Dodaj opinię

Opinie (62) 1 zablokowana

  • Jako właściciel Corolli z 2018 roku uważam, że nazwa "sport" nie pasuje zdecydowanie do tego samochodu. (6)
    Pozostawmy takie tytuły autom, które rzeczywiście mają w sobie pazur jak np. Toyota GT86. Wozidło jest ok, ale ma tyle zacięcia co pakiet stylistyczny AMG w E klasie 220 ;-)
    4 miesiące
    • do Corolli z 2018 faktycznie to nie pasowało (4)
      ta wygląda dużo lepiej
      4 miesiące
      • Dziad (3)
        Dziadostwo plastikowe. Jakość tylko w opiniach z przeszłości. Rzężące silniki itd. Trzaśnij mocniej drzwiami i prawdopodobnie coś odpadnie.
        I tyle w temacie. Przemyślałem opinie, i to dobrze
        4 miesiące
        • Zapomniałeś się podpisać..
          .."kierowca Daczi"
          Lech z Czech
          4 miesiące
        • w życiu w toyocie nie siedziałeś
          ani nowej ani starej. Jak ci coś rzęzi to se zmień aparat słuchowy
          4 miesiące
        • To prawda, miałem Aurisa i po kilku miesiacach porysowały się już plastiki od tego że kładłem na nich klucze do domu, jakaś masakra, ale podobno w tych czasach tak jest wszędzie i nawet Mercedesy mają dziadowskie plastiki.
          4 miesiące
    • Dokładnie.
      To doskonały samochód tyle, że pozbawiony zupełnie seksu.
      ggg
      4 miesiące
  • lepszy byłby pakiet EL
    emeryt lajn
    4 miesiące
  • na co komu 185KM w terenie zabudowanym z ograniczeniem do 50km'h (3)
    4 miesiące
  • Dokładamy 20 tysi i jest Camry (10)
    Facetka
    4 miesiące
    • jeszcze 20 i jest Merc E klasa w podstawie (6)
      jeszcze 20 i jest z trochę większym silnikiem, jeszcze 20 i znów z jeszcze większym, jeszcze 20 i z jeszcze większym itd. aż finalnie dokładamy 20 tysi i jest RR Phantom. I właśnie dlatego opłaca się dokładać 20 tysi.
      4 miesiące
      • a jeżeli tylko raz dołożysz? (4)
        to jest nowa Camry i wystarczy: bezawaryjna, jakiś prestiż jest, wygoda i sąsiad spać nie będzie mógł.
        4 miesiące
        • Ani bezawatyjnosc (to mit toyoty) ani prestiż (to najnudniejsze samochody na świecie)
          4 miesiące
          • sam jesteś mit, to nadal dużo mniej awaryjne auta niż cała reszta
            tylko niemieckie i czasem koreańskie potrafią z nimi konkurować. Najlepiej to widać przy dużych przebiegach, powyżej 200 tys km. Wtedy przepaść jest ogromna. Nowe fury do 3 lat to u każdego producenta są na podobnym poziomie awaryjności.
            4 miesiące
          • Camry spoko, ale na świecie jedynie kojarzy się z uberem.
            Więc jeśli chodzi komuś o prestiż, to tak sobie.
            Tt
            4 miesiące
        • a jak ujmiesz to masz zwykłą corollę i 2 dychy w kieszeni
          przecież ktoś kto potrzebuje niedużego auta jak Corolla nie zastanawia się nad 5 metrową Camry
          4 miesiące
      • Wystarczy dołożyć 5 tysi i jest Camry
        Nie ma nad czym się zastanawiać
        4 miesiące
    • ale nie w pakiecie GR
      4 miesiące
      • Wolę komplet kół na zimę (1)
        i więcej miejsca w środku o wygodzie nie wspominając. Twój pakiet GR jest dobry do jazdy po Żukowie
        4 miesiące
        • a twoje miejsce w środku do wożenia powietrza
          jak ktoś szuka Corolli to znaczy że więcej miejsca niż w kompakcie mu nie potrzeba
          4 miesiące
  • 184 km z hybrydowym napędem ;-P (6)
    Jako użytkownik wielu modeli Toyot mogę napisać tylko jedno - dramat. Poza jedną dobrą cechą tych aut, czyli bezawaryjnością reszta pozostawia wiele do życzenia. Moc tych silników dobrze prezentuje się tylko na folderach reklamowych. Rzeczywiste odczucia zza kierownicy do już inna historia. Spalanie silników hybrydowych w mieście jeszcze się jakoś bronią, ale w trasie... hmm. A tak na marginesie to nie wydaje Wam się, że ta Toyota jest bardzo podobna do Opla Astry ???
    4 miesiące
  • 261KM i 3 cylindry?!?!? (2)
    Będzie pietdzial silniczek
    4 miesiące
    • Parę dociśnięć do odcinki i ten silniczek się rozpadnie.
      4 miesiące
      • sam sie rozpadniesz
        już dawno jeździły 2 litrowe 300 konne, więc 260 z 1,5 litra to nie jest jakaś astronomiczna wartość
        4 miesiące
  • Tylko mleko i napoje kupuje się w pojemności 2 litrów (7)
    Tak mówią Amerykanie.
    Coś w tym jest.
    4 miesiące
    • Amerykanie to najwieksi ignoranci. Ich celebryci bredza o ochronie planety, a potem wsiadaja do swoich RAM-ow o skromnej pojemnosci 6litrow. Natomiast swoje zacofanie technologiczne, w dziedzinie motoryzacji tlumacza powyzszymi tekscikami :)
      r
      4 miesiące
      • Niekoniecznie ignoranci. Tam samochód wolnossący na big blocku spokojnie przelatuje 500 tys MIL bez remontu generalnego silnika. Tylko filtry i oleje zmieniają co 5000-8000 mil. Paliwo u nich to rzecz drugorzędna. A już teraz połowa z tych japońskich lub europejskich "Eco" wozidełek z dwoma turbinkami ma już spalanie zbliżone do small blocków. Tyle , że te za 100-150k km będą wymagały remontu generalnego. dlatego szanujące się marki z Europy utrzymały w ofercie silniki pow. 4 litrów . Niestety Volvo dało ciała i poddało się downsizingowi
        Coś w tym jest.
        4 miesiące
        • powiedz mi gdzie chcesz latać że potrzebujesz resursu 500 tys mil? (2)
          Jak nie jesteś taxówkarzem to nigdy tego nie zrobisz. Natomiast spalanie w głównej mierze zalezy od tego jaką masę rozpędzasz, dopiero potem od wielkości silnika. Pałowany eko silnik spali tyle co small block w jeździe ekonomicznej, ale jak small blocka przypałujesz to nie ma siły, zjara dużo więcej. 100-150k resursu dla małych kosiarek to taki mit że szkoda komentować. We wtórnym obiegu są już pierwsze turbokosiarki z przebiegami 300k które remontu nie miały i nadal nie dymią na niebiesko.
          4 miesiące
          • I tak i nie. 500k mil to żaden wyczyn w 10 lat nakręcić w użytkowaniu komercyjnym. Samochody nie powinno się postrzegać przez pryzmat pierwszego właściciela tylko przez cały jego "żywot". Amerykańskie auta generalnie są dłużej w masowej skali eksploatowane niż japońskie, a już na pewno europejskie. Do dzisiaj tam jeżdża po ulicach np. pickupy z lat 80tych , w Europie aut za dużo już nie widac z tej epoki. Więc w jakimś tam sensie jest to bardziej Eko niż częsta kasacja aut i produkcja nowych. Okupione za to zwiekszona emisją z paliw. Twierdzenie , że są na rynku wtórnym po takim krótkim czasie (od wejścia technologii do powszechnego użytku) np2 turbinowe kosiarki dostępne w obrocie wtórnym z przebiegiem 300k tylko potwierdza, z da się duze przebiegi w krótkim czasie nakręcić. Ale potwierdza też , kosiarki też długo dają rade.
            Generalnie czy USA, EU , czy JPN nie ma większego znaczenia w sporze o wyższości danych producentów osobówek doputy , dopóki transport ciężarowy będzie się opierał na dieslach. A tu, nie ważne z jakiego kontynentu jest producent pi razy drzwi milionowe przebiegi to chleb powszechni i te samochody nie są tez z pewnością eko. A cała dyskusja wzięła się chyba z tego, że Europa idzie ku downsizingowi jako przejaw pseudo rozwoju technologicznego podyktowanego pseudo ekologią a Ameryka ma to w D. No i na koniec do przemyślenia. Gdyby silniki wielolitrazowe były tak zacofane nie było by na nie popytu a unia europejska nie musiałaby się bronić przed ich importem coraz to wyższymi cłami zaporowymi. Widocznie wysokie spalanie nie jest wcale wystarczajacą karą. Widocznie nie wszyscy chcą być eko. Szczególnie , że bycie eko oznacza coraz to większe koszty dla takiego Kowalskiego
            4 miesiące
          • znów się nie zgodzę
            załóżmy że masz resurs silnika 800 tys. km. Po drodze ci się wszystko schrzani oprócz gładzi cylindrowych. Koszta całego osprzętu są wyższe niż samego silnika. To już nie ma sensu ekonomicznego. Dodatkowo, przejechanie 800 tys. km w amerykańcu to koszt 250 tys. zł za samo paliwo licząc po ich cenach. Innych części eksploatacyjnych nie liczę. To byś miał za to ze 2 ichne SUVy czy pickupy. Co do popytu na amerykańskie auta, jest duży bo one są tanie. Amerykanie są mniej opresyjni w stosunku do biznesu niż europa, przez to tańsi. Stąd te cła.
            4 miesiące
      • RAM czyli auto z grupy GM/Chrysler/Jeep/Dodge (1)
        Samochody , w których już lata temu jako pierwszych na świecie zamontowano system HEMI w silnikach wielolitrażowych (najprościej rzecz biorąc to system automatycznego odłączania/dołączania kolejnych cylindrów w sytuacji zapotrzebowania zwiększenia lub zmniejszania mocy silnika. Tak wiec po mieście tym rzeczonym RAMem zamiast na ośmiu i tych 6 litrach pojemności jedziesz na 4 garach - czyli o połowę mniejszej pojemności i co za tym idzie spalaniu, emisji, mocy itd
        Np. Mercedes mając w swoim portfelu GM (zanim sprzedał to Fiatowi) "zapożyczył ten system" i od 10 lat flagowe S klasy z pojemnością bliską 5 litrów i mocy bliskiej 450KM mają spalanie w trybie ECO (odłączane cylindry) na poziomie 11,5 litra na /100 średnią. w mieście dojdziesz do 12-13l na trasie 10-11.
        Tak więc nie mówmy o zacofaniu technologicznym Amerykanów bo również Panowie z NASA się jeszcze zawstydzą i będą pytać Europy co to takiego np. Polska Agencja Kosmiczna - UFO już widzieli ale PAK jeszcze nie :)
        4 miesiące
        • HEMI to nazwa nietypowego kształtu komory spalania a nie odłączania cylindrów
          jak odłączysz połowę cylindrów to wcale nie spalisz 2 razy mniej. To daje około 20% oszczędności. Masę napędzasz nadal tą samą. Przy mniejszej ilości działających cylindrów do tych działających musi zostać dostarczona większa ilość mieszanki niż normalnie (ale 20% mniejsza niż gdyby działało 8 garów). Cała oszczędność natomiast bierze się stąd że pracują w zakresie obrotów w którym sprawność jest większa i lepsze napełnianie cylindrów mieszanką. Podajesz Merca o mocy maxymalnej jako przykład niskiego spalania. Natomiast moc max nie ma tu nic do rzeczy, bo ten silnik nie pali 11l przy wykorzystaniu mocy maxymalnej tylko przy oszczędnej jeździe kiedy generowane jest kilkadziesiąt koni mechanicznych.
          4 miesiące
  • Żart (1)
    Ten samochód to żart tu nic nie pasuje silnik żenada 100tys i wymiana, zawieszenie za miękkie, źle zestrojone, dorzucili owiewki spojlery a kasa za samochód 200tys zł nieźle ludzi robią w balona
    Gdynia
    4 miesiące
    • ekspert się odezwał, osiedlowy mądrala
      "uuuu panie tutej to 100 tys. i wymiana, no nie da rady panie nie da rady"
      4 miesiące
  • Przygnębiające wnętrze (1)
    jakby siedzieć w wagonie z węglem
    4 miesiące
    • what?
      Nie siedziałem nigdy w wagonie z węglem więc nie bardzo mam porównanie, ale wbrew pozorom corolla jest w środku przestronna
      tymek
      4 miesiące
  • Ooo świetne auto. Ta ich hybrydowa wersja z 184 KM jest świetna. A teraz można się na 261 koni pokusić :)
    Tomek
    4 miesiące
1

Twoja opinia

zamknij

Regulamin dodawania opinii

Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat