Opinie (144) 8 zablokowanych

  • Ja tam wolę kupić surowe mieszkanie na Nowej Letnicy i wpuścić swoją ekipę, z moim projektem, moją fantazją i gustem. Nie podoba mi się taki trend kupowania takich samych mieszkań... Jak Ikea połączona z deweloperem...

    • 0 0

  • Ja wolałam jednak sama wykończyć mieszkanie, pod siebie, a nie tak jak ktoś to widzi. Przynajmniej teraz roomba może mi bez problemów sprzątać pod kanapą, a garderobę mam taką że wszystko się mieści.

    • 0 0

  • Uwaga (2)

    Przestrzegam przed Moderną.

    • 1 2

    • (1)

      Napisz coś więcej.

      • 0 3

      • Po co ma pisać? Zapewne ma jakieś nieciekawe doświadczenie po szczepionce. Gdyby wziął Pfizera przestrzegałby przed Pfizerem. NOPy się zdarzają.

        • 3 1

  • Ja po wakacyjnym remoncie już mam dość tzw fachowców

    Bardzo źle nie było, ale zostawili sporo niedoróbek. Chcieli nawet poprawiać, ale musiałem się już wprowadzać. Jednak nikt nie zrobi tak dokładnie jak robię sam, nikt nie ma takiej motywacji.

    • 0 0

  • Mnie firma wykańczająca pod klucz, z jakims minimum mebli wyliczyła 180k..za 42 m2 (1)

    Powiedzialem dziękuje

    • 1 0

    • Też byłem zszokowany, ale już mi przeszło

      W ubiegłym roku kupiłem mieszkanie i założyłem wartość wykończenia na 2tys za m2. Zszedlem na ziemię, jak tylko na jesieni przystąpiłem do zakupów. Wszystkie pierwotne założenia mnożę x 2.

      • 2 0

  • Ceny (6)

    Dużo mieszkań po kilka kupują sami developerzy lub biura nieruchomości i sprzedawane to jest już za jeszcze bardziej zawyżone ceny. Apartamenty to większość z nazwy i za tą nazwę płacimy a potem żeby to miało ręce i nogi i tak musimy sobie wziąść fachowca ale to fachowca samego w sobie a nie z nazwy.

    • 21 5

    • (3)

      Deweloperzy kupują mieszkania? Sami od siebie? Niezwykle interesujące :)))

      • 7 2

      • (1)

        Mieszkania akurat nie, ale... Znam kilka sytuacji, gdy na developerskim osiedlu developerzy prywatnie kupowali od swoich własnych spółek lokale pod działalność usługową, więc sklepikarze, czy jakieś drobne gastro za najem płacą developerowi do jego prywatnej kieszeni, a nie spółki :-)

        • 0 0

        • Co to za prawicowy bełkot?

          • 0 0

      • poziom zidiocenia bezmiekszaniowych hejterów z 500 plus sięgnął zenitu

        deweloperzy sami kupują, no popatrz

        • 3 7

    • wziĄĆ

      • 1 0

    • Zdaje sie, ze ci sie pomylilo z funduszami mieszkaniowymi.

      • 3 0

  • Najlepsze (7)

    Najlepsze to mieć dobrze zaopatrzony portfel a przede wszystkim nie dać sobie wmówić że coś jest nie modne lub nie na czasie to ty masz się dobrze czuć we własnym mieszkaniu a jak masz jeszcze dobry gust to mieszkanie

    Najlepsze to mieć dobrze zaopatrzony portfel a przede wszystkim nie dać sobie wmówić że coś jest nie modne lub nie na czasie to ty masz się dobrze czuć we własnym mieszkaniu a jak masz jeszcze dobry gust to mieszkanie będzie ci służyć a nie będziesz się w nim męczył . Mieszkania nowobogackich co się chwalą iż mają od tego ludzi płacą i wymagają to czasem kraina kiczu sterylnych kuchni bo wiadomo kuchnia tak ale z gotowaniem nic wspólnego i wychodzi muzeum ale tylko na pokaz nawet nie mieszkania.

    • 49 5

    • (6)

      Jak to idź na pokaz, to będzie drogo. Jak robisz pod swoje upodobania będziesz zadowolony, choć nie koniecznie będą się efektem zachwycać goście.

      • 5 5

      • (4)

        Problemu z tym nie mam, bo nie zapraszam nikogo do domu. Wystarczą mi domownicy w postaci żony i dziecka. Nie mam czasu, ani najmniejszej ochoty spotykać się z kimś innym.

        • 9 2

        • (3)

          Już dawno skończyły się czasy "otwartych drzwi", kiedy niezapowiadane wizyty np. sąsiedzkie były codziennością. Dzisiaj uroczystości z uczestnictwem osób spoza najbliższej rodziny organizuje się w lokalach gastronomicznych, a nie w mieszkaniu.

          • 3 2

          • (2)

            wybacz ale mam duży dom z wieloma udogodnieniami i właśnie po to go mam żeby móc ugościć moich przyjaciół. Na mieście też organizuję imprezy, ale co jakiś czas fajnie jest zaprosić ich do siebie. Co myślą o moim domu?

            wybacz ale mam duży dom z wieloma udogodnieniami i właśnie po to go mam żeby móc ugościć moich przyjaciół. Na mieście też organizuję imprezy, ale co jakiś czas fajnie jest zaprosić ich do siebie. Co myślą o moim domu? Nie wiem, ale to nie są troglodyci i dla nich takie sprawy jak cudzy gust są drugorzędne. Może im się coś nie podobać i u siebie by tak nie zrobili, ale w to nie wnikają.

            • 3 1

            • Wybaczam, a nawet... (1)

              współczuję tego przygotowywania, stania przy garach, a później sprzątania po gościach.
              Należysz do nielicznych już domowych "dinozaurów", które tak poświęcają się dla gości. Jednocześnie zazdroszczę, że masz na to wszystko czas.

              • 1 1

              • bez przesady, przygotowanie całego żarcia to 2 godziny. Poza tym można zamówić catering. Jak bym robił obiad tylko dla rodziny to by wyszła godzina więc niewiele więcej czasu muszę poświęcić. Za to muszę wysprzątać i to

                bez przesady, przygotowanie całego żarcia to 2 godziny. Poza tym można zamówić catering. Jak bym robił obiad tylko dla rodziny to by wyszła godzina więc niewiele więcej czasu muszę poświęcić. Za to muszę wysprzątać i to zajmuje więcej czasu. Tak czy siak co jakiś czas i tak bym musiał więc tego nie liczę. A sprząta za mnie zmywarka. Muszę ją tylko załadować. Ostatnio na kacu sprzątnąłem stół w 15 minut. Poza tym nawet jakbym musiał niewiadomo ile stać, to dla nich warto.

                • 1 0

      • Zalezy wsrod kogo sie obracasz :) Polacy maja generalnie zły gust.

        • 7 4

  • a ja robiłem

    500/m2 plus materiały. Z kuchnią z I., karniszami , lampami, szafami.

    • 1 0

  • Taka opcja jest dobra, akurat mi zależało na szybkiej wprowadzce, bo mam malutkie dzieci. Tylko na szybko nie ma czasu na dopracowanie szczegółów. Dobrze, że chociaż udało mi się zamontować nakładkę myjącą USPA na wc, bo kompletnie zapomniałam o bidecie. Ale szczerze taka wersja jest dla mnie o niebo lepsza.

    • 1 1

  • Korekta na rynku działek 20% m/m , głęboki kryzys na rynku aparthoteli .. (15)

    Czy to zwiastun globalnego kryzysu na rynku nieruchomości w Polsce?
    Zobaczymy, ale jak to ktoś ujął janusze nie mający pojęcia o inwestowaniu, którzy pouciekali przed inflacją w nieruchomości, kryptowaluty, kruszce itp, stracą na tych inwestycjach dużo więcej niż na inflacji

    • 15 34

    • (6)

      Nigdy jeszcze Nikt w historii Polski nie stracił na nieruchomościach i ziemi !

      • 9 16

      • Mylisz się (5)

        Mnóstwo "inwestorów" kupujących bezmyślnie mieszkania w latach 2006-2008 ponieśli straty rzędu 30% , a ci co wspierali się kredytami frankowymi (a w tamtym czasie takie kredyty rządziły) potracili znacznie więcej.

        • 8 10

        • Nieprawda. Kupilem w 2008r mieszkanie za 240k, 2 pokojowe. (4)

          Na chelmie, nowe. Teraz jest spokojnie warte minimum 400k. Wiec jak stracilem?

          • 10 10

          • W 2015 kupiłbyś za tyle samo albo nawet i taniej (1)

            Co oznacza, że w latach 2008-2015 jechałeś na stratach, tak to liczą inwestorzy ale jak kupiłeś dla siebie do mieszkania to nie ma to żadnego znaczenia, istotne jest to, że miałeś gdzie mieszkać.

            • 3 3

            • Nie ma czegos takiegio jak jechanie na stratach.

              Dopoki nie zamkniesz pozycji to zadna strata.

              • 9 0

          • Po prostu nie umiesz liczyć stąd brak u Ciebie świadomości co do poniesionych strat (1)

            Wartość nominalna nie ma tu nic do rzeczy, jakiej referencji by nie użyć straty Twoje na dzień dzisiejszy to minimum kilkadziesiąt tysięcy złotych

            • 5 14

            • tak samo ty chodząc do pracy też straciłeś bo nawet podwyżka 100% to strata

              nie wiem skąd takich mosiów biorą "ynwestorów' którzy udowadaniają że zysk to strata. Policz sobie zysk z najmu 12 lat plus wzrost wartości nieruchomości i schowaj się ynwestorku.

              • 12 2

    • (2)

      Kolejny rok o tym czytamy, a nic się takiego nie stało.

      • 6 1

      • Mylisz się, że nic takiego się nie stało. W tym roku wzrost inflacji jest bardzo odczuwalny w porównaniu do lat ubiegłych. Tegoroczne wydatki stałe (czynsze, opłaty za energię, opłaty za telefony, żywność, leki,

        Mylisz się, że nic takiego się nie stało. W tym roku wzrost inflacji jest bardzo odczuwalny w porównaniu do lat ubiegłych. Tegoroczne wydatki stałe (czynsze, opłaty za energię, opłaty za telefony, żywność, leki, ubranie, ubezpieczenia, paliwo) w moim przypadku wzrosły o 8,5% w stosunku do poprzedniego roku 2020. Mieszkania drożeją z roku na rok, a tak duża inflacja ogranicza ewentualny spadek cen mieszkań w przyszłości. Stało się, ale korekty cen nieruchomości nie będzie.

        • 3 0

      • Każdy potrafi wejść po drabinie ale nie każdy wie gdzie ją przystawić.

        • 0 0

    • Korekta na rynku działek ale tylko na których nie da się nic wybudować lub z wadami prawnymi, albo bez wody i kanalizy, gazu. Wszystkie na których można coś wybudować są wymiecione i chodzą jedynie u pośredników w obiegu nieoficjalnym i schodzą jak świeże bułki za duże kwoty.

      • 9 0

    • janusze to zostali na peronie, zarobili pare złotych na gpw, które już stracili i nic nie mają

      taka prawda

      • 6 4

    • Ns kruszczch nie straca. (1)

      Bo za kruszce bedziemy kupowac chleb.
      Ale na reszczie na pewno.

      • 4 12

      • Pewna jest tylko śmierć

        Reszta to szklana kula.

        • 14 0

    • Korekta, kryzys (głęboki), spadki cen. Ja bym dodał jeszcze mityczną bańkę, stopy procentowe i puste mieszkania.

      Czyli śpiewka stara jak świat. A mieszkania, materiały, robocizna wszystko w górę i gdzieś mają takie wypociny.

      • 14 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.