stat

MEN: Reformę edukacji przeprowadzimy zgodnie z planem

7 listopada 2016 (artykuł sprzed 3 lat)
Elżbieta Michalak-Witkowska
Najnowszy artukuł na ten temat

Nauczyciele pokazują swoje zarobki i żądają odwołania minister edukacji

Sejm odrzucił w piątek wniosek o odwołanie minister Anny Zalewskiej. Wszystko wskazuje na to, że reforma edukacji zostanie przeprowadzona. - Nie będzie żadnych przesunięć, reformę wprowadzamy zgodnie z harmonogramem. Ustawa wejdzie w życie z początkiem stycznia - mówi Justyna Sadlak z biura prasowego Ministerstwa Edukacji Narodowej.



W piątek, 5 listopada, Sejm odrzucił wniosek PO o odwołanie minister Anny Zalewskiej, oskarżonej m.in. o prowadzenie chaotycznej i nieprzemyślanej polityki oświatowej i działanie na szkodę zarówno uczniów i nauczycieli, jak i samorządów.

Reforma edukacji, bardzo krytykowana w środowisku opozycji, zostanie przeprowadzona, a pierwsze zmiany uczniowie i nauczyciele odczują już we wrześniu 2017 r.

- Nie będzie żadnych przesunięć w reformie, wprowadzamy ją zgodnie z harmonogramem - zapewnia Justyna Sadlak z MEN. - We wtorek projekty ustaw będą przyjmowane przez Radę Ministrów i dalej zostaną skierowane do prac parlamentarnych. Ustawa wejdzie w życie w styczniu.
Zobacz projekt ustawy przedstawiony przez rząd

"Za wcześnie, by rozmawiać o szczegółach"

Samorządy mają pięć lat na to, by dostosować się do reformy i wprowadzić do systemu edukacyjnego nowe typy szkół. Zapytaliśmy je o to, jak przygotowują się do tego zadania, jednak nie otrzymaliśmy jasnej odpowiedzi. Zarówno Gdańsk, jak i Sopot twierdzą, że jest jeszcze za wcześnie na rozmowy o szczegółach.

- Na ten moment nie ma ani ustawy, ani tym bardziej rozporządzeń wykonawczych dotyczących zmian w systemie edukacji. Nie ma także podstaw programowych, które bezpośrednio przekładają się na etatyzację - mówi Olimpia Schneider z biura prasowego Urzędu Miasta w Gdańsku. - Zgodnie z deklaracjami prezydenta miasta przygotowaliśmy szacunkowy harmonogram i zakres działań w kwestii przygotowania się do wdrożenia zmian systemowych, a teraz czekamy na finalne dokumenty.
Wydział Oświaty sopockiego magistratu przekonuje, że nieustająco przygotowuje się do reformy, ale na razie nie może zdradzić żadnych szczegółów - najpierw muszą one trafić do dyrektorów i nauczycieli.

- Jednoznaczne decyzje w sprawie nowej sieci szkół i planowanych przekształceń organizacyjnych jednostek zostaną przedstawione wówczas, gdy wejdą w życie przepisy prawne w tym zakresie - podkreśla Piotr Płocki, naczelnik Wydziału Oświaty Urzędu Miasta w Sopocie.
Gdynia niestety nie wzięła udziału w dyskusji - nie otrzymaliśmy odpowiedzi na zadane pytania dotyczące reformy.

Swoją opinię w sprawie planowanych zmian w systemie edukacji wydała kilka dni temu Pomorska Rada Oświatowa, reprezentująca różne instytucje i środowiska z Pomorza, m.in. szkoły, uczniów, rodziców, nauczycieli oraz dyrektorów, jednostki samorządu terytorialnego każdego szczebla. Jej przewodniczącym był Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego.

- Pomorska Rada Oświatowa negatywnie opiniuje założenia zmian w systemie oświaty przedłożone przez Ministerstwo Edukacji Narodowej - czytamy w oświadczeniu. - Brak jest odpowiedzi na fundamentalne pytanie: dlaczego oraz w jakim celu z taką determinacją dąży się do dokonania zasadniczych zmian w obecnie funkcjonującym systemie oświaty. Brak jest merytorycznego uzasadnienia zmiany struktury szkolnej, w szczególności likwidacji gimnazjum. Niewłaściwe jest też tempo wprowadzania zmian. Powinny być one poprzedzone rzetelną analizą sytuacji na poszczególnych etapach ich wdrażania, w tym konsekwencji dla uczniów, rodziców oraz nauczycieli wynikających między innymi ze zmiany sieci szkolnej. (...)
Przeczytaj pełne stanowisko Pomorskiej Rady Oświatowej (pdf)

Pomorska kurator oświaty zapewnia, że samorządy pracują już nad nową siecią szkół. W chwili gdy ta powstanie, podlegać będzie opinii kuratora.

- Kurator oświaty opiniuje projekt uchwały w sprawie dostosowania sieci szkół do nowego ustroju szkolnego w ciągu 21 dni od dnia jej otrzymania. Opinia taka jest wiążąca i nie służy od niej zażalenie, a zawiera w szczególności ocenę zgodności z prawem rozwiązań zaproponowanych w projekcie uchwały oraz ocenę w zakresie zapewnienia przez jednostki samorządu terytorialnego możliwości realizacji obowiązku szkolnego i obowiązku nauki dzieci i młodzieży zamieszkałej na terenie danego powiatu - tłumaczy Monika Kończyk, pomorski kurator oświaty.
Podzielone opinie o reformie wśród dyrektorów

Jakie nastroje panują w trójmiejskich szkołach i co mówi się o reformie w środowisku dyrektorów i nauczycieli? Zdania są podzielone, choć w ocenie działań rządu i ministerstwa da się zauważyć wspólny mianownik: szybkie tempo wprowadzanych zmian i chaos, jaki temu towarzyszy.

- Wszyscy martwimy się tym, że reforma wprowadzana jest tak chaotycznie i że nie mamy konkretnej wiedzy na temat tego, jak dokładnie ma się odbywać wprowadzanie jej w życie - mówi Mariola Cyranek, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 81 w Gdańsku. - Dzieci są zagubione, szóstoklasiści boją się zmian, myśleli, że pójdą już do gimnazjum, a tu jednak nie. I choć próbujemy znaleźć z miastem jakieś wyjścia, to bardzo martwimy się o to, czy wszyscy nauczyciele będą mieli pracę, czy wszyscy dyrektorzy będą dyrektorami, czy będą przeprowadzane konkursy, ale na razie nikt nie jest w stanie na te pytania odpowiedzieć. A brak odpowiedzi rodzi brak poczucia bezpieczeństwa.
- Moim zdaniem idea reformy jest słuszna, bo pomimo niewskazanego pośpiechu w jej wprowadzaniu i ogromnego oporu wśród opozycji, ma dużo plusów, choć fakt, jest niedopracowana - mówi dyrektor jednej ze szkół podstawowych w Gdyni. - Wotum w sprawie odwołania minister uzasadniane było właśnie tym, że wszystko robione jest pospiesznie, że specjaliści nie zdążą przygotować nowych podstaw programowych, nowych podręczników. To prawda, ale przecież każdy nauczyciel i dyrektor pamięta, że przez ostatnie pięć lat co chwilę zmieniano podstawę programową, z podręcznikami też były problemy, więc to nic nowego. Warto podkreślić, że choć nie lubimy zmian, to nie pierwsza i nie ostatnia w edukacji i jak zawsze samorządy oraz szkoły będą starały się zrobić wszystko, by ich skutków nie odczuli uczniowie.
Likwidacja gimnazjów i wprowadzenie ośmioletniej szkoły podstawowej nasuwa pytanie, szczególnie w przypadku najbardziej przeludnionych szkół podstawowych, jak poradzą sobie lokalowo z dwoma kolejnymi rocznikami. Okazuje się, że dla niektórych dużych placówek reforma jest szansą na polepszenie warunków do nauki.

- Likwidacja Gimnazjum nr 33 w Osowej spowoduje uwolnienie budynku, który będziemy mogli wykorzystać na potrzeby naszej szkoły - mówi Mariola Cyranek, dyrektor SP 81. - Wstępne rozmowy z miastem na ten temat już się odbyły, choć konkretów jeszcze nie ma. Musimy znaleźć jakieś najmniej bolesne wyjście. Myślę jednak, że lokalowe warunki w naszej szkole się poprawią, ale jak to będzie przeprowadzone strukturalnie, na razie nie wiadomo.

A co z małymi szkołami? Czy pomieszczą w swoim budynku osiem klas?

- Nasza szkoła ma długoletnią tradycję, od 65 lat jesteśmy właśnie szkołą podstawową. Do 2000 r. prowadziliśmy z powodzeniem osiem klas i teraz także się pomieścimy - przekonuje Anna Listewnik, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 57 w Gdańsku. - Dalej będziemy skupiać się na swojej pracy, na tym, by wspierać wszechstronny rozwój każdego dziecka, a przy tym w miłej, rodzinnej atmosferze dbać o to, by nasi uczniowie zdobywali wiedzę w atrakcyjnej formie.
Gorący czas dla wydawnictw

Reforma edukacji, z którą do szkół wejdą zmiany programowe, niesie za sobą także konieczność wymiany podręczników. Dalej będą one finansowane z budżetu państwa. Co istotne, od 2017 r. nauczyciel znów będzie miał prawo wyboru podręcznika.

- Podręczniki dalej będą finansowane z budżetu państwa, w tej kwestii nic się nie zmieni - informuje Justyna Sadlak. - Dodatkowo od 2017 r. nauczyciel, który będzie pracował z dzieckiem w kl. 1 szkoły podstawowej będzie mógł wybrać sobie podręcznik i książkę z rynku, za co płaci ministerstwo. Nie będzie to "Nasz Elementarz", rezygnujemy z niego. Oczywiście dziecko, które będzie w drugiej i trzeciej klasie, i które zaczęło już korzystać z "Naszego Elementarza", dokończy z nim edukację.
Podstawy programowe do kl. 1 szkoły podstawowej mają być opublikowane do końca listopada. Od tego czasu wydawnictwa mogą zaczynać pracę nad podręcznikami.

- Przygotowanie dobrego podręcznika zajmuje zazwyczaj około 1,5 roku, więc czasu będzie bardzo mało, zaledwie kilka miesięcy. Liczymy na to, że zostaną uproszczone procedury dopuszczania podręczników do użytku szkolnego. Obecnie ten proces trwa około trzech miesięcy, więc nowe podręczniki musiałyby zostać oddane do recenzji już w marcu - mówi Paweł Mazur, rzecznik Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego. - Oczywiście przy olbrzymiej mobilizacji zdążymy przygotować na przyszły rok szkolny nowe podręcznik i zeszyty ćwiczeń, choć będzie to zadanie niezwykle trudne. Zwłaszcza dla naszego wydawnictwa, w którym książki przygotowuje się niezwykle starannie i z dużą pieczołowitością.
Od 2017 r., poza klasami pierwszymi szkół podstawowych, dotacja na zakup ćwiczeń i podręczników będzie udzielana także uczniom klasy czwartej i siódmej. W 2018 r. obejmie ona dalsze roczniki, tj. uczniów klas drugich, piątych i ósmych, a w roku 2019 także klas trzecich i szóstych.

Najważniejsza plany i założenia reformy według MEN

  • 8-letnie podstawówki i likwidacja gimnazjów, czyli zmiana ustroju szkolnictwa:

Reforma zakłada wprowadzenie 8-letniej szkoły podstawowej i wygaszanie gimnazjów. Dodatkowo ustrój szkolny z obecnego systemu 3-letniego liceum ogólnokształcącego, 4-letniego technikum i 3-letniej zasadniczej szkoły zawodowej ulegnie przekształceniu w: 4-letnie liceum ogólnokształcące i 5-letnie technikum. W strukturze szkolnictwa znajdzie się też 3-letnia branżowa szkoła I stopnia, 3-letnia szkoła specjalna przysposabiającą do pracy, 2-letnia branżowa szkoła II stopnia i szkoła policealna.

Pierwsze zmiany rozpoczną się od roku szkolnego 2017/2018 - kiedy to dzisiejsi szóstoklasiści zamiast do pierwszej klasy gimnazjum pójdą do siódmej klasy szkoły podstawowej. Od roku szkolnego 2022-2023 zaistnieć ma już nowy stan rzeczy - samorządy dostały od ministerstwa pięć lat na dostosowanie sieci szkół.

  • Przekształcanie szkół i wykorzystanie budynków po gimnazjach

MEN zaproponowało kilka możliwości przekształcania szkół, dając samorządom wolną rękę. I tak, zespół szkół, w skład którego wchodzi dotychczasowa 6-letnia szkoła podstawowa i dotychczasowe gimnazjum stanie się z mocy prawa 8-letnią szkołą podstawową. Gimnazja samodzielnie działające mogą być przekształcone w szkołę podstawową, w liceum, technikum, branżową szkołę lub zostać włączone do któregoś z nowo powstałych typów szkół.

- Decyzja co do formy i czasu przekształcenia gimnazjum albo jego włączenia do innej szkoły należeć będzie do kompetencji samorządu prowadzącego gimnazjum, osoby prawnej niebędącej jednostką samorządu terytorialnego lub osoby fizycznej prowadzącej dotychczasowe publiczne lub niepubliczne gimnazjum - czytamy na stronie MEN.
  • Finansowanie reformy i większa subwencja dla gmin

W 2017 r. samorządy będą miały większe wydatki w związku z wprowadzeniem siódmej klasy szkoły podstawowej. Ministerstwo jednak zobowiązało się do zwiększenia wydatków na ten cel.

- Prognozujemy, że wydatki na zwiększoną liczbę oddziałów klas siódmych wyniosą 66 mln zł. Takie kwoty zapewniamy w subwencji - mówi Justyna Sadlak z MEN. - W 2017 r. w subwencji dysponujemy kwotą około 300 mln zł dla samorządów na dostosowanie szkół do reformy, m.in. na wyposażenie pracowni, zakup krzeseł, ławek, modernizację toalet. Dodatkowo planujemy corocznie pieniądze dla samorządów na te zadania z rezerwy 0,4 proc. subwencji oświatowej. Rocznie kwota tej rezerwy wynosi około 168 mln zł każdego roku. Dodatkowo w projekcie budżetu na rok 2017, subwencja oświatowa wzrosła w stosunku do roku 2016 o 413 mln zł. Pieniądze te pokryją waloryzację wynagrodzeń nauczycieli.
  • Co z kumulacją roczników?

Zdaniem MEN nie będzie możliwości, by w jednym czasie doszło do kumulacji roczników.

- W roku szkolnym 2019/2020 liczba uczniów wzrośnie do 641 tys. Wtedy naukę w 3-letnim liceum rozpocznie ostatni rocznik gimnazjalistów, a w 4-letnim liceum pierwsi absolwenci 8-klasowej szkoły podstawowej. Obie grupy uczniów będą jednak realizowały odrębne programy nauczania i nie będą mogły spotkać się w tej samej klasie - czytamy na stronie MEN. - Każda z tych grup uczniów przystąpi do matury po 12 latach nauki (6+3+3 lub 8+4). Uczniowie ci nie będą także rywalizować w rekrutacji na studia, bo w 2022 roku absolwentami liceum będą uczniowie z rocznika 2003 i 2004 (sześciolatki), czyli dzieci, które w obecnym roku szkolnym ukończyły klasę VI szkoły podstawowej, a w 2023 z rocznika 2004 i 2005 (sześciolatki), które w tym roku szkolnym ukończyły klasę V szkoły podstawowej.
  • Egzamin ósmoklasisty i matura

Po zakończeniu ośmioletniej szkoły podstawowej uczniowie będą pisać obowiązkowy sprawdzian, z którego wyniki będą jednym z kryteriów rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Pierwszy sprawdzian przeprowadzany zostanie w roku szkolnym 2018/2019. Jeśli chodzi o zakres, w latach szkolnych 2018/2019, 2019/2020, 2020/2021 egzamin ten przeprowadzany będzie z trzech obowiązkowych przedmiotów: języka polskiego, języka obcego nowożytnego (którego uczy się w szkole w ramach obowiązkowych zajęć edukacyjnych) i matematyki. Natomiast od roku szkolnego 2021/2022 do przedmiotów obowiązkowych dołączy także jeden z przedmiotów do wyboru: biologia, chemia, fizyka, geografia lub historia.

Egzamin maturalny także, jak do tej pory, będzie obowiązkowy. Projekt ustawy wprowadza próg zdawalności (na poziomie 30 proc. możliwych do uzyskania punktów) egzaminu maturalnego z jednego przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym. Obecnie absolwenci mają obowiązek przystąpienia do egzaminu maturalnego z co najmniej jednego przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym, ale nie jest określony próg zdawalności, czyli nieistotny jest wynik.

Świadectwo dojrzałości otrzyma absolwent, który przystąpił do egzaminu maturalnego z przedmiotów obowiązkowych oraz jednego wybranego przedmiotu dodatkowego i z każdego z nich uzyskał co najmniej 30 proc. możliwych do uzyskania punktów.

Egzamin maturalny dla absolwentów liceum ogólnokształcącego po raz pierwszy przeprowadzony będzie od roku szkolnego 2022/2023, egzamin maturalny dla absolwentów technikum - od roku szkolnego 2023/2024, a egzamin maturalny dla absolwentów branżowej szkoły II stopnia, którzy ukończyli kształcenie w branżowej szkole I stopnia jako absolwenci 8-letniej szkoły podstawowej, od roku szkolnego 2023/2024.

Więcej informacji można znaleźć na stronie MEN.
Jak oceniasz nadchodzącą reformę edukacji?
25%

bardzo dobrze, założenia słuszne, na pewno wiele zmieni się w szkolnictwie na plus

15%

idea jest słuszna, ale nie rozumiem, po co ten pośpiech

4%

średnio, obecny system jak dla mnie działa baz zarzutów

56%

źle - nie zgadzam się z założeniami, to niepotrzebne zmiany i wyrzucanie pieniędzy w błoto

zakończona

łącznie głosów: 524