Dodaj opinię

Opinie (59) 2 zablokowane

  • cudnie :) to chyba najwiekszy dowod uznania
    mysza
    1 rok
    • te stare PRL pwskie roczniki ....
      wiedzą co to znaczy koleżeństwo, przyjaźń, zaufanie, ... bo wychowali się w biedzie - trzeba było sobie pomagać... no i zazdrości, zawiści oraz wyścigu szczurów nie było
      -----
      1 rok
    • Normalnie siem wzruszyłem.
      200 LAT! Pani Profesor! Przykładzie Pedagoga przez duże P.
      Były
      1 rok
  • Ja mialem historię z panem Tomczykiem, kto chodził w l90 do TBO Conradinum napewno kojarzy tego bardzo charakterystycznego i osobliwego nauczyciela
    1 rok
  • 5AT rocznik 2005. Pozdrowienia
    Ksyntroformotor
    1 rok
  • to musi być wyjątkowa kobieta i nauczycielka (1)
    Ja niestety na swojej drodze spotykałem prawie wyłącznie ludzi, którzy nigdy nie powinni uczyć. Po prostu banda i**otów. Szkoda, że obecnie perspektyw dla tego zawodu nie widać i jakość nauczycieli wciąż spada.
    1 rok
    • Roznie to bywa i zgadzam sie ze nie wszyscy w tym zawodzie i
      nie tylko w tym nie zawsze sa pewni czy wlasciwa droge w zyciu obrali.
      Conradinum_1967
      1 rok
  • Coś wspaniałego. Ale przede wszystkim brawo ,, Uczniowie"
    1 rok
  • Pan Arnold taki piękny (1)
    1 rok
    • Wiec miej odwage i napisz śmialo do niego aby wylać swoje uczucia.
      Masz jego adres e-mail przeciez
      śmielej a nie w ukryciu
      1 rok
  • Wspaniala wykladowczyni. Dzieki niej bardzo pokochalem historie.
    Uczyla nas tego przedmiotu w naszej klasie Maszynowej. Doglebna znajomosc tej dziedziny w kadym detalu zaskakiwala nas wszystkich. Pamietam ze kiedy rozmawiala z nami i opowiadala kazde zdarzenie historyczne to lubila kleczec na krzesle ze zlozonymi rekami. Rzadko zdarzalo mi sie aby potrafic skoncentrowac uwage na osobie skierowanej do nas. Mature mielismy w 1967 roku a nasza wychowawczynia byla takze znakomita pedagog Pani Cecylia Pietrasz. Nie wiem co sie z nia dzieje dzisiaj bo poza wiadomosciami on line stracilem kontakt z wszystkimi. A szkoda bo bylo kilkunastu bardzo fajnych kolegow.
    Edgar_ J...
    1 rok
  • Ja mysle ze nauczyciele ktorym przyszlo zaczynac swoja kariere
    jeszcze przed wojna to sa sortem zupelnie innych ludzi porownujac ich z dzisiejszymi. Bogatsi wewnetrznie i przez swoja wiedze takze praktyczna bo naoczna. Potrafili wzbudzic wiekszy respekt. Mielismy kilku takich w Conradinum i pozniej na Politechnice.
    Moje zdanie
    1 rok
  • Ciekawe czego uczyli na lekcjach historii w czasach PRL? (6)
    O napaści ZSRR na Polskę 17 września 1939, rozbiorze kraju, o przynajmniej 21 768 zamordowanych w Katyniu przez NKWD strzałem w tył głowy z broni krótkiej pewnie cisza, tak samo jak o Charkowie, Starobielsku, Miednoje, Katyniu, Smoleńsku, Kozielsku, Kijowie, Mińsku, Ostaszkowie. O zbrodniach UPA też na pewno nie wspominano, gdyż ze względów politycznych dyskusja o utraconych przedwojennych polskich terytoriach stanowiła tabu.

    Czego uczyli w tymacie drugiej wojny światowej i czasów na krótko przed jej wybuchem? O Dąbrowszczakach? O bohaterskich żołnierzach z Armi Czerwonej, którzy "wyzwolili" Polskę spod hitlerowskiej okupacji? O wielkiej przyjaźni polsko-radzieckiej i Stalinie miłującym polski naród? O tym jak bohaterski Iwan Iwanowicz pochodzący z rodziny robotniczo-chłopskiej jednym zdobycznym faszystowskim granatem trzonkowym zniszczył 5 hitlerowskich czołgów i otrzymał za to Order Lenina wraz z tytułem Bohatera Związku Radzieckiego? Poza tym jedynie o Westerplatte, Bitwie pod Lenino, Berlingowcach, 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, 1 Brygadzie Pancernej im. Bohaterów Westerplatte idących ramię w ramię z Armią Czerwoną? Poruszano w ogóle temat Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, Armii Krajowej (oczywiście w negatywnym świetle) ?

    Ciężko musiało być nauczycielem historii w tamtych czasach. Za mówienie prawdy pewnie dyscyplinarne zwolnienie z pracy.
    Noc była ciemna jak sumienie faszysty....
    1 rok
    • Bedą uczyć,że kartofel to bohater
      a Wałęsa to zdrajca.
      A teraz będzie jeszcze ciemniej
      1 rok
    • Nie o tym ten artykuł . Ale znam dobrego lekarza. W razie czego mogę polecić ...
      1 rok
    • Nauczanie historii (3)
      Tak sie składa, że pani profesor Janina Rokicka była bardzo dobra nauczycielka historii. I na lekcjach mówiła otwarcie o całej polskiej historii. O Katyniu też ale nie tylko lecz i o tych o których dziś opowiadaja, że są żołnierzami wykletymi i tu jej osobista tragedia bo jej męża zamorodował niejaki osobnik o pseudonimie Opal ( Stanisław W.) we wsi Krężnica Okragła
      k. Bełżyc. Jej lekcje historii były prawdziwe i zgodne z rzeczywistością a nie te dzisiejsze gdzie w szkole np. ;pomija się niektórych władców Polski np. nic się nie mówi o królu Władysławie Łokietku czy o przywódcy Solidarności panu prezydencie Lechu Wałesa i próbuje się pisać historię nieprawdziwą gloryfikując różnych dziwnych ludzi.
      1 rok
  • nieporozumienie? (5)
    Cudny Jubileusz, wszystkiego najlepszego! Ale jak można przyjść na takie Święto w czapce bejsbolówce i polarze???? Proszę mi to wytłumaczyć?! Gdzie jest szacunek i odrobina dobrego wychowania?
    ddddd
    1 rok

Twoja opinia

zamknij
STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii