Opinie (164) 7 zablokowanych

  • Mój Peugeot z 2003r. rozpędza się do 245 km/h

    Może w końcu ktoś będzie chciał go ode mnie kupić jak już wszystko zakagańcują:-)

    • 8 2

  • moja do 220

    • 1 0

  • Wydaje mi się,że auta do powszechnego użytku powinny mieć konstrukcyjnie ograniczoną prędkość do max 150 km/h.Nie chodzi tu o ograniczenie elektroniczne,które dość łatwo obejść,ale ściśle mechaniczne czyli takie

    Wydaje mi się,że auta do powszechnego użytku powinny mieć konstrukcyjnie ograniczoną prędkość do max 150 km/h.Nie chodzi tu o ograniczenie elektroniczne,które dość łatwo obejść,ale ściśle mechaniczne czyli takie zestrojenie przełożeń skrzyni biegów,mostu by po prostu nie dało się szybciej jechac.W normalnym samochodzie nie potrzeba 300KM ,wystarczy 200,a może nawet mniej,by mimo ograniczonej do owych 150 km/h prędkości maksymalnej nie były zawalidrogami,gdyż przyspieszenie w zakresie 100-150 km/h byłoby duże,pozwalające na szybkie wyprzedzenie cięzarówki jadącej z prędkością 100 km/h.Supersamochody o prędkościach maksymalnych bliskich prędkościom osiąganym przez samoloty nie powinny mieć homologacji drogowej i być dopuszczone tylko do użytku na zamkniętych torach wyścigowych.Jak kogoś stać na Lamborghini mogące poruszać się z prędkością 300 km/h to stać go i na zapłacenie za kilka godzin korzystania z toru wyścigowego.

    • 7 17

  • ja jeżdże od wielu lat i owszem są ograniczenia, ale jest bardzo wiele odcinków BEZ

    ograniczeń. Jedynie jest zalecana prędkość 130km/h wynikająca z ekologii. Jest oznakowana specjalnym znakiem drogowym zupełnie innym niż znak ograniczenia prędkości. Oby tak pozostało zawsze.

    • 6 4

  • Na A1, 200+, regularnie ( i nie jest to szczyt możliwości mojego auta).

    • 7 18

  • Brawo Volvo !!!

    Samochód jadący powyżej 180 km/h nie tylko jest niebezpieczny ale i zatruwa środowisko o wiele bardziej niż ten jadący 130. Spalanie gwałtownie wzrasta powyżej 140 km/h ze względu na opory powietrza. Jak ktoś lubi

    Samochód jadący powyżej 180 km/h nie tylko jest niebezpieczny ale i zatruwa środowisko o wiele bardziej niż ten jadący 130. Spalanie gwałtownie wzrasta powyżej 140 km/h ze względu na opory powietrza. Jak ktoś lubi prędkość niech sobie leci samolotem lub jedzie pociągiem typu Pendolino. Przyszłość powinna iść w kierunku przemieszczania się szybką koleją, a w docelowym mieście car sharing i łatwe wypożyczalnie aut.

    • 14 19

  • Otoz jest roznica i to okolo 910 kg !!!

    O tyle wiecej podczas zatrzymania sie w ciagu 0.1 s bedzie wazyl czlowiek o masie 80 kg..

    M=80kg
    V=180km/h czyli jakies 50ms
    F=80x50/0.1= 40000N
    M=F/p=4077 kg

    M=80kg
    V=220km/h 61,11ms
    M=80x61,11/0,1 =48888N
    M=F/p=4983 kg

    Jesli sie pomylilem to protze o poprawienie : )

    • 11 2

  • A jak tam twoje tiko?

    • 1 3

  • 0 wypadków z udziałem Volvo

    bo nikt tym nie będzie jeździł i plan wykonany,potem wypłaca sobie premie i splajtuja jak Saab na czym oczywiście ktoś skorzysta.

    • 14 5

  • strzał we własną stopę !?...

    ...chyba raczej tak . To jest jak przyznanie się do winy, do błędu jakim było zmniejszanie pojemności silników, wysilając przy tym ich moc za pomocą kompresorów i turbosprężarek. Co oczywiście dawało im, tym silnikom

    ...chyba raczej tak . To jest jak przyznanie się do winy, do błędu jakim było zmniejszanie pojemności silników, wysilając przy tym ich moc za pomocą kompresorów i turbosprężarek. Co oczywiście dawało im, tym silnikom odpowiednie motoryczne parametry wobec ciężaru auta, które muszą napędzać, ale to musiało stanowczo skrócić ich żywotność, więc i zwiększyło ich awaryjność. Poprzez ogranicznik prędkości silniki te fabrycznie nie będą wstanie pracować na maksymalnych parametrach swojej pracy, w efekcie, tym sztucznym sposobem, silniki będą jakby naturalnie chronione przed szybszym zużyciem. Moim zdaniem tak należy to tłumaczyć . Głównym rynkiem zbytu tej marki były i są nadal dzisiaj Stany USA, oraz doszły Chiny . Jeżeli na tamtych rynkach ten zabieg także będzie miał miejsce , a nie tylko w Europie, to znaczy, że miałem rację , że nie idzie tu o jakieś tam bezpieczeństwo na drodze. Trzeba pamiętać, że Volvo zdeklarowało, że za rok wszystkie ich auta będą wyposażane w napęd hybrydowy. Co jest następnym dowodem na to, iż te silniki jakie sobie ta marka wymyśliła, są na dłuższą metę w eksploatacji zwyczajnie słabe i należy je wspomagać dodatkowym układem napędowym. Każdy chyba przyzna, że 100 tys. przejechanych kilometrów do pierwszego kapitalnego remontu, wręcz wymiany silnika spalinowego, jest słabym wynikiem trwałości auta. A tego prawdopodobnie boi się ten producent . Czyli, koniec gwarancji producenta na auto, to koniec świętego spokoju właściciela auta. Kto na to pójdzie, kto się zdecyduje na to, by takie auto sobie kupić ?!. Szkoda, bo była to marka aut z estymą nie tylko bezpiecznego, ale także trwałego, bezproblemowego auta. Wiem o czym piszę, bo sam od trzydziestu lat niemalże jeżdżę tymi autami . Dzisiaj raczej ta marka nie jest w moich zapatrywaniach jako następne auto..., niestety.

    • 13 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.