Trójmiejskie szkoły gotowe do powrotu. Jak będzie wyglądał?

27 sierpnia 2020, 14:00
Wioleta Stolarska
Najnowszy artukuł na ten temat

Premier Mateusz Morawiecki: wdrażamy tarczę 2.0. To 35 mld zł dla firm

Maseczki i przyłbice dla uczniów i nauczycieli, zajęcia - w miarę możliwości - w jednej sali, rozpoczęcie roku szkolnego w osobnych salach lub na boisku, wydzielone wejścia do budynku - trójmiejskie szkoły są gotowe na powrót do stacjonarnej edukacji, choć na pewno nie będzie ona wyglądała jak ta przed pandemią. Niektóre placówki już teraz zdecydowały o przeprowadzaniu części zajęć zdalnie.



Rozpoczęcie roku szkolnego 2020/2021 odbędzie się 1 września. Uczniowie już wcześniej dostali informację, o której godzinie i gdzie mają się pojawić.

- Wszyscy uczniowie kierują się bezpośrednio do sali lekcyjnej, w której zaplanowane jest spotkanie z wychowawcą klasy. Na spotkania należy przybyć punktualnie, nie gromadzić się przed wejściem do szkoły ani podczas pobytu w szkole. Po wejściu do szkoły należy zdezynfekować ręce. Podczas poruszania się po placówce należy mieć zakryte usta i nos. Maseczki/przyłbice można zdjąć dopiero po zajęciu miejsca w sali lekcyjnej. Wszędzie należy też zachować stosowny dystans, zgodnie z zaleceniami sanitarnymi - informuje swoich uczniów II Liceum Ogólnokształcące w Gdańsku.
Szkoły już od dłuższego czasu, nie czekając na rozporządzenia ministra edukacji narodowej, przygotowywały się do powrotu. Niektóre placówki, jak np. XV Liceum Ogólnokształcące w Gdańsku, same zdecydowały o zakupie przyłbic dla swoich uczniów. Inne już teraz postanowiły wprowadzić zdalne nauczanie dla wybranych przedmiotów czy klas.

- Dzieci oddziałów przedszkolnych i uczniowie klas I-IV rozpoczną 2 września zajęcia dydaktyczno-wychowawcze oraz opiekuńcze (świetlicowe) w budynku szkoły pod warunkiem wydania szkole 31 sierpnia b.r. zgody przez gdyński sanepid. Uczniowie klas V-VIII rozpoczną naukę 2 września w formie online - informuje Szkoła Podstawowa nr 12 w Gdyni.
Czytaj też: Wróci dodatkowy zasiłek opiekuńczy

Z kolei Gdańska Szkoła Autonomiczna zdecydowała, że większość zajęć dydaktycznych uczniowie poszczególnych klas będą odbywali w jednej przydzielonej sali lekcyjnej. Zmiana sali będzie następowała m.in. w przypadku zajęć organizowanych z podziałem na grupy - informatyki i wychowania fizycznego. Dodatkowo wprowadzono do odwołania dla dwóch roczników - klas VII i VIII - system edukacji hybrydowej. Będzie on polegał na łączeniu pracy zdalnej i stacjonarnej w systemie rotacyjnym, tydzień na tydzień.

Część dyrektorów jednak przekonuje, że bez potwierdzonego zagrożenia nie mogą wnioskować o naukę w systemie hybrydowym lub zdalnym, choć według nich taka forma po okresie wakacyjnym byłaby najodpowiedniejsza.

- Gdybym miał faktyczne prawo do podejmowania decyzji, inaczej zacząłbym rok szkolny, wzorując się na niektórych uczelniach, które starają się ograniczyć populację na terenie budynku. Zacząłbym od dwutygodniowego nauczania hybrydowego, szkoda, że nie mogę tak zrobić. Nasze doświadczenie w kwestii nauczania zdalnego akurat jest bardzo bogate. Nauczanie zdalne to nie jest nauczanie na żywo, nie jest tak doskonałe jak bezpośredni kontakt z nauczycielem, ale na poziomie młodzieży może się o wiele bardziej sprawdzić niż w przypadku dzieci - mówił Jacek Gan, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Sopocie.
Jak dodaje, szkoła zamierza skorzystać z sąsiedniego budynku, żeby uczniowie mieli do dyspozycji większą liczbę sal, jednak nadal podczas lekcji nie będzie możliwości zachowania dystansu.

Większość placówek, które mają taką możliwość, przygotowała osobne wejścia dla różnych roczników, w przypadku szkół podstawowych najczęściej dzieląc je na dwie grupy - zerówka i klasy I-III oraz klasy IV-VIII. Do budynków mogą wchodzić też tylko rodzice najmłodszych dzieci (tylko jeden rodzic/opiekun) - oczywiście w maseczce i po dezynfekcji rąk. Zasady wprowadzone na czas pandemii dają możliwość dyrektorowi wprowadzenia ograniczeń w funkcjonowaniu świetlicy - zapisanie dziecka na świetlicę często jest uzależnione tym, czy oboje rodziców pracuje.

Koronawirus - wszystkie informacje z Trójmiasta



Przygotowania do wrześniowego powrotu uczniów i nauczycieli



W Gdańsku to dyrektorzy szkół w zależności od potrzeby decydowali o wprowadzaniu obostrzeń i środków bezpieczeństwa.

- Ustalone przez MEN i GIS procedury i przepisy są na tyle ogólne, że bardzo dużą odpowiedzialność zrzucają na dyrektorów poszczególnych placówek. Oznacza to, że generalne wytyczne są identyczne, natomiast wewnętrzne procedury zależą od oceny sytuacji dokonywanej przez samego dyrektora - wyjaśnia Olimpia Schneider, kierownik Referatu Prasowego Biura Prezydenta Gdańska.
To, czy w placówkach będą odbywały się zajęcia dodatkowe, również zależy od oceny możliwości zapewnienia bezpiecznych warunków.

- Należy uwzględnić wytyczne GIS, które mówią o ograniczaniu możliwości stykania się uczniów w grupach mieszanych lub większych skupiskach - dodaje i jednocześnie zaznacza, że na ten moment nie przewiduje się zawieszenia zajęć m.in. w Pałacu Młodzieży, sytuacja będzie jednak monitorowana.
Gdynia również szykuje placówki do funkcjonowania w trybie stacjonarnym, ale jest przygotowana na każdy scenariusz wydarzeń.

- Zgodnie z decyzją ministra edukacji zaczynamy rok szkolny w trybie stacjonarnym, starając się jak najlepiej przygotować placówki i pracowników. Wdrożyliśmy w szkołach wytyczne MEN oraz GIS. Monitorujemy przypadki zakażeń w województwie. Sytuacja epidemiologiczna jest, niestety, bardzo dynamiczna, dlatego mimo ufności w zastosowane środki ostrożności jesteśmy czujni i gotowi do reakcji. Jeżeli zajdzie taka konieczność, gdyńskie placówki są także gotowe na naukę zdalną - informuje Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia. - Głęboko wierzę, że gdyńskie szkoły i ich dyrektorzy, nauczyciele, jak też pracownicy obsługi i administracji poradzą sobie z nadchodzącymi wyzwaniami. O ich profesjonalizmie najlepiej świadczy praca wykonana przy wdrożeniu nauki zdalnej wiosną tego roku, jak i wyniki naszych uczniów na niedawnych egzaminach zewnętrznych, wyróżniających się na tle Trójmiasta, województwa pomorskiego i całego kraju - dodaje.
Samorząd cały czas zbiera aktualne potrzeby odnośnie do środków higienicznych dla placówek. Jak na razie nie ma też przeciwwskazań, by w gdyńskich szkołach odbywały się zajęcia dodatkowe, jeśli tylko pozwolą na to warunki.

Kursy przygotowujące do egzaminów


- Nowy rok szkolny w Sopocie rozpoczynamy 1 września w systemie stacjonarnym, oczywiście w rygorze sanitarnym w zgodzie z wytycznymi ministerstwa i sanepidu. Rok szkolny rozpocznie 3,4 tys. uczniów, z tego około 200 po raz pierwszy zasiądzie w szkolnych ławkach. Dobrą wiadomością jest to, że 1 września wszystkie dzieci będą mogły wrócić do przedszkoli - mówił Piotr Płocki, naczelnik Wydziału Oświaty sopockiego magistratu.
- Fakt, że 1 września rozpoczynamy naukę stacjonarnie, jest decyzją rządu, która obliguje wszystkie szkoły do powrotu do pracy stacjonarnej. Jakiekolwiek przejście do nauki hybrydowej czy zdalnej nie jest autonomiczną decyzją dyrekcji szkół, tylko decyzją podejmowaną po opinii sanepidu - przypomniała Magdalena Czarzyńska-Jachim, wiceprezydent Sopotu.
Jak dodała, sopockie szkoły do nowego roku przygotowywały się już od czerwca. Regulaminy, które stworzyły dyrekcje, zostały zaopiniowane przez sanepid.

- Mamy też nasze sopockie wytyczne, w których rekomendujemy, by rozdzielić godziny przyjścia dzieci do szkół, chodzi o to, by uniknąć kumulacji dzieci na wejściu, wszystkie szkoły zostały też zobligowane, by otworzyć maksymalną liczbę wejść. Kolejnym zaleceniem jest, by klasy miały różne godziny przerw - w grupach klas I-III i IV-VIII, na korytarzach i częściach wspólnych będzie obowiązek noszenia maseczek. Oczywiście utrzymujemy reżim, który do tej pory był w żłobkach. Te pierwsze tygodnie września to będzie też weryfikacja tego, jak dzieci przyswoiły sobie wiedzę w trakcie nauki zdalnej, nauczyciele będą zwracać uwagę na to, czy dzieci nie mają luk w edukacji - mówiła Magdalena Czarzyńska-Jachim.
W sopockich placówkach nie będą mogły odbywać się też zajęcia dodatkowe, w których miałyby brać udział osoby spoza szkoły.

Minister zdecydował w sprawie maseczek



W czwartek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski zapytany o to, czy noszenie maseczek w szkołach będzie obowiązkowe, powiedział, że po "ponownych dyskusjach" z głównym inspektorem sanitarnym uznano, że "nie ma potrzeby wprowadzania obowiązku, bo w każdej z tych placówek jest nieco inna sytuacja".

Zdaniem ministra edukacji "w niewielkich placówkach nie ma uzasadnienia, by na siłę wszyscy te maseczki nosili".

- Jednocześnie wskazujemy, że te osoby, które czują się bardziej zagrożone, mogą założyć maseczkę czy przyłbicę i w ten sposób na pewno będą bezpieczniejsze - podkreślił Piontkowski w rozmowie w Polskim Radiu 24.
Dyrektorzy szkół jednak, mimo że minister nie postuluje noszenia maseczek, mogą wprowadzić taki obowiązek, stosując odpowiedni zapis w statucie szkoły.

Procedura COVID-19



Każda szkoła przygotowała specjalną procedurę postępowania w przypadku podejrzenia zakażenia u uczniów i pracowników szkoły. Jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego trafiły one do rodziców.

Choć nowe wytyczne nie nakładają na szkoły obowiązku mierzenia temperatury po przyjściu do szkoły, to w placówce musi znajdować się termometr. MEN wyjaśnia, jaką temperaturę należy uznać za stan podgorączkowy.

- Za prawidłową temperaturę ciała uznaje się wartość 36,6-37,0°C. Temperatura ciała w granicach ok. 37,2-37,5°C może mieć różne przyczyny, np. związane z problemami metabolicznymi, stresem, wysiłkiem fizycznym. Za stan podgorączkowy uznaje się temperaturę przekraczającą zwykłą temperaturę ciała, ale nie wyższą niż 38°C. Za gorączkę uznaje się temperaturę ciała 38°C oraz wyższą - napisano w wytycznych resortu i GIS.

Lekarz - wizyty domowe w Trójmieście


Nie puścisz dziecka do szkoły - zapłacisz karę



Wielu rodziców, obawiając się o bezpieczeństwo swoich pociech, zastanawia się, czy w ogóle puścić je od września do szkoły. Jednak za przetrzymywanie zdrowego ucznia w domu rodzice mogą zapłacić karę pieniężną nawet do 10 tys. zł.

W Polsce obowiązek szkolny obowiązuje od 7. do 18. roku życia. Zgodnie z prawem oświatowym przez jego niespełnienie rozumiemy nieusprawiedliwioną nieobecność na ponad połowie zajęć w danym miesiącu.

Q&A - Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi w związku z powrotem uczniów do szkół i placówek 1 września 2020 r.
Jak oceniasz decyzję o powrocie do stacjonarnej nauki?
25%

bardzo dobrze

43%

dobrze, ale nie wierzę, że to długo potrwa

32%

bardzo źle

zakończona

łącznie głosów: 778