Opinie (53) ponad 20 zablokowanych

  • (1)

    To co opowiadają pan Marian i pan Tomasz to są jakieś drobnomieszczańskie współczesne maniery i zwyczaje inteligencji powiatowej czy "nowych ruskich". Po prostu włos się jeży na głowie.
    Ostrygi tylko żywe świeże skropione cytryną.

    • 37 0

    • W Polsce to nawet nowi ruscy ze starymi ruskimi sie zra. Co za kraj...

      • 2 5

  • Pani Ewie polecam pieczony móżdżek... (4)

    Ludzi nie stać na przysłowiowy chleb :-(

    • 18 5

    • Nie stać nierobów

      • 4 9

    • No jasne, stąd te pełne kosze

      dobra wszelakiego i kolejki w markietach

      • 2 4

    • ale skąd ma wziasc?

      • 0 0

    • Nic jej już nie pomoże

      • 1 0

  • (2)

    Pochodzę z robotniczej rodziny.
    Zawsze w piątek jadaliśmy ostrygi lub śledzie.

    • 23 3

    • współczuję (1)

      • 2 2

      • A u ciebie w szlacheckiej co było?

        • 1 2

  • Ostrygi coraz trudniej dostępne???? O nie!!! I co teraz będzie??!! (1)

    To przecież trzeba protestować!!!

    • 30 2

    • Do KE zgłosić.

      • 1 2

  • (1)

    jak otworzyć ostrygę ?

    • 3 2

    • Zapukaj w muszlę mówiąc 'otwierać policja'

      • 19 0

  • (2)

    Jedzą ludzie surowe zwierzęta a potem zdziwienie, że pandemie się szerzą. Po to wymyślono gotowanie aby zabijać wirusy, bakterie i inne pierwotniaki.

    • 23 12

    • (1)

      Gotowanie, podobnie jak chłodzenie, mrożenie, solenie, jest sposobem konserwacji żywności. Świeże jedzenie można jeść bez obaw.

      • 5 2

      • Na bazarze w Wuhan też tak mówili jak sprzedawali nietoperza

        • 14 4

  • Próbowałam ostryg (8)

    Jadłam zarówno przyrządzone w restauracji White Marlin i w domu, ale po pierwszym kęsie... Ehh Kocham krewetki, ryby ale małży, ostryg... Konsystencja i smak powodują odruch wymiotny :( poza tym irytujące jest dorabianie

    Jadłam zarówno przyrządzone w restauracji White Marlin i w domu, ale po pierwszym kęsie... Ehh Kocham krewetki, ryby ale małży, ostryg... Konsystencja i smak powodują odruch wymiotny :( poza tym irytujące jest dorabianie do jedzenia owoców morza ideologii "luksusowego jedzenia". Owoce morza jedli ubodzy, czyli to co złowili. Tak samo jak z sushi, które było zawiniątkiem tego co było dostępne dla biednych.
    A teraz to Warsiawka udaje, że na spotkaniach ze znajomymi jedzą tylko ostrygi z Prosseco :/ polaki cebulaki

    • 37 2

    • (1)

      Ostrygi, prosiko i porsze

      • 6 1

      • Dokładnie już sam fakt obnoszenia się jedzeniem tego mnie zniechęca.

        No bo jak zjeść i nie pochwalić się zdjęciem, że jadło się coś tak "wykwintnego" i odpowiednio drogiego?? Takie mają problemy ludzie "z wyższych sfer" ;)

        • 7 1

    • (3)

      Łatkę ekskluzywności dorabiają, fakt, ale stawiać krewetki wyżej niż mule czy ostrygi? Jest to oczywiście jedzenie wywodzące się z niższych warstw społecznych, ale dobry, świeży produkt (czy krewetka, czy ryba, czy

      Łatkę ekskluzywności dorabiają, fakt, ale stawiać krewetki wyżej niż mule czy ostrygi? Jest to oczywiście jedzenie wywodzące się z niższych warstw społecznych, ale dobry, świeży produkt (czy krewetka, czy ryba, czy rzeczone ostrygi) jest pysznym smakiem samym w sobie. Podobnie jak można zwracać uwagę na dobre pomidory, dobre sery czy dobrą wędline (nie masówkę z Biedry). Sam na przykład hoduję zioła, robię sery i od czasu do czasu zrobię własną wędlinę.

      • 4 1

      • A kto stawia krewetki wyżej niż mule??? Autorka komentarza stwierdziła, że bardziej jej smakują i tyle. (1)

        Poza tym co to za "stawianie wyżej"? Jedzenie to jedzenie (i nie mówię tu o półproduktach czy żywności przetworzonej). Ma smakować temu kto je zjada. Skoro i krewetka i ostryga pochodzą z wody to po co porównywać? To tak

        Poza tym co to za "stawianie wyżej"? Jedzenie to jedzenie (i nie mówię tu o półproduktach czy żywności przetworzonej). Ma smakować temu kto je zjada. Skoro i krewetka i ostryga pochodzą z wody to po co porównywać? To tak jakby ktoś porównywał śledzia do pstrąga. I to ryba i to. Jednemu to smakuje, innemu co innego i git. Po co się oburzać, że ktoś woli co innego? I po co się przejmować, że ktoś "stawia wyżej" co innego? Bezsensu. Dajcie ludziom jeść, mówić i robić co lubią.

        • 3 2

        • Obiektywnie rzecz biorac ostrygi sa bardziej zlozonym smakowo produktem. Poczynilem krotka uwage, a Ty dopiero sie zacietrzewiles do mojej opinii. W ktorym miejscu oburzalem sie, ze autorka woli krewetki od ostryg?
          rozwiń...

          Obiektywnie rzecz biorac ostrygi sa bardziej zlozonym smakowo produktem. Poczynilem krotka uwage, a Ty dopiero sie zacietrzewiles do mojej opinii. W ktorym miejscu oburzalem sie, ze autorka woli krewetki od ostryg?
          A co do porownia do ryb, to bardziej pasuje porwnaniu ploci i szczupaka. Jesli dla Ciebie nie ma znaczenia czy wolisz masowa ploc czy nieco rzadziej wystepujacego drapieznika, to twoja sprawa.

          • 0 1

      • Ale musi Ci jechać na chacie tym serem jak spod na.pleta :)

        • 0 3

    • (1)

      Bardzo trafny komentarz. Dziwi mnie ta moda na Sea Food i te inne. U nas od zawsze się jadło owoce morza w postaci śledzi, ikry, dorsza i makreli. A ta reszta niech zostanie w Tajwanie sobie sztucznie hodowane z chemią

      Bardzo trafny komentarz. Dziwi mnie ta moda na Sea Food i te inne. U nas od zawsze się jadło owoce morza w postaci śledzi, ikry, dorsza i makreli. A ta reszta niech zostanie w Tajwanie sobie sztucznie hodowane z chemią niewiadomą. Oczywiście, trzeba próbować, trzeba poznać smak świata ale nie zapominajmy o kaszubskich korzeniach! Przepis na długowieczność.

      • 4 2

      • Ja tak samo

        Tylko po ostrygach nie mam zgagi. Tu na plus dla nich

        • 1 2

  • (2)

    LoL Wystarczy wyjazd do Makro czy selgrosa by mieć ostrygi irlandzkie, francuskie, holenderskie za 3-5 zl za sztukę. I dziwnym trafem w te dni kiedy są ostrygi w Makro to są na "bazarkach" czy na hali rybnej ;) przypadek? nie sądzę

    • 43 0

    • 5zl za sztukę? Wow.. To już wolę równie ekskluzywne sushi - taniej i smaczniej (np. W bunny handroll).

      • 1 7

    • A co w tym podejrzanego, że jak się ostrygi pojawiły w Makro to i na bazarze?

      Towar jest importowany, jest dystrybutor, różni handlarze kupują.

      • 2 1

  • "Ostrygi to afrodyzjaki, które już samym wyglądem [...] oddziałują na męską wyobraźnię" (1)

    Serio? To chyba mam zepsutą wyobraźnię.

    • 29 0

    • (|'|)

      • 1 0

  • Czego to ludziom nie wmówią (3)

    A ja się dziwię. Nie widzę nic eleganckiego w obowiązkowym siorbaniu ostrygi. Serio, teraz nawet chrabąszcze jedzą żeby być cool i na czasie.

    • 26 10

    • A widzisz coś eleganckiego w pożeraniu kebaba z przyczepy kempingowej? (1)

      Albo zupki PHO z plastikowego korytka która nawet nie stała koło prawdziwej PHO??
      Owoce morza to klasyka i prostota sama w sobie.... i własnie z tego rodzaju jedzenia się wywodzisz i możesz bezkarnie profanować

      Albo zupki PHO z plastikowego korytka która nawet nie stała koło prawdziwej PHO??
      Owoce morza to klasyka i prostota sama w sobie.... i własnie z tego rodzaju jedzenia się wywodzisz i możesz bezkarnie profanować światową kuchnie podróbami.
      Całe szczęscie nie ma jeszcze podrabianych ostryg tak jak są podrabiane kebaby gyrosy i i zupki:) Troche otwartości na to że ktoś może to lubi?

      • 5 3

      • Panie tolerancyjny. Po co taka agresja do kogoś kto ma swoje zdanie a nikogo nie obraża? To że ktoś nie lubi owoców morza nie oznacza że żywi się jedzeniem z przyczepy!! Otwartego umysłu życzę.

        • 4 2

    • Dokładnie, ani to eleganckie ani seksowne na randce.. rybny chuch przy całowaniu.. może warszawiaki tak lubią

      • 5 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.