Opinie (39) 1 zablokowana

  • (2)

    Piękny art. sponsorowany;) Miałem kiedyś 2 dziewczyny z takich szkół. Jedna była w miarę ogarnięta życiowo, ale skarżyła się na to, że w klasie miała głównie bezstresowo wychowane dzieci krezusów, więc jak nie latała

    Piękny art. sponsorowany;) Miałem kiedyś 2 dziewczyny z takich szkół. Jedna była w miarę ogarnięta życiowo, ale skarżyła się na to, że w klasie miała głównie bezstresowo wychowane dzieci krezusów, więc jak nie latała sobie co 2 tygodnie na weekend do jakiegoś zagranicznego miasta, to juz była "pase". Druga- młodsza była absolutnie narcystyczna i egoistyczna. Takie szkoły to "hodowla" takich ludzi.

    • 49 8

    • (1)

      Mylisz przyczynę z korelacją. Ciała dali rodzice a nie szkoła.

      • 10 1

      • rodziców nie było, "wychowywała" szkoła i znajomi

        a czy przyczyna czy skutek to i tak efekt jest taki sam jak opisał wyżej

        • 11 3

  • Mój niedoszły narzeczony chodził do prywatnej szkoły, miałam okazję poznać jego znajomych. Niestety straszna patologia.

    • 25 7

  • Nie ma nic lepszego, niż wysłanie dzieciaka do renomowanej szkoły publicznej. (2)

    Oczywiście pod warunkiem gdy ma dobre wyniki w nauce - niezależnie od statusu materialnego. Tymczasem część nowobogackich uważa, że muszą być ekskluzywni i posyła dzieci do prywatnych placówek. Wierzą, że zapewnią

    Oczywiście pod warunkiem gdy ma dobre wyniki w nauce - niezależnie od statusu materialnego. Tymczasem część nowobogackich uważa, że muszą być ekskluzywni i posyła dzieci do prywatnych placówek. Wierzą, że zapewnią dzieciom kontakty i wtyki w "lepszym" srodowisku.

    Marnie się to zazwyczaj kończy, gdyż w takich szkołach są zazwyczaj nierozgarnięte dzieciaki, które nie miały szans sie dostac do wyzej wymienionych publicznych placówek. Ba, miałyby problemy ze zdaniem do nastepnej klasy w przecietnej szkole publicznej.

    Tam swiadectwo się kupuje.

    No ale coz, prestiz

    • 31 16

    • Tak (1)

      A dobrych szkół publicznych u nas na szczęście nie brakuje
      I zapraszają dzieciaki głodne wiedzy, przyjaźni

      • 13 2

      • nie, szkół nie brakuje

        raczej jest niedobór dzieci zdolnych, głodnych wiedzy i pracowitych.

        • 11 1

  • Tylko sprawdzone szkoły

    Mamy w Trójmieście doskonałe licea z mądrymi i doświadczonymi pedagogami, którzy towarzyszą młodzieży i ją uczą.
    Przyglądam się właśnie, jak nauczyciele z oliwskiego liceum dbają o rozwój młodzieży, mają

    Mamy w Trójmieście doskonałe licea z mądrymi i doświadczonymi pedagogami, którzy towarzyszą młodzieży i ją uczą.
    Przyglądam się właśnie, jak nauczyciele z oliwskiego liceum dbają o rozwój młodzieży, mają niesamowite pomysły (!), zapraszają Rodziców do rozmowy.To wiedza i doświadczenie nabyte przez lata systematycznej, pedagogicznej pracy!
    Dzieciaki są w tej szkole - mimo pandemii - zadowolone, zadbane i przygotowane do życia.

    Jak założyć działalność, wypełnić PIT to wiedza odtwórcza. Ważniejsze, żeby młodzież umiała myśleć przyczynowo-skutkowo.

    Nie róbcie eksperymentów na swoich dzieciach, posyłajcie je do sprawdzonych szkół.

    • 23 4

  • (1)

    Prywatny żłobek, przedszkole, szkoły.
    Istnieją bardzo dobre elitarne prywatne szkoły ale niestety wiekszosc prywatnych szkół to maszynki do robienia kasy na rodzicach z awansu społecznego czy leczeniu własnych

    Prywatny żłobek, przedszkole, szkoły.
    Istnieją bardzo dobre elitarne prywatne szkoły ale niestety wiekszosc prywatnych szkół to maszynki do robienia kasy na rodzicach z awansu społecznego czy leczeniu własnych kompleksów i niedoborów z własnego dzieciństwa.
    W niektorych sferach po prostu wypada posyłać dzieci do prywatnych szkół często ze szkodą dla nich samych.

    • 24 10

    • Ech, to nie tak...

      Zastanawiam się czy masz dzieci. Jeżeli tak, to bardzo wąskotorowa perspektywa, bo wybór przedszkola prywatnego to częstokroć przymus, gdy dziecko nie ma szans na przedszkole publiczne.
      Wybór szkoły podstawowej

      Zastanawiam się czy masz dzieci. Jeżeli tak, to bardzo wąskotorowa perspektywa, bo wybór przedszkola prywatnego to częstokroć przymus, gdy dziecko nie ma szans na przedszkole publiczne.
      Wybór szkoły podstawowej prywatnej to w Gdyni akurat kwestia wyboru najlepszej szkoły - sprawdź rankingi - PSSP i Katolicka - jedne z najlepszych z perspektywy poziomu nauczania, ilości godzin języków obcych, oferty zajęć pozalekcyjnych, opieki świetliczanej. Na tym etapie, o ile kogoś stać na czesne, to najlepszy z wyborów, bo rodzice inwestujący w dzieci i tak będą płacić za lekcję językowe, naukę programowania, zajęcia sportowe, ale muszą dzieci na nie dowozić. W tym momencie wszystko jest na miejscu. A co do liceum - to spójrzcie też na rankingi - pierwsza Trojka w Gdyni - więc chyba jednak prywatne szkoły licealne muszą jeszcze powalczyć i polepszyc poziom, żeby stać się atrakcyjnymi w obliczu bardzo dobrych liceów i techników publicznych.

      • 2 1

  • Szkoły dzielą się ..........

    ....... na dobre i złe. Bez względu na to czy są prywatne, społeczne, państwowe czy wyznaniowe.

    • 40 1

  • Ciekawa opcja te wojskowe (5)

    nie wiem czy wszołach publicznych są takie profile więc jeśli ktoś myśli o przyszłości w mundurówce, to ma przynajmniej taką możliwość no i wybór szkoły , bo z tego co tu napisali są dwa licea wojskowe

    • 9 4

    • Bzdura

      Jestem żołnierzem , na szkółce było kilku takich po mundurowej klasie . Nic im to nie dało , każdy ma takie same szanse żeby podjąć pracę w wojsku . Przewyższali nas takimi umiejętnościami jak np.skladanie beretu na mokro :-)

      • 7 1

    • Przy rekrutacji do policji (3)

      Dostaje się punkty , za wynik WF , za każdą kategorie prawa jazdy też po parę punktów , testy psychologiczne , rozmowa , to wszystko są punkty które się zbiera i im więcej tym lepiej . Nie ma punktów za chodzenie do klasy policyjnej ( jest taka np.w Żukowie) . To jest robienie z dzieciaków i**otów .

      • 1 1

      • (2)

        No nie do końca bo dzieciaki dobrze wiedzą, że po takiej szkole nie dostaną się do wojska czy policji ot tak, tylko dlatego, że ukończyli takie liceum. Mogą natomiast zweryfikować przez te kilka lat, czy to jest

        No nie do końca bo dzieciaki dobrze wiedzą, że po takiej szkole nie dostaną się do wojska czy policji ot tak, tylko dlatego, że ukończyli takie liceum. Mogą natomiast zweryfikować przez te kilka lat, czy to jest faktycznie coś, co im się podoba i co chcą robić w przyszłości. I nie tylko uczą się składania beretu na mokro, jak ktoś wcześniej napisał..mają zajęcia m.in. na strzelnicy, są skoki spadochronowe, edukacja wojskowa itd.

        • 1 0

        • skoki spadochronowe?

          no ok,nawet jesli są realizowane i jak to w prywatnej szkole dzieciakom za kase robi sie ciekawy program i po takim ciekawym programie pójdzie zachęcony do wojska lub policji ( bo bedzie tam skakał ze spadochronem i

          no ok,nawet jesli są realizowane i jak to w prywatnej szkole dzieciakom za kase robi sie ciekawy program i po takim ciekawym programie pójdzie zachęcony do wojska lub policji ( bo bedzie tam skakał ze spadochronem i tropił przestępców ) a rzeczywistosc w mundurze nie zawsze taka jest , w wojsku i policji też jest np.dział personalny czyli biurko i papiery .

          • 0 0

        • szkoła trwa 3 czy 4 lata tak ?

          służba przygotowawcza w wojsku obecnie 25 dni , prawdziwego aczkolwiek przyspieszonego wojska . Po co sie sprawdzac kilka lat w teorii i rezygnowac ze zwyklego wyksztalcenia jak mozna w wakacje 25 dni sie sprawdzic

          służba przygotowawcza w wojsku obecnie 25 dni , prawdziwego aczkolwiek przyspieszonego wojska . Po co sie sprawdzac kilka lat w teorii i rezygnowac ze zwyklego wyksztalcenia jak mozna w wakacje 25 dni sie sprawdzic jednoczesnie konczac normalna szkołę . Sprawdzi sie w prawdziwej jednostce , jest tez WOT , 2 tygodnie i potem pare weekendow w roku . Szkoły mundurowe to nabijanie dzieciakow w butelke .

          • 0 0

  • I pzychiatra i psycholog (bo jeszcze zaden

    Nikomu nie pomogl). A do tego korepetycje i Oxford. Bo u nas sie na studiach juz nie odnajdzie

    • 7 1

  • (1)

    Ale ogólny ból części tylnej.

    Przypomnijcie sobie swoje szkoły, na każdego fajnego nauczyciela przypada nauczyciel idota i pięciu byle do emerytury. Nie wiem jak jest teraz, ale w moich czasach to w

    Ale ogólny ból części tylnej.

    Przypomnijcie sobie swoje szkoły, na każdego fajnego nauczyciela przypada nauczyciel idota i pięciu byle do emerytury. Nie wiem jak jest teraz, ale w moich czasach to w publicznych szkołach ciepłej wody w kiblu dla uczniów to nie było (bo będą zużywać małe dranie).

    Także jak by była potrzeba i byłoby mnie stać nie zastanawiałbym się czy iść tam gdzie można wymagać, czy iść tam gdzie jesteś petentem.

    • 14 4

    • ciepłej wody, mydła ani papieru toaletowego; do tego połowa nauczycieli się minęła z powołaniem

      • 8 0

  • Jak mało zdolny to jak najbardziej - tam gdzie rodzice płacą będzie miał lepsze oceny

    i wysoką samoocenę. a potem życie i tak go/ją zweryfikuje.

    • 9 11

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.