Uczniowie z Brzeźna pomogli domowemu hospicjum dla dzieci

5 marca 2020, 14:15
Roman Gąsienica
artykuł czytelnika

Ponad 6,5 tys. złotych udało się zebrać uczniom z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 10 w Brzeźnie podczas Festiwalu Nauki i Zabawy. Uczniowie ustanowili nowy rekord w zbiórce, która wesprze domowe hospicjum dla dzieci. - Takie akcje z udziałem dzieci i młodzieży dodają nam turbodopalanie do pomagania - dziękowała Ewa Leigman, prezes hospicjum Pomorze Dzieciom.



Festiwal Nauki i Zabawy został zorganizowany już po raz czwarty. Koordynatorem przedsięwzięcia jest Anna Pisarewicz, nauczycielka historii w ZSO nr 10. Co roku festiwal wspomaga finansowo hospicjum. W zeszłym roku szkoła zebrała kwotę 6370,24 zł. Łącznie podczas wszystkich edycji zebrano blisko 24 tys. zł.

- W tej edycji zebraliśmy kwotę 6534,50 zł i to jest nasz nowy rekord - podała na swojej stronie szkoła.
- Festiwal Nauki i Zabawy jest co roku wydarzeniem, na które wszyscy czekamy. Tak wiele wzruszeń i emocji, tak wiele w nas wdzięczności. Jesteśmy dumni, że razem z nami tworzycie hospicjum: miejsce dokładania życia do każdego dnia - dziękowało hospicjum Pomorze Dzieciom.
Pomoc hospicjum nie byłaby możliwa bez zaangażowania darczyńców, wolontariuszy, nauczycieli, pracowników, rodziców i uczniów: Szkoły Podstawowej nr 18, XXIII Liceum Ogólnokształcącego.

Zabawa i pomaganie



IV Festiwal Nauki i Zabawy to m.in. kreatywne zabawy, warsztaty kulinarne i plastyczne, kiermasz ze świeżymi wypiekami.

Zabawie towarzyszył dzień otwarty Szkoły Podstawowej nr 18. Tego dnia można było również obejrzeć sale Przedszkola nr 44, skorzystać z konsultacji logopedycznej i psychologicznej albo przyjrzeć się występom cheerleaderek na wózkach Cheerleaders Flex Pomorze lub utalentowanej drużynie dziewcząt Silver stars.

W wydarzenie zaangażowali się też studenci Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego z pokazem zawartości cukru w produktach spożywczych, a także surowców roślinnych wykorzystywanych w lecznictwie domowym. Podczas specjalnych zajęć można było dowiedzieć się, jak wygląda przygotowywanie leków dla dzieci czy maści. Odbyło się też spotkanie z żołnierzem sił międzynarodowych, uczestnikiem misji w Libanie prezentującym m.in. wojskowe mundury.

- Udział w festynie to dobra inwestycja - przyznaje zgodnie Agnieszka i Krzysztof, małżeństwo, którego córka zaangażowała się w szkolną akcję.
Weronika, absolwentka ZSO nr 10, aktualnie uczennica klasy pierwszej V Liceum Ogólnokształcącego w Oliwie, przyszła, by pomóc przy festynie swojej mamie, nauczycielce tutejszej szkoły.

- To wzbogacające doświadczenie. Wykorzystam je przy innych akcjach, na przykład organizowanych przez moje liceum - twierdzi nastolatka.

Roman Gąsienica

artykuł czytelnika