Opinie (67) 8 zablokowanych

  • Kapitan Koryciński

    z tego, co mi wiadomo, nie zginął na miejscu, tylko zmarł z odniesionych obrażeń w szpitalu w Gdańsku Oliwie. Na nagrobku widnieje stopień kpt.mar.

    • 0 0

  • Tereny od AMW wykupią deweloperzy, bo kogo innego stać na to. (3)

    Półwysep zarośnie apartamentami *wypoczynkowymi* warszawskich elit politycznych i biznesowych. użytkowanymi sporadycznie w okresie letnim.
    I tak zakończy się ważne strategicznie znaczenie Helu.

    • 51 5

    • Tak byłby wczesniej, gdyby Hel nie został twierdza - Rejonem Umocniownym - co cofneło go w rozwoju

      • 0 0

    • Jeszcze trochę i półwysep i tak zniknie

      Niech stawiają

      • 6 0

    • Oby nie!

      Łapy precz! Niech stawiają w Międzyzdrojach czy innych Jastrzębich! Ale od Helu niech się odpier...

      • 11 0

  • (2)

    Na HMS Conrad plywal w czasie wojny w Anglii wujas mojej mamy. Eskortowal angielskie konwoje do Murmanska i Archangielska. Czy to o ten samm okret chodzi ?

    • 0 0

    • Tak, ten sam

      • 0 0

    • HMS Conrad... okręt o tej nazwie nigdy nie istniał

      Istniał ORP Conrad, ale nie brał nigdy udziału w eskortowaniu konwojów do Murmńska i Archangielska, również podczas s służby pod banderą brytyjską, jako HMS Danae. Od podniesienia polskiej bandery (w październiku 1944) do końca wojny przebywał w portach brytyjskich lub pełnił służbę patrolową, bez akcji bojowych.

      • 1 0

  • (2)

    Gdzie źródła? Tzn. nie podważam wiarygodności artykułu, jest bardzo fajny, ale jak już się pisze takie historyczne teksty to podaje się też swoje źródła.

    • 4 4

    • to nie jest praca doktorska, chcesz źródła to sobie znajdź. (1)

      • 9 0

      • porządnie napisany artykuł prasowy podaje źródła.

        chyba, że w większości jest plagiatem. Wtedy źródeł wstydliwie się nie podaje. To jest jedyny, poza niechlujnością autora, powód dla którego w tekstach pisanych ukrywa się źródła.

        • 0 1

  • Fascynujące (7)

    Pod koniec lat 80 podpłynąłem tam jachtem. Mówili mi, że to Wicher. Wszedlem na przerdzewiały pokład Jednak tabliczki były po rusku. Coś się nie zgadzało. Teraz wszystko jasne.

    • 23 1

    • (6)

      Jacht miałeś w latach 80tych...coś kłamczuszysz bo taki luksus był tylko dla wybranej kasty

      • 5 17

      • i dla zdrajcy-szpiega Kuklińskiego

        za judaszowe srebrniki kupiony jacht Opal

        • 0 0

      • Nie każdy jest taki jak ty... (1)

        Sugerujesz kłamstwo innym, nie mając pojęcia o rzeczywistości lat 70 i 80. Ale czego można wymagać od pustego milenialsa :-/ przedsiębiorstwa państwowe miały "łódki" a nawet całe jacht kluby. Nie tylko dla "tych lepszych"

        • 10 0

        • poza tym są jachty i jacht

          jachtem jest mak2, a nawet finn,
          i jachtem jest Generał Zaruski
          (i ja jego "miałem" przez chwilę, zgadnij w jakim sensie)
          ty, jako prawy bolszewik widzisz tylko

          poza tym są jachty i jacht

          jachtem jest mak2, a nawet finn,
          i jachtem jest Generał Zaruski
          (i ja jego "miałem" przez chwilę, zgadnij w jakim sensie)
          ty, jako prawy bolszewik widzisz tylko bolsze jachciska
          i tylko akt własności
          a on nie powiedział jak ten jacht miał, ani jaki on był
          bo nie pisał o jachcie tylko o wraku Wichra

          jak byś się nie czepiał, nie było by krytyki, żuliku

          • 1 0

      • (1)

        Jestem z wybranej kasty

        • 15 0

        • kasty pis, od jarka pożyczony jacht

          • 2 9

      • wtedy jachtami nazywało się łódki żaglowe typu Omega i pewnie własność klubu

        to nie chodziło o jachty motorowe za miliony zł

        • 21 0

  • Szkoda wielka (1)

    Że nie ma Kozaka który by je odbudować chciał...

    • 4 3

    • Szkoda?

      Odbudowywać ex-sowiecki złom, przestarzały już w momencie wodowania?
      Po co?

      • 0 0

  • ciekawe (1)

    "....Hel od zawsze był podmywany przez morze od strony północnej". Tak,to prawda, ale oba wraki leżą od strony południowej, więc pólnoc w dalszym ciągu jest i będzie podmywana. Arytkuł bardzo ciekawy, nawet dla helanina:)

    • 10 1

    • Geograficzna niezręczność autora

      Chodzi nie o "Hel", tylko o port wojenny w Helu, który położony jest po zachodniej stronie półwyspu i podmywany był od północnego - zachodu i zachodu...
      BTW - patrząc na te wraki warto pamiętać, że ich osadzenie w tym miejscu zmieniło linię brzegową.

      • 0 0

  • (6)

    Super tekst ale mówimy:
    W Helu- czyli w mieście Hel
    Na Helu- czyli potocznie na półwyspie helskim
    Bez urazu dla autora bo wszystkie artykuły i wątki poruszane są na szóstkę.

    • 42 6

    • w Helu

      w Warszawie, w Krakowie, w Helu
      nie na Warszawie, na Krakowie, na Helu...

      • 0 0

    • Przecież to gamonie co nawet słownika sobie nie mogs walczyć w Wordzie (1)

      I Już ru się pojawiają artykułu rondem z pudełka z " ? " na końcu

      • 1 1

      • Słownik tu nie pomoże asie

        • 1 0

    • (1)

      Super, ale mówimy "bez urazy". Bez urazu to mniej więcej tyle, co bez uszkodzeń.

      • 12 2

      • Ale wyłapałeś! Brawo Szerloku!

        • 1 1

    • bez urazy a nie bez urazu

      jw

      • 0 0

  • (6)

    Czy można się tam dostać, czy to teren jednostki?

    • 7 5

    • Tak

      Trzeba dojść wzdłuż ogrodzenia terenu wojskowego, potem koło oczyszczalni ścieków do plaży i w lewo. Teren jest ogólnodostępny. A nawet jest pustą plażą :) choć np samochodu postawić nie ma za bardzo gdzie.

      • 1 0

    • to teren wojskowy

      • 0 8

    • Tak , można dojść drogą wzdłuż byłego portu wojennego. Na końcu drogi przez plażę w lewo

      • 4 0

    • Mozna

      Dojezdza Pan/Pani do konca obecnego portu wojennego i na wysokosci oczyszczalni jest przejscie na plaze a tam sa te wraki. Polecam mapy google swietnie oznaczone miejsce

      • 10 0

    • Główna brama wjazdowa do portu wojennego otwarta, nawet psa z kulawą nogą nie ma w opustoszałym biurze przepustek. To samo w budunku Komendy Portu Wojennego. Można bez problemu wejść przez bramę, iść przez dawny plac

      Główna brama wjazdowa do portu wojennego otwarta, nawet psa z kulawą nogą nie ma w opustoszałym biurze przepustek. To samo w budunku Komendy Portu Wojennego. Można bez problemu wejść przez bramę, iść przez dawny plac apelowy aż na koniec falochronu wschodniego pod sam Punkt Redowy. W wakacje normalnie wjechałem samochodem przez główną bramę portu wojennego i przez cały port, do końca ulicy Sikorskiego.

      • 15 1

    • Mozna

      Jeszcze można choć z każdym dniem jest to coraz bardziej ryzykowne...morze zrobiło swoje i wraki niemalże sypią się w oczach...ale widok i tak robi wrażenie

      • 16 1

  • I po co ten artykuł?

    Teraz zaczną tam łazić, wydmy rozdeptaja. A do tego to jest tak przerdzewiale, że każde wejście do i na -to wręcz ryzyko utraty życia. I jakiś baran sobie coś zrobi i... zamkną to. Z poza tym, na jakim kalkulatorze

    Teraz zaczną tam łazić, wydmy rozdeptaja. A do tego to jest tak przerdzewiale, że każde wejście do i na -to wręcz ryzyko utraty życia. I jakiś baran sobie coś zrobi i... zamkną to. Z poza tym, na jakim kalkulatorze autor policzył fakt kilku miesięcy? To wystaje ponad 2-3 metry ponad tafle wody. Fakt, że nie ma tam wejścia domportu- jest po skrajnie drugiej stronie. Już wspomniany głód między morzem, a zatoką. Ten artykuł jest do poprawki.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.