Dodaj opinię

Opinie (31)

  • Tylko po co Ci ludzie wyciągają te telefony i te zdjęcia ciepią podczas koncertów. Po co. Co to zmieni w ich życiu.
    4 miesiące
    • To tylko brak kultury
      odczuwalne zaniedbanie kultury wysokiej w skali kraju, skutkuje takimi zachowaniami.
      4 miesiące
  • Dobre granie, tylko dlaczego muzycy tacy smutni? (2)
    Szczególnie Pani przekładająca nutki pierwszej skrzypaczce mogłaby się powstrzymać od głośnego wyrażania niezadowolenia podczas końcowych braw.
    4 miesiące
    • Ooooo
      Naprawdę?? Ta pani krzyczała?? Płakała?? Jak głośno ? A w ogóle to gdzie jest o tym w powyższym artykule? Swoja drogą seksowny ten dyrygent.
      4 miesiące
    • bo za malo zarabiaja WSTYD !
      carlo
      4 miesiące
  • Nie byłem i żałuję bo opera to najpiękniejsza muzyka . (1)
    Mam nadzieję,że nadrobię w sezonie te stratę .
    Wicza- Pawlak z Sami Swoi .
    4 miesiące
  • Szanowny Panie Łukaszu . Ustawienie chóru za orkiestrą jest najbardziej powszechnym układem, stosowanym na całym świecie. Nie ma tu mowy o żadnej hierarchizacji zespołów. Można najwyżej mieć zarzuty co do akustyki sceny. Tak samo nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że sezon otwarty został bez udziału tancerzy. Proszę się nie doszukiwać i nie skłucać pracowników. Wszyscy czujemy się równi i tak samo ważni. Pozdrawiam.
    4 miesiące
    • Skłócać oczywiście, przepraszam ;)
      4 miesiące
    • Ustawienie Chóru
      Chór spokojnie mógł stać na proscenium z dwóch stron.
      Takie ustawienie było praktykowane już na koncertach.
      A swoją drogą jaki balet ?
      Muzyk
      4 miesiące
    • smutne ale prawdziwe. na balet juz zabraklo miejsca i na scenie i w planach. totalnie niedopuszczalne zachowaniei az koli w oczy
      4 miesiące
      • hahaha. Tylko śmiech pozostaje czytajać takie komentarze. Ludzie, skad sie wzieliscie? Z kosmosu? Zabrakło miejsca? Przeciez to koncert! A nie spektakl baletowy czy rewia czy inne SZOŁ. Uważacie, ze podczas takiej gali otwarcia powinny zaprezentować wszystkie zespoły. Czy to jest przegląd piosenki wojskowej w Kołobrzegu??? A moze idac dalej ta wasza chorą logika powinni wystapić wszyscy pracownicy opery. A wiec przemarsz pracowników technicznych z młotkami, drabinami i śrubokrętami. Pantomima bileterów. Garderobiane w pokazie mody itd. A na sam koniec cała sala śpiewa z nami. Byłoby naprawdę bajkowo! No i chór koniecznie na proscenium.
        4 miesiące
        • Brawo opisy klakierow
          Nie chodzi chyba jednak o przemarsz bileterow a jednak gdy grany jest slynny mazur to bez baletu blizej mu do koncertu wojkowego.
          4 miesiące
  • Wróciłam właśnie z niedzielnej gali ... (3)
    Wróciłam właśnie z niedzielnej gali w operze. Mam mieszane uczucia. Muzyka jest najważniejsza ale oprawa wpływa na odbiór nawet najlepiej granej muzyki. Zwłaszcza w operze, która powinna być światem bajkowym, zachwycającym. Moim zdaniem surowość sceny ( wyglądającej jak na próbie) i fatalne oświetlenie ( zimne jak świetlówka w sklepie ) zdecydowanie osłabiło emocje i przyjemność odbioru. Szkoda. Trochę staranności i Moniuszko miałby oprawę na jaką zasługuje.
    Bea
    4 miesiące
  • To jest jakaś paranoja, zbiorowa histeria czy żart ze społeczeństwa?!?!?!? (4)
    Rok Moniuszki a w gdańskiej operze odstawiają tylko jakieś szopki! Straszny Dwór, który był ostatnio zagrany, był jakąś farsą Moniuszki. Nawet aria zegara była potraktowana jak dziecięcy "Wlazł kotek na płotek" - kpina! Dlaczego w Roku moniuszkowskim nie zagrano w Gdańsku żadnej opery Moniuszki w oryginale??????????????????
    St.
    4 miesiące
    • Przestań marudzić...
      ... i zarzyj tabaki.
      4 miesiące
    • Hahah. Bo niestety ta muzyka wlasnie jest jak "wlazł kotek na płotek"
      4 miesiące
    • Na czym polegała ta farsa?
      Był przyzwoicie zagrany, więcej niż dobrze zaśpiewany (Państwo Hołysz, Piasecka, Skałuba, Rak, Sutowicz to w tym kraju ekstraklasa).
      Reżyseria (M. Weiss) oprócz sceny początkowej i finałowej była tradycyjna, by nie rzec konserwatywna.
      Wykonanie arii Skołuby - zależy, kto śpiewał, p. Nowacki - super, p. Borowski - fakt trochę słabiej.
      Scena mazura - genialna.
      Może warto pooglądać gdzie indziej by docenić, co się ma :)
      Co to znaczy "w oryginale"? przy lampach gazowych i strunach z jelit? Bądźmy poważni.
      tomek
      4 miesiące
  • Zaścianek w Gdańsku (3)
    Na bezbarwnym tle nowicjuszki ,tak wynoszonej pod niebiosa przez p. Rudzińskiego, świeciła tylko jedna gwiazda, pani Edyta Piasecka. Powinniśmy być wdzięczni , że osoba tak wielkiego formatu, którą p. Rudziński wymienił w treści swej żałosnej recenzji chyba tylko z obowiązku, zaszczyciła to jarmarczne przedstawienie.
    Gdańszczanin
    4 miesiące
    • Jarmark Dominikański już za niespełna rok. Tam proszę szukać wrażeń...
      GdUńszczanka
      4 miesiące
    • Wielbiona przez Pana diva była najgorszą osobą na scenie. Nie rozumiem czym są spowodowane katastrofalne problemy dykcyjne Edyty Piaseckiej, ale oprócz efektownych osobników niczego nie dało się niestety zrozumieć. Całkowitym jej przeciwieństwem jej pani Katarzyna Wietrzny.
      Pozdrawiam
      meloman
      4 miesiące
    • Panie Gdańszczanin
      Pani Edyta Piasecka jest niewątpliwie osobowością przyciągającą wzrok ;) ale jak napisano obok ma kłopoty dykcyjne, a do tego (w mojej ocenie) nieznośną manierę popisywania się przy wykonywaniu partii (np. przeciąganie fermaty).
      Może na koncercie to jeszcze jest ok., ale w trakcie przedstawienia takie przeciągania, gdzie dyrygent i pozostali soliści muszą czekać jest po prostu słabe.
      Ale, z uwagi na fakt, że ujął Pana niewątpliwie czarujący uśmiech - nie można mieć żalu ;)
      tomek
      4 miesiące
  • Konferansjer (4)
    Pan, który w sobotę mówi o Sonatach Krymskich, a w niedzielę nazwisko Honnegera wymawia źle, to po prostu żenada.
    Ania
    4 miesiące

Twoja opinia

zamknij
STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii