Dodaj opinię

Opinie (310) 5 zablokowanych

  • Problemem pierwszoplanowym nie jest brak ściezek rowerowych tylko mentalność uczestników ruchu drogowego, (26)
    zarówno kierowców samochodów jak i rowerzystów, żyjących w odwiecznej dychotomii.
    666
    1 rok
    • ta opinia dotyczy tylko niektórych uczestników ruchu (5)
      rowerzyści są częściej przedmiotem stygmatyzacji, ale realne zagrożenie stwarzają w rzeczywistości w dużo większym stopniu nieodpowiedzialnie zachowujący się kierowcy, który nigdy nie bywają rowerzystami, a którzy na tym portalu stroją się niekiedy w piórka obrońców pieszych przed rowerzystami.
      1 rok
      • warto zauważyć, że 80% rowerzystów ma prawo jazdy (4)
        a większość z nich ma samochód, ale nie korzysta z niego codziennie w celu dojazdu do pracy.
        1 rok
        • 90% podatników ma samochód (3)
          I korzysta z niego w różnych sytuacjach. Płacą podatki a dostają w nos od tych którzy wydają ich pieniądze ze stwierdzeniem "na rower się chamie przerzuc!" Podatnicy jak te barany potulnie ogon w dół i kark nisko na kolejne uderzenie od komuchów. Na rower, to jest jedyna szansa, dróg nie będziemy budować, wszyscy na rowery. Oczywiście urzędnicy nie, oni mają szoferów i bezpłatny parking.
          Ps. Lubię rower ale szału dostaje jak ktoś mnie zmusza do jazdy na nim
          Laki
          1 rok
          • niecałe 50% podatników ma samochód (1)
            A zrzutkę robi 100% :)
            1 rok
          • Ale o co ci chodzi? Problemem nie jest nadmiar ułatwień dla rowerzystów ale ich brak. Pokonywanie przejść na ulicy to nie tylko sprawa rowerzystów ale i pomyślenie także o inwalidach, wszelkich wózkach. Wiele osób w różnym wieku potrzebuje różnego transportu. Priorytety się zmieniają bo taka jest cywilizacja i jej dyktando. Systematyczne budowanie infrastruktury pomaga na później. Na forum w tym portalu nieraz pisano nie tylko o brakach ale także o złym zaplanowaniu, wydatkowaniu pieniędzy a w konsekwencji braku satysfakcji. Obecnie chciałbym jakiegoś większego wyzwania jak choćby ta dzielnica przyszłości Jakiego w Warszawie. W Gdańsku wprawdzie nas to nie dotyczy to jednak wzór i przykład podziałaby ożywczo wszędzie. Nie wiadomo czy Jaki będzie wybrany ale w przeszłości choć wielu przegrywało to ich pomysły przejmowali inni. Musi po prostu ktoś zacząć mówić na ten temat. Siłownie na powietrzu i urządzenia ogólnie dostępne także nie wzięły sie z niczego. Najpierw w jednym miejscu a potem jak zaraza to zjawisko przeszło przez Polskę. Jest dużo braków w tej dziedzinie ale wszyscy wiedzą i widzieli takie siłownie a sporo korzystało. Mysle że tak samo należy podejść do rowerów. Z początku w miastach tak dla zasady budowano ścieżki rowerowe bo... tak było na zachodzie a kopiowanie jest drugą natura człowieka. Tyle tylko ze obecnie okazuje sie że nie było od samego początku spójnej koncepcji miasta z ruchem rowerowym. I do tej pory nie ma. Ot... jak na forum wielokrotnie zaznaczano buduje sie coś tam gdzie można a nie tam gdzie należałoby i jest potrzeba lecz jest to skomplikowane. Zawsze idzie sie na skróty bo łatwiej.
            1 rok
          • proponuję zażyć positivum
            używanie obraźliwych określeń wyklucza z grona osób godnych uczestniczenia w cywilizowanej debacie.
            1 rok
    • Nie przesadzajmy z tą dychotomią. (9)
      Roweru używam głównie jako środka transportu po mieście, ale wiem też jak trudno go czasem zauważyć z pozycji kierowcy. Jako rowerzystę najbardziej mnie irytują piesi łażący po drogach dla rowerów jak barany po pastwisku, a w relacjach z kierowcami mam jednak zdecydowanie więcej pozytywnych doświadczeń niż negatywnych.
      sz82
      1 rok
      • dałbym ci plusa, ale za ten tekst na temat pieszych na DDR zdecydowałem wybrać przeciwną opcję (5)
        jak ci inni ludzie przeszkadzają, to znaczy że jesteś rowerzystą napieraczem (być może MAMIL-em) , a nie mieszkańcem po prostu korzystającym z roweru.
        1 rok
        • Tak, przeszkadzają mi ludzie stwarzający zagrożenie na ulicy, bez różnicy czy piesi, rowerzyści czy kierowcy. (4)
          A te twoje hipsterskie i głupawe definicje (napieracz? mamil? wtf?) sobie schowaj, razem z opinią :)
          sz82
          1 rok
          • jeśli uważasz, że dziecko jadące na rowerze po drodze dla rowerów (3)
            stwarza dla ciebie zagrożenie, to się nie dziw, że stawiam hipotezy na temat sposobu jeżdżenia który uprawiasz.

            Dziecko mające mniej niż 10 lat nie ma wg, naszych przepisów prawa korzystać z drogi dla rowerów: ma poruszać się chodnikiem. Jeśli towarzyszący mu rodzic porusza się obok (na rowerze lub w inny sposób, ale nie samochodem) to wg mnie nie stwarza zagrożenia.

            To twój styl jazdy może stwarzać zagrożenie. Jeśli denerwują cię te wywody, spróbuj positivum. To podobno pomaga.
            1 rok
          • predkość na DDR, w związku z oddzieleniem od innych dróg (2)
            to 50km/h. Twierdzisz, że dziecko na rowerku nie stanowi zagrożenia dla rowerzysty jadącego taką drogą?
            nie objąłem
            1 rok
          • Mieszkam na osiedlu gdzie nie ma dojazdu do ścieżki rowerowej a ulica jest zapchana autami wszelkiej maści w tym olbrzymimi. Ot muszę przejechać Kołobrzeska która łączy Chłopska i Grunwaldzką. Poruszam sie więc chodnikiem jak masa innych rowerzystów mimo ze powinienem jezdnią. Ustępuję więc pieszym ani na nich nie dzwonię, mogę poczekać. O ścieżce rowerowej na Kołobrzeskiej mówi sie od dawna ale problemem jest wąski wiadukt. Stwierdzam więc że kultura w wzajemnych relacjach miedzy kierowcami, rowerzystami, pieszymi sie poprawiła. Nie jest różowo ale to wyjątki. po co więc te wzajemne pretensje. Zawsze mam na uwadze jak nieraz sam sie zachowałem. A dzieci zawsze maja pierwszeństwo wszędzie i zawsze maja rację. Ot jak muszę to nawet zatrzymuje się i zsiadam a potem znowu wsiadam i tyle. Mogę także omijać łukiem o ile jest akurat miejsce. Zrozumcie wszyscy że wzajemna życzliwość jest cenna. Zauważyłem jednak na mieście parę czarnych punktów gdzie jakoś zawsze sa problemy. czy to znaczy że mam na kogoś przez kilka minut wrzeszczeć i sie z nim kłócić aby potem przezywać to przez kilka godzin i sie denerwować? Kto na tym bardziej straci winny czy ja? Jeśli więc matka z dzieckiem idzie i dzieciak sie wyrwie lub ta nie dopilnuje to wystarczy być uśmiechniętym i głośno westchnąć i jechać dalej. Kiedyś z przejściami był problem bo auta sie zatrzymywały rzadko. Teraz mam problem bo nieraz podjeżdżam i chce sie zastanowić a tu od razu samochody przede mną sie zatrzymują. Za żadne skarby nie zastanawiam sie więc przy przejściu. ludzie... naprawdę jest teraz dużo lepiej niż kiedyś. Dla wszystkich. Ścieżki rowerowe jeśli sa to wyciągają rowery z jezdni dając oddech kierowcom. Sporo problemów jednak jest z uwagi na brak potrzebnej infrastruktury a tego żadna kultura nie zastąpi. więcej wzajemnej życzliwości.
            1 rok
          • dokładnie tak uważam
            to rowerzysta (kolarz?) pędzący na DDR z prędkością nawet tylko 30 km/h stwarza zagrożenie dla dziecka jadącego na rowerku.

            Dziecko jadące na rowerku na DDR, na chodniku czy jezdni nie stwarza zagrożenia dla kogokolwiek: tylko naraża się na bycie ofiarą wypadku.

            Odpowiedzialni rodzice powinni pozwalać mu jeździć pod swoim nadzorem do osiągnięcia wieku 8 lat.

            Jak podrośnie, powinno mieć prawo czuć się bezpiecznie w całej przestrzeni miasta, samemu decydując o sposobie i miejscu poruszania się z uwzględnieniem obecności innych uczestników ruchu.
            1 rok
      • A mnie denerwują rowerzyści (2)
        jeżdżący jak barany po chodnikach i przejściach dla pieszych, natomiast w relacjach z kierowcami mam j zdecydowanie pozytywne doświadczenia.
        1 rok
        • Pokaż mi jednego kierowcę jadącego przepisowo na zielonej strzałce
          O takich cudach, jak niewjeżdżanie na skrzyżowanie, kiedy nie ma jak go opuścić nie wspomnę...
          1 rok
        • A mnie denerwują kierowcy zakładający, że ktoś będzie jeździł pieszorowerówkami
          gdy może nimi nie jechać
          1 rok
    • Ja się czuje w Gdańsku bezpiecznie, jako rowerzysta który posiada samochód.
      Wiem kiedy zwolnić aby mnie nikt nie zabił bo kierowcy prawa strona jest gorzej widoczna, więc umożliwiam mu wjazd albo przynajmniej ułatwiam zobaczenia mnie (nie jadę 25km/h przez pasy na drodze rowerowej). Z pieszym i rzadko mam problemy.
      W każdej kategorii znajdują się dzbany ale ignoruje ten fakt, tak jak wszędzie, w każdym miejscu i o każdym czasie w tym zacofanym mentalnie państwie.
      Pozdrawiam, więcej dystansu
      1 rok
      • Polecam zostać w domu dla jeszcze większego bezpieczeństwa. ;)
        1 rok
      • państwo nasze jest na razie (do czasu) w rękach zacofanej mentalnie opcji (3)
        ale uogólnianie tej opinii na wszystkich jego mieszkańców to przegięcie.
        Dlatego dałem minusa, chociaż na początku dobrze prawisz.
        1 rok
        • POprzednia opcja utrąciła przepisy o pieszych i rowerzystach wkraczających na przejścia i przejazdy (2)
          To zacofanie jest wszechobecne!
          1 rok
          • Życzę szczęścia we wprowadzaniu tego w tym kraju (1)
            Mijają 3 lata, odkąd musisz ustąpić pierwszeństwa rowerom na DDR, kiedy wjeżdżasz z podporządkowanej.

            Ilu kierowców o tym w ogóle wie?
            1 rok
          • Nie ma niestety takiego przepisu by ustępować na przejeździe
            Jedyne ustąpienie pierwszeństwa do kierowca został zobligowany wynika z art. 27 i to o którym piszesz.
            Pozostałe przepisy (rozporządzenie) mówią o zachowaniu ostrożności, by nie narazić i są tożsame z przepisami wobec pieszych.
            Jednak te "przepisy" nie wynikają z ustawy. Rozporządzeniem nie można tworzyć nowych przepisów i praw drogowych.
            szkoda gadać
            1 rok
    • Gdańsk jest systemowo nieprzyjazny rowerzystom (2)
      Moim zdaniem.
      1 rok
    • Ta pierwsza focia pewno będzie winna pandemii PTSD wśród kierowców aut.
      ;)
      1 rok
  • dajcie se spokój z porównywaniem Holandii do Polski i nie promujcie ... u nas (16)
    w Holandii jak spadły 2 cm śniegu, to te kalectwa porzucały samochody, inny klimat inni ludzie w Polsce nigdy tak nie będzie pod każdym względem, wiec stop wspierania tych pseudo użytkowników dróg albo zróbcie z tym porządek, karta rowerowa, oc i oznakowanie roweru
    stop z terrorem obcisłogaciowców
    1 rok
    • jak na Holendra świetnie mowisz po polsku. (2)
      1 rok
    • zasciankowy człowieku gdyby tacy jak ty decydowali to bys nadal bryczką woził swój tyłek bo takie same opory ludzie mieli przed (4)
      motoryzacja jak ty przed rowerami :)
      1 rok
      • Ile ludzi jezdzi w Gdansku rowerami do pracy (uwzglaedniajac pelny rok) a ile blachosmrodami . (3)
        Dlaczego z podatków blachosmrodziarzy budowac drogi roszczeniowej grupie ped**arzy?
        Odpowiedz: Bo ped**arze głosniej wrzeszcza w mediach, innymi słowy maja plecy w mediach.

        System podtakowy jest niesprawiedliwy.
        1 rok
        • system podtakowy może jest niesprawiedliwy
          ale wolę system podatkowy i wydatkowy, który polega na rzetelnym liczeniu kosztów i korzyści.

          Wydatki na infrastrukturę dla pieszych i rowerzystów mają dużo wyższe wskaźniki produktywności niż wydatki na jakiekolwiek inne elementy infrastruktury miejskiej.

          Bardzo duża część przejazdów samochodem (do 50%) odbywa się na odległość nie większą niż 5 km, to znaczy z powodzeniem mogłaby zostać zastąpiona przejazdami dużo mniej terenochłonnymi środkami lokomocji.

          Im więcej ludzi korzysta z rowerów tym lepsze warunki jazdy samochodem, chodzenia pieszo i jeżdżenia tramwajem autobusem lub SKM. (mniejszy tłok w wagonach, na przystankach, ulicach i parkingach).
          1 rok
        • To sobie popłakałeś
          a teraz przyjżyjmy się Faktom. Na drogi w mieście zrzucają się _wszyscy_ mieszkańcy. Nawet Ci co auta nawet nie mają. Na infrastrukturę pod samochody idą miliony rocznie, na drogi rowerowe tylko marny promil tego.
          1 rok
        • Tak, ważne jest ile ludzi jeździ samochodami, żeby wiadomo było o ile ich ograniczyć.
          Samochody, przynajmniej posiadane prywatnie na własny użytek nie mają przyszłości. To przeżytek i anachronizm.
          Le Ming
          1 rok
    • Jesteś d**ilem.
      1 rok
    • a w Danii ile spada? a w Szwecji? (4)
      1 rok
    • a w Polsce jak spadnie 2 cm śniegu (1)
      to porzucamy rowery i jeżdzimy furami

      bo jesteśmy miękkie rozpuszczalne faje
      1 rok
      • bo Polakom szkoda kasy na zimowe oponki do roweru
        mało kogo stać na dobrą odzież na zmianę i szybko się przeziębiamy :-)
        1 rok
  • Kolejna bardzo dobry artykuł (10)
    Dziękuję, Panie Kamilu.
    dobrze się to czyta.
    Niestety smutno się robi po przeczytaniu...
    1 rok
    • a mi nie, smutno mi jak jadę przez Gdańsk. Natomiast dobrze że ktoś w końcu pisze prawdę. Nie da się do niczego dość jeśli się udaje że nie ma problemu.
      rowerzysta
      1 rok
      • problemy są po to by je rozwiązywać a nie po to by narzekać (2)
        Artykuł prowokujący, ale w wielu miejscach tendencyjny (zawierający półprawdy czyli nieprawdę).
        1 rok
        • Nie można rozwiązywać problemów nie znając ich (1)
          Więc niestety pierwszy krok to zawsze będzie narzekanie...
          1 rok
          • narzekanie dyskredytujące wysiłki sensownie działających ludzi
            nie jest dobrym punktem wyjścia do szukania rozwiązań faktycznie występujących problemów.
            1 rok
    • Kolejna artykuła, jak już ;-))
      1 rok
    • Być może ten tekst przyczyni się do tego, by z biegiem lat robiło się na rowerze weselej
      Taką mamy nadzieję.
      1 rok
    • A ile osób mieszka w tym miasteczku? Niecałe 6 tysięcy to tyle co w Kolbudach i jak teraz to ma się do Gdańska z prawie 500 tysiącami mieszkańców?
      1 rok
    • Smutno mi się robi jak widzę zdjęcie p. Kamila (1)
      Sorry ale wąs, broda i kitek mówią wiele o dżentelmenie ;-)
      Jagoda
      1 rok
      • jak się stosuje takie kryteria oceny ludzi, to można tylko współczuć
        Jakieś kompleksy???

        Gdzie propozycje?
        1 rok
    • Calkowity brak sciezek na Przumorzu Malym, przy glownych trasach ( Piastowska, krzywoustego, komorowskiego, kolobrzeska) - rowrzysci jezdza chodnikiem lub ulicami, tworza sie niebezpieczne sytuacje. Tylu deweloperow tu budowalo i buduje. Nie mozna bylo ich do czegokolwiek zmusic? A sorry. Zapomnialem. Gdansk to miasto wolnosci deweloperskiej....
      1 rok
  • w punkt (3)
    Problem piachu/błota nie jest wcale taki sporadyczny, gdańskie władze nie rozumieją że miasto powinno się sprzątać regularnie a nie raz w roku w maju/czerwcu.
    rowerzysta
    1 rok
  • jak zwykle na portalu trójmiasto.pl Pan Redaktor pisze tylko o drogach rowerowych w Gdańsku. (15)
    nie ma Pan siły dojechać do Gdyni??
    1 rok
    • Siłę ma, ale drogi rowerowej brak :-D
      1 rok
    • w Gdyni nie ma co oceniać, drogi rowerowe w ruinie malowane białą farbą na chodnikach. (13)
      1 rok
      • W Gdyni jutro zostanie oddana kładka pieszo rowerowa przy dworcu PKP (6)
        to otworzy drogę dla budowy cyklostrady wzdłuż całej linii SKM do Sopotu i Gdańska.

        na razie w Gdyni jest ściernisko, ale będzie San Francisco wzdłuż głównej arterii komunikacyjnej miasta.
        1 rok
        • wiesz ile lat temu szczurek obiecywał zagospodarowanie tego terenu i budowie ciągu wzdłuż torów?? (4)
          nie wierze mu.
          1 rok
          • możesz nie wierzyć, ale jutro przejedź się kładką od stacji SKM Gdynia Główna (3)
            do stacji SKM Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana.

            W każdym razie unikaj smucenia na tym portalu: smutasów mamy i tak tutaj za dużo.
            1 rok
          • dokąd dojadę kładka :)??? (1)
            1 rok
          • do początków cyklostrady Gdynia - Sopot - Gdańsk wzdłuż linii SKM
            na pewno co najmniej do stacji SKM Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana
            1 rok
          • Ale masz nienawidzić Sczura
            Nie doszedł do Ciebie przekaz dnia? Pod każdym artykułem masz go jechać!
            1 rok
        • No to wybierajcie dalej Szczurka
          1 rok
      • W Gdyni najlepiej prezentuje się Obłuże, Pogórze, (2)
        ale do ideału daleko.
        1 rok
      • W Gdyni pojawiły się super malunki na Małokackiej wyznaczjace pas w dół dla zjeżdżających (2)
        Co natychmiast hamuje kierowców zjeżdżających tam na wariata i wyprzedzających nawet kolarzówki zjeżdżające tamtędy z max dopuszczalną prędkością. Skończą się te spojrzenia pełne nienawiści, trąbienia i krzyki z samochodów.
        To świetna sprawa. Wszędzie zjazdy powinny być tak oznaczone, bo oczywistym jest, że pieszo-rowerówką jechać się nie da i nie powinno pow. 25/h.
        Kto się nie czuje bezpiecznie, jeździ wolno i tak pojedzie w dół powoli rowerem po pieszej, z tym że powoli i uważając na pieszych. Tym sposobem nie są powstrzymywani szybko jadący rowerzyści i wzrasta ich poziom bezpieczeństwa.
        Rowerzyści i kolarze na podjazdach i tak zjeżdżają na wytyczone pasy nawet na pieszo rowerówkach, zwłaszcza jak jest asfalt. Wystarczy zobaczyć na Kieleckiej.
        To jest coś o czym właśnie myślałem od dawna i bardzo mi się podoba to rozwiązanie!
        Malunki też b. ważne
        1 rok
        • A mi się bardzo podoba idea Potokowej w Gdańsku (1)
          N stromiźnie masz cpr podjazd i ddr w dół (to można zastąpić też pasem w jezdni)
          1 rok
          • Pas na jezdni jest raczej komplikacją i zwiększeniem ryzyka podczas zjazdu
            prowokuje właśnie kierowców do wyprzedzania bez zachowania 1m od rowerzysty. Tak to działa i wielokrotnie tego doświadczyłem jadąc rowerem.
            Rowerzysta jadący z góry jedzie szybciej i podczas wyprzedzania jadącego np. 55 km/h roweru, pokonuje dłuższy odcinek, tak samo kierowca.
            Nasze asfalty wymagają wykonywania manewrów, na poboczach często coś leży, dlatego lepiej, gdy żadna granica nie jest wyznaczona i nie prowokuje bezmyślnych kierowców do ryzykownych i bezsensownych manewrów.
            To samo przydałoby się w dół na Kieleckiej.
            Malunki też b. ważne
            1 rok
  • Jadę samochodem.
    W trakcie jazdy słucham muzyki, audiobooka, ewentualnie jest okazja "podszlifować" język obcy.
    Nie denerwuję się, że gdziekolwiek nie będę na czas. Większośc firm stosuje elastyczny czas pracy.
    Korki w Trójmieście w większości są przewidywalne. Wiadomo w jakich miejscach i o jakim czasie się pokażą. Można wyjechać chwilę wcześnie. Nie zawsze się udaje ale można to skalkulować.
    I najważniejsze. Do pracy przyjężdzam czysty i do tej pracy gotowy. Oszołomy rowerowe przyjeżdzają brudni, spoceni, z czerwonymi gębami. Albo potrzebują dodatkowych minut na prysznic, przebranie się itp, albo, jak robi zdecydowana większość, uważa, że jak ochlapie się pod pachami w umywalce i użyje taniego dezodorantu to bedzie miło. I siedzi w pracy taki obcisłogaci i śmierdzi, ponieważ nie zdaje sobie sprawy, że poci się całe ciało.
    A ja po południu ubieram stary, tani dres i idę pobiegać. I nie gardłuję za budową dróg rowerowych na których koniecznie muszę się lansować..
    Jaco83
    1 rok
    • tak żyją normalni ludzie a nie kmioty uwiązane do łańcucha rowerowego (1)
      co tylko szczekać potrafią ze na ścieżce leży piasek, ze na przejściu dla pieszych ktoś na nich nakrzyczał, ze kierowcy nie umieją jeździć i ze drożeje powietrze do dętek
      1 rok
    • W trojmiescie, co powtarzam od lat, nie ma dobrych warunków by dojezdzac do pracy rowerem (16)
      ze względu na ukształtowanie terenu i wzdłużny charakter metropolii. Podobnie jak np w Lizbonie czy innych miastach lezacych na wzgorzach gdzie nie zobaczymy wielu rowerzystów jadących do/z pracy. Oczywiscie, znajda sie osoby ktore mają do roboty 2km i akurat po płaskim i dojada do pracy bez kropelki potu na czole. Sam jezdze do pracy samochodem bo nie wyobrazam sobie codziennego pokonywania 10 km w 1 strone rowerem po kiepskich sciezkach, przyjezdzania do pracy spocony i zmeczony i powrotu po 8h do domu pod góre. Za to po pracy biore rower i jade do lasu bez stresu i cisnienia.
      1 rok
      • Ja jeżdżę to 12km do pracy przez las, z przewyższeniami. nie jest to dla każdego i trzeba zbudować mięśnie, ale jest przyjemne :).W pracy mam prysznic.
        1 rok
        • Jak mowia, chcacemu nie dzieje sie krzywda, masz do tego prawo, a co wazniejsze (4)
          masz w pracy prysznic, co wcale nie jest takie oczywiste jak mogłoby się wydawać. W zdecydowanej wiekszosci miejsc pracy NIE ma prysznica. Kiedy bedziesz już miał dzieci zauważysz, ze 2h dziennie na dojazd i prysznic zabiera Ci za duzo czasu by byc realną alternatywa dla auta.
          1 rok
          • kolega z pracy który ma dzieci, jedzie miastem, prysznic bierze tylko po powrocie (podjazd), jadzie szybciej niż jechał by autem i to mimo naszej beznadziejnej infrastruktury, on ma jakieś 7-8km
            1 rok
          • 2h? maks 1h20min w obie strony, trzeba pamietac ze dojazd to raz , dwa człowiek sie relaksuje, dotlenia... ogolnie ma jakas aktywnosc. Owszem mozna przed i po pracy jeszcze biegac czy cos ale po co. Tu ma sie kilka w jednym. Przyjemne z pozytecznym.
            1 rok
          • Dotlenia? Jadąc wzdłuż jezdni na której stoi sznurek samochodów? Ta jasne.
            1 rok
          • powietrze poza samochodami jest lepszej jakości niż wewnątrz nich
            Jadąc poza linią drzew rowerzysta oddycha lepszym powietrzem niż kierowcy i pasażerowie tkwiący w środku samochodu stojącego w korku.

            Dlatego poprzyj budowę DDR wzdłuż głównych arterii 3 miasta.
            1 rok
        • Dzieci są ? Wieziesz jedno do żłobka a drugie do przedszkola rowerem ? (1)
          Jak nie to o czym tu mówimy.
          Ojciec
          1 rok
      • Wzdłużny charakter metropolii to zaleta: sprawna linia SKM i dobre warunki dojazdu rowerem (7)
        do jej przystanków umożliwia zrezygnowanie z posiadania samochodu i eliminację tych uciążliwości, o których piszesz.
        1 rok
        • Tak jak pisałem wcześniej - kiedy w koncu urodzi ci sie dziecko lub dwoje, zrewidujesz (6)
          pogląd na temat nieprzydatności auta. Rowerowi fanatycy to w większości kawalerowie koło 30tki których jedynym większym obowiązkiem jest wyprowadzanie mopsa na spacej i ew. wizyta u barbera raz na 3 tygodnie.
          1 rok
          • To nieprawda, dzieci można również wozić w specjalnych fotelikach na rowerze a nie tylko w samochodzie. W Polsce nie jest to tak rozpowszechnione jak w innych krajach zachodnioeuropejskich. w niemczech a zwłaszcza w Holandii tam całe rodziny podróżują na rowerach a przede wszystkim w dużych miastach.
            1 rok
          • jasne, w fotelikach tez mozna wozic pieluchy, soczki, sloiczki, zabawki, ciuszki,
            laleczki, rowerki, saneczki ..... cale rodziny to moze podrozuja rekreacyjnie w Holandii na rowerach a w Polsce co najwyzej na reklamach twarożku albo kredytu hipotecznego
            1 rok
          • Ba (1)
            W Chinach na ramie wozili tapczany i lodówki. Ale już nie wożą. Ciekawe czemu?
            Rowerzyści powodujo raka
            1 rok
          • Bo przechodzą właśnie przez etap Januszowania
            W cywilizowanej części Chin, jak Shenzen, wszyscy śmigają elektrycznymi motorami (głównie) i elektrycznymi samochodami (rzadziej) Na spalinowe przeżytki nikt nie patrzy.

            Za to w części składającej plastikowy badziew za miskę ryżu - tam właśnie są na etapie zachwytu, że w końcu ich stać na samochód i uznają go za symbol statusu...
            1 rok
          • preferowanie rowerem nie jest jednoznaczne z uznawaniem auta za nieprzydatne
            Auto jest przydatne do wielu rzeczy, ale w wielu przypadkach jeśli chodzi o jazdę miejską jest mniej przydatne niż rower.

            Auto kosztuje, choć kierowcy nadal nie są obciążani w naszych miastach kosztami, które generuje ich często bezrefleksyjne zachowanie graniczące z wygodnictwem.

            Wygodnictwo prowadzi w długim okresie do chorób cywilizacyjnych i obniżenia jakości życia.
            1 rok
          • Kawalerowie?
            Kawalerowie koło 30tki to prują brykami. Większość samochodów wozi tylko kierowcę.
            1 rok
    • Ja znam ludzi, którzy śmierdzą nawet jak przyjadą "bezwysiłkowym" transportem.
      U biurowych rowerzystów i rowerzystek nie ma u nas tego problemu
      1 rok
    • przypuszczalnie troll kradnący nicki
      proponuję nie podejmować z nim dyskusji.

      Nie szanuje inaczej myślących, przypuszczalnie padnie ofiarą innych myślących tak jak on.
      1 rok
    • D*psko mocno już do fotela przyrosło, co?
      1 rok
    • Jadę rowerem.
      W trakcie jazdy słucham muzyki, audiobooka, ewentualnie jest okazja "podszlifować" język obcy.
      Nie denerwuję się, że gdziekolwiek nie będę na czas. Większośc firm stosuje elastyczny czas pracy.
      Korki w Trójmieście omijam. Nie muszę wyjeżdżać wcześnie i marnować czasu.
      Do pracy przyjężdzam czysty i do tej pracy gotowy. Oszołomy samochodowe przyjeżdzają brudni, spoceni, z czerwonymi gębami, do tego na dzieńdobry wkurzeni na innych uczestników ruchu.
      Albo potrzebują dodatkowych minut na prysznic, przebranie się itp, albo, jak robi zdecydowana większość, uważa, że jak spoceni wejdą do biura prosto z samochodu bedzie miło. I siedzi w pracy taki tłuścioch i śmierdzi, ponieważ nie zdaje sobie sprawy, że poci się całe ciało.
      A ja po południu idę sobie na gokarty pojeździć. I nie gardłuję za budową dróg na których koniecznie muszę się lansować..
      1 rok
    • Używanie słów takich jak oszolomy, czy gęba
      Pokazuje jakiej kultury człowiekiem jesteś. Otóż mam dla Ciebie zła wiadomość, bo nie liczy się tylko bycie pachnącym i świeżym, ale również pozytywnym, serdecznym i zrelaksowanym
      Rob
      1 rok
    • Aha, czyli wszyscy powinni być jak ty i mieć takie same potrzeby jak ty?
      Z takimi poglądami i podejściem powinieneś zostać odizolowany od społeczeństwa, pie.rzony faszysto.
      Le Ming
      1 rok
    • Nie widziałem nikogo biegającego w tanim dresie. Wręcz przeciwnie - to rowerzyści częściej jeżdżą w "zwykłych" ubraniach...
      Gdanciger
      1 rok
    • Mentalność pracodawców też się powoli zmienia.
      A u mnie nie dość że są przysznice, to jeszcze pracodawca daje bonus 30 minut z czasu pracy. Dzięki temu czas dojazdu samochodem i rowerem się niemalże wyrównuje, a pracownik jest dużo zdrowszy i jest mniejsze prawdopodobieństwo że pójdzie na zwolnienie chorować. Wszystko zależy od podejścia pracodawcy. Dojazd rowerem musi być udokumentowany w Endomondo albo Stravie.
      1 rok
  • Autor nie jest w temacie sa plany by przejazd rowerowy był nad tunelem z przesciem naziemnym na przymorzu wielkiem (15)
    Obecnie przy każdym tunelu robi sie przejście naziemne i tam właśnie jest najlepsze miejsce na przejazd rowerowe.Tunel nie nadaje sie do przejazdu rowerem.I powinien byc zagospodarowany.I prawdopodobnie będzie jego użyteczność zmieniona.A jest śmierdzący bo obecnie jest to ubikacja dla bezdomnych i pijaków.
    rowero
    1 rok
    • to odrazu widac ze to socjalistyczny faszysta narzucajacy wszystkim swoja wizje swiata (10)
      pyszałek który wie lepiej jak mamy żyć. Wolnosc u niego nie istenieje, jest tylko to co on i jego srodowisko wie. - 'nasza naszosc'

      zal slow. Ale cale te trojmiasto prl to propanganda w czystej postaci.
      1 rok
      • trolu NFZ zapewni ci leczenie psychiatryczne na koszt państwa :) (9)
        1 rok
        • dzieki ale mam prywatne ubezp. zdrowotne - nie zeruje na cudzych podatkach jak ty i tobie podobni. (8)
          milego dnia
          1 rok
          • mówisz o kierowcach prywatyzujących korzyści i uspołeczniających koszty swoich sposobów poruszania się po mieście? (6)
            dlaczego za publiczne pieniądze tworzone są parkingi dla prywatnych kierowców?
            To marnotrawstwo pieniędzy podatników.
            1 rok
          • To mam propozycję. Niech infrastruktura dla kierowców bedzie budowana z pieniędzy pobieranych od kierowców m.in. w podatkach zawartych w paliwie a infrastruktura dla rowerzystow bedzie budowana z pieniedzy jakie płacą rowerzyści z tego tytułu, że poruszają się rowerami.
            Jaco83
            1 rok
          • postudiuj elementarz ekonomii (3)
            poznaj pojęcie kosztów zewnętrznych generowanych przez jazdę samochodem i korzyści zewnętrznych generowanych przez jazdę rowerem.

            Jak inni jeżdżą rowerami, to ty z tego masz korzyści, jak inni jeżdżą z samochodami, ponosisz koszty ich zachowań, tylko masz jeszcze kłopoty z ogarnięciem tej prostej prawdy.
            1 rok
          • Zamiast argumentów zapis zywcem wzięty z notatnika rowerowego agitatora - propagandzisty.
            Jaco83
            1 rok
          • Rak płuc nie istnieje?
            Diesle zostawiające za sobą chmurę pod każdymi światłami też nie?
            1 rok
          • to że argumentów nie rozumiesz - nie ogarniasz, nie znaczy, że ich nie ma
            agitatorów korzystania z samochodu jest bardzo wielu.

            Agencje reklamowe zarabiają miliony na pokazywaniu samochodów poza miastem lub w godzinach porannych, gdy na ulicach nie ma innych samochodów, niweczących radość z jazdy.
            1 rok
          • Jak na razie, to drogi w mieście są z podatków wszystkich
            Z paliwa nie idzie na nie złamany grosz...

            Ale trochę racji masz. Niech na infrastrukturę składają się kierowcy.
            Taki tunel pod Martwą Wisłą to tylko 10000pln na każdego kierowcę :)

            Ciekawe, jak chętnie ludzie by płacili, kiedy 100pln/rok za strefę płatnego parkowania powoduje wycie Januszy :)
            1 rok
          • Zajrzyj do swojej polisy
            Masz prywatne ubezpieczenie na pierdoły, jak katar, czy złamania. Przychodzi poważna choroba i nagle zaczynasz żerować na potęgę.

            Już nie wspomnę o tym, że nikt nie ubezpiecza ludzi 65+...
            1 rok
    • Dlatego nie tylko krytykujmy, ale także głosujmy za nowymi drogami rowerowymi można to teraz zrobić w budżecie obywatelskim .
      W mojej dzielnicy jest projekt nr 5 na 3 drogi rowerowe łączące z parkiem Reagana .Głosowanie przez internet 5 minut.
      1 rok
    • tak przejazd rowerowy przez tory
      1 rok
      • Z pierwszeństwem przejazdu dla rowerzystów! Miasta dla ludzi, nie dla pociągów!
        Rowerzyści powodujo raka
        1 rok
        • Jak na razie, to kierowcy nie rozumieją, że pociąg ma pierwszeństwo
          Mało to agentów pcha się pod zamknięte szlabany?
          1 rok
  • Jeśli rower rzeczywiście ma coś zmienić (10)
    ... to nie dokonają tego drogowi wojownicy odziani w lycrę. Na duże – a nawet ogromne – zmiany możemy liczyć, gdy społeczeństwo przestanie postrzegać jazdę na rowerze jako hobby, sport, misję czy styl życia. Zmiany się dokonają, kiedy rower stanie się po prostu wygodnym, szybkim i tanim środkiem transportu, który przy okazji ma tę zaletę, że zapewnia odrobinę ruchu
    z książki
    1 rok
    • z niedoinformowanej wyobraźni a nie z książki (6)
      co jest pierwsze: jajko czy kura?

      To nie społeczeństwo postrzega rower tak czy inaczej, tylko poszczególni mieszkańcy - na własną odpowiedzialność.

      Rower jest już szybkim, tanim środkiem transportu dla wielu użytkowniczek i użytkowników tego prostego urządzenia.

      Dzięki tym, którzy traktują promowanie roweru jako sensowną działalność, rower staje się takim szybkim i tanim środkiem transportu dla coraz większej liczby mieszkańców Trójmiasta i całej Polski.

      Po uruchomieniu systemu MEVO nastąpi w myśleniu o rowerze w mieście prawdziwa rowerolucja.
      1 rok
      • Ale to u góry jest cytat - z książki :D (4)
        1 rok
        • jaki jest sens cytowania książek autorów o ograniczonej wyobraźni? (3)
          Promocję roweru uprawiają nie tylko i nie głównie "wojownicy odziani w lycrę".

          Znam wielu normalnie ubranych urbanistów widzących głęboki sens w tworzeniu miast przyjaznych dla rowerzystek i pieszych.
          1 rok
          • Ale czemu uważasz, że to ograniczona wyobraźnia?
            Zgadzam się w 100% z autorem. Nie jadę rowerem, żeby zmienić świat, jadę, bo mi jest wygodniej i nie muszę pod pracą tłuc się o miejsce parkingowe :)
            1 rok
          • taa tylko ci urbaniści (1)
            sami jeżdżą samochodami
            Hipokryci są wśród nas
            1 rok
          • tacy nie przyciągają uwagi mediów
            Jan Gehl założył firmę, w której większość jeździ rowerem. Autem tylko 4 osoby.

            Jest znany i podziwiany na całym świecie.
            1 rok
      • Ale to u góry jest cytat - z książki :D
        1 rok
    • I gdy rowery nie będą znikać spod sklepu (1)
      w ułamku sekundy po ich zostawieniu....
      void
      1 rok
      • wystarczy dobry u-lock i problem z głowy
        u mnie na osiedlu wiele rowerów parkuje przez całą noc i nikt ich nie kradnie
        1 rok
    • No brawo, ale kiedy ma się to stać jak infrastruktura drogowa wygląda jak wygląda. Zrobiłem po Gdańsku tysiące kilometrów i na temat zwyczajnie głupich, nieprzemyślanych rozwiązań w naszym mieście mógłbym napisać już co najmniej doktorat. Ogólnie Gdański rower to temat bardzo medialny, nasi samorządowcy dużo o tym mówią i starają się wykreować miasto jako rowerowego lidera w regionie. Niestety rzeczywistość jest z goła odmienna, nowe inwestycje są źle zaprojektowane jak by zajmowały się nimi osoby, które w życiu roweru nie wykorzystywały jako środka transportu ba jak wspomniano często przy remontach alteri w ogóle nie uwzględnia się potrzeb rowerzystów, natomiast ze starymi niewiele się robi - nie dostosowując ich aktualnych potrzeb i otoczenia.
      1 rok
  • propaganda - rowery, wege, nielegalni imigranci - j**d******** pe er el 2 (16)
    ZSSRE
    1 rok
    • Rower nie ma umocowania politycznego
      To tylko tani, szybki i wygodny sposób na przemieszczanie się i łatwe parkowanie. Dla prawicy i lewicy i tych dziwnych skrajnych odłamów też.

      Całe szczęscie co raz więcej ludzi to rozumie, choć jak widać - nie wszyscy :)
      1 rok
    • nie zbzikuj :), a co ma rower do wege i imigrantów to nie mam pojęcia. Jak się jeździ to właśnie trzeba jeść pełnowartościowe białko.
      1 rok
      • wspolnych ma wyznawcow. (3)
        te same srodowiska ludzi wmawiaja pozostalym wlasnie takie przekonania - ze super jest:
        * rower
        * wege
        * nielegał

        dlaczego akurat takie maja doktryny to nie wiem??? - bezsensu to jest faktycznie niby nic wspolnego a jednak..
        1 rok
    • ten trol jest chory znienawisci (8)
      1 rok
      • stare chasło michnika z91roku ... juz dawno dezaktualizowane (7)
        1 rok
        • mam wrażenie, że nabiera znowu aktualności (6)
          niestety nie tylko na tym forum i w innych miejscach dyskusji nt. roli rowerów w mieście.
          1 rok
          • to tylko efekt nachalnego narzucania ludziom swojej wolii (5)
            ludzie cenia wolnosc, Ja mieszkalem w amsterdamie 5 lat , jezdzilem rowerem, tramwajem i chodzilem pieszo. I nikt mi tego nie narzucal. A tu widze nachalne wmawianie ludziom jazdy rowerem.
            I masz rekacje... Ludzka psychika
            1 rok
          • jakie kryteria nachalności stosujesz?
            mam wrażenie, że niewiele z pobytu w Holandii wyniosłeś. Warto byś postudiował historię walki o przywrócenie rowerom ich naturalnej roli w systemie komunikacyjnym miast holenderskich.

            Tam też osoby ubóstwiające samochody stawiały opór, twierdząc, że amatorzy jazdy rowerem im coś narzucają.

            Mieszkańcy Holandii domagali się radykalnej poprawy bezpieczeństwa dzieci chcących samodzielnie docierać do szkół własnymi rowerami i wygrali tę wojnę o przestrzeń w mieście.

            Dzięki temu w Holandii mamy najlepsze wskaźniki bezpieczeństwa ruchu drogowego, mimo tego ,że prawie połowa podróży rowerem odbywa się na zwykłych jezdniach z (często uspokojonym) ruchem kołowym.
            1 rok
          • Ale nikt nie chce narzucać Ci swojej woli (2)
            Daj mi bez biegania z rowerem na plecach przejechać do wszystkich istotnych miejsc w mieście i tyle.
            Chcesz jechać samochodem, spoko, nie chcesz, też fajnie.

            Za to ważne jest, żebyś nigdy nie musiał mówić, że jedziesz samochodem, bo rowerem się nie da.
            1 rok
          • I co jeszcze byś chciał? (1)
            1 rok
          • I to właśnie argument Janusza
            Chciałbym, żebyś miał wymienione wtryskiwacze po 300kkm, żeby mnie nie truć. Da się?
            1 rok
          • Ty trolu Holadni to widziałes na mapie tylko politycznej .rowerem 5 metrów bys nie przejechał
            1 rok
    • Tak tak sebixy wyklęte, schabowe, broń palna, 500+, bug chonor ojczyzna, hur dur
      1 rok
  • Piękny przykład z Holandii (11)
    Dokładnie tak powinny wyglądać wszystkie ulice w strefach Tempo 30. Samochody jadą środkiem, w momencie wymijania muszą zwolnić i wjechać na ścieżkę wcześniej ustępując rowerom. Bardzo uspokoiło by to ruch. Obecnie prędkość 50-70 km/h to niestety norma.
    Paweł
    1 rok
    • Warte też zauważenia. Dodanie pasów rowerowych nie spowodowało usunięcia miejsc do parkowania
      Paweł
      1 rok
      • w Oliwie na Wita Stwosza (3)
        zrobiono pas dla rowerów
        a potem na tym pasie zrobiono ołatne miejsca parkowania
        i teraz jest podwójne oznakowanie :-)
        1 rok
        • Z tego pasa nikt nie korzysta (2)
          No przepraszam, ja korzystam. Jak tamtędy raz na miesiąc jadę to elegancko sobie nim omijam garby.
          Rowerzyści powodujo raka
          1 rok
          • Ja korzystam codziennie, a praktycznie za kazdym razem widze tez innych rowerzystow. Czesc, jestem "nikt" :)
            1 rok
          • Czyżbyś był jendym z tych agentów
            Co mu słupki zasłaniają rowerzystów, więc nie musi już się niczym przejmować i może wymuszać?
            1 rok
    • po co uspokajać (4)
      najlepiej w ogóle zakazać samochodów i problem z głowy! d**il...
      1 rok
      • Jaśnie Pan nie będzie jechał 30 na godzinę (2)
        Toć to nie wypada!
        1 rok
        • 30 km/h to minimalna prędkość pe...ów na chodnikach, gdzie nie ma dla nich ścieżki
          piesza staruszka
          1 rok
          • To są rowerzyści schrodingera
            Jednocześnie się wloką i blokują ruch i gnają jak szaleni :D

            Ostatnio mojej znajomej taka staruszka narobiła strat. Władowała się jej pod koła, a zanim tamta po glebie, żeby ją ominąć się pozbierała, babcia była już po drugiej stronie ulicy.

            To by chyba znaczyło, że trzeba wprowadzić obowiązkowe OC i blachy dla pieszych...
            1 rok
      • obraź się najlepiej
        1 rok
    • aaaa...google maps pokazuje, że są takie ulice ale nie ma ich wiele
      tak na marginesie
      weryfikator
      1 rok

Twoja opinia

zamknij
STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii