Opinie (38) 3 zablokowane

  • Jeszcze chwila. (4)

    Jeżdżenie tu to ogromna przyjemność. Niestety las w niedługim czasie zostanie w okolicach Sulmina przecięty obwodnicą metropolitalną więc możliwości podjechania choćby w okolice Kolbud trochę się zawężą. Korzystajcie póki można. Z miasta najlepiej trasą Auchan - kładka na obwodnicą - ul. Otomińska - lasem prosto do jeziora.

    • 12 0

    • Nawet jeśli powstanie Obwodnica Metropolitarna...

      ...to i tak jakieś przepusty pod nią będą, a to pod kątem zwierzyny bądź ludzi
      więc nie ma co panikować. Wszędzie w cywilizowanej części Europy tak jest, będzie i u nas.
      PozdRower

      • 8 2

    • (2)

      E tam.

      Na odcinku od MOP Widlino do Lublewa będą dwa przejazdy drogowe (bez węzła), i 6 przepustów dla zwierząt pod drogą o wysokości 2m, szerokości 3m albo 10m.

      żródło: http://153.19.91.17/raportomt/ (rdos/rdos), mapa - załącznik 1D/1E, sama decyzja - str. 31.

      • 4 0

      • super

        dobrze to słyszeć.

        • 3 0

      • mam 160 cm wzrostu

        to się zmieszczę, ale rogacz jelenia, samiec alfa, już nie przejdzie

        • 0 0

  • Miłośnicy sztachania się smrodem z wysypiska? (4)

    • 3 30

    • heh

      wyluzuj trochę, za dużo pracujesz.

      • 5 1

    • a byłeś tam w ogole kiedyś więcej niż raz? czy tylko powtarzasz utarte internetowe frazesy o szadółkowym smrodzie?

      • 2 2

    • (1)

      To jest możliwe tylko przy wschodnim wietrze, a takie to raczej rzadkość. To jeden z moich ulubionych terenów na rower i nigdy tam jeszcze nie śmierdziało.
      Ale są tacy, co zawsze narzekają albo wiedzą lepiej.

      • 5 1

      • nie no co ty przeciez tam są szadolki tam musi smierdziec 24/7 w promieniu 5 kilometrow

        • 0 0

  • 38km 4h30min (12)

    Co można robić na 38km ponad 4h???

    • 3 10

    • (1)

      podziwiać widoki :)

      • 9 1

      • Kontemplować przyrodę ;)

        spotkać się ze znajomymi, pogadać i przy okazji trochę odetchnąć po całym dniu pracy. Osobiście też nieraz mam parcie na długie i szybkie trasy, ale w tygodniu po robocie wolę te krótsze.

        • 2 1

    • Odezwał się lanserski obcisłogaci pędzący 40km/h ścieżką z Brzeźna do Sopotu (5)

      Normalni rowerzyści, oprócz jeżdżenia na rowerze, potrafią coś dostrzec wokół siebie.

      • 7 5

      • Jezu człowieku wyluzuj... Bo to chyba ciebie coś uciska...

        O ile rozumiem ze kierowcy sie ciskają na rowerzystów i vice versa, to już wewnątrzrowerowe przepychanki są dość niezdrowym objawem.. Jeden lubi w obciślakach 40 na godzinę, a drugi 15 w sandałach - i obaj są normalni. Miejsca starczy dla wszystkich...

        • 11 1

      • kilka różnych rzeczy (3)

        spodenki, lans kontra normalność, 40km/h kontra równoległa defilada 3 rowerów lub rolkarzy, itp, itd,...
        Po co to mieszać ?
        Nie każdy kto założy spodenki z lycry to palant, jak kto ma kondycję i nie ma zamiaru robić komuś i sobie krzywdy niech sobie jeździ nawet szybciej niż 40km/h
        ( może nie w Brzeźnie w niedzielę po południu - ale na Marynarki Polskiej będzie miał dość miejsca

        spodenki, lans kontra normalność, 40km/h kontra równoległa defilada 3 rowerów lub rolkarzy, itp, itd,...
        Po co to mieszać ?
        Nie każdy kto założy spodenki z lycry to palant, jak kto ma kondycję i nie ma zamiaru robić komuś i sobie krzywdy niech sobie jeździ nawet szybciej niż 40km/h
        ( może nie w Brzeźnie w niedzielę po południu - ale na Marynarki Polskiej będzie miał dość miejsca ),
        Jak komuś wygodnie - spodenki z lycry to może być dobry strój.
        Jak ktoś potrafi podziwiać przyrodę też znajdzie dla siebie dużo miejsc w okolicy.
        Jedno jest pewne: agresja szkodzi !

        • 9 0

        • (2)

          Lycra jest po prostu wygodna, a powyżej 30 kmh wszelkie luźne i furkoczące rzeczy są po prostu irytujące i męczące, ot cała tajemnica. Ale oczywiscie najwięcej w tym temacie mają do powiedzenia ci ktorzy w obciślakach nie jeździli.

          • 10 2

          • to fakt

            ale dla niektórych to strój niegodny prawdziwego "mięśniaka piwnego"

            • 2 0

          • ja właśnie lubię

            furkoczące rzeczy, wtedy wiem że zapi..lam całe 30kmh. Opór wiatru mi nie przeszkadza, bo na rower idę się zmachać a nie wyrobić plan kilometrów, a nawet w lajkrze jak pod wiatr sie jedzie to tez lekko nie jest. Lajkra kojarzy mi się pro, a ja raczej sezonowy jestem, i wolę szuter i bezdroża niż równiuteńką DDR choć jak pusta to też miło się śmiga.

            • 0 0

    • (2)

      Mnie też zawsze zadziwia co oni robią poza niśpieszną jazdą. Bo przy tempie 12km/h da się pogadać, więc nie o pogaduszki chodzi. Przy prędkości 12,5 zostaje 1:30 poza rowerem. Da się piwo wypić i wytrzeźwieć przed dalszą jazdą, ale o to nie posądzam GR3M. Ten wysięgnik do aparatu strugali? Tam nie ma Wawelu, żeby 1,5 godziny zwiedzać, zresztą oglądanie lasu i słuchanie ptaszków lepsze jest z

      Mnie też zawsze zadziwia co oni robią poza niśpieszną jazdą. Bo przy tempie 12km/h da się pogadać, więc nie o pogaduszki chodzi. Przy prędkości 12,5 zostaje 1:30 poza rowerem. Da się piwo wypić i wytrzeźwieć przed dalszą jazdą, ale o to nie posądzam GR3M. Ten wysięgnik do aparatu strugali? Tam nie ma Wawelu, żeby 1,5 godziny zwiedzać, zresztą oglądanie lasu i słuchanie ptaszków lepsze jest z siodełka. Kiedyś postulowałem, żeby podawać czas wycieczki i czas jazdy, ale prędko to zarzucono. Lubię czytać te opisy wycieczek po naszych okolicach i rozumiem ideę slow life, ale coraz wolniejszego tempa gr3m nie kapuję.

      • 2 0

      • tempo (1)

        podjedz kilka razy pod te górki, potem zjedź i znowu podjedź, potem trochę piasku jak na plaży. W tym lesie jest bardzo mało wypłaszczeń. Np 25km/h dla kogoś normalnego w takich warunkach w lesie otomińskim to jest duże tempo na porządne spocenie się. wcale się nie dziwię, że tempo było dużo niższe bo przecież to nie był wyjazd sportowy. Warto do Łapina z Otomina lasem pociągnąć. Jak będzie za ciężko to można z Kolbud wrócić ścieżką rowerową.

        • 0 0

        • Ale ja liczyłem 12,5

          20 po TPK faktycznie wyciągnąć jest ciężko, ale 12,5 licząc z dojazdami, to przez te fragmenty piasku można pchać z prędkością chwilową 3 km/h. No chyba, że ktoś po ddr zapyla 12 km/h, to w lesie oczywiście będzie wolniej. GR3M chyba robi wycieczki z długimi postojami, bo inaczej to 4 godziny w siodełku to jest mordęga niezależnie od prędkości. Ja nie twierdzę, że po lesie trzeba jechać zawsze na

          20 po TPK faktycznie wyciągnąć jest ciężko, ale 12,5 licząc z dojazdami, to przez te fragmenty piasku można pchać z prędkością chwilową 3 km/h. No chyba, że ktoś po ddr zapyla 12 km/h, to w lesie oczywiście będzie wolniej. GR3M chyba robi wycieczki z długimi postojami, bo inaczej to 4 godziny w siodełku to jest mordęga niezależnie od prędkości. Ja nie twierdzę, że po lesie trzeba jechać zawsze na maxa, szczególnie jak towarzystwo dobrane przypadkowo, ale zawsze te czasy są okropnie długie. Ze zdjęć nie wynika, żeby jechały jakieś ostatnie łamagi, ale 20 młodych ludzi. Wynika z tego, że postoje musiały być długie. Mnie nie przeszkadza, że ktoś jedzie sobie do lasu posiedzieć w ciszy, czy pogadać i pośpiewać. Jeździłem tam kiedyś szukać skrzynek geocache i czas schodził na szukaniu, grzebaniu, błądzeniu. Kręciłem się wokół jednego drzewa (bez drogi) 50 minut. Z Osowej tam i z powrotem było 35 km,a całość mi zabrała poniżej 3 godzin. GR3M tez z tych 38 km co najmniej kilkanaście zrobiła po twardym.

          • 2 0

    • prędkość 310kmh

      na 26.4km trasy i Ty twierdzisz że się obijali? Nic bardziej mylnego... Jedno kółko ma 38km a nie mówili ile razy je pokonali. Nie zgłębisz sprawy a sie czepiasz.
      Jak pozbędę się choróbska to tez tak będę cisną.

      • 0 0

  • (5)

    Pała z zachowania i przestrzegania przepisów rezerwatu!!!

    Zabrania się: Ruchu pieszego, rowerowego, narciarskiego i jazdy konnej wierzchem, z wyjątkiem szlaków i tras narciarskich wyznaczonych przez regionalnego dyrektora ochrony środowiska.

    A wy włazicie do wyrobiska poza wyznaczonym szlakiem żeby zrobić zdjęcie!!!

    • 5 5

    • Nieprawda, fotkę zrobiliśmy na wysięgniku.... (4)

      ...umieszczając go po przeciwległej stronie krateru na płocie ;)
      Cóż łatwo osądzać nie będąc na tym wypadzie.

      • 2 1

      • wysięgniku....chyba strażackim :)

        • 1 1

      • (2)

        Aparat fotograficzny z włączonym samowyzwalaczem został opuszczony na wysięgniku sznurkowym.

        • 2 1

        • Bredzisz jak przedstawiciele rządu (1)

          w dniu dzisiejszym.

          • 1 2

          • Ty, polityczny! Nie pomyliło ci się forum?

            • 0 1

  • Ehh.. (6)

    Żeby jeździć po takich terenach i się nie poobijać trzeba mieć całkiem porządny rower.. A to do najtańszych nie należy.. Niestety a szkoda, pozostają spacery ;)

    • 3 0

    • i parę w kopytach

      • 2 1

    • Nie porządny rower, a porządną technikę. (4)

      Zacznij od małych górek i nierownosci i powoli zwiększaj trudnosc tras, zapewniam cię, że na niedrogim rowerze również mozna spokojnie te trasy pokonać. Byle dobrac typ roweru do terenu - bo nawet najdroższym holendrem słabo ci się tam bedzie jeździc ;)

      • 1 1

      • Sąsiad kupił ostatnio pięknego , leciutkiego fulla ;) (3)

        Wydał, jak dla mnie majątek, ale nie to bym zazdrościł.
        Zaproponowałem więc by pojechał z nami w teren i co...? Po 5 km dość interwałowego terenu, gość wymiękł. Na nic zdał się super, d*per lekki sprzęt dobrej marki. Braku kondycji niestety nie oszuka się świetnym rowerem. Owszem sprzęt może pomóc w pokonywaniu danej trasy, ale kondycji nie wyrobi się w kilka wypadów do lasu ;)
        ps. pozdrowienia dla Sąsiada ;)

        • 1 1

        • (2)

          No bo full to jest do zjezdzania a nie do takich "crossów", w nim przeciez chyba z połowa energii wkladanej w pedałowanie idzie w zawieszenie.

          • 1 1

          • Hmmm (1)

            Juz od paru ladnych lat sa fulle ktore nie bujaja i pochlaniaja bardzo malo energii kolarza ...

            • 0 0

            • inne

              są i takie w których amorek wręcz myśli za kolarza ale to 40tysi trzeba mieć hehe

              • 1 0

  • Jeszcze chwila i nie będzie lasów wokoło Trójmiasta.

    • 2 0

  • Szkoda, że nie zauważyłem informacji, pojechałbym z wami wczoraj.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.