Dodaj opinię

Opinie (146)

  • :) (9)
    Wszystko ładnie pięknie ale niema dnia bez awarii, niestety. Po zakończonej pracy zgłaszasz brygadziście daną awarie, następnego dnia dostajesz ten sam wóz z tymi samymi usterkami... Jestem motorniczym i wiem co się dzieje. Rozumiem zdenerwowanie ludzi że są zatrzymania, ale drodzy pasażerowie to nie jest wina motorniczego. Miłej soboty wszystkim :)
    motorniczy
    4 lata
    • Kiedyś byłem na rozmowie kwalifikacyjnej na motorniczego. Ja siedziałem sam przed ponurą komisją jak w jakimś KGB! Nie zakwalifikowałem się.
      Ale słyszałem, że w ZKM jest straszna kaszana! Wozy jeżdżą na granicy awarii, a co młodsi stażem motorniczy są szykanowani za awarie i inne sytuacje nie z ich winy.
      Vunk
      4 lata
    • Autobusy to samo
      same złomy
      Szakal
      4 lata
    • ODP. do Motorniczy !!! (4)
      Bo się gamoniu nie zgłasza po zakończonej pracy awarii tylko podmienia taki wóz lub zjeżdza w ciągu dnia, a nie wieczorem lub w nocy.Bo po zakończonej pracy jak jest pełna zajezdnia to niema jak naprawić poważniejszej usterki. Bo powiedz mi gdzie to ma ekipa zajezdni zrobić jak jest hala pełna innych wozów. Na dachu zajezdni? A po drugie nie sr* się we własne gniazdo. Nie podoba się to przecież nikt cię tu nie trzyma, możesz zawsze zmienić sobie pracę.
      pracownik
      4 lata
      • odp. do pracownik
        Jakie gniazdo, chyba zwrotnik wsadziłeś nie tam gdzie trzeba. Jest usterka to się ją zgłasza, tylko jak połowa warsztatu odsypia wykendowe jazdy na zlecone bo są lepiej płacone to o czym ty gadasz. Na Hallera z autobusami to samo wozy codziennie mają zjazdy na to samo tylko w papierach jest że na coś innego. Taka polityka firmy ma przynosić straty i tyle. Widzę że tekst kierownika "pasażera nie zmienimy ale motorniczego możemy zawsze" opanowałeś do perfekcji. Zapomniałeś że tym taborem wożeni są ludzie i ludzie ten tabor prowadzą.
        szczęśliwy emeryt
        4 lata
      • Po co te wzajemne oskarżenia ? (1)
        Winę za istniejąca sytuacje awaryjności tramwajów jak i autobusów ponosi skostniała struktura zatrudnienia . Zmniejsza się zatrudnienie na zapleczu technicznym twierdząc że nowe wozy się nie psują !!! Może i tak jest do roku ale po roku intensywnej eksploatacji te pojazdy wymagają nadzwyczajnej pieczołowitości w procesie napraw jak i bieżącego serwisowania coraz bardziej skomplikowanego sprzętu . Za to w biurach w tym zakładzie jak za komuny - wygodnych etacików w brud mądrali wymyślających coraz większe cięcia w zatrudnieniu na zapleczu !!!! Antagonizmy pomiędzy zapleczem a kierowcami i motorniczymi w tym przypadku są kompletnie nie uzasadnione . Dwoma rękoma można zreperować tylko ograniczona ilość sprzętu i to jest powód że część tego sprzętu jest na siłę wypychana na trasy z nadzieją że jakoś to będzie . W razie awarii oczywiście niezadowolenie się skupia na tych z pierwszej linii to znaczy na kierowcach i motorniczych . Ale jest to Sp. z OO i znajomi królika muszą znaleźć sobie wygodne etaciki a że brak rąk do naprawiania sprzętu - kogo to ?
        zgred
        4 lata
        • To już było
          Mój tata był motorniczym przez 21 lat w latach 1980-200 i w tamtych czasach było to samo, podmieniał lub zostawiał uszkodzony wóz, a na drugi dzień żadnej przeprowadzonej naprawy.
          Rafał
          4 lata
      • jak nie dajesz rady
        zapewnić utrzymania składów to ciebie nikt tu nie trzyma.
        pasażer
        4 lata
    • szkoda, że linia na Orunię została skasowana.
      4 lata
    • ZKM musiałby dbać o tramwaje
      a jak z tym jest...
      4 lata
  • Gdańsk był pięknym miastem dopóki nie przyszli Rosjanie z Polakami i go nie zniszczyli, a potem zeszpecili.
    WMG
    4 lata
  • Szanowni motorniczowie jadący Pesami pozwalają sobie na zbyt wiele.

    Ostatnio wstając z siedzenia w Pesie zaryłam brzuchem w poręcz, bo motorniczy postanowił z ułańską fantazją zajechać na przystanek końcowy linii 2 - tj. Łostowice Świętokrzyska. Pojazdem zarzuciło a ja wylądowałam na poręczy.

    Dobrze, że skończyło się tylko na siniaku.
    Natalia
    4 lata
    • Ale oni często z sporym impetem ruszają albo zatrzymują się na przystanku (2)
      Cudem jeszcze nie było chyba jakiegoś wypadku z udziałem starszej osoby.
      4 lata
      • Za przystankiem Odrzańska zaczyna się zabawa w Fast&Furious. Często jeżdżę linią nr 2 i zastanawiam się nieraz czy dotrę w całości na końcowy.
        Natalia
        4 lata
        • Ale to samo jest nie tylko na linii nr 2. Na Alei Zwycięstwa cześć motorniczych uskutecznia to samo
          Z przystanku ostro i ostre hamowanie na przystanku, chyba że akurat coś stoi już lub muszą się wcześniej na światłach zatrzymać. Zakręt na Rondzie Ofiar Katynia w kierunku Dworca to często niemal kolejka górska, bo z taką prędkością przez niego lecą że mam wrażenie, że tramwaj wyleci z szyn.
          4 lata
    • Może sarna albo dzik wybiegł na tory.
      4 lata
  • Niech ktos z '' znawcow '' mi odpowie na pytanie ;; Czy tramwaje maja tzw. Power Bank '' ? (16)
    Czy tramwaje w razie awarii sieci elektrycznej , braku pradu sa w stanie jechac dalej ? czy posiadaja jakis '' powerbank '' mogacy gromadzic energie na wypadek awarii czy tez odszczednosci ?. Czy i ile mozna oszczedzic pradu gdyby tramwaj jechal w jedna strone obierajac prad z sieci a moglby wracac korzystajac z energii zgromadzonej w powerbanku . cZy ogolnie taki power 0 banku mialby sens w tramwaju ? i czy np. jest realne aby tramwaje mialy panele sloneczne do zasilania chocby czesci oswietlenia. Tak wiec czy PowerBank bylby sensowny w tramwajach ? ........chyba ze cos takiego jest bo nie mam pojecia lecz zawsze jak jest awaria pradu to jednak tramwaje stoja i jest kicha.
    4 lata
    • Power Bank '' ? (8)
      ty Bankier to ty się w glowke puknij. jak sama nazwa wskazuje bank sluzy do brania kredytow a nie do gromadzenia energii a tymbardziej do jej oddawania.
      w d*pie sie dzieciaka poprzewracalo
      4 lata
      • w Polsce moda na wieśniaczenie po angielsku zawsze żywa (2)
        zamiast użyć zwykłego "akumulatora" to wymyślają jakieś "power banki".
        4 lata
        • Wiesniak to ten ktory nie chce sie uczyc.
          W nowym swiecie jezyk angielski jest bardziej potrzebny niz nasz polski. Dzisiaj angielski jest jezykiem miedzynarodowym. Za dziesiec lat nie bedziesz potrzebny nikomu jak nie bedziesz potrafil porozumiec sie z innymi ktorzy beda zjezdzac sie do Polski albo po prace albo osiedlic sie. I co tobie pozostanie wtedy? Dojenia krow albo sprzatanie ulic....
          Optymista z myślą na przód
          4 lata
        • Nie przesadzaj
          Power bank to nie akumulator, jak można by to nazwać po naszemu ? Rezerwuar energii :) ?
          4 lata
      • Power bank - bank energii (4)
        Power Bank, po polsku bank energii. Dla jeszcze innych jest to zewnętrzna bateria .W środku power banku znajduje się bateria litowo-jonowa lub litowo-polimerowa taka sama, jak w smartfonach, tyle, że o większej pojemności
        4 lata
    • Gdyby chcieć zgromadzić dość energii, by móc potem na takiej baterii przejechać trasę w drugą stronę, to potrzebne akumulatory zajmowały by połowę przestrzeni całego tramwaju, a ważyły by dwa razy tyle, co rzeczony tramwaj. Nie mówiąc już o gigantycznym koszcie takich akumulatorów, zerowym uzasadnieniu ekonomicznym oraz potrzebnym czasie do naładowania zasobników.
      pan_elektryk
      4 lata
      • Świat poszedł do przodu...
        Ogniwa już są w innej technologii niż tez z przed 10-20 lat. Poczytaj np. o tesla powerwall, dekadę lat temu to było niemożliwe do wykonania, dziś już jest.
        tesla motors
        4 lata
    • ...
      Tak, tramwaje mają możliwość jazdy bez podniesionego pantografu. Akumulatory wystarczają na tyle, by można było spokojne zjechać do zajezdni, nawet bez napięcia. To dzięki akumulatorom, w tramwaju można otworzyć drzwi (np. w zajezdni), czy zapalić światło, gdy wagon jest odłączony od sieci. Akumulatory ładują się podczas normalnej jazdy.
      4 lata
    • alez wy na tych forach nadal malo wiecie
      Stadler jest w trakcie realizacji kontraktu na dostawę tramwajów do MVG w Monachium gdzie pewna partia ma zostać wyposażona w zestaw akumulatorów litowo jonowych pozwalających na pokonanie około 1 km odcinka bez sieci napowietrznej. Powodem do tego rozwiązania jest fakt budowy nowego torowiska Tram-Nordtangente, które ma przecinać Angielskie Ogrody gdzie budowa sieci trakcyjnej została uznana za niepożądaną. W związku z tym tramwaj został wyposażony w wysokowydajne akumulatory, które ważą 380 kg i mają pozwolić na obsługę charakterystycznego odcinka w Angielskim Ogrodzie, gdzie tramwaj musi pokonać 1 km bez zasilania z dodatkowym postojem pośrodku oraz umożliwiać pokonanie dużych (jak na tramwaje) wzniesień. Dodatkowo energia zgromadzona w akumulatorach musi pozwalać na dwukrotne pokonanie tego odcinka, co ma zapewnić odpowiedni zapas energii w przypadku jakiejkolwiek awarii. Ponieważ wymagania odnośnie zasilania z akumulatorów są wysokie, więc i system jest bardzo wydajny o czym można się było przekonać podczas niedawnego wydarzenia w którym pokuszono się o ustanowienie światowego rekordu tramwaju pod względem długości odcinka pokonanego na zasilaniu z akumulatorów. Wynik miał zostać uznany i zapisany do Księgi rekordów Guinnessa dlatego cały proces był ściśle monitorowany oraz nagrywany. Bicie rekordu odbyło się z wykorzystaniem tramwaju z Monachium i odbywało się na 3,5 km torze testowym w Velten niedaleko Berlina. Przez cały okres tramwaj miał złożony pantograf i kursował z wykorzystaniem akumulatorów. Po pokonaniu odcinka konieczna była zmiana kierunku jazdy, która nie mogła trwać więcej niż 5 sekund co było utrudnieniem, ponieważ Variobahn dla MVG jest pojazdem jednokierunkowym, jednostronnym i jazda do tyłu odbywała się za pomocą pulpitu manewrowego. Jednak przy dwuosobowej obsłudze (po jednym motorniczym na każdym końcu tramwaju) owe obostrzenia udało się zachować i podczas bicia rekordu na jednym naładowaniu akumulatorów udało się pokonać aż 16 km!...........pozdro
      4 lata
    • częściowo tak
      niektóre tramwaje posiadają specjalne zestawy kondensatorów, które magazynują energię pozyskiwaną np. w czasie hamowania (hamowanie odzyskowe). Te baterie nie wystarczą na przejazd trasy, ale zmagazynowana energia jest wykorzystywana chociażby przy rozruchu, dzięki czemu mniej obciąża się sieć trakcyjną.
      Michal
      4 lata
    • Czy i ile można oszczędzić prądu gdyby tramwaj jechał w jedna stronę pobierając prąd z sieci a mógłby wracać korzystając z energii zgromadzonej w powerbanku .
      Oj slabu u ciebie z fizyką
      Opierając się na niej- tramwaj by nie oszczędził a zużył więcej
      chyba że zainstalowano by żagiel
      4 lata
    • Jak nie masz pojęcia to się nie ośmieszaj tylko zasięgnij wiedzy w Wikipedi
      motornicza
      4 lata
  • Fajnie tramwaj na Orunie :)
    4 lata
  • tram
    fajny temat, ciekawy, dobry artykuł.
    jz
    4 lata
  • Oczywiście informacji o tym, że ta nowoczesność jest tylko dla wybranych, że nie obejmuje na przykład dzielnicy Stogi, gdzie ZKM wysyła największy złom w swoim taborze, że od 25 lat Stogi nie mogą się doczekać na głupi remont kompletnie zdewastowanego torowiska - nie ma. Ech, ta propaganda.
    kowalski
    4 lata
  • Ciekawe zdjęcia
    Artykułu nie czytałem, ale niezła opowieść powstaje z samych zdjęć, które oczywiście zapisałem sobie w swoim foto archiwum przedwojennego i powojennego Gdańska. Szczególnie wymowny jest ten most saperski z przeprawą tramwajową i pieszymi. Przez ten most chodziłem z babcią na nieistniejący rynek handlowy. Zachwyca mnie przepiękna zabudowa naprzeciwko dworca głównego, która została zrównana z ziemią i zastąpiona szkaradnymi klocami.
    4 lata
  • Na mapce z 1955 roku nie jest zaznaczona linia do Sopotu
    Była czynna jak pamietam do poczatku lat 60 tych , Z Targu Węglowego jeżdziła tam 7 ka a w szczycie wspomagała 2 ka która normalnie zakręcała w Oliwie
    asz
    4 lata
  • Gdyby nie Prusacy i Niemcy... (5)
    Oni zbudowali najwięcej w Gdańsku tras tramwajowych. My teraz próbujemy udoskonalić ten pierwotny plan z różnym skutkiem.

    Mnóstwo błędów popełniono po wojnie, likwidacja linii na Orunię, likwidacja zajezdni na Dolnym Mieście, a także likwidacja linii na Targu Węglowym czy nawet samej Długiej.

    Tramwaje powinny wrócić też na Szeroką, ale to obecnej władzy w głowie się nie mieści.
    4 lata
    • Nie realne nie masz gościu zielonego pojęcia ul Długa i Szeroką jezdzi tramwaj w tych czasach puknij się w ten pusty caban
      wkurzona
      4 lata
      • Wiocha (2)
        W wielu Miastach europejskich tramwaje jeżdżą po "starówkach" i jest to piekne. Tramwaj to bardzo miejski pojazd. Nawet górzyste Oslo rozwija sieć. Gdańszczanie tego w ogóle nie czują, bo na wioskach tramwajów nigdy nie było.
        ela
        4 lata
        • To ma być szybko i sprawnie (1)
          Jak sobie wyobrażasz przejazd Długą w lecie?
          albo przy jakichkolwiek imprezach na Długim Targu.
          4 lata
    • To nie były błędy. W przytoczonych pod artykułem publikacjach są informacje na ten temat.
      Na przykład czemu zlikwidowano linię na Orunię? Bo była to w 1971 roku, gdy doszło do likwidacji mocno wyeksploatowana, jednotorowa linia, gdzie tramwaje korzystały z mijanek, a w latach 70 zaczęły pojawiać się w Gdańsku korki, dlatego podjęto decyzję o przebudowie obecnego traktu św. Wojciecha i tory musiały zniknąć z braku miejsca. Przyczyna likwidacji zajezdni na Dolnym mieście jest podana w artykule, a linia przez Targ Węglowy i Długą zlikwidowana została, gdyż wybudowano Armii Krajowej i węzeł Hucisko, a ta linia stała się wtedy niepotrzebna. Do tego chciano chronić budynki przed wstrząsami wywoływanymi przez tramwaje, no i Długa miała spełniać swoją obecną rolę turystycznego deptaku.
      4 lata

Twoja opinia

zamknij

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat