Dodaj opinię

Opinie (19) 1 zablokowana

  • Odpowiedź prawniczo poprawna, ale dla zwyklej osoby to brzmi jak bełkot, może prostrzym jezykiem ? (2)
    3 miesiące
    • belkot
      To prawda. O ile temat artykulu jest mega wazny, to sam artykul jest do d*py. Zamiast napisac po ludzku, jest prawniczy belkot,ktorego nikt nie zrozumie nie bedac prawnikiem. Takie rzeczy to rownie dobrze na forum dotyczacym prawa mozna sobie znalezc. A na serwisie typu trojmiasto.pl takie cos powinno byc napisane jak do zwyklych ludzi,bo zwykli ludzie czytaja taki artkul, a nie sami prawnicy. Wezcie sie ogarnijcie.
      3 miesiące
    • czytać powoli, to będzie jasne
      3 miesiące
  • A co jeśli (6)
    w lojalce nie ma mowy o wysokości "odszkodowania" dla pracodawcy za złamanie lojalki? jest nieważna?
    Albo taki dziwny zapis, że lojalka obowiązuje przez 5 lat po zakończeniu współpracy, ale pracodawca może wystąpić z roszczeniem także po tym terminie, kiedy tylko zechce?
    Albo co w sytuacji, gdy w lojalce jest klauzula tajności istnienia samej lojalki? Wizyta z nią u prawnika jest już jej złamaniem?
    P
    3 miesiące
    • okres obowiązywania lojalki może być niedłuższy niż 3 lata (4)
      więc nawet jak w umowie jest lat 10 to i tak obowiązuje przez 3. Klauzula tajności lojalki to też bzdura. Prawnie nieważna.
      3 miesiące
      • Jeszcze parę innych kuriozów było (3)
        w tym tekście. Bardzo chciałem tam pracować, ale się wycofałem. Mają jednak pracowników, którzy taki cyrograf podpisali :(
        P
        3 miesiące
        • taka umowa nie zobowiązuje ich do niczego co jest ponad to co stanowi prawo (2)
          więc będąc tego świadomym można pewne bzdury podpisać i wcale nie być do nich zobowiązanym, natomiast pozostaje pytanie co to za przyjemność pracować w firmie która już na dzień dobry próbuje oszukać nieświadomych
          3 miesiące
          • Nie tylko żadna przyjemność , ale jeszcze ryzyko (1)
            Najfajniejszy był paragraf, który mówił, ze w wypadku roszczenia, to pracownik przyjmuje na siebie obowiazek udowodnienia, ze nie złamał lojalki. Czyli na własny koszt idzie do sądu po zaświdczenie, że nie jest wielbłądem. Nawet jeżeli jest to zapis bezprawny, tylko wariat włoży rękę do takiego nocnika.
            P
            3 miesiące
          • Firma na G? IT z siedzibą w Gdańsku Oliwie?
            Można olać.
            Pozdrawiam z normalnego kraju
            3 miesiące
    • Lojalka jest nieważna, jeśli przez okres jej obowiązywania nie jest Ci wypłacane odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia.
      Jedna gdańska firma informatyczna próbowała wymusić na pracownikach takie lojalki bez odszkodowania. Kupa śmiechu, bo ludzie stamtąd wiali aż się kurzyło, a takie lojalki można sobie na drzwiach kibla wywiesić. Jednak sam fakt wymuszania czegoś takiego na pracownikach już wiele mówi o firmie i panujących w niej układach.
      Pozdrawiam z normalnego kraju
      3 miesiące
  • Nie łatwiej było przytoczyć orzeczenie SN z 4 listopada 2010 r. (II PK 108/10)? (1)
    "Zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy nie oznacza w ogólności zakazu wykonywania tego samego rodzaju aktywności zawodowej, jak u byłego pracodawcy, związanej z wyuczonym zawodem, a jedynie zakaz wykorzystywania jej w procesie wytworzenia takich dóbr i usług, które stanowią przedmiot działalności tego pracodawcy lub dóbr i usług podobnych (substytucyjnych)."

    Czyli bez bełkotu - można przejść do konkurencji, bo u pierwotnego pracodawcy mamy sprzedaż, a tutaj produkcję. No chyba, że przejdzie pani z klientami i kontaktami zajmując się dalej sprzedażą produktów konkurencyjnych to wtedy te 100 000 zł z umowy należy się jak psu micha. Trzeba było uciekać z D*****u wcześniej.
    3 miesiące
  • No tylko warto policzyć.

    Jeśli wynagrodzenie za ostatni rok z premiami, etc wynosiło rzeczywiście 6500, to odszkodowanie to 1625. Kiepsko, ale w porównaniu do robienia w upadającej firmie za 2900 może wcale nie tak źle, zwłaszcza że zakaz dotyczy konkurencji, a nie pracy w ogóle.
    3 miesiące
  • Za 2900 chętnie przyjme pracę na tym stanowisku na tych warunkach. Mój pracodawca płaci mi 2600 i nie użycza mi samochodu.
    pracownik
    3 miesiące
  • zakaz konkurencji dotyczy tylko prezesów co zawodowo nic nie potrafią a mają "wejścia, dojścia, kontakty, układy"
    3 miesiące
    • nie tylko
      dajmy na to inżnier który ma dostęp do własności intelektualnej firmy np. unikalnych procesów produkcyjnych czy rozwiązań technicznych które ta firma wypracowała też może zostać zobowiązany do zakazu konkurencji. Z mocy ustawy taki zakaz nie dotyczy natomiast ogólnej wiedzy inżynierskiej.
      3 miesiące
  • Ja jestem cieciem na parkingu (1)
    I raz chcialem cieciowac na drugim parkingu za plotem i szef przylecial i zaś mi wyjasnil (a byl przy tym grubiański), że jest zakaz konkurencji
    Co za draństwo
    3 miesiące
  • zmien prace
    bo ta firma zaraz sie zawinie
    3 miesiące

Twoja opinia

zamknij
STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii