Gdańsk podsumowuje dwa lata zmian w edukacji

15 października 2020, 15:30
Ewelina Oleksy

Co przez dwa lata zrobiono w obszarze edukacji i polityki społecznej w Gdańsku? Władze miasta w czwartek, 15 października, zdały pierwszy z raportów dotyczący tego, co zmieniło się od czasu wyborów samorządowych z 2018 r. Do porażek zaliczono m.in. tempo powstawania nowych żłobków. Opozycja widzi ich jednak więcej.



Czwartkowe spotkanie z dziennikarzami to pierwsze z zaplanowanego cyklu pięciu spotkań, na których władze Gdańska będą zdawać raport z dwóch ostatnich lat trwającej właśnie kadencji.

Na pierwszy ogień poszło podsumowanie obszaru edukacji i polityki społecznej.

- Najważniejsze motto, które przyświeca nam w codziennej pracy, to trzy rzeczy: innowacje, współpraca i budowa społeczeństwa niewykluczającego nikogo. Gdańsk jest miejscem dla każdego. Wszystkie nasze działania w sferze edukacji, polityki społecznej czy inwestycyjnej służą takiej wizji miasta, miasta dla każdego - stwierdziła na początku Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.
Poinformowała, że wydatki w budżecie miasta na ten rok to 4,5 mld zł, z czego niemal 24 proc. to wydatki związane z edukacją, a niemal 19 proc. - z polityką społeczną.

- To w sumie ponad miliard złotych. Jedyna sfera życia miasta, w której wydatki nie mogły być przycięte, to edukacja i sprawy społeczne. Musimy zdecydować, czego innego nie zrobimy, żeby dopłacić do wydatków oświatowych - zaznaczyła.
Czytaj też: Duże zmiany w "covidowym" budżecie Gdańska

Dulkiewicz wymieniła najważniejsze inwestycje z działki oświatowej i społecznej w ciągu ostatnich dwóch lat.

Wśród nich są:
Nowa szkoła na Jasieniu z lotu ptaka. Film z 2019 r.

Miasto zadowolone z efektów bonu żłobkowego i programu in vitro



Wiceprezydent Piotr Kowalczuk poinformował, że dotychczas z bonu żłobkowego skorzystało 1,5 tys. rodziców, a więc i 1,5 tys. maluchów. Miasto wydało na ten cel już 3,3 mln zł.

- W ciągu ostatnich dwóch lat przeznaczyliśmy też 3 mln zł na komputery, które trafiły do gdańskich uczniów. Coś z czego jesteśmy bardzo dumni to program dofinansowania in vitro. Najbardziej dumni powinni być jednak rodzice, bo dzięki wsparciu z tego programu urodziło się już 272 dzieci i bardzo się cieszymy, że są razem z nami - powiedział Kowalczuk.

Co w kolejnych trzech latach kadencji?



Kadencja samorządu trwa pięć lat. Pozostały więc jeszcze trzy. Jakie plany w zakresie oświaty i polityki społecznej mają na ten czas władze miasta?

  • budowa sześciu nowych żłobków i dwóch szkół
  • uzupełnianie brakujących miejsc w przedszkolach publicznych
  • uruchomienie nowej poradni psychologiczno-pedagogicznej na południu Gdańska
  • dalsze doposażanie szkół w sprzęt komputerowy

- Przed nami kolejne trzy lata. Łączy nas Gdańsk i to hasło będzie nam przyświecać każdego dnia. Będziemy kontynuować działalność Rady ds. Równego Traktowania oraz Rady Imigrantów i Imigrantek. Zawsze można powiedzieć, że różne rzeczy można robić lepiej, ale sfera społeczna nigdy nie jest projektem skończonym. Chcemy być coraz lepsi - powiedziała Dulkiewicz.

Co się nie udało? Program szczepień HPV i nowe żłobki



Wśród rzeczy, których mimo zapowiedzi i obietnic wyborczych, nie udało się zrealizować, władze Gdańska wymieniły program szczepień przeciwko HPV.

Są na to zarezerwowane pieniądze w budżecie miasta, ale nie ma szczepionek na rynku.

Czytaj więcej: Brakuje szczepionek przeciwko HPV. Gdański program wciąż nie ruszył

Na nasze pytanie o porażki tej kadencji odpowiedział wiceprezydent Kowalczuk. Zaliczył do nich niewywiązanie się z obietnicy budowy 18 żłobków w dwa lata.

Żłobki w Trójmieście


- Budowa nowych żłobków idzie wolniej, niż planowaliśmy. Wiemy, że czas ich powstawania powinien być szybszy, więc gdyby szefowa chciała nas za coś zganić, to za to by mogła. Ale bon żłobkowy jest bajpasem, a inwestycje trwają. Wierzę, że maluchy szybko znajdą się w nowych żłobkach - powiedział Kowalczuk.

Jak trwającą kadencję prezydent ocenia opozycja?



O podsumowanie dotychczasowych rządów Aleksandry Dulkiewicz poprosiliśmy Kazimierza Koralewskiego, przewodniczącego opozycyjnego Klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska.

- Na przestrzeni ostatnich lat często ostro spieraliśmy się o kwestie doktrynalne oraz opóźnienia inwestycji. Minusem Aleksandry Dulkiewicz jest to, że angażuje się politycznie i wciąga w to cały samorząd, który wchodzi w spór polityczny z rządem, a ten spór nie ma nic wspólnego z dbaniem o dobrobyt mieszkańców. Mimo to drugą ręką podpisywała prośby o różnego rodzaju dofinansowania i udawało się w tej sprawie znaleźć porozumienie z decydentami. Dialog w kwestii potrzeb Gdańska nie przebijał się, bo miało to klimat zbijania kapitału politycznego a nie merytorycznej dyskusji- komentuje Koralewski.
Czytaj też: "Oceniam się na czwórkę". Rozmowa z prezydent Gdańska

Jego zdaniem ta kadencja to też "wielki blamaż, jeśli chodzi o prowadzenie polityki historycznej."

- Czy w sprawie Westerplatte, czy innych uroczystości, prezydent starała się wypowiedzieć jakieś kwestie dla Polaków mało zrozumiałe i naraziła się przez te lata na przydomek "opcji niemieckiej", reprezentowania cudzych interesów w Gdańsku. Myślę, że niepotrzebnie sprowadziła swoją politykę prezydencką do chodzenia po linie, z której łatwo się poślizgnąć i spaść - dodaje szef Klubu PiS.
Jak oceniasz rządy prezydent Gdańska?
12%

bardzo dobrze

11%

dobrze

8%

dostatecznie

21%

kiepsko

48%

bardzo źle

zakończona

łącznie głosów: 1008