Dodaj opinię

Opinie (46) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • KWP (10)
    Policja ma setki na stanie
    A.W.
    3 miesiące
  • policja pomoże (5)
    w każdym komisariacie, na szafie stoją takie maszyny do pisania- trzeba się zwrócić do szefa POlicji w Gdańsku - serio to nie żart.....
    3 miesiące
    • podobnie w każdym szpitalu na każdym oddziale była kiedyś machina, się nią robiło wypisy. literówka w epikryzie i trzeba pisać od początku. masakra.

      czy obsługujący dadzą radę mechanicznym maszynom, czy chcą tylko elektryczne? od mechanicznych bolą łapy, oj bolą! dzisiejsze klawiatury nie wymagają takiej siły jak stare młockarnie.

      a propos policji, kiedyś w Rydze spisywali moje zeznania na maszynie cyrylicą, bo choć przeważały już wtedy łotewskie maszyny, ja nie mówiłem po łotewsku. było... ciekawie.
      3 miesiące
      • Wszędzie były maszyny do pisania nie tylko w szpitalach. (2)
        A literówkę można było poprawić . Były specjalne papierki, które podsadzało się pod błędnie napisany znak pisarski. Jedno naciśnięcie klawisza i błąd znikał.
        Jano z Wrzeszcza
        3 miesiące
        • Prawda! A w Sopocie była zawodówka dla maszynistek biurowych! Same dziewczyny ! (1)
          Maszynopisania uczył profesor Mieczysław Karasinski! Wychodził z klasy po rozpoczęciu pierwszej lekcji, a wracał pod koniec czwartej! Cztery lekcje laby! Mało która z uczennic próbowala pisać na maszynie! A w następnym roku zmiana nauczyciela na jędzę ! Brrrr!
          3 miesiące
    • Albo zapytać w Gospodarce Materiałowo- Technicznej KWP, czy nie będą mieli na złomowanie.
      3 miesiące
  • Maszyny do pisania można kupić za kilkadziesiąt złotych przez popularne portale ogłoszeniowe. Są nawet oferty przekazania za darmo. W kilka dni byłoby ich 20 - bez proszenia i "akcji".

    Jako że lubię dawną technikę i szkoda mi maszyn, które zapewne potem wylądują na śmietniku, to przyznam, że szkoda, że opera nie chce ich po prostu wypożyczyć i zwrócić.
    Gdańszczanin
    3 miesiące
  • Pytanie do scenografa/reżysera:
    czy rekwizytami mają być maszyny sprzed czy po II wś.? Bo te na zdjęciu to raczej wszystkie wyprodukowane po wojnie...
    a
    3 miesiące
  • Mam 4ry maszyny działające i 3 uszkodzone.
    Lata 1948-1956. Za te działające przyjmę 'zadośćuczynienie ' o równowartości 40 najdroższych biletów.
    Może być?
    3 miesiące
  • Mam stara maszynę do pisania Continental Silenta chętnie oddam ja ......
    Marian
    3 miesiące
  • Ale do opery o komunistce
    cokolwiek dawać? to już chyba lepiej żeby się kurzyła na strychu.
    3 miesiące
  • Biedna kobieta. Komunizm i wolność jednostki. To materiał nie na operę, ale dla psychiatry.
    zras
    3 miesiące
    • Dziwny repertuar nowego dyrektora R. Pokojskiego
      3 miesiące
      • Niebywałym i nieoczytanym przypominam, że (1)
        Od przeszło 10 lat dorobek Marksa i Engelsa, a także listy Ernesta Che Guevary widnieją na liście światowego dziedzictwa unesco
        Literat
        3 miesiące
        • unesco którym zawiadują ich chorzy uczniowie
          Dziękuję za takie dziedzictwo...
          Precz z komuną
          3 miesiące
  • Uczciwy biznes to wypożyczenie za dzienną opłatą i oddanie w takim samym stanie (1)
    Za wyporzyczenie rekwizytów powinna być jakaś opłata lub karnet biletowy. Za przekazanie nieodpłatne też karnet. Jak uczyć biznesu to nie na komunistycznych zasadach rekwizycji i zmarnowania.
    Old Pomorzanin
    3 miesiące

Twoja opinia

zamknij
STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii