Dodaj opinię

Opinie (150) ponad 10 zablokowanych

  • Towarzysz Drelich
    Ze Starogardu
    Od radnego do wojewody. Kariera godna Gomułki
    2 lata
  • Koleś chyba chce żebyśmy go wywlekli na ulice z jego pseudourzędu
    2 lata
  • Wojewoda z pisu
    Niech zgadne wojewoda jest z pisu i robi celowo pod gorke.Ustawa jest dobra-koniec z balaganem reklamowym i samowolka.dbajmy o nasz wizerunek miasta.
    Mieszkaniec Gdańska
    2 lata
  • Prosty czlowiek bez zasad z tego wojewodziny ! (1)
    Nie liczą się mieszkańcy tylko polityka. Typowy karierowicz.
    Filip
    2 lata
  • W tym roku MUSIMY wyzwolić Gdańsk z łap pełowskich
    Gdańsk odstaje coraz bardziej od rozwiniętej Polski. Musimy wyzwolić Gdańska z łap pełowskich.
    2 lata
  • Tak jest p. Drelich
    Pod górkę platfusom, ile wlezie, i ani kroku w tył przed krzykaczami budyniowymi!
    2 lata
  • Kariera Nikodema Dyzmy
    A teraz jeszcze poszkodze
    Obiektywny
    2 lata
  • Kiedy rozbiorą płoty w Parku Regana?!
    Pod pretekstem policyjnych wykopków pawełek grunt dla deweloperki szykuje?!
    życzliwy
    2 lata
  • Brawo wojewoda
    W końcu wojewoda sprawuje nadzór i jeżeli są błędy należy je naprawić a nie wprowadzać opinii publicznej w błąd. Nie długo wybory rozliczymy samorząd z obietnic
    2 lata
  • Już tłumaczę o co tu naprawdę chodzi... A chodzi jak zwykle o politykę, aczkolwiek o przepisy również.
    Ale głównie o politykę. Mianowicie głównie o zbliżające się wybory samorządowe. Rada Miasta Gdańska tak ograniczyła reklamę wyborczą, że ta będzie się mogła pojawiać jedynie na bilboardach, które kosztują znacznie więcej i mają ograniczony zasięg dotarcia do wyborców w porównaniu z znanymi nam plakatami na tekturkach porozwieszanymi na słupach i płotach w całym mieście, oraz nośnikach należących do miasta lub spółek miejskich jak np. wiaty przystankowe. To doprowadzi do tego, że w Gdańsku będziemy widzieć poza bilboardami, które i tak będą podzielone pomiędzy przedstawicieli wszystkich komitetów wyborczych oraz prywatnych reklamodawców właściwie wyłącznie plakaty z kandydatami jednej partii - Platformy Obywatelskiej.
    A taki ruch jest już niezgodny z zasadą równości wyborów w krajach demokratycznych, gdyż podpada pod utrudnianie prowadzenia kampanii wyborczej przedstawicielom innych partii i komitetów, szczególnie tych mniej zamożnych kandydatów z dalszych miejsc na listach, których nie stać na wykupienie bilboardów w całym mieście, więc ograniczali się do plakatów na słupach.

    W sumie to trochę pomorski PIS jest sobie winny, właściwie to jedynie personalnie Jaworski, który przy ostatnich wyborach nie znał umiaru i zawalił całe miasto swoimi podobiznami. Ale walczenie z tego typu patologiami wyborczymi w taki sposób, jaki zaproponowała Rada Miasta Gdańska to jak leczenie kiły rtęcią.
    2 lata

Twoja opinia

zamknij
STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii