Opinie (23) 10 zablokowanych

  • Moja dziewczyna robi taki foodpairing od zawsze (3)

    Podaje np jajecznicę z cukrem i naleśniki z lodami. Z tym, że ona nie ma pojęcia o smakach i gotowaniu.
    Może gdyby poszła do ekskluzywnej restauracji, to by zrobiła karierę jako guru innowacyjności, smaków eklektycznych i nieoczywistych?

    • 19 10

    • (1)

      chyba omlet to się nazywa ta twoja jajecznica z cukrem

      • 3 2

      • Serio jesz jajecznicę z cukrem i nazywasz to omletem?
        To na przyszłość taki protip: Wczesniej to wymieszaj, a białko ubij osobno.

        • 0 3

    • Pod warunkiem, że zrobiłaby to w nieoczywistym koncepcje gastronomicznym w nieformalnej

      przestrzeni wypełnionej synergią.

      • 4 0

  • Smaczny artykuł a swoją drogą ten Di Caprio to się nieźle trzyma... (2)

    • 8 3

    • ???? (1)

      Jaki Di Caprio?? O co kaman??

      • 0 0

      • normalny na zdjęciu

        • 2 0

  • dlaczego amus busz nie nazywamy po prostu po polsku "przystawką"? (3)

    czym się od niej różni?

    • 16 7

    • przystawka jest większa. a amouse-bouche to jest taki drobiazg, jak czasem sie dostaje np. mini ciasteczko z filiżanką kawy czy herbaty

      • 5 1

    • To prędzej "czekadełko"

      niż przystawka. Dostajesz je gratis i nie wybierasz go z karty.

      • 7 0

    • Anus busz???

      Jakoś nie dam się przekonać...

      • 5 1

  • Foodpairing jest bardzo popularny w trójmiejskich konceptach gastronomicznych, szczególnie tych, które (6)

    mieszczą się w nieformalnej, miejskiej przestrzeni pełnej synergii i radości przebywania. Niedawno byłem w jednym z gastro konceptów na foodpairingu i urzekły mnie serwowane dania. Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie śledziowe pierogi z blanszowaną pietruszką i grochowym popiołem, polane sosem z bączyn dzikich i leśnego rabarbaru. Na danie główne z moją partnerką i jej mężem zamówiliśmy wegańskie

    mieszczą się w nieformalnej, miejskiej przestrzeni pełnej synergii i radości przebywania. Niedawno byłem w jednym z gastro konceptów na foodpairingu i urzekły mnie serwowane dania. Niesamowite wrażenie zrobiły na mnie śledziowe pierogi z blanszowaną pietruszką i grochowym popiołem, polane sosem z bączyn dzikich i leśnego rabarbaru. Na danie główne z moją partnerką i jej mężem zamówiliśmy wegańskie komplitrochalki smażone na tzw. zmyślonym maśle (znawcy wiedzą o co chodzi), duszone później z olejku z estragonu i malin. Szczerze polecam!

    • 23 8

    • Szczerze to na topie są teraz Haluksy z łososia z kitą bzibzieńki (3)

      • 12 0

      • Bzibzieńka jest najlepsza na pół surowo. (2)

        • 5 0

        • no nie wiem (1)

          najnowsze trendy są takie, że jednak należy ją zrobić metodą tripituo (francuska metoda)

          • 1 0

          • Można zrobić wątróbkę szarpaną metodą tripituo?

            • 0 0

    • (1)

      Ulżyło ci?

      • 0 9

      • Dopiero następnego dnia rano, po wypiciu kawy.

        • 5 0

  • Słabo

    Byłem tam kiedyś z zaproszonymi gośćmi . Jedzenie żenująco słabe , aż byłem zaskoczony . Słaba restauracja podobnie jak obsługa łasa tylko na napiwki ...

    • 11 6

  • Szef kuchni

    Jak juz wychodzisz do ludzi to zdejmij rekawiczki a popowrocie do kuchni zaloz poprostu nowe. Z gory dziekuje.

    • 19 2

  • Wczoraj na pizzę 4 sery z biedronki (1)

    Położyłem kilka szprotek i przykryłem je szynka parmenska. Po upieczeniu posypałem wszystko szczypiorkiem. Czy w tym momencie stałem się artysta foodpairingu?

    • 21 2

    • Stałeś się artystą wszechczasów. Marnujesz się

      • 7 1

  • Dzik kaszubski hehehehehe.Niezłe.

    • 11 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.