Opinie (57) 5 zablokowanych

  • Wspaniały Piesio! Oby znalazł kochający dom! (3)

    • 22 1

    • Człowiek to podły gatunek! (2)

      • 5 2

      • nie wszyscy są podli ,pożyjesz to zobaczysz ,ludzie są po prostu różni , niektórzy krzywdzą (1)

        zwierzęta ,a niektórzy kochają zwierzęta i walczą o ich prawa , pomagają , wolontariuszy w Polsce są tysiące co robią niesamowite rzeczy by pomagać bezbronnym zwierzakom .,ale Ty ich po prostu nie poznałeś .

        • 6 0

        • Ja pomagam, jestem wolontariuszem i niestety, większość ludzi jest podła lub po prostu głupia. Im dłużej to robię, tym bardziej to widzę. A cierpią na tym zwierzeta. Ludzie naprawdę dobrzy i przyzwoici to zdecydowana mniejszość.

          • 5 3

  • Refleksja (3)

    W Wietnamie znalazłby miłośników.
    W Polsce raczej nie...

    • 2 28

    • byle co jesz i byle co piszesz ,kończ z kaszanką (2)

      • 2 2

      • byle co? (1)

        A jedzenie mięsa krowiego, to nie jest byle co? To coś lepszego niż mięso psa? A to może zacznijmy jeść ludzi! To będzie dopiero nie byle jaki posiłek!

        • 1 6

        • kim będziesz jak przestanę komentować twoje głupie wywody , pewnie nikim

          • 3 1

  • Prawdziwi rodzice nie kupują dzieciom psów rasowych , dla szpanu ,na pokaz tylko uczą (6)

    empatii poprzez adopcję zwierząt w potrzebie.,bo gdy rodzice zachorują i nie będą mieli ładnego wyglądu ,czy się zestarzeją to dopiero będzie wstyd pokazać się z takimi osobami na ulicy , będziecie rodzice siedzieli w

    empatii poprzez adopcję zwierząt w potrzebie.,bo gdy rodzice zachorują i nie będą mieli ładnego wyglądu ,czy się zestarzeją to dopiero będzie wstyd pokazać się z takimi osobami na ulicy , będziecie rodzice siedzieli w domu w samotności , bo nie nauczyliście swoich pociech bardzo ważnego słowa (empatia) . Jednym z bardzo ważnych elementów życia jest pomaganie i to wcale nie tylko członkom rodziny ,bo życie staje się ciekawsze i pełniejsze .

    • 29 6

    • psy nierasowe myślą , a rasowe namyślają się (5)

      • 2 7

      • Chyba psa nie miales (4)

        • 1 7

        • onek a jakiej rasy masz psa ,pochwal się ? (3)

          • 2 1

          • pluszowego

            • 2 0

          • onek ma pewnie jedynego słusznego owczarka niemieckiego, duże koty z nich, ogrom pracy trzeb włożyć by mieć z niego przyjaciela ale warto

            • 1 1

          • Gdybys wiedzial cokolwiek o psach

            To bys wiedzial ze Onek i Onka to owczarki niemieckie.
            Jesli nie wiesz nic w temacie psiakow to zamilcz prosze..

            • 1 1

  • Adoptowałem psa ze schroniska, (19)

    niespełna roczną suczkę znalezioną na ulicy. Pomimo zaangażowania czasu, emocji, dużych pokładów cierpliwości i pieniędzy czasami opadają ręcę i zastanawiam się nad słusznością tej decyzji.
    Zdewastowany, przeorany

    niespełna roczną suczkę znalezioną na ulicy. Pomimo zaangażowania czasu, emocji, dużych pokładów cierpliwości i pieniędzy czasami opadają ręcę i zastanawiam się nad słusznością tej decyzji.
    Zdewastowany, przeorany ogród, sikanie w domu zaraz po spacerze, sikanie do łóżek, napady nieposłuszeństwa, niszczenie sprzętów domowych itp. Itd. Do tego koci charakter, czyli pieszczoty tylko kiedy to ona ma ochotę lub interes (jedzenie).
    Z drugiej strony czasami potrafi być kochanym i cudownym psem, a dzieci za nią przepadają.

    • 25 37

    • (3)

      Moze behawiorysta znajdzie rozwiazanie? Bo widac, ze ci zalezy i ze dbasz o zwierzaka

      • 35 2

      • (2)

        Jestemy po dwóch cyklach szkolenia z posłuszeństwa, chodzimy na spotkania z behawiorystą, wet się wypowiadał... rada zawsze jest jedna: dużo cierpliwości, dużo miłości i czas...

        • 20 0

        • Teściowie

          wzięli pieska ze schroniska. Suczka była skrzywdzona przez jakiegoś "człowieka". Miała mnóstwo kleszczy i rany po pobiciach. Mijały lata, a ona dalej potrafiła chwycić za nogawkę. Pomimo tego była kochana, a gdy odeszła,

          wzięli pieska ze schroniska. Suczka była skrzywdzona przez jakiegoś "człowieka". Miała mnóstwo kleszczy i rany po pobiciach. Mijały lata, a ona dalej potrafiła chwycić za nogawkę. Pomimo tego była kochana, a gdy odeszła, płakali wszyscy. Czasem psychika jest na tyle skrzywdzona, że ciężko o spektakularne zmiany. Pomimo tego warto patrzeć jak z biegiem czasu piesek ufa nam bardziej, daje się głaskać czy całować po wcześniej bitej główce.

          • 14 0

        • jeśli tak jest

          to pomyśl, ile ta psina musiała doznać złego od ludzi, że nadal sprawia problemy. Współczuję wam i jej, mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Dzieciaki ją uwielbiają - to bardzo ważne, może przez tą więź z nimi szybciej się zsocjalizuje.

          • 11 0

    • a może piesek czuje ból z powodu choroby układu moczowego ,warto to sprawdzić u weta ,a (1)

      i niektórzy uważają ,ze bycie w ogrodzie to spacer ,a jednak nie ,trzeba 3 razy dziennie spacerować poza ogrodem

      • 29 0

      • Pęcherz i okolice zdrowe. Od tego zaczęliśmy

        • 13 0

    • Eeee (2)

      Dziecko z trudnym charakterem, też byście oddali.

      • 6 12

      • Tak

        • 1 3

      • Przecież on się nie zastanawia, czy oddać a opisuje uczciwie swoje wątpliwości. Może to też da do myślenia innym. Branie zwierzaka ze schroniska to też często popisywanie się biorącego swoją "fajnością", jaki to on troszczący się o biedne zwierzaki a potem finalnie zwierzak wraca do schroniska.

        • 10 0

    • Załamujecie mnie, ludzie.... (2)

      Trzeba totalnie nie mieć wyczucia albo mózgu (albo jednego i drugiego), żeby pod artykułem zachęcającym do adopcji świetnego psa żalić się na problemy, jakie się ma z psem z adopcji. Przykro mi, serio, urzekła mnie twoja

      Trzeba totalnie nie mieć wyczucia albo mózgu (albo jednego i drugiego), żeby pod artykułem zachęcającym do adopcji świetnego psa żalić się na problemy, jakie się ma z psem z adopcji. Przykro mi, serio, urzekła mnie twoja historia, ale to nie znaczy, że każdy adoptowany pies sprawia problemy ! Ba, zaryzukuję nawet stwierdzenie, że z większością psów adoptowanych ze schroniska nie ma kłopotów ! Problemy behawioralne może sprawiać zarówno pies wzięty ze schroniska czy fundacji, jak i pies kupiony w hodowli za gruby hajs. Podobnie ze zdrowiem - rodowód nie jest gwarantem doskonałej kondycji zdrowotnej zwierzęcia.

      • 15 6

      • To prawda, nasz pies ze schroniska od początku nie sprawiał najmniejszych problemów, jedynie był psem nieco bojaźliwym, przepraszającym że ośmiela się żyć i zużywać tlen. Po czterech latach śladu nie ma że jest po jakichś przykrych przejściach.

        • 10 0

      • Trzeba totalnie nie mieć wyczucia albo mózgu, żeby decydować się na psa pod wpływem tkliwego

        artykułu, zdjęcia lub z powodu chwilowego widzimisie. Pies to zobowiązanie na lata i musi być przemyślane. Jeżeli kogoś zniechęci czyjaś wypowiedź o problemach to znaczy, że nie jest gotowy na psa i lepiej niech go nie adoptuje, kupuje, przygania bo potem pies trafi tam skąd przyszedł.

        • 10 0

    • (1)

      Oddac i tyle to brak szacunku że strony psa ,polecam sposób na skarpetę zawsze działa i jak sika to włożyć ta suczkę w to proste

      • 1 9

      • Słabe, kiedys sam będzie sikał pod siebie

        • 3 0

    • Michał Dąbrowski i jego książka "Trener Twojego psa"

      • 1 0

    • Adopcja powinna być przemyślana i odpowiedzialna bo nigdy nie wiesz jakie doświadczenia pies ma za sobą, pies to nie zabawka dla dzieci! Też jestem właścicielką adopciaka. Został naszym domownikiem kiedy miał 10-11 m-cy.

      Adopcja powinna być przemyślana i odpowiedzialna bo nigdy nie wiesz jakie doświadczenia pies ma za sobą, pies to nie zabawka dla dzieci! Też jestem właścicielką adopciaka. Został naszym domownikiem kiedy miał 10-11 m-cy. Problemów na początku również nie brakowało, obyło się bez pomocy behawiorysty ale wspólnie musieliśmy pokonać i przepracować wiele problemów. Jednak nigdy nawet nie pomyślałam o oddaniu psa, to największa krzywda jaką można mu zrobić. Dziś jestem właścicielką najfajniejszego na świecie 9 letniego psa. Pozdrawiam i życzę cierpliwości!

      • 5 0

    • Nasz pies adoptowany z przytuliska (błąkał sie po wsiach i lasach), także sikał - centralnie tylko na nasze łóżko- (1)

      Pomogły feromony- doradzone przez panią behawiorystkę- Kiciopies.
      Nie od razu, ale już jest zupełnie problem za nami.
      Jak i kilka innych.
      Za to dzień wcześniej wiemy, że będzie burza:), nasz kochany pies zachowuje się bardzo niespokojnie, specyficznie niespokojnie.

      • 2 0

      • O, nieźle! Nasza suczka dopiero kilka godzin wcześniej.

        Teraz już staruszka i chyba nie czuje aż tak, ale gdy była młodsza, zawsze chowała się do domu i piszczała, a jeszcze na niebie chmur nie widać (normalnie hasa po podwórku).

        • 2 0

    • Praca nad psem to podstawa!

      To do behawiorysty, krzyki nic nie dadzą za to konsekwencja i cierpliwość dużo. My mamy 3 psy ze schroniska też sikały w domu lata już tego nie robią. Psina ma za dużo energii i nie ma gdzie tego wyszaleć dlatego gryzie meble. Powodzenia!

      • 2 0

  • Hot dogow nie wymyslili Chinczycy, tylko je rozpropagowali. (1)

    • 3 16

    • głupich nikt nie rozpropagował tylko mają głupotę genetyczną ,jak ty ,twój ojciec , dziadek itd

      • 1 0

  • Adopcje (1)

    Chcesz adoptuj !!!!!! nie chcesz nie adoptuj !!!!!!! ale nie zniechęcaj innych. Też mam dwa adopcyjniaki można by pisać wiele ale czy to coś zmieni. Jeśli decyduję się adoptować albo wziąć szczeniaka od małego to na całe

    Chcesz adoptuj !!!!!! nie chcesz nie adoptuj !!!!!!! ale nie zniechęcaj innych. Też mam dwa adopcyjniaki można by pisać wiele ale czy to coś zmieni. Jeśli decyduję się adoptować albo wziąć szczeniaka od małego to na całe jego życie a tak jest w moim przypadku. To z wszystkimi konsekwencjami. Czy odda ktoś swoje lub adoptowane dziecko tylko dlatego że jest nietanie jakie miało być pewnie NIE. !!!!!! A zwierzaki często są brane bo są fajne małe i miluśkie a jak dorosną to już nie. I w tedy najlepiej się pozbyć takiego niewygodnego domownika w różny sposób. Takie zwierzaki trafiają do schronisk a póżniej do domów adopcyjnych z różnym bagażem doświadczeń. Więc jeśli chcesz kupić, adoptować to kochaj i pamiętaj do końca jego życia.

    • 27 4

    • w punkt

      • 6 0

  • Przywiązałabym tego śmiecia dokładnie tak samo jak on tego psa

    • 26 1

  • (1)

    Bandytę właściciela przywiązać bez picia i jedzenia na publicznym miejscu wiadomo za co wiązać , tak długo ile trzeba....

    • 50 2

    • nie wiadomo

      nie wiadomo co się stało z właścicielem, może starszy i zasłabł, mimo dużej wyobraźni na temat okrucieństwa ludzi wobec zwierząt wciąż wierzę w obiektywne przyczyny takiego zdarzenia- piesku znajdź swojego człowieka;)

      • 5 1

  • (1)

    Przeciez miał wszczepionego czipa. Co na to gdanski sąd??

    • 6 4

    • Nie miał chipa. Został zachipowany w schronisku jak każdy psiak, który do niego trafia

      • 6 0

  • Paranojka (2)

    Jak ma znaleźć dom skoro nie ma go w galerii psów na stronie schroniska. Pracują tam urzędnicy, a nie miłośnicy zwierząt.Mojej koleżance odradzali starszego psa-mówili , apo co pani stary pies-pogonić ich.

    • 19 2

    • Lada moment się pojawi

      • 0 0

    • powinniście to zgłosić

      na piśmie do dyrektora schroniska i lokalnych mediów - to skandal! pracownicy mają obowiązek wspierać adopcje, a nie zniechęcać do seniorów :/

      • 5 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.