Dodaj opinię

Opinie (45)

  • Sam pomysł na odzyskiwanie części energii, która jest tracona na skutek chociażby hamowania (i przekształcana na ciepło, czytaj - tracona bezpowrotnie) jest jak najbardziej słuszna. Natomiast te technologie powinny wejść płynnie do bardzo powszechnego użycia, aby były tanie, a będą tanie, jak wejda do powszechnego użycia. Producenci muszą jakoś zaryzykować. Od dłuższego czasu natomiast próbują się przebić do ogólnej świadomości, uderzając w ton ekologiczny. Nikt natomiast, przynajmniej w PL, nie będzie kupował elektryka lub hybrydy, gdy zwykłym (nowoczesnym, żadnym paździerzem tdi) dieslem jest taniej. Zresztą prąd w PL jest z węgla, a hybryda na trasi pali tyle co duży diesel. Notabene ostatnio upadł tez argument, że diesle powodują zwiększenie zanieczyszczeń, bo w obecnym okresie, gdy panuje wirus i wielu miastach ruch samochodów spadł nawet o połowę, zanieczyszczenia stoją jak stały, czyli okazało się... że to nie auta "kopcą". I tyle. Fajnie być "eko" ale przy okazji, a nie kosztem czyjejś kieszeni. Wtedy to odniesie sukces. Aby być optymistą - dobrze, że są firmy, które rozwijają tę motoryzację, bo będa na dobry punkcie wyjścia, jak się coś jeszcze w technologii zmieni (czyli - marchewka, a nie bat/kaganiec w postaci nicniedających norm emisji czy pojemności).
    quo vadis
    3 miesiące
    • Dokładnie, dlatego w nowym samochodzie jeżeli już to miękka hybryda. Jeden z niemieckich koncernów kupił dla pracowników hybrydy plug in i się okazało że jeździli tylko na benzynie bo było im szkoda za własne pieniądze ładować w domu :D
      as
      3 miesiące
    • Chodzi o to, że diesle wydzielają dużą ilość tlenków azotu które są rakotwórcze. Smog składa się z sadzy, tlenków węgla, pyłów itd, tlenek azotu to tylko jeden ze składników. W większości przypadków kiedy podaje się dane o zanieczyszczeniu powietrza pomija się tlenki azotu, nie są szczególnie istotne, ale chodzi o to że sporo ich wdychamy stojąc w korku za dieslem czy jadąc za takim samochodem. No ja wole stać w korku za hybrydą niż wciągać do kabiny tlenki azotu... Druga sprawa to hybryda nie pali na trasie tyle co duży diesel tylko tyle co mały diesel - drogami krajowymi Auris pali 4,5 L jadąc normalnie (silnik działa w trybie atkinsona oraz odzyskiwana jest energia z nadmiaru momentu obrotowego i na bieżąco przekazywana na wał napędowy). Niestety narosło wiele mitów na temat smogu, klimatu czy hybryd
      3 miesiące
      • słucham opinii znajomych z hybrydami (z 1 ręki) i są tez raporty online na autokultach, autokącikach i innych takich. Jak widzę, że przy 140 km/h coś wielkości aurisa pali 6.5-7, to co mam myśleć.?
        qv
        3 miesiące
      • hybryda w trasie pali tyle co benzyna a tak naprawdę to trochę więcej bo jest cięższa o baterie. I podlega zasadzie zachowania energii. Cykl Atkinsona w pracy silnika powoduje tylko to że silnik jest sprawniejszy na jednym średnim poziomie obrotów a na pozostałych gorszy. Natomiast mogę silnik utrzymywać na wyższych obrotach aby ładować akumulatory ale nic nie obywa się bez strat. Nie masz hybrydy jedziesz na niższych obrotach i mniej palisz. Natomiast z prędkością autostradową hybryda staja się porażką. A na trasie 4,5l z prędk. 90km/h to uzyskam zwykłym Golfem z silnikiem 1.0 czy 1.4.
        3 miesiące
      • 4,5l
        to może jadąc 70-90. gdy wjedziesz na ekspresówkę/autostradę dorzuć do tego z 10 litrów, bo skrzynia bezstopniowa i silnik mały.
        3 miesiące
      • Nie wiem który benzynowy samochód mający około 136 koni i wagę 1300kg spali w trasie drogami krajowymi 4-4,5l a tyle pali Auris hybrydowy. Z cyklu atkinsona przez większość czasu jest pożytek bo to skrzynia biegów dostosowuje się do obrotów silnika a nie odwrotnie i ten może pracować w korzystnym zakresie obrotów. Także pali mniej niż zwykła benzyna. Na autostradzie przy 140km/h rzeczywiście jest to około 6l, co jest i tak bardzo dobrym wynikiem (np fabia z silnikiem 75 koni spala 8l w takich warunkach). W mieście hybryda pali dwa razy mniej niż podobnej wielkości i mocy benzyny. Do tego skrzynia bezstopniowa która nie traci czasu na zmiane przełożeń i auto ładnie równo przyspiesza. Dla mnie wybór jest oczywisty, ale rozumiem,że toyoty z różnych względów mogą nie odpowiadać - szczególnie polakom.
        Bartosz
        3 miesiące
  • Te skróty oznaczają tylko jedno (6)
    ściemę medialno-sprzedażową w przypadku aut na prąd. Chcą wcisnąć drogi i niepraktyczny bubel za wszelką cenę ale ludzie jeszcze mają własny rozum na szczęście.
    Rolley
    3 miesiące
    • Odgrzewają stare moto-kotlety (2)
      Andrzej Zieliński w książce "Samochody osobowe. Dzieje rozwoju" pisze, że jednym z pionierów elektrycznych samochodów był Thomas Devenport, Amerykanin szkockiego pochodzenia. Już w 1834 roku zbudował powóz, który czerpał energię z baterii galwanicznej Volty.
      3 miesiące
    • Jak te auta będą (2)
      się ładować w 5 minut i normalnie kosztować to wtedy dopiero możemy o nich porozmawiać.
      3 miesiące
      • I zasięg ~ 500 km.
        Było Sobie_Szewo
        3 miesiące
      • Dokładnie jak na razie elektryki są bez sensu. Dlatego ja wolałem na hybrydową corollę 2.0 postawić. Nie ładuje się się jej z gniazzdka tylko sama odzyskuje moc. A dzięki układowi hybrydowemu mam 184 KM i spalanie poniżej 5l na setkę. Jak dla mnie bardzo dobre połącznie
        Mikołaj
        3 miesiące
  • tylko silniki benzynowe albo diesle od 5 cyl. w górę (6)
    nic mnie nie przekona do hybryd a tym bardziej elektryków
    3 miesiące
  • Ale Obostrzenia dotycza koronawirusa. W sprawie silników mamy Ograniczenia. (4)
    kiedy się tego nauczycie
    3 miesiące
  • Biznes motoryzacyjny, to nie filantropia - to biznes, na którym właściciele/akcjonariusze koncernów mają
    zarabiać pieniądze. Wymyśla się więc najróżniejsze cuda-wianki, które de facto nic, poza nabijaniem kabzy, nie wnoszą do naszego życia. Ekologia, to wyświechtane pojęcie, marketingowy chwyt, na który gros ludzi daje się złapać. Baterie w autach elektrycznych zawierają więcej szkodliwych elementów, niż wydalane z aut spaliny (i na odwrót, ktoś mógłby napisać). Trochę, jak z masłem i margaryną, które jest bardziej szkodliwe dla zdrowia.
    3 miesiące
  • Kłopoty oznaczają!
    i koszty!
    3 miesiące
  • 50 km ? (2)
    Niektórzy do pracy nie dojadą...
    3 miesiące
  • "Synonimem napędu hybrydowego jest Toyota" (1)
    Niech autor zapozna się ze znaczeniem słowa synonim. Żenada reklamowa - taka sama jak to że Toyota sama się ładuje - istne perpetuum mobile.
    3 miesiące
    • A podłączasz klasyczne hybrydy do prądu? Nie. One same odzyskują energię między innymi podczas hamowania. Nie ma tu żadnego kłamstwa. Toyota zapoczątkowała układy hybrydowe, więc to nie dziwne, że właśnie ta marka jest z nimi kojarzona
      Karol
      3 miesiące
  • Elektryki nie mają sensu bo to (3)
    małe lokomotywy (w pl prąd z ruskiego węgla). Promować należy jazdę na rowerach wzdłóż ulic dzięki temu spaliny filtrują przez swoje płuca rowerzyści.

    A w temacie: ile kosztuje naładowanie akumulatora w phev? i czy także doładowuje się z silnika spalinowego?
    3 miesiące
  • Jak dla mnie najlepsza opcja to HEV, czyli pełne hybrydy. W swoim rav4 mam taki naped i to się sprawdza. Duży 2.5l silnik do tego 222 KM a spalanie bardzo małe jak na suva z tymi osiągami
    daniel
    3 miesiące
1

Twoja opinia

zamknij

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat