Opinie (215) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Szkoła (6)

    Pracuję w szkole i jak widzę strój galowy w postaci różowej tiulowej sukienki, dżinsów, zielonych rajstopek i adidasów, to aż mną trzęsie! Nie wymagajmy później, by ludzie chodzili do teatru czy na koncert elegancko ubrani.

    • 141 19

    • nasza woźna też zwraca uwagę na strój

      • 9 11

    • (2)

      Akurat tzw. strój galowy w szkołach to też jest dramat. Czarne za duże spodnie, za duża biała koszula, do tego butu typu trumniaki albo adidasy. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem były by np. mundurki choćby w stylu

      Akurat tzw. strój galowy w szkołach to też jest dramat. Czarne za duże spodnie, za duża biała koszula, do tego butu typu trumniaki albo adidasy. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem były by np. mundurki choćby w stylu brytyjskim lub gdyńskiej katolickiej szkoly podstawowej niż pożal się boże na galowo w polskim wydaniu z czernią czyli kolorem typowo wieczorowym tzw black tie lub pogrzebowym. To jest koszmarek szczególnie w wydaniu dzieci i młodzieży.
      Mało który nauczyciel czy w ogóle Polak potrafi się ubrać a zmorą mężczyzn są prawie zawsze za długie spodnie. Koszmar.

      • 27 5

      • I?

        Widzisz,ale czy reagujesz? Czy szkoła już umyła ręce od wychowywania?

        • 0 1

      • lepsze za długie niż za krótkie

        • 2 1

    • Szok (1)

      Zmień prace jak ci przeszkadza wygląd młodych ludzi tacy nauczyciela jak ty to dramat

      • 2 1

      • to nie nauczycielka, to woźna

        im niżej ktoś stoi w hierarchii a ma ambicje to tym bardziej będzie próbował podkreślić strojem, że jednak należy do wyższej klasy.

        • 0 1

  • Strój a zachowanie (5)

    Z czasow przed pandemia, kiedy czesciej chadzalo sie na przedstawienia i koncerty w kraju, to w zasadzie tylko w Operze Narodowej w Warszawie mozna bylo popatrzec na bardzo elegancko ubranych ludzi, gdzie po prostu nie

    Z czasow przed pandemia, kiedy czesciej chadzalo sie na przedstawienia i koncerty w kraju, to w zasadzie tylko w Operze Narodowej w Warszawie mozna bylo popatrzec na bardzo elegancko ubranych ludzi, gdzie po prostu nie wypadalo pojawiac sie w dzinsach i marynarce. Z drugiej strony liczy sie to, jak sie zachwoujemy w miejscach publicznych (czy stroj jest czescia zachowania publicznego?) a elegancki strój to dosc kosztowny wydatek

    • 36 10

    • (4)

      co za bzdura, że elegancki strój kosztuje, w reserved, wólczance albo zarze można zwykłą białą koszulę kupić za 80 złotych, spodnie tak samo. Zawsze można poczekać na przeceny, za 400 złotych można całą garderobę skompletować, która starczy na wiele wydarzeń.

      • 22 9

      • Nie rozumiesz tak bardzo... (2)

        Dla niektórych 400 zł to bardzo dużo pieniędzy. Widać, że strojem musisz nadrabiać pewne braki w innych dziedzinach.

        • 5 3

        • Jeśli 400 zł to dużo dla niektórych, to stać ich na drogie bilety do teatrów, oper itd.? (1)

          • 3 1

          • Stać, bo nie wydali na szmatki

            Wolą za tę cenę posłuchać dobrego koncertu. To pokazuje paradoks Twojego myślenia. Lepiej zasmakować wysokiej kultury, czy dobrze się ubrać i pozostać chamem? Swoją drogą ostatnio w filharmonii byłem za 19 zł a poprzednio za 39 zł.

            • 4 0

      • Reserved? To ja chyba wolę w dresie.

        • 3 0

  • Strój jak strój .... Ale ten język .... (2)

    Trudno się jednak dziwić narodowi, który nie ma elit. Ostatki tych, które nie zginęły w Katyniu czy Piaśnicy albo nie zmarły (często w nędzy) na emigracji odeszły ostatecznie - tu, w kraju - niewiele lat temu. Nikt ich

    Trudno się jednak dziwić narodowi, który nie ma elit. Ostatki tych, które nie zginęły w Katyniu czy Piaśnicy albo nie zmarły (często w nędzy) na emigracji odeszły ostatecznie - tu, w kraju - niewiele lat temu. Nikt ich nie zastąpił. Bywają, owszem, jednostki wybitne (ba, zawsze będą istnieć) nie ma już jednak elit jako wyraźnej grupy, skupionej wokół profesji, instytucji, czy idei. Najsmutniej wygląda to w tzw. świecie akademickim, które to pojęcie niczego już właściwie nie znaczy (i nie obiecuje).

    • 120 6

    • język używany w rozmowach to najwyżej 40 słów w rozmaitych odmianach

      • 7 0

    • Ach te elity. W 2RP byly a bieda az piszczala. Bieda z PRLu czy obecna do piet nie dorasta tej z 2RP. Pisalem to juz kiedys ale napisze raz jeszcze jak moja babcia wspominala elity. Scena pierwsza: Jasnie pan ze Smiełowa

      Ach te elity. W 2RP byly a bieda az piszczala. Bieda z PRLu czy obecna do piet nie dorasta tej z 2RP. Pisalem to juz kiedys ale napisze raz jeszcze jak moja babcia wspominala elity. Scena pierwsza: Jasnie pan ze Smiełowa wpada konno na rynek, tłucze babom garnki i rzuca na odchodne garsc pieniedzy. Scena druga: Ciotka na kolanach wyrywa w ogrodku jasnie pani z Gorazdowa pojedyncze zdzbla trawy po jasnie pania raza. W Wielkopolsce, z ktorej pochodze bylo bardzo duzo tej elity ale nigdy nie uslyszalem od starszych ludzi niczego dobrego o tych elitach. Ani jednego dobrego wspomnienia. Za to duzo historii o chodzeniu boso, glodzie, upokorzeniu. Wg mnie najwiekszym osiagnieciem PRLu obok likwidacji biedy, analfabetyzmu czy industializacji jest wlasnie rozgonienie klasy prozniaczej mylonej z elita.

      • 2 1

  • Dress code (1)

    To relikt przeszłości. Powinien zniknąć razem z innymi zabobonami np. wiary w zombie. Ewentualnie można iść na kompromis. Panie do 30 lat wstęp tylko w bikini.

    • 20 134

    • Całe szczęście że piszesz z ironią

      • 0 1

  • (4)

    Istnieje coś takiego jak klasyczna elegancja i ludziom na poziomie nie trzeba tego tłumaczyć. Z resztą nie warto polemizować bo z klasyczną elegancją się nie polemizuje bo ona po prostu była, jest i zawsze będzie.

    • 116 9

    • Niestety ludzi na poziomie ciągle ubywa.

      Zanik kultury osobistej to fakt. Często nawet rodzice "na poziomie" nie uczą już swoich dzieci podstawowych zasad kultury. Jeśli np. pozwala się dziecku pójść w dresie na uroczystość szkolną, a samemu idzie się pod krawatem to coś z takim rodzicem jest nie teges. Takich przykładów jest masa.

      • 16 3

    • (1)

      To prawda. Klopot w tym, ze wielu elegancja po prostu meczy. Oni tego nie rozumieja, i chcieliby sprowadzic swiat do swojego poziomu, bo tak im latwiej i wygodniej. Nie rozumieja, ze sa tacy, ktorzy mecza sie z ich bylejakoscia.

      • 14 4

      • Jest różnica między bylejakością a ewolucją dresscodu

        Zakładanie przez Panie wygodniejszych butów (na niskim obcasie lub płaskiej podeszwie) w sposób świadomy nie świadczy od razu o bylejakości tych kobiet tylko o pewnej zmianie w mentalności. Co innego, jakby miały te buty całe w błocie.

        • 9 0

    • Osoba "na poziomie" nigdy nie użyłaby takich słów

      O sobie i innych: "osoby na poziomie".

      • 3 1

  • Bylejakość w modzie (2)

    Bylejakość społeczna

    • 105 6

    • (1)

      Dokladnie tak. Odwieczne zmagania kultury z natura. Tylko jaki sens ma robienie z teatru czy opery McDonalda? Rownie dobrze moznaby zadac szereg podobnych pytan:
      Czy dobre wino nalezy pic ze szklanki albo z

      Dokladnie tak. Odwieczne zmagania kultury z natura. Tylko jaki sens ma robienie z teatru czy opery McDonalda? Rownie dobrze moznaby zadac szereg podobnych pytan:
      Czy dobre wino nalezy pic ze szklanki albo z kubka?
      Czy do eleganckiej restauracji mozna przyjsc w stroju na silownie, a na plaze w krawacie?
      Czy na slub albo pogrzeb mozna przyjsc w t-shircie?
      Czy nalezy uzywac elokwentnego slownictwa, czy uzywac wulgaryzmow?

      I generalne pytanie: po co w ogole sie wysilac, skoro nie ma takiego obowiazku?

      • 11 0

      • Co do wina - ono po prostu smakuje lepiej z odpowiedniego kieliszka. Z kubka można wypić liche. (Ale po co takie w ogóle pijać?) Dobrego szkoda. To nie tyle kwestia kultury co po prostu szacunku do trunku i dbałości o doznania smakowe nasze i gości.

        • 1 2

  • Co to za tytuł artykułu? Oczywiście ma. (3)

    Żenujący widok na tych zdjęciach chłopak w marynarce i tenisówki, dramat.
    Dziś młodzi nie potrafią się elegancko klasycznie ubrać.

    • 110 12

    • A może potrafią tylko nie chcą?

      Męczy mnie bylejakość Twojej polszczyzny. To pisanie równoważnikami. Tragedia. "Oczywiście ma." albo "Żenujący widok na tych zdjęciach chłopak "?! Ty chcesz kogoś pouczać w temacie zachowania na wysokim poziomie?! Co za żenada.

      • 6 4

    • Zaiste. Kto to widzial zeby do opery nie zalozyc peruki i przyjsc niewypudrowanym? W ostatecznosci moznaby sie ubrac w zupan przepasany kontuszem.

      • 4 1

    • Starość nie radość

      Dziś starzy niczego nie potrafią

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.