Opinie (15) 7 zablokowanych

  • Jak wysoki jest nakład Pani thrillerów? (2)

    Pytam z ciekawości. Tak średnio, w jaki ilości sprzedają się popularne (ale nie super popularne) serie autorów kryminałów (kryminalistów? ;)

    • 9 3

    • rodzina + znajomi

      • 7 3

    • a to zalezy

      drukuje sie po 50, 100szt. teraz to szybko idzie bo nie trzeba "wydawnictwa", tylko poskladana ksiazke dajesz do drukarni i tyle. jak zejdzie ze sklepow internetowych to robisz dodruczek. wiadomo im wiecej naraz tym taniej, ale taczej sie tym na zycie nie zarobi, tym bardziej ze trzeba zatrudnic kogos do pisania tony maili do eksiegarni zeby wzieli do sprzedazy

      • 2 1

  • A ja chetnie przeczytam!

    • 5 2

  • Kupiłem ebooka. Oby top bylo lepsze od dziejacego sie w3miescie Borlika ... (1)

    • 3 1

    • no i nie było...

      • 0 0

  • Proponuję zmienić nazwisko na Bonda / Bunda itp jak to w modzie ... (2)

    może zerosiedemowska...

    • 2 4

    • (1)

      Zmień lepiej swój tok myślenia bo masz przegzane styki

      • 2 1

      • poszukaj innego forum takiego dla hejterów i złośników

        • 2 0

  • Gdynia to nie thriller, to horror. (1)

    • 10 10

    • i to każdego dnia

      główny potwór Sczurkensteina? Gigantyczne wiadro z biała farbą, które zżera wszystko na drodze (głównie podatki płacone przez mieszkańców)

      • 7 2

  • Bliżej, niż myślisz? (2)

    Jeśli chodzi o gramatykę, to ponoć gdy spójnik "niż" oddziela elementy zdania pojedynczego (które zawiera tylko jeden czasownik), przecinka się przed nim nie stawia.

    Dziwne, że tytuł książki poszedł z taki błędem w tytule.

    • 13 1

    • ty hejterze

      nie podoba ci sie tytul to nie patrz

      • 0 6

    • Polska dziwna języka , znaków,jak w K Drogowym .

      • 0 0

  • Kenda

    Lubiłem go oglądać, ale raczej dlatego, że mnie bawił.
    Strasznie nadęty bufon, który opisywał swoje śledztwa językiem zmanierowanym, stylizowanym na stare kryminały. Typu np. wchodzę do baru, wszyscy wiedzieli że jestem policjantem. Można to było poznać po znoszonym garniturze i czystych butach. Albo zawsze telefon z wezwaniem go w związku z kolejną sprawą mu w czymś przeszkadzał. A to

    Lubiłem go oglądać, ale raczej dlatego, że mnie bawił.
    Strasznie nadęty bufon, który opisywał swoje śledztwa językiem zmanierowanym, stylizowanym na stare kryminały. Typu np. wchodzę do baru, wszyscy wiedzieli że jestem policjantem. Można to było poznać po znoszonym garniturze i czystych butach. Albo zawsze telefon z wezwaniem go w związku z kolejną sprawą mu w czymś przeszkadzał. A to kosił trawnik, odpoczywał gdzieś itp. Czasem jak się ogląda takie sprawy jak podejmują po dłuższym czasie jakieś oczywiste działania. Wtedy człowiek sobie myśli: "serio? To czym właściwie się zajmowaliście do tej pory?".Tak czy siak Kendę się fajnie oglądało. Miał charakter.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.