Dodaj opinię

Opinie (79) 2 zablokowane

  • trzeba sie troche znac (4)
    inaczej w serwisie wcisna bubel albo zamontuja cos calkiem zbednego.
    przyklady? dotycza wszystkich podzespolow od hamulcow hydraulicznych po smarowidlo do teleskopow.
    rada: zanim polecisz do serwisu zapytaj doswiadczonego rowerzysty !
    ignorant
    3 miesiące
  • W tych serwisach rowerowych tak samo jak u mechanika samochodowego. (5)
    Mogą Cię zrobić na szaro że wszystkim, trzeba mieć trochę oleju w głowie i wszystko można samemu. Jak ktoś ma dwie lewe ręce to w internecie znajdzie odpowiedź na każde pytanie!
    Madman
    3 miesiące
    • Tak. I dla jednorazowego serwisu roweru kupię narzędzia do rozkręcenia czegoś, które są unikalne dla tego czegoś. Nie mówiąc o straconym czasie, który mógłbym poświęcać na zarabianie $ (i zarobić więcej, niż wydam w serwisie).... :/ cos jeszcze?
      3 miesiące
      • No dramat z tymi narzędziami, masz teraz w sklepie na L zestaw z kluczem do kasety, skuwaczem, bacikiem za stówę.

        Dla mnie kluczowa jest wygoda i właśnie nie marnowanie czasu. Wymiana kasety i łańcucha w piwnicy - 10 minut za drugim i kolejnym razem. Wymiana w serwisie - dojazd, odjazd, czekanie, dojazd, odjazd....

        To samo klocki czy inne pierdoły. Amortyzator oddaję fachowcowi.
        3 miesiące
      • Mniej czasu tracę na samodzielny serwis niż na jazdy do serwisu
        3 miesiące
      • To nie kupuj jednorazowych rowerów.
        3 miesiące
    • Nie do końca.
      Wystarczy znaleźć zaufany serwis który nie bawi się w fuszerki. Z rowerem jest jak z jedzeniem. Można samemu gotować ale nie zawsze się da. Jak chleb kupujesz to również zastanawiasz się czy piekarz ręce mył, lub czy mąkę bez robaka wsypał? Ja się nad tym nie zastanawiam. Kupuje i ufam ze jest jak należy. Inaczej bym zwariował. Swój rower naprawiam sam. Może dlatego że mam swój warsztat. :)
      Aczi
      3 miesiące
  • serwis jest dla tłumoków co nie umieją użyć szmatki i nasmarowac łańcuch (5)
    ani użyć śrubokręta czy klucza imbusowego, i takie bzdurne rady aby co każdą jazdę myć i smarować rower to sa chore, chyba że ktoś by jeździł codziennie po terenie czy no śniegu z solą ale w normalnym sezonie nie trzba się z tym tak patyczkować
    3 miesiące
    • Jak ktoś ma tani, prosty rower to może tak.
      3 miesiące
    • Kolejny ekspert co to jeździ marketowym rowerem z działki do biedrony...
      Dużo nowoczesnych amortzatorow serwisowales w życiu? Umiesz chociaż hamulce odpowietrzyć?
      3 miesiące
      • Hydrauliczne hamulce w rowerze to rzeczywiście kosmiczna technologia. Nie potrzeba do tego ani wyszukanych narzędzi, ani inżyniera z NASA.
        3 miesiące
      • Jedź postępowcu do najbardziej rowerowych miast świata i zobacz, jakimi rowerami tam się jeździ. Wtedy może zrozumiesz, że to ty jesteś niszą, a nie ten, co na zwykłym rowerze jedzie do sklepu czy szkoły.
        3 miesiące
        • a poza tym konstytucja nie wymaga od nas posiadania rowerów z hamulcami hydraulicznymi

          fixie
          3 miesiące
  • Jednym słowem
    W ogóle się nie znaj, nie interesuj - odwiedzaj serwis co dwa tygodnie i zostaw im wartość połowy roweru co roku
    kazik
    3 miesiące
  • Samodzielne regulacje czasami przynoszą więcej strat, niż korzyści- analogicznie jest z pracą niektórych serwisów.
    3 miesiące
    • Czasami, a przeważnie przynoszą więcej zysku pieniędzy i czasu. Sami możemy sobie wyregulować rower w parę minut za darmo, a możemy zapłacić i stracić kupę czasu w serwsie
      3 miesiące
  • Abstrahując od treści artykułu, to polecam przyglądnięcie się głównemu zdjęciu. Tam z przodu jest Marzocchi XC500... zabytek. ;) Ale piękny zabytek. Tak kiedyś wyglądały pierwsze amortyzatory (połowa lat 90tych). Aczkolwiek widać że niesprawny i wzięty tylko do zdjęcia, bo "siadł" totalnie. Brak skoku (a miały go kilkadziesiąt mm...).
    TJ
    3 miesiące
  • czyli, podsumowując, wszystko można ogarnąć samemu (1)
    jeśli nie jest się troglodytą który nie rozumie podstawowych zasad mechaniki
    3 miesiące
  • Jazda z "przekoszonym łańcuchem" (9)
    Ciekawe co mówią klientom gdy rower ma jedną tarczę z przodu a z tyłu 11 - 13? Łańcuch się wtedy nie przekasza? Czy może zapraszają do serwisu na wymianę łańcucha oczywiście odpłatnie.
    turysta gawędziarz
    3 miesiące
    • Jaki producent wprowadził napęd 1x13?
      3 miesiące
      • Większość porządnych elektryków tak ma: (1)
        Bulls, Merida ,Cube, KTM.....
        3 miesiące
      • Rotor (5)
        Rotor ma napęd 1x13. Za to od 1999r. patent na napęd 14 rzędowy, posiada Shimano. Problem przekosu istnieje w napędach z trzema blatami z przodu. Przy korbach 2 urzędowych jest znacznie mniejszy, a w jednorzędowych jest minimalny. Konieczny do działania napędu. Standardowy napęd szosowy 2x11, odpowiednio zadbany robi kilkanaście tysięcy km. na powiedzmy 3 łańcuchach. Po takim przebiegu, wymienia się łańcuch, kasetę, blat korby i napęd robi kolejne kilkanaście tysięcy km.
        Krzyś
        3 miesiące
        • Ok
          Ale to ciągle dość niszowy naped i użytkowników tego forum raczej nie dotyczy
          3 miesiące
        • 2x10
          20 tysięcy na 2 łańcuchach. Ten sezon będzie ostatni i napęd do wumiany.
          Osowianin
          3 miesiące
        • Rotor ( (1)
          Po takim przebiegu, wymienia się łańcuch, kasetę, blat korby i napęd robi kolejne kilkanaście tysięcy km.

          Z tego co napisałeś to, całkowicie cały napęd trzeba wymienić po za suportem.
          3 miesiące
          • Blat korby to nie korba.
            Blat kosztuje powiedzmy około 100-150 zł. a cała korba 500-700 a nawet więcej... To robi różnicę.
            3 miesiące
        • przekos istnieje zawsze
          jesli przekładnia składa się z wielu tarcz. W przypadku trzech przednich - jego skutki sa najwieksze. Inne rozwiązania jedynie go zmniejszają, poświęcając inne parametry lub stosując wysublimowane (kosztowne - synonim) materiały.
          Jeśli jeździ się na takich przekładniach, zasadą jest nieużywanie skrajnych zestawień. Chociazby ze względu na zwiększone opory pracy.
          3 miesiące
  • w skrócie. nie jezdzic to sie nie zuzyje :D (1)
    3 miesiące
  • Moje 5 groszy.
    Serwisowanie roweru (w ogólności) mocno zależy od tego ile się tym rowerem robi kilometrów rocznie robi i w jakich warunkach.
    Można przeczyścić szmatką łańcuch i zębatki (wszystkie) 2 x w roku i będzie dobrze, przeglądy wszystkich łożysk zrobić po 5 latach - o ile rower jest użytkowany 2-3 miesiące w roku, wyłącznie w suchych warunkach.
    Hamulce serwisuje się w miarę zużywania okładzin, luzy likwiduje na bieżąco - to wszystko.
    a co
    3 miesiące

Twoja opinia

zamknij

Regulamin dodawania opinii

Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat