Dodaj opinię

Opinie (49) ponad 20 zablokowanych

  • Pamiętam, jak w szkole średniej wstyd było nosić vansa (5)
    Dziś to deLux Limited :)
    3 miesiące
    • Tak samo NB (1)
      3 miesiące
      • I FILA "żelazka"...teraz kolesie noszą, damske buty...obciach...
        I wydaje im się że tak ma byc... I wyglądają jak... Ciotki
        3 miesiące
    • Coo ??? (2)
      W którym roku Vansy to był obciach ??
      NB to się zgodzę ale Vans zawsze był pożądany i np. W '95 mało kogo było stać na oryginalne Vansy to wszyscy chodzili w Vansopodobnych wyrobach z rynku.
      2622
      3 miesiące
      • może później, ale ja też pamiętam że to był wtedy szczyt mody (1)
        3 miesiące
        • Bo w Polsce prawdziwe vansy były praktycznie niedostępne.
          A te z rynku, to były podróbki i faktycznie bardzo popularne.
          To Ja
          2 miesiące
  • Dlaczego ktoś musi mieć torebkę za 380 tys.dolarów? Czy to snobizm? (6)
    A może ,,gadżecizm" :)
    3 miesiące
    • To nie jest snobizm tylko inna skala - jak się zarabia 500tys dolarów mc to zakup torebki za 380tys $ jest tak samo wyczekany jak zakup Korsa zarabiając 2 tys zł.
      3 miesiące
      • To jest snobizm, ponieważ (3)
        zaczyna się on wtedy, kiedy kupuje się coś dla samego posiadania danej rzeczy, a nie jej cech użytkowych. Funkcję torebki za 380.000 $ spełni z powodzeniem torebka za 5.000$. Snobizm nie dotyczy też tylko bardzo bogatych. Można być przeciętnie majętnym i posiadać cechy snoba - na przykład kupując zegarek - zamiast taki za 1800zł, taki za 9000zł (czasomierze w tych cenach z reguły należą już do tych jakościowo dobrych).
        3 miesiące
        • ale na prezent
          to wypada cos lepszego i droższego jednak
          3 miesiące
        • No nie, rzeczy kupuje się też ze względu na wzornictwo i jego kunszt.
          3 miesiące
        • no ale koszuli nie kupujesz tylko dlatego bo posiada walory użytkowe koszuli
          ale pomimo że jest to wiodący powód to też chcesz wyglądać ładnie. Krawat też nie będzie ci obojętny, wybierzesz taki któy najlepiej pasuje do reszty. Generalnie to jest dość śliskie ale nie nazwałbym miliardera któy kupuje zegarek za 100 tys. dolców snobem. On nie kupuje czegoś ponad swoją miarę, za to wybiera cacko, na któym też wie że nie straci. Snobem jest ktoś kto wybiera produkt na który go nie stać po to by podkreślić pozycję którą chciałby zajmować, a do której mu jeszcze daleko.
          3 miesiące
    • Nie snobizm, to koniecznosc aby wieczorami paradowac po Monciaku w Sopocie.
      A nie w Wejcherowie po targu ze starociami.
      3 miesiące
  • Naczelne z Park Avenue (6)
    W tej książce świetnie opisany jest mechanizm posiadania dóbr typu Birkinka. W dużym skrócie chodzi o symbol przynależności do grupy, plemienia. Im bogatsze plemię, tym lepiej, ale czy szczęśliwiej, to już kwestia dyskusyjna. W każdym razie książkę polecam jako ciekawostkę społeczno - socjologiczno - konsumpcyjną :)
    AFV
    3 miesiące
    • Z odpowiednim stanem konta nie musisz nikomu niczego udowadniać, ani przynależeć do czegokolwiek. Osoby aspirujące, i owszem.
      3 miesiące
      • Zgadzam się. Kiedy masz kasę, wykształcenie i nie wyszło się z patologii, to zna się swoją wartość. Niektórym nawet taka torebka nie wyrówna deficytów.
        Taki jeden
        3 miesiące
      • czasem musisz bo od tego zależy ten stan konta (2)
        pamiętam jak z szefem jeździliśmy na rozmowy do niemiec do przedsiębiorcy który u nas zamawiał jakiś tam % swojej sprzedaży. On pokazywał swoją pozycję, nie tylko językiem ciała i słowem żebyś wiedział kto rządzi. Ubierał się też odpowiednio, zegarek za kilka dych, elegancki, nie narzucający się designem, gajer też było widać że porządny. Pokazywał tym że to nie jemu zależy tylko tym co do niego przyjeżdżają bo on już jest zarobiony. Z resztą miał rację bo to nie on odwiedzał, tylko do niego ludzie jeździli błagać o zlecenie. Szefowi faktycznie zależało bo miał nóż na gardle. Nie da się wszystkiego wsadzić do jednej szufladki. Chcesz zarabiać na handlu to musisz gnoić dostawców. Natomiast masz rację co do osób aspirujących. U nich okazywanie bogactwa to zwykły snobizm.
        3 miesiące
    • ja polecam lekturę
      Bogaty albo Biedny T.Harv Eker
      Adam Czeczko
      3 miesiące
  • Ja bardzo czesto mam problem z zakupem rzeczy na ktore mnie stac. Najczesciej buty, bo nie maja mojego rozmiaru.
    3 miesiące
  • Nie rozumiem tego.
    3 miesiące
    • Ja też nie:
      "Rolex GMT-Master II z czerwono-niebieskim bezelem" - co to jest bezel?!!! Jak już, to ramka, ale w wypadku zegarków to koperta!
      3 miesiące
  • Jeśli są kolejki, to jest to produkt dla mas, nie mający nic wspólnego z luksusem.
    mąka luksusowa
    3 miesiące
  • Cena nie gra roli
    Pamiętam jak widziałem w aptece gościa, który powiedział: "Poproszę Gripex. Cena nie gra roli"
    MalContent
    3 miesiące
  • Gdynia luksusem stoi (5)
    Mieszkam w Orłowie, mam Lexusa, chodzę na zakupy tylko do Klifa, kiedyś chodziłem na imprezy do Maxima. Czy to znaczy, ze stać mnie na luksus?
    Andrzej z Gdyni
    3 miesiące
  • ... (1)
    Te buty Bovie to jakiś żart. Powiedzcie, że to żart.
    ...
    3 miesiące
  • Bogaci ludzie nie są za mądrzy (5)
    3 miesiące
    • Taaa (3)
      Np wynalazcy, naukowcy, właściciele biznesów.
      3 miesiące
      • Moj sasiad to wynalazca i naukowiec i zeby kupic i ubrac sie tak jak tu na zdjeciach to (2)
        podjal prace w Biedronce. Oczywiscie nikomu nie zdradzajac swoich ambitnych zamiarow. Dlatego ja tu napisalem a nie on.
        3 miesiące
        • jak jest naukowcem to pracuje na uczelni więc po co łazi do biedronki? (1)
          zmyślasz?
          3 miesiące
          • Koleżanka fizyk- naukowiec z Politechniki zarabia niecałe 4 tys.na ręke
            Bogaczką nie będzie.
            2 miesiące
    • Hahaha mądry biedak
      A ty jesteś bardzo mądry i biedny hahahaha
      2 miesiące

Twoja opinia

zamknij
STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii