Uczniowie wrócili do szkół. Co ich czeka?

1 września 2020, 8:30
Wioleta Stolarska

Zmianowy plan lekcji, część zdalnych zajęć, uczniowie w maseczkach i przyłbicach - tak wygląda początek roku szkolnego w trójmiejskich szkołach. Jeszcze przed jego rozpoczęciem były placówki, które chciały naukę rozpocząć zdalnie, nie tyle ze względu na pandemię koronawirusa, co przez nieskończone remonty, które utrudniają spełnienie wytycznych ministerstwa i GIS. Nie otrzymały jednak zgody sanepidu. Dziś każda placówka inauguruje rok szkolny 2020/2021 - uczniowie spotykają się głównie w salach lekcyjnych lub na szkolnych boiskach.



Użytkownicy naszej aplikacji wiedzą o tym od dawna!

Pobierz aplikację: Android | iPhone


Dzieci i młodzież wracają do nauki w szkołach. Zorganizowanie zajęć dla wszystkich uczniów tak, by zadbać o dystans, a tym samym zmniejszyć zagrożenie zakażenia koronawirusem było prawdziwym wyzwaniem dla dyrektorów szkół. Każda z placówek opracowała własne zasady bezpieczeństwa, dostosowane do ich szkoły.

- Dostaliśmy całe stosy dokumentów do przeczytania i podpisania. Wygląda na to, że cała procedura jest jasna, ale i tak boję się, że na papierze jest jedno, a za drzwiami szkoły będzie co innego. Rozumiem, że trudno wymagać szczególnie od małych dzieci perfekcyjnego zachowania, ale liczę, że nauczyciele i dyrekcja również będą rozsądnie myśleć i postępować. Mam nadzieję, że nie będą dzwonić po rodziców przy temperaturze 37 stopni, bo szczególnie u młodszych dzieci to norma teraz - mówi nam tata drugoklasisty.
W większości szkół jedynie rodzice dzieci z "zerówek" i jeden rodzic z każdej klasy I-III mogą pojawić się dziś na inauguracji roku.

- Po 1 września nie można nam wchodzić do szkoły, przed wejściem mówimy, po jakie dziecko przyszliśmy, i dopiero wtedy nauczyciel przekazuje maluchom, że rodzic czeka. To nieco wydłuża nam odbieranie córki, ale myślę, że zorganizujemy się. Dostała już nawet specjalny zegarek, żeby wiedzieć, kiedy zacząć się przygotowywać - opowiada mama uczennicy I klasy.
Dziś spotkania z wychowawcami odbywają się też w poszczególnych salach, gdzie uczniowie będą mieć zajęcia.

- W naszej szkole chyba ktoś nie przemyślał do końca organizacji inauguracji. Wszystkie klasy przyszły na tę samą godzinę i mimo, że były otwarte różne wejścia to tworzył się tłok. Później dzieci poszły do klas ale po zakończeniu spotkania też o tej samej godzinie wszyscy wyszli do szatni. Mam nadzieję, że w kolejnych dniach będzie lepiej - dodaje mama ucznia ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Gdańsku.

Koronawirus - wszystkie informacje z Trójmiasta



Zajęcia na zmiany



Uczniowie, szczególnie starszych klas, muszą liczyć się z tym, że do szkół wróci zmianowość, a to oznacza dla wielu osób obecność na zajęciach nawet do wieczora.

- Plan lekcji mojego syna jest zmianowy. I tak jednego dnia ma zajęcia rano, kolejnego zaczyna o 12:30, a kończy o 18.30, do tego część zajęć ma zdalnie. W szkole chyba nawet zrezygnowano z wychowania fizycznego, bo na planie jest przy nim "@", co oznacza zajęcia online. Z kolei podczas lekcji w szkole uczniowie mają siedzieć w przyłbicach, które kupiła szkoła - mówi mama licealisty z Gdańska.
Niektóre szkoły pierwszy powakacyjny tydzień planują wykorzystać do zajęć integracyjnych poza terenem placówki, tak by wszystkie klasy nie przebywały jednocześnie na zajęciach w budynku. Takie zajęcia dla I czy II klas organizuje np. III Liceum Ogólnokształcące w Gdańsku.

We wszystkich szkołach nauka będzie odbywać się głównie stacjonarnie, ale placówki są też przygotowane na pracę zdalną i mieszaną. Samorządy nawiązują współpracę z firmami, które będą wspierać placówki w kwestiach technicznych i komunikacyjnych.

Na naukę zdalną przez remont



Nie obyło się jednak bez problemów i stresu. Rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 12 w Gdyni właściwie do ostatniego dnia wakacji nie wiedzieli, czy zajęcia w placówce będą odbywać się zdalnie czy stacjonarnie. Problemem szkoły jest jednak nie tyle pandemia koronawirusa, co nieskończony remont.

Szkoła planowała rozpocząć zajęcia stacjonarne dla dzieci oddziałów przedszkolnych i uczniów klas I-IV, a dla uczniów klas V-VIII naukę zdalną. Nie było jednak na to zgody sanepidu.

- Informujemy, że 2, 3, 4 września 2020 r. są dniami wolnymi od zajęć dydaktyczno-wychowawczych. W tych dniach będą prowadzone zajęcia w oddziałach przedszkolnych w godzinach 7:00-17:00 i w świetlicy w godzinach 6:30-17:30. 7 września 2020 r. rozpoczyna się nauka stacjonarna dla klas I-VIII SP według obowiązującego planu lekcji umieszczonego na stronie szkoły. W trakcie nauki i przebywania uczniów na terenie szkoły zachowane zostaną warunki sanitarne zgodne z wytycznymi GIS, MEN, MZ - podała w poniedziałek 31.08 na swojej stronie szkoła.
Pozwolenia na naukę hybrydową nie dostała też gdańska Szkoła Podstawowa nr 50. Placówka jest częściowo w remoncie, dlatego planem dyrekcji było wprowadzenie nauki hybrydowej, by nie doprowadzić do przepełnienia uczniów w budynku.

- Przedłużający się remont to oczywiście konsekwencja pandemii, ale sanepid odmówił trybu hybrydowego. Niepokojące jest potencjalne stłoczenie uczniów na bardzo małej przestrzeni, w mojej ocenie to wbrew zdrowemu rozsądkowi - przekonuje pan Marcin, jeden z rodziców.

Kursy przygotowujące do egzaminów


Łączą klasy zamiast tworzyć dystans



Jedną z wytycznych Ministerstwa Edukacji i GIS jest zalecenie zachowania dystansu społecznego. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że w przypadku dzieci może być trudno, jednak - jak przekonują rodzice ze Szkoły Podstawowej nr 20 w Gdyni - w ich przypadku to właśnie placówka na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego postanowiła zmniejszyć liczbę klas w jednym z roczników.

- Nasze dzieci skończyły klasę III jako oddziały a, b i c i teraz miały kontynuować naukę w klasie IV, byliśmy przekonani że również jako trzy oddziały. Przed rozpoczęciem roku szkolnego jednak poinformowano nas, że klasy zostaną zlikwidowane i z nich stworzone zostaną dwa oddziały - informuje nas jeden z rodziców.
Rodzice przekonują, że rozbicie III klas i wymieszanie wszystkich 53 uczniów bez konsultacji z rodzicami jest trudne do zaakceptowania.

- Dzieci nie zostały odpowiednio przygotowane emocjonalnie na tę zmianę. Zawarły przyjaźnie, które chcą kontynuować w sprzyjającym dla siebie środowisku, wypracowanym w trakcie trzyletniego nauczania wczesnoszkolnego. Dobro dzieci powinno być priorytetem przy podejmowaniu takich decyzji - zaapelowali rodzice do władz miasta.
Podkreślają też, że w związku z panującą sytuacją epidemiologiczną praca w mniej licznych klasach sprzyja ograniczaniu rozprzestrzeniania się wirusa.

Powrót do trójmiejskich szkół



Nowy rok szkolny 2020/2021 w Gdańsku rozpocznie 78 269 uczennic i uczniów. Do szkolnych ławek w gdyńskich szkołach podstawowych i ponadpodstawowych wraca blisko 27 tys. uczniów. Z kolei do sopockich szkół oraz przedszkoli uczęszczać będzie 4,1 tys. uczniów i wychowanków (w tym do szkół podstawowych - 1640 uczniów), po raz pierwszy w ławce szkolnej zasiądzie 212 pierwszoklasistów.
Czy cieszy cię powrót do nauki w szkole?
42%

tak, bardzo

29%

raczej tak, ale mam obawy w związku z pandemią koronawirusa

29%

nie, bo nie uważam, że to dobra decyzja

zakończona

łącznie głosów: 685