Dodaj opinię

Opinie (42) ponad 10 zablokowanych

  • Dlaczego został usuniety post o tym, że zagarek czy inne dodatki typu torebka wypożycza sie na biznesowe spotkania, żeby się uwiarygodnić przed kontrahentem? Przecież o to chyba chodzi?
    9 miesięcy
    • W jakim biznesie są takie standardy?
      9 miesięcy
      • W dużym
        9 miesięcy
        • To faktycznie konkretny biznes jeśli trzeba wypożyczać jakieś szmaty celem zyskania wiarygodności.
          9 miesięcy
        • a co to za duży biznes że cie nie stać na dobry zegarek? (2)
          9 miesięcy
          • Myślę, że na zegarek za pół bańki też ciebie nie stać.
            VK
            9 miesięcy
          • myślę że tak, ale skoro cie nie stać na taki zegarek to po co go wypożyczasz?
            Przecież jeśli po drugiej stronie siedzi poważny gość, który ma podobny zegarek i zobaczy twój to się zorientuje że robisz tylko dobrą minę a zegarek wypożyczyłeś. Nie sądzisz że będzie wyglądało to dziwnie że masz zegarek za pół bańki a biznes opiewa na marny procent wartości takiego cacka? Gdyby było inaczej to byś nie musiał pożyczać
            8 miesięcy
    • Ciekawe. Kiedyś byłem z szefem na rozmowie, duże zlecenie z popularnej sieci marketów. (4)
      Zleceniodawca, pośrednik, załatwiający tej sieci poddostawców, jako argument zbicia ceny rzucił szefowi, że musi zejść jeszcze X zł bo przy tej ilości i tak zarobi duże pieniądze. Z resztą widzi po samochodzie że się powodzi. Tak więc to działa w dwie strony.
      9 miesięcy
      • Pośrednik zrobił was jak chłopców takim argumentem. Gdybyście podjechali 20 letnim golfem, to powiedziałby że firma jest widocznie biedna i mało wiarygodna (skoro jeszcze się nie dorobiła nawet porządnych samochodów) musi mieć dlatego niższe ceny żeby wkalkulować ryzyko współpracy z wami... To tylko sztuczki negocjacyjne. Trzeba umieć zbijać takie argumenty i podnosić swoje.
        9 miesięcy
        • nie zrobił jak chłopców bo my też negocjowaliśmy
          niemniej założonego 7% zysku nie utrzymaliśmy. Zbił do 4% ale dopiero na drugiej rozmowie. Dowiedzieliśmy się ile oferuje konkurencja i musieliśmy zejść z ceny. Można sobie stawiać argumenty, ale jedynym jest cena. Za określoną jakość oczywiście.
          9 miesięcy
      • Tylko bieda mentalna dowartościowuje się blachosmrodami.
        cyklista
        9 miesięcy
  • Może i funkcjonują na całym świecie, ale na pewno nie zafunkcjonuja we wsi Trójmiasto. W Warszawie mają rację bytu, ale tylko tam.
    9 miesięcy
    • nie rozumiem kto minusuje? (1)
      w Trójmieście wystarczy mieć inny niż standardowy kolor włosów i juz mozna zaliczyć serię tzw. obcinek u przechodniów. Trójmiasto to wysokie ceny mieszkań, wysokie mniemanie o sobie i bardzo zaściankowe myślenie.
      Uprzedzam komentarze - nie jestem tzw. słoikiem
      9 miesięcy
      • Nie bardzo rozumiem określenie, że Trójmiasto to wieś oraz że tu ma się zaściankowe myślenie czy też wysokie mniemanie o sobie. Czuję się urażona takim komentarzem na temat miejsca gdzie mieszkam skąd jestem. Można takie ogólniki wstawiać o każdym miejscu na świecie i nic to nie przynosi. To, że nie każdy obywatel tego świata szaleje za modą chęcią imponowania płytkimi przyziemnymi sprawami to nie znaczy że zaścianek wieś czy inna przywara.
        k
        9 miesięcy
    • Farszafki
      Nie stać na kupno, trzeba pożyczyć.....
      kal
      9 miesięcy
  • Ja się zastanawiam jak to jest że za taką samą torebkę jak inne ale z dopisemDG lub Gicci (6)
    Ludzie są gotowi się zapożyczać albo cyrokwac wypożyczając je. I po h.. ktoś się lansuje w drogich rzeczach jak za chwilę musi spłacać pozyczki. Życie toteatr pozorów
    9 miesięcy
    • To wynika z biedy, po części tez to naturalne zjawisko u pewnej grupy społecznej.
      Jest tez bardzo duże grono ludzi którzy zarabiają olbrzymie pieniądze a ubierają się w średniej klasy sieciówkach, bo nie przywiązują do tego wagi.
      Raczej nie szukałabym tu cech negatywnych albo pozytywnych tylko różnic osobniczych. Tak na dobra sprawę to nie ma znaczenia w czym jesteś ubrany do póki ubierasz się dla siebie a nie z większego lub mniejszego przymusu np rodzaju pracy jaki wykonujesz.
      Niemodnie i tanio potrafią ubierać się tez miliarderzy, którzy już nic nie musza a maja zapas gotówki na 3 następne pokolenia.
      9 miesięcy
    • Ja się zastanawiam po co ludzie jedzą mięso skoro mogą jeść parówki i oszczędzać 99% pieniędzy

      Ps gucci i dg to bieda, a nie luksus tak samo jak hilfiger czy kochany przez ciebie everlast
      9 miesięcy
      • ale on się nie zastanawia "po co ludzie"
        tylko "po co ludzie których na to nie stać stwarzają pozory", a to już jest dosyć konkretne pytanie dotyczące problemu społecznego
        9 miesięcy
    • Bo klamstwo
      To jedna z najlepszych strategii przetrwania.
      Ptaki strosza piora,jelenie rycza.Ktos niezaradny,nisko sytuowany na drabinie spolecznej musi stworzyc pozory,zeby zainteresowala sie nim samica.
      Everybody lies-Dr House.
      Przepraszam za brak polskich znakow.
      Sarasti
      9 miesięcy
  • Świetna sprawa - zamiast kupować na każde większe wydarzenie nowa kiecke można ja wypożyczyć i po wszystkim oddać. Zamiast męczyć się z odsprzedażą.
    9 miesięcy
    • I udawać kogoś innego niz się jest w rzeczywistości czyli gołodupcem.
      Tandeta i wiocha
      9 miesięcy
      • Jak chcę poskakać ze spadochronem, to nie będę przecież kupował samolotu na własność. To nie zmieni mojej osobowości.
        9 miesięcy
        • Czy skokom ze spadochronom i jakimś szmatom towarzyszą te same pobudki?
          Poza tym... jak zaczniesz więcej skakać to i tak kupisz swój sprzęt: kombinezon, spadochron itd.
          Przykład z d...
          Bo jeśli tak porównujesz, że skoki = samolot to ubrania = szwalnia
          9 miesięcy
        • jak chcesz raz poskakać to jasne że nie ale jak już regularnie to przyda ci się własny spadochron
          to kwestia kosztów. Wynajem takiej sukienki to też nie jest 1% wartości a ze 20%. Jeśli założysz że ubierzesz ją więcej niż 5 razy to opłaci ci się kupić nową, niż łazić w opierdzianej. Chociaż sukienek to się mniej tyczy niż garniturów. Baby nie lubią ubierać się 2 razy w tą samą kieckę.
          9 miesięcy
      • Nie masz sukienki i w nich nie chodzisz na co dzień, to po co kupować żeby wisiała w szafie? To samo samochód, potrzebujesz pojechać gdzieś to bierzesz i wypożyczasz, czy to traficara czy z wypożyczalni. Skoro na co dzień śmigasz komunikacją miejską , po co Ci samochód na własność?
        XXi wiek złamasy
        9 miesięcy
        • opisujecie dwa różne problemy
          ty ten czysto praktyczny, a on obłudę. Jemu pewnie chodziło o to że są ludzie którzy nie tylko potrzebują ładnie wyglądać, ale chcą imponować, potrzebują akceptacji. Gadacie o dwóch różnych rzeczach.
          9 miesięcy
  • Cenę nowej sukienki to podali (1-3 tys. zł), ale już ceny za wypożyczenie na dobę to nie. Pewnie taka usługa kosztuje niewiele mniej niż nowa sukienka...
    9 miesięcy
  • 3k za sukienkę? (2)
    Sukienki za 3 tysiące PLN to są w butikach firmy no name. Suknie od de la Renty, Balmain czy Gucciego kosztują sporo więcej. I cena 3k to chyba cena wypożyczenia.
    Aleksandra
    9 miesięcy
    • no i co z tego?
      pojazdy Rolls Royce też są droższe w wypożyczaniu od Mercedesów. Ale niektórzy nie potrzebują od razu RR.
      9 miesięcy
    • To jest wlasnie cena sukuebki
      Polecam przyjechac na zakupy do uk. Dwa wypozyczenia i mamy swoha suknie. No bo czym to sie rozni od lumpa? Cena za sztuke a nie za kg.
      Ja
      9 miesięcy
  • Dziewczyny przestańcie chodzić z podrobionymi torebkami LV (1)
    to wygląda naprawdę obciachowo...:(
    9 miesięcy
    • Co to ciebie obchodzi? Niech każdy chodzi ubrany, jak chce. To nie twoja sprawa.
      ed de hoey
      9 miesięcy
  • ekonomia współdzielenia =komuna bis
    anonymous
    9 miesięcy
  • Tylko po co udawać kogoś kim nie jesteś ?
    9 miesięcy
  • A co jeśli ktoś mi ukradnie taką wypożyczoną torebkę? (1)
    Pewnie musiałabym za nią zapłacić? I jak udowodnić, że naprawdę ktoś ją ukradł, a nie że ją sobie przywłaszczyłam albo przehandlowałam? Nie, dziękuję za takie coś. Po co mi w ogóle taka droga torebka, mam swoje tańsze. I sukienkę też wolałabym swoją lub nawet pożyczoną od kogoś, kogo znam, a nie taką noszoną przez nie wiadomo ile kobiet.
    8 miesięcy
    • A do tego jak ubrudzi się np. od czerwonego wina, no to pewnie trzeba będzie zaplacic potem te 3k za zniszona sukienke.
      er
      8 miesięcy

Twoja opinia

zamknij
STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii