stat

Ich hala sportowa grozi zawaleniem. Remont? Za dwa lata albo i dłużej

29 marca 2018 (artykuł sprzed 1 roku)
Wioleta Stolarska

Uczniowie Zespołu Szkół Morskich w Nowym Porcie od kilku miesięcy nie mogą korzystać z sali sportowej bo ta, decyzją inspektora nadzoru budowlanego została zamknięta, gdyż zagraża bezpieczeństwu. Wszystko przez szklaną ścianę, która dosłownie sypie się na parkiet. - Hala była naszym dużym atutem, teraz potrzebna jest jednak gruntowna przebudowa. Niestety, jak usłyszeliśmy, pieniędzy nie ma i długo nie będzie - mówi Hanna Szkodo, dyrektor placówki.



Salę sportową przy ul. Wyzwolenia 8 zobacz na mapie Gdańska w Zespole Szkół Morskich Im. Bohaterskich Obrońców Westerplatte wybudowano w 1993 roku, fundatorem był wówczas Zarząd Portu Gdańsk.

- Tak naprawdę sala jest stosunkowo młodym obiektem, bardzo o nią dbaliśmy. Jest ładny parkiet, była naszym atutem - mówi Hanna Szkodo, dyrektor ZSM.
Uczniowie nie korzystają z niej już od początku roku szkolnego, wtedy inspektor nadzoru budowlanego stwierdził, że zagraża ona bezpieczeństwu i sala została wyłączona z użytku.

- Problemem jest to, że ściana, która jest cała przeszklona, po prostu zaczęła się dosłownie sypać na parkiet - dodaje Szkodo.

"W zdrowym ciele zdrowy duch"



Z sali sportowej przy ZSM korzystało wiele osób, nie tylko uczniowie placówki - a to aż 600 osób, ale też dzielnicowe kluby sportowe, organizowano tu również miejskie rozgrywki sportowe.

- Teraz wszyscy ubolewają, bo choć mamy piękne boisko, to nie zawsze są odpowiednie warunki, żeby z niego skorzystać. Mamy jeszcze malutką salę sportową, którą czasem wykorzystujemy na lekcje wychowania fizycznego, ale ona służy też do innych wydarzeń, np. ostatnio organizowane było święto liczby pi, przeprowadzamy tam również konkursy, wtedy na czas uroczystości i przygotowań do nich nie można z niej korzystać - wyjaśnia Szkodo.
Z kolei zajęcia wychowania fizycznego odbywają się albo właśnie na małej salce, albo w klasach, jeśli jest ładna pogoda, nie pada deszcz ani śnieg, uczniowie korzystają z boiska.

- Kupiliśmy też kijki, wysłaliśmy nauczycielki na szkolenie i na zajęciach sportowych dziewczęta chodzą z kijkami na plażę. Radzimy sobie jakoś, ale łatwo nie jest. Zawsze powtarzam, że w zdrowym ciele zdrowy duch i tym bardziej szkoda mi tego, że nasi uczniowie nie mogą trenować tak, jak tego potrzebują, po odpowiednim wysiłku od razu jest inna chęć do życia i nauki - przekonuje dyrektorka placówki.

Szanse na remont minimalne, bo środków nie ma nawet na dokumentację



Niestety nie wiadomo jeszcze jak kosztowna byłaby przebudowa sali, żeby to oszacować niezbędne jest przygotowanie ekspertyzy i przygotowanie dokumentacji, a na to pieniędzy nie ma.

- W tym roku szanse na realizację choćby dokumentacji technicznej przebudowy sali są minimalne - przyznaje Marcin Dawidowski, dyrektor Wydziału Programów Rozwojowych. - W czerwcu będziemy weryfikować listę priorytetowych inwestycji na 2019 r. i wówczas być może, ale nie mogę tego przesądzić takie środki zabezpieczymy. Obecnie dużą część nakładów przeznaczamy na dostosowanie placówek do reformy edukacji, dlatego tego typu inwestycje mocno wyhamowały. Nie ukrywam, że szanse na szybszą przebudowę sali wzrosną, jeśli szkoła znalazłaby prywatnego partnera, który zadeklarowałby pokrycie kosztów dokumentacji. W partnerstwie publiczno-prywatnym inwestycja mogłaby się rozpocząć nawet w 2019 r. - wyjaśnia.
Komisja Sportu Rady Miasta złożyła wniosek do prezydenta o "priorytetowe zagospodarowanie środków w budżecie na projekt modernizacji hali".