Opinie (347) ponad 20 zablokowanych

  • solanka (5)

    jak sama nazwa wskazuje to woda + sole mineralne - nic czego w Bałtyku by nie było. Budowa magazynów na gaz polega na tym, że wypłukujemy wodą złoża soli, które są pod ziemią i w powstałą przestrzeń tłoczymy gaz. Zgadzam się z opinią, że wprowadzanie jej do morza jest korzystne bo zwiększa zasolenie którego niski poziom jest urokliwym problemem Morza Bałtyckiego z uwagi na mały stopień wymiany wód

    jak sama nazwa wskazuje to woda + sole mineralne - nic czego w Bałtyku by nie było. Budowa magazynów na gaz polega na tym, że wypłukujemy wodą złoża soli, które są pod ziemią i w powstałą przestrzeń tłoczymy gaz. Zgadzam się z opinią, że wprowadzanie jej do morza jest korzystne bo zwiększa zasolenie którego niski poziom jest urokliwym problemem Morza Bałtyckiego z uwagi na mały stopień wymiany wód z oceanem. Dziwne, że Państwo z "Naszej Ziemi" wskazują winowajcę bez żadnych dowodów. Prędzej nieoczyszczone ścieki ze Swarzewa mogły to wywołać (mogły zwierać ścieki przemysłowe). Zostawcie w spokoju uczciwe przedsiębiorstwa, ekoterroryści :)

    • 10 15

    • widać, że nie czytało sie artykułu, a tylko tytuł (4)

      "To słowo nieuprawnione. Tak naprawdę mamy do czynienia ze ściekami przemysłowymi, które zawierają metale ciężkie, np. arsen, kadm, ołów - tłumaczy Marcin Buchna, prezes stowarzyszenia."

      • 8 2

      • czytało się, czytało (1)

        a skąd ten arsen, kadm i ołów? Z soli kopalnej? Jeśli tak, to w jakich stężeniach?

        • 2 2

        • Zrobiono badania solanki pod kątem zawartości tych związków i jest ich tyle co w soli kuchennej...

          • 1 1

      • ścieki domowe

        w takim razie też powinny być liczone jako przemysłowe, w końcu w płynach czyszczących które się spłukuje do kanalizacji też jest mnóstwo silnej chemii

        • 1 0

      • widać, że się nie czytało ze zrozumieniem

        To są tylko twierdzenia pana Buchny, który nie popiera tego żadnymi badaniami. Wystarczy zajrzeć na badania zawartości tych związków w solance, które nie przekraczają stężeń jakie są w soli kuchennej...

        • 0 0

  • Broń chemiczna i ropa (3)

    Na dnie zatoki od lat spoczywają wraki wypełnione chemią i paliwem. Jeden z nich "Franken" za jakieś 2-3 lata pęknie i cała ropa wyleje się do zatoki. Broń chemiczna wycieka od kilkunastu lat a normy są przekroczone nawet 100 krotnie i więcej. To oficjalnie informacje od naukowców zrzeszonych w projekcie zapobiegnięcia dalszej katastrofie. Rząd polski nie jest zainteresowany, władze trójmiasta celowo nie rozdmchują sprawy bo turystyka zupełnie by upadła. Tik tik tik tik tik....boom

    • 39 4

    • Skoro to są oficjalnie informacje (1)

      To podaj źródło.
      Inaczej to bezsensowna gadania.

      • 3 2

      • Na uj Ci to źródło, ktoś tak mówi, to tak jest. Ja jestem źródłem.

        • 2 0

    • Bzdury

      Franken nie ma paliwa w takiej ilości.
      A co do skażenia - ciekawe że w tak skażonej wodzie Skandynawowie poławiają szprota na paszę dla swojej trzody chlewnej.

      • 1 2

  • iperyt? (1)

    Najgroźniejszym wypadkiem, jaki zdarzył się na polskim wybrzeżu było poparzenie iperytem w 1955 r. na plaży w Darłówku. Przebywające na kolonii dzieci znalazły przerdzewiały pojemnik z brązową cieczą. Zaczęły się nim bawić. W rezultacie 102 zostało poparzonych, a czworo z nich straciło wzrok. Do incydentów dochodziło jeszcze kilkakrotnie, głównie z udziałem rybaków. W 1997 r. niedaleko

    Najgroźniejszym wypadkiem, jaki zdarzył się na polskim wybrzeżu było poparzenie iperytem w 1955 r. na plaży w Darłówku. Przebywające na kolonii dzieci znalazły przerdzewiały pojemnik z brązową cieczą. Zaczęły się nim bawić. W rezultacie 102 zostało poparzonych, a czworo z nich straciło wzrok. Do incydentów dochodziło jeszcze kilkakrotnie, głównie z udziałem rybaków. W 1997 r. niedaleko Władysławowa znaleźli w sieciach niezidentyfikowany pojemnik. Jak się okazało była to bomba iperytowa. 8 rybaków zostało poważnie poparzonych. Jak piszą Małgorzata Kosmacz i Aleksander Astel z Akademii Pomorskiej w Słupsku ostatni taki przypadek miał miejsce w 2012 r. W okolicach Czołpina, na plaży między Ustką a Łebą znaleziono grudki fosforu białego. Skażeniu uległo 13 kilometrów wybrzeża. W sumie zneutralizowano ok. tony tego środka. Szczęśliwie nikt nie ucierpiał. Podobne incydenty miały miejsce również w Niemczech, Danii i Szwecji, Litwie i Łotwie.

    • 36 0

    • O iperycie wiadomo od wielu lat. Flądry bałtyckiez takimi wrzodami to normalna sprawa.

      • 5 0

  • (1)

    Jendo jes pewnie ze cos szkodzi, ale nie bede ufal wynikowi 'rządowego badania' , gdzie sa ekolodzy, zamist skakac po kominach i lodkach powinni zbierac twarde dowowdy i analizy

    • 16 3

    • Jak to gdzie są? Czekają na przelew od Niemców. Bez tego nie kiwną palcem. Ryby z Zatoki Puckiej nie są żadną konkurencją dla niemieckiego rybołóstwa, więc nieprędko ekolodzy się zainteresują tym tematem.
      Że też tak oczywiste rzeczy trzeba jeszcze tłumaczyć...

      • 2 1

  • Straszne

    Niestety, to świadczy o tym jaki mamy zasyfiały Bałtyk :). Nie dbaliśmy i nie dbamy o środowisko. Teraz mamy tego konsekwencje. Smutne :(.

    • 21 2

  • Dlatego w ogole nie jem ryb z Bałtyku (4)

    Kiedyś jak moja mam kupowala flądry to z jednej strony były biale a z drugiej szaro-brązowe chropowate.Obecnie flądry cała biała strone mają w jakichś brązowych plamach . Wuj wie od czego to. Na pewno jakaś zaraza. Baltyk to jeden wielki sciek i smietnik. Jak mam ochotę na rybę to kupuję śledzie a la matiasy lub makrelę z Morza Północnego.

    • 18 3

    • Może kupowała ci turbota? (1)

      • 5 0

      • Nie,flądrę.Turboty sa sporo większe.

        • 0 1

    • (1)

      A skąd wiesz, że ryba którą jedziesz jest z morza północnego?

      • 1 0

      • Bo a la matiasów i makreli nie ma w Bałtyku. Owszem,czasami moze sie zdarzyc jakaś zabłąkana

        ale głownie te dwa gaatunki sa polawiane w Morzu Pólnocnym i w Atlantyku.

        • 1 1

  • Pan Arciszewski mija się z prawdą w sprawie monitoringu parametrów wody w rejonie zrzutu solanki

    • 3 1

  • Znajomy rybak

    od dawna powtarza, że ryby są uszkadzane przez zatopione w morzu beczki... Jeden czy dwa wrzody to przy tym pikus...

    • 13 1

  • Hodowałem kiedyś rybki

    Chorowały jak nie dbałem o akwarium. Coś jest na rzeczy i tyle, ryby same z siebie tak nie chorują...

    • 13 1

  • czaskoski i rabi (1)

    dzięki serdeczne, to wypłynęło w dzień prezentacji zdjęcia dwóch facetów z sypialni

    • 11 4

    • Widział ?

      Prezesa z mężem ?

      • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.