stat

Remonty w gdyńskich szkołach utrudniają naukę

5 września 2018, 14:00
Ewa Palińska

Choć w poniedziałek zainaugurowano rok szkolny, kilka gdyńskich placówek nie jest gotowych na podjęcie uczniów i prowadzenie zajęć zgodnie z planem. W szkołach trwają prace remontowe, konserwacyjne czy wykończeniowe, a uczniowie, zamiast na lekcjach, spędzają czas na zajęciach integracyjnych. Miasto informuje, że dzieciom (wbrew obawom rodziców) nie zagraża żadne niebezpieczeństwo, a prace remontowe, głównie te związane z termomodernizacją, mają się zakończyć w listopadzie.



Wycieczka, wyjście do kina, muzeum czy zabawy w plenerze zamiast nauki to dla wielu dzieci wymarzone rozpoczęcie roku szkolnego. Ich rodzice nie podzielają jednak tego entuzjazmu. I nie chodzi tu wyłącznie o "luźny" charakter zajęć, a przede wszystkim o stan techniczny szkół, w których od września miały rozpocząć naukę ich pociechy.

Kino zamiast lekcji?



- W Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 2 w Gdyni przy ul. Leopolda Staffa ze względu na trwające prace remontowe, które miały być przeprowadzone w wakacje, cała szkoła jest wyłączona z użytku - napisał do naszej redakcji zaniepokojony rodzic jednego z uczniów. - Dzieci przez minimum dwa tygodnie nie będą miały zajęć w szkole, ponieważ budynek szkoły się do tego nie nadaje.
- W szkole nie zakończono remontów i nie ma w niej miejsca dla dzieci. Zmusza się więc rodziców do płacenia, aby dzieciom w jakimś minimalnym stopniu zapełnić dzień - dodaje Kamil, ojciec ucznia placówki przy ul. Staffa. - Atrakcje, które się im serwuje mogą mieć miejsce na zakończenie roku, jako wstęp do wakacji, a nie na początku roku, kiedy dzieci takich atrakcji miały w czasie wakacji pełno. Ciekawe, co szkoła wymyśli, jeśli rodzice się zbuntują i powiedzą, że szkoła ma zapewnić dzieciom zajęcia alternatywne do wyjazdów. Nauczyciele zabiorą dzieci do pobliskiego lasu na grzyby?
Kamil prezentuje również plan lekcji na bieżący tydzień:

  • wtorek 4.09 - wyjście do kina: 12 zł

  • środa 5.09 - wyjazd integracyjny: 60 zł

  • czwartek 6.09- wyjście do muzeum : 6 zł

  • piątek 7.09 - wyjście na plażę



Dyrekcja szkoły odpiera zarzuty informując, że zajęcia dla części klas odbywają się planowo, a atrakcje organizowane poza jej murami z reguły są bezpłatne.

- Część pomieszczeń została przygotowana do użytku w pełni i odebrana przez komisję BHP. Otrzymaliśmy pisemne oświadczenie od wykonawców, że oddane przestrzenie są bezpieczne dla zdrowia i życia uczniów - informuje Anna Wilczyńska, dyrektor ZSP nr 2 w Gdyni. - W szkole w dniu dzisiejszym zajęcia miało 15 klas oraz wszystkie oddziały przedszkolne. Część klas miała zaplanowane lekcje w terenie, które zorganizowane były bezpłatnie (muzea i inne). Młodzież, która wybrała się na film "Dywizjon 303", płaciła za bilet 12 zł. Nadmieniam, że stałą praktyką i obyczajem szkolnym jest, że zajęcia, wyjścia, wycieczki są planowane na wrzesień. Skomasowaliśmy ich ilość w pierwszych dwóch tygodniach, aby przyspieszyć remont. Dalsze prace nie powinny zakłócić przebiegu procesu edukacyjnego, gdyż będą prowadzone po zajęciach i w weekendy. Nadmienię, że zawarta przez miasto umowa na elewację kończy się w listopadzie.

Korzystając z uprzejmości sąsiedniej placówki



W podobnej sytuacji są uczniowie Szkoły Podstawowej nr 21. Jeszcze kilka dni temu istniała obawa, że lekcje zostaną przesunięte co najmniej o tydzień. Rok szkolny udało się jednak rozpocząć o czasie, posiłkując się gościnnością Wojewódzkiego Zespołu Szkół Policealnych na ulicy Żeromskiego 31 zobacz na mapie Gdańska oraz licznymi zajęciami organizowanymi poza murami macierzystej placówki. Dzieci mają też zapewnioną pełnowymiarową opiekę szkolnej świetlicy.

Szkoła pozostaje cały czas w kontakcie z rodzicami, prezentując bieżący harmonogram zajęć m. in. w mediach społecznościowych.


Chcesz zobaczyć więcej? Kliknij tutaj.


Choć zaproponowane przez szkołę rozwiązania wydają się optymalne, nie wszyscy rodzice podeszli do nich ze zrozumieniem.

- Szkoła przypomina wielki plac budowy, a dzieci muszą chodzić na lekcje do innej placówki - skarży się Karolina, mama jednego z uczniów klasy czwartej. - Dziś, dla przykładu, zebrane przed szkołą dzieci miała odebrać wychowawczyni, aby zaprowadzić je na lekcje do szkoły przy ul. Żeromskiego. Niestety, nie zjawiła się i dzieci kilkadziesiąt minut czekały pod szkołą pozostawione bez opieki.
Są jednak i tacy, którym obecny stan rzeczy nie przeszkadza.

- Dzieci mają zapewnioną opiekę świetlicy, odwiedziły (za darmo) Muzeum Emigracji, a jeśli przejdą się kilkaset metrów na lekcje do innej szkoły, krzywda im się nie stanie - mówi Olga, mama ucznia klasy szóstej. - Szkoła na bieżąco informuje nas o sytuacji "na froncie", te informacje my sami - rodzice, przekazujemy sobie za pomocą komunikatorów czy portali społecznościowych. Sytuacja jest może mało komfortowa, ale dzięki staraniom dyrekcji jak najbardziej do zniesienia.

Koniec remontów w listopadzie



Miasto Gdynia zapewnia, że szkoły działają zgodnie z przepisami, dzieciom nie zagraża żadne niebezpieczeństwo, a prace remontowe, zgodnie ze zobowiązaniami wykonawców, mają się zakończyć w listopadzie.

- Nauka w obu szkołach zaczęła się zgodnie z przepisami oświatowymi, ale częściowo nie w samym budynku, co było planowane - zapewnia Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni. - Dziś rano przeprowadziliśmy kolejną już kontrolę w SP nr 21. Nasi inspektorzy stwierdzili, że warunki, jakie panują w szkole stwarzają zagrożenie, że harmonogram ulegnie zmianie i szkoła nie będzie gotowa w ustalonym terminie. Ustaliliśmy zatem, by nie czekać na opóźnienie i już dzisiaj wdrażamy zaplanowane rozwiązanie zastępcze, czyli od dziś zajęcia prowadzone będą w pobliskim budynku oświatowym - Wojewódzkim Zespole Szkół Policealnych przy ul. Żeromskiego, gdzie wszystkie normy są spełnione i zachowane zasady bezpieczeństwa. W pozostałych placówkach, także tych, w których planowo jeszcze trwają prace związane z termomodernizacją (zakończyć się mają w listopadzie), zajęcia odbywają się w taki sposób, by dzieci były bezpieczne i nie były narażone na uciążliwości związane z modernizacją budynku.
Warto nadmienić, że przeciągające się na wrzesień remonty szkół to nie wyjątek, a norma. Wystarczy wspomnieć nasz artykuł sprzed trzech lat, gdzie mieliśmy do czynienia z analogiczną sytuacją.
Czy utrzymujesz kontakt ze znajomymi ze szkoły podstawowej?
12%

tak, z wieloma

36%

z nielicznymi

52%

nie, z nikim

łącznie głosów: 265