Co wspólnego mają Nobel i studentka z Trójmiasta?

4 grudnia 2012 (artykuł sprzed 8 lat)
mak

Ilona Zielkowska studiuje na III roku politologii na Uniwersytecie Gdańskimi i choć jeszcze kilka dni temu nie miała nic wspólnego z noblistami, dziś już wie, że najbliższy poniedziałek spędzi w ich gronie.



Nagroda Nobla nigdy nie śniła się Ilonie Zielkowskiej, studentce, która w tym roku będzie bronić pracy licencjackiej z politologii, a marzy o tym, by zostać dyplomatą lub dziennikarzem. Jednak przypadek w połączeniu z celnym pomysłem zdziałał cuda. Zaczęło się od podesłanego przez znajomych linku do unijnego konkursu poświęconemu pokojowi w Europie, uczestnictwo w którym jednak postanowiła odłożyć. Na głowie miała wyjazd do Oslo, na który kupiła już bilet. Na miejscu odwiedziła m.in. Nobel Peace Center, nie przeczuwając, że wkrótce przyjedzie tam nie w roli turystki, a jako gość. Ale zanim to nastąpiło, wróciła do Gdańska i zdecydowała się jednak wziąć udział w konkursie i w regulaminowych 120 znakach opisała, czym dla niej jest pokój w Europie.

Tym, co kojarzyło jej się z tematem pokoju było powietrze, więc napisała, że pokój jest jak powietrze, bez którego nie można żyć, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, dopóki go nam nie zabraknie. I wygrała, pokonując ponad 5 tysięcy osób z 33 państw.

- Tak jak wiele rzeczy w życiu, tak i teraz jest to trochę kwestią przypadku - mówi Ilona Zielkowska. - Dowiedziałam się o konkursie od znajomych i zdecydowałam wysłać swoją pracę, choć przyznam, że zrobiłam to w ostatniej chwili. Okazało się jednak, że moja praca została doceniona przez jury i znalazłam się w gronie laureatów, którzy pojadą do Oslo na ceremonię wręczenia UE Pokojowej Nagrody Nobla. To dla mnie oczywiście wielka radość i czuję się wyróżniona.

Główną nagrodą były jednak nie pieniądze czy drogi laptop, ale wyjazd na ceremonię wręczenia UE Pokojowej Nagrody Nobla. - Taka nagroda cieszy mnie bardziej, niż gdyby miały być to pieniądze czy jakiś sprzęt. To niesamowite, że będę mogła wziąć udział w tej ceremonii - mówi laureatka. - Jeszcze nie wiem, jak będzie wyglądać program wyjazdu, ale niewykluczone, że będzie szansa na porozmawianie z laureatami.

10 grudnia wraz kilkoma pozostałymi zwycięzcami konkursu oraz przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej będzie uczestniczyć w uroczystości wręczenia UE Pokojowej Nagrody Nobla. I choć sama ceremonia jej nie przeraża, martwi ją jedno. - Nie mam pojęcia, w co się na taką uroczystość ubrać. Oficjalnie, elegancko, czy wypada trochę luźniej? - zastanawia się Zielkowska.

mak