Opinie (730) ponad 20 zablokowanych

  • Eh (1)

    Po drugiej stronie to samo. Na ul. Majdera też szeryfi tylko na razie wentyle urywają. A jak jednemu już wszystkie urwali to lusterka i wycieraczki. Tak ich wkur, że zaparkował? To potem na pewno mu ułatwili odjazd. Mnie też szlak trafia jak ludzie parkują jak imbecyle też mam dom i też ten problem na innej dzielnicy. Ale poproszę lub kartkę zostawię a nie działam na szkodę drugiemu człowiekowi.

    Po drugiej stronie to samo. Na ul. Majdera też szeryfi tylko na razie wentyle urywają. A jak jednemu już wszystkie urwali to lusterka i wycieraczki. Tak ich wkur, że zaparkował? To potem na pewno mu ułatwili odjazd. Mnie też szlak trafia jak ludzie parkują jak imbecyle też mam dom i też ten problem na innej dzielnicy. Ale poproszę lub kartkę zostawię a nie działam na szkodę drugiemu człowiekowi. Ja parkuje autem w tym rejonie bo było to jedyne przedszkole gdzie w pobliżu mi dziecko przyjęli i pracuje 20m spaceru dalej. Parkuje zawsze prawidłowo i nigdy nikomu w bramie. To dziś mi jakiś buc po 2 latach przyszedł i uszkodził wentyl. Bo to jego ulica? Nieprawidlowo nie zaparkowalem. Ale auto wadzi bo ON tam mieszka i nawet jakby samochodu nie miał to JEGO prywatna ulica i jego prywatne 4m pod płotem. Policja i SM są od karania. Nie mieszkancy. Tylko służby powiedzą parkuje prawidłowo wiec może tu stać, wiec trzeba zniszczyć!

    • 3 3

    • A na ktorym szlaku trafił cie najmocniej?

      • 1 0

  • biurowce za lapowki

    zapytajcie pania prezydent czemu wydaja zgody na budowe takich molochow biurowych bez zapewnienia parkingow albo z cenami zaporowymi .

    • 4 0

  • Do buraków z biurowców

    Przy okazji tego artykułu przypominam, że nie wolno parkować bliżej niż 10m od skrzyżowania. W omawianej okolicy są to skrzyżowania z ulicami: Malborska, Pucka i Solikowskiego. Czy wy nie macie nawet ptasiego móżdżku i wyobraźni, że jak zaparkujecie równo z linią wyznaczającą skrzyżowanie, to samochód dostawczy nie da rady skręcić w te ulice?

    • 4 1

  • Do pana Piotra. Ziomuś oczywiście nie popieram niszczenia mienia, ale

    Skoro masz stała i niezle płatna prace (w tych biurowcach raczej nie ma wynagrodzenia minimalnego), w miarę nowy samochód patrząc na zdjęcie i sporadycznie przyjeżdżasz do pracy samochodem to chyba stać cie na wysupłanie kilkunastu złotych na płatne parkowanie? Zapłacisz ale kupujesz komfort psychiczny. A tak musiałeś czas kt oszczędziłes na dojazd samochodem oraz kasę na darmowym parkowaniu wywalić na 2 mycia. Gdzie tu logika. Bez napinki i pozdrawiam

    • 4 1

  • (1)

    mogli wybudować te biurowce za obwodnicą, na dużej działce z parkingiem - to dojeżdżający do mordoru samochodami nie robili by korków w mieście i nie zastawiali dzielnicy...

    • 2 0

    • Przy Lotnisku

      Wybudowali i ludzie do pracy jakoś PKMka jeżdżą...

      • 0 0

  • Przepisy

    Art. 49. 1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:
    1) na przejeździe kolejowym, na przejeździe tramwajowym, na skrzyżowaniu oraz w odległości mniejszej niż 10 m od przejazdu lub skrzyżowania;
    od dnia dzisiejszego polecam wzywanie drogówki a nie straży miejskiej, ze względu na zagrożenie w ruchu drogowym, odpowiedź na zdjęciach w artykule.
    Towarzystwo popłaci to nauczy się zasad parkowania.

    • 5 0

  • Pomieszano tu dwie sprawy (1)

    Ja np. mam dom przy popularnej ulicy i tak, wystawiam pachołki, bo nie raz już się zdarzyło że ktoś zaparkował mi przed bramą, zdarzyło się że cały weekend nie mogłem wyjechać z posesji bo ktoś sobie zaparkował.
    Potem oczywiście głupie tłumaczenia że nie zauważył że tu jest brama

    Tak więc wystawiam dwa pachołki żeby każdy "zauważył".
    Nie mam nic przeciwko temu że ktoś

    Ja np. mam dom przy popularnej ulicy i tak, wystawiam pachołki, bo nie raz już się zdarzyło że ktoś zaparkował mi przed bramą, zdarzyło się że cały weekend nie mogłem wyjechać z posesji bo ktoś sobie zaparkował.
    Potem oczywiście głupie tłumaczenia że nie zauważył że tu jest brama

    Tak więc wystawiam dwa pachołki żeby każdy "zauważył".
    Nie mam nic przeciwko temu że ktoś parkuje przed moją posesją, byle tylko nie utrudnił mi wjazdu i wyjazdu przez moją bramę.

    Natomiast zupełnie innym tematem jest to, że jakimś przedziwnym zwyczajem (kultywowanym przez wielu moich sąsiadów), jest uważanie miejsc parkingowych (legalnych) przy ulicy jako swoich.

    Mam sąsiada który na swojej posesji nie zrobił sobie miejsc parkingowych (chociaż jedno przynajmniej by zmieścił) i on parkuje sobie przed swoim domem na tak naprawdę ogólnodostępnym parkingu.
    U niego to już naprawdę jest obsesja - czy on czy żona wychodzą i po prostu przeganiają (z pretensją) ludzi którzy chcą tam zaparkować.
    Na czas wyjazdu zastawiają szczelnie chodnik właśnie śmietnikami.
    Nie wiem czy dochodzi tam do jakiś dewastacji samochodów które parkują, ale sądzę że mój sąsiad byłby do tego zdolny.
    Ma w głowie chyba jakieś styki bardzo silnie połączone i uważa że skoro ma obowiązek odśnieżyć chodnik, to czuje się właścicielem również miejsc parkingowych przy ulicy.

    • 1 1

    • Do gazg

      Mieszkam na jednej z omawianych ulic. Problemem jest nie tylko blokowanie bram wjazdowych ale także dojść do wejścia na posesję.
      Zdarza sie nagminnie że przed samym wejściem parkuja samochody a odległośc między nimi wynosi ok. 1 m. Chodnik w tym miejscu ma także ok. 1 m szerokości. Śmieci wywożone są 2 razy w tygodniu. Gdzie w takim razie postawić pojemniki skoro dojście jest

      Mieszkam na jednej z omawianych ulic. Problemem jest nie tylko blokowanie bram wjazdowych ale także dojść do wejścia na posesję.
      Zdarza sie nagminnie że przed samym wejściem parkuja samochody a odległośc między nimi wynosi ok. 1 m. Chodnik w tym miejscu ma także ok. 1 m szerokości. Śmieci wywożone są 2 razy w tygodniu. Gdzie w takim razie postawić pojemniki skoro dojście jest utrudnione przez parkujące samochody. Nie uważam miejsc parkingowych na ulicy za swoje, ale obowiązują chyba jakieś zasady. W sytuacjach koniecznych -wezwanie karetki pogotowia czy innych służb , czy chociażby np dostawa mebli- zaparkowanie samochodów tych służb czy dostawców przed własną posesją graniczy niekiedy z cudem. Ponadto jak tak wąskim chodnikiem ma się przemieszczać matka z dzieckiem w wózku. Nie popieram dewastacji cudzego mienia, ale w opisanych sytuacjach nie trudno o zarysowanie karoserii. Tak więc Gazg nie wiń za wszystko sąsiadów.

      • 2 0

  • (1)

    Najpierw pobudują biurowce a potem zostawią mieszkańców i pracowników samych sobie... W nosie nas mają. Mieszkam koło ergo areny i co impreza jest to samo.

    • 3 0

    • Tylko SPP

      Mleko się rozlało. Biurowce stoja. Czas rozszerzyć strefę... Na cała Oliwę, Przymorze, Zaspę do linii Chłopska/Rzeczpospolitej

      • 1 0

  • (2)

    Miejsca parkingowe są publiczne i ogólnie dostępne.I o ile parkują tam nie łamiąc przepisów to c..j w odbyt mieszkańcom.Za każdy obsmarowanie mojego samochodu jakimś dziadostwem zrobił bym to samo na kilku samochodach miejscowych mieszkańców.

    • 0 3

    • do pana Pawła - przez małe "p"

      Jaka kultura wypowiedzi taka kultura parkowania.

      • 1 0

    • Oczywiście, oczywiście

      Będzie SPP będziesz parkował do woli ..

      • 0 0

  • Błędne koło...miałkość rozwiązań...lenistwo

    Trzeba mieć olej w głowie i dobrze planować inwestycje. W miejscach budowy biurowców należy zapewnić infrastrukturę niezbędną do parkowania aut, które są podstawowym środkiem transportu tak w Polsce jak i za granicą. Tylko ludzie mający kuku na muniu wierzą, że kierowcy przesiądą się na komunikację miejską. Aut będzie przybywać i należy się z tym pogodzić. Dobre planowanie przestrzeni to jedyne

    Trzeba mieć olej w głowie i dobrze planować inwestycje. W miejscach budowy biurowców należy zapewnić infrastrukturę niezbędną do parkowania aut, które są podstawowym środkiem transportu tak w Polsce jak i za granicą. Tylko ludzie mający kuku na muniu wierzą, że kierowcy przesiądą się na komunikację miejską. Aut będzie przybywać i należy się z tym pogodzić. Dobre planowanie przestrzeni to jedyne rozwiązanie problemu. Miasto powinno zadbać, aby ludzie pracujący w Gdańsku mieli komfort dojazdu do pracy i zaparkowania pojazdu. To z pracy mamy korzyści i wpływy z podatków chociażby do miejskiej kasy. Zamiast montować wszędzie strefy płatnego parkowania i utrudniać życie wszystkim w okolicy miasto powinno poszukać optymalnego rozwiązania. Żeby to zrobić to trzeba mądrych urzędników z wolą do działania, a tutaj jest deficyt... PS. Czy naprawdę, ktoś z Państwa sądził, że po wybudowaniu kompleksu biurowców w okolicy będzie inaczej....

    • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.