A ty co dziś jesz w pracy?

17 października 2014 (artykuł sprzed 6 lat)
Agnieszka Śladkowska

Gdyby ktoś przeprowadził badanie, ile czasu w pracy spędzamy na myśleniu o jedzeniu, wyniki zaskoczyłyby pewnie niejednego, szczególnie pracodawcę. Jak się okazuje na myśleniu też często kończymy, bo to właśnie zaniechanie jest naszym największym żywieniowym grzechem. Brak czasu, warunków, pieniędzy? Może czas odsunąć wymówki na bok i jeść z głową?



Mądre jedzenie w pracy jest ważne nie tylko dlatego, że pozwala nam utrzymać dobre zdrowie, figurę czy spokój myśli, które nie błądzą do lodówki; pomaga też skoncentrować się na zadaniach, wspomaga kreatywność i daje niezbędną energię do pracy. Żeby jeść mądrze, trzeba przede wszystkim nauczyć się planowania. Szczególnie jeśli stawiamy na samodzielne przyrządzenie posiłków. Bez tego możemy codziennie stawać przed otwartą lodówką ze zdziwioną miną, a potem w przerwie kierować swoje kroki do automatu ze słodyczami. Jak policzymy czas poświęcany na dotarcie do najbliższego sklepu czy automatu po batona, pewnie okaże się, że jest on równy przygotowaniu drugiego śniadania w domu.

- W tzw. biegu między spotkaniami lub kolejnymi obowiązkami do wykonania musimy mieć przygotowane i zabrane z domu drugie śniadanie oraz zaplanowany obiad, gdyż w innym wypadku pozostanie nam plan awaryjny w postaci pustych kalorii, które poza możliwą nadwagą nic nie dają organizmowi. Na przygotowanie posiłków do pracy nie potrzeba zbyt dużo czasu, zwykle wystarczy 20-30 minut oraz tyle samo na ich zjedzenie - podkreśla Katarzyna Andruszkiewicz, dietetyk medyczny z DietaMed.

Na ośmiogodzinny dzień pracy powinny przypadać dwa posiłki. Zakładając, że przed wyjściem z domu mieliśmy czas, żeby zjeść śniadanie. Pierwszy z nich - drugie śniadanie - najlepiej zjeść trzy, cztery godziny po porannym posiłku.

- Jest to czas, kiedy nasz organizm domaga się dodatkowej porcji energii i tu najlepszy byłby jogurt z owocem i musli lub, jeśli nasze śniadanie było lekkie, kanapka z ciemnego pieczywa ze sporą porcją surowych warzyw - mówi Katarzyna Andruszkiewicz.

Około godziny 13 - 14 powinniśmy zadbać o kolejny, większy posiłek. Idealnie, jeśli mamy możliwość zjedzenia czegoś ciepłego.
- Jeśli nie mamy takiej możliwości, najlepiej przygotować sałatkę z dodatkiem białka (w postaci fety, mozzarelli lub grillowanego kurczaka), którą polewamy sosem winegret lub jogurtowym. Obecnie dostępne są różne praktyczne pojemniki zapinane klipsami, z osobnym miejscem na sosy - doradza Andruszkiewicz.

Jeżeli zamiast samodzielnie przygotowanego jedzenia wolimy to przygotowane przez kogoś, możemy skorzystać z firm, które dowożą zestawy obiadowe. W zależności od naszych oczekiwań to koszt między 10 a 20 zł za posiłek.

Jedzenie w trójmieście na telefon.

Rosnącym zainteresowaniem cieszą się też firmy, które oferują całodzienny catering. Koszt takiego zestawu to ok. 35 zł za trzy posiłki i ok. 50 zł za pięć. Firmy, żeby trafić do serca (żołądka) klienta prześcigają się w kreatywnym menu. I tak np. w Na zdrowie przykładowy dzień to: roladki z sera z papryką na drugie śniadanie, indyk duszony na obiad i ciasto amarantusowe z marchewką na podwieczorek. W Rukoli na obiad uraczą nas drobiowymi burgerami, szaszłykami z łososia i ziemniaków czy gulaszem wołowym z soczewicą. Standardem są też dania dla wegetarian.

Coraz łatwiej znaleźć też wśród trójmiejskich pracodawców takich, którzy dbają, by pracownicy mogli skupić się na pracy, a nie na myśleniu, jak bardzo są głodni i jak daleko jest najbliższy sklep. W dużej części to zasługa światowych koncernów, które na polski grunt przenoszą swoje warte powielania standardy.

O przykładach takich działań, jak dofinansowanie do obiadów w kantynie czy własne stołówki pisaliśmy w artykule W stołówce czy przy biurku? Obiad w pracy.

Dbanie o zdrowe odżywianie pracowników może przybrać najróżniejsze formy. Np. w Spartez naszą uwagę, już na samym początku powstania firmy, zwróciła lodówka z dostępnym dla każdego jedzeniem.
- Staramy się zapewniać swoim pracownikom zróżnicowane i zdrowe jedzenie, czyli np. jogurty, płatki, soki, świeże i suszone owoce, orzechy, przekąski typu pieczywo ryżowe czy maca. Ponad pół roku temu postanowiliśmy zamienić słodycze na owoce i warzywa. Oczywiście nie wszystkim amatorom słodyczy pomysł się spodobał, ale owoce i warzywa na stałe zagościły w naszym menu - mówi Anna Brzezińska, specjalista ds. wizerunku pracodawcy w Spartez.

Są też firmy jak fińska Kemira, które same zaczynają uświadamiać swoich pracowników. Tak powstał pomysł na Health&Safety Day.
- W ramach modułu dietetycznego będziemy starali się zwrócić uwagę pracowników na skład przetworzonych produktów. Chcemy zwiększyć świadomość tego co kupujemy i jemy oraz jaki to może mieć wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Odbędzie się także pokaz kulinarny, w ramach którego pokażemy, jak można przygotować szybkie i zdrowe śniadanie - informuje Maja Paradecka, HR Manager w Business Service Center firmy Kemira.

Jak przygotowywaliśmy dwa lata temu artykuł o jedzeniu w pracy, do trójmiejskich firm wchodziła właśnie nowa moda - owoce do biura. Wówczas niewiele firm decydowało się na takie działania. Dziś firma, która zapoczątkowała owocowy catering nie narzeka na liczbę zamówień, a kilogramy zamawianych owoców przerodziły się w tony.
- Owoce to zdrowie, dobre samopoczucie, niższa absencja. Witaminy z grupy A, C i E pozwalają lepiej radzić sobie ze stresem, szybciej rozwiązywać powierzone zadania i częściej wpadać na genialne pomysły. Jednak przede wszystkim chodzi o... dobrą atmosferę w pracy - tłumaczy Grzegorz Zieliński z firmy Owoce do biura. - Już sam zapach obieranej pomarańczy poprawia nastrój. A ludzie lubią pracować w miłej atmosferze. Wówczas mają wyniki, a to jest zysk - dodaje.

A co o przerwie w pracy na posiłek mówią przepisy?
Marcin Janicki, radca prawny z Kancelarii BMJ Białobrzeska Miśkowiec Janicki Kancelarie Radców Prawnych:
Jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej sześć godzin, pracownik ma prawo do przerwy trwającej co najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy. W przypadku młodocianych pracowników, jeżeli dobowy wymiar czasu pracy jest dłuższy niż cztery i pół godziny, pracodawca jest zobowiązany wprowadzić przerwę trwającą nieprzerwanie 30 minut.
Pracodawca może te przerwy wydłużyć, ale nie może ich skrócić. Za czas przerwy przysługuje wynagrodzenie. Nieudzielenie przerwy nie jest pracą w godzinach nadliczbowych a pracownikowi pozbawionemu przerwy przysługuje roszczenie o odszkodowanie. Pracownik może swobodnie wykorzystać przerwę, czyli np. może opuścić budynek, w którym świadczy pracę.
Dodatkowo świadczenie pracy na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe powoduje, że pracodawca ma obowiązek udzielenia pracownikowi przerwy w wymiarze pięciu minut w każdej godzinie pracy. Przerw tych nie można łączyć, tzn. pracodawca nie może udzielić jednej 40 minutowej przerwy za osiem godzin pracy. Przerwę z tytułu pracy przy ekranie monitora można zamienić na inną pracę nieobciążającą narządu wzroku.

Pomysły na dania, które możemy zabrać do pracy pochodzą z bloga Klaudii Sroczyńskiej www.dusiowakuchnia.pl

Sałatka a'la cesar
czas przygotowania 15 minut
Składniki:
sałatka: miks sałat, pierś z kurczaka sól, zioła, pieczywo na grzanki, olej, ser cheddar
sos: łyżka majonezu, łyżka śmietany, ząbek czosnku, szczypta cukru, sól, pieprz, bazylia

Pierś pokroić na małe kawałki, obtoczyć je w soli i ulubionych ziołach. Smażyć na grillowej patelni aż będzie w środku białe, a na zewnątrz rumiane. Umytą sałatę przełożyć do miski. Przygotować sos: wymieszać majonez, śmietanę, przeciśnięty ząbek czosnku. Dodać cukier, sól, pieprz i bazylię. Pieczywo pokroić w kosteczkę i zrumienić na rozgrzanym oleju. Ser pokroić w kostkę. Do sałaty wrzucić mięso, ser, grzanki oraz polać sosem czosnkowym.

Naleśniki ze szpinakiem
Czas przygotowania: 40 minut
Składniki:
naleśniki: 2 szklanki mąki, szklanka mleka, 1,5 szklanki wody gazowanej, jajko, 3 łyżki oleju + olej do smażenia, 2 łyżki cukru
farsz: 450 g mrożonego szpinaku, 2-3 ząbki czosnku, sól, pieprz,
około 200 g sera typu feta
sos jogurtowy: mały jogurt naturalny, pół pęczka szczypiorku, sól, pieprz ziołowy

Składniki na naleśniki zmiksować ze sobą na gładkie ciasto. Odstawić na 20 minut. W między czasie na patelni z rozgrzanym olejem smażyć posiekane ząbki czosnku. Dodać szpinak i smażyć aż cała woda odparuje, a masa zgęstnieje. Doprawić solą i pieprzem. Zestawić z palnika patelnie i dodać pokrojoną drobno fetę, wymieszać. Smażyć na oleju rozgrzanym naleśniki z dwóch stron na kolor złoty.
Na gotowe naleśniki nakładać farsz i zawijać w rulon, który potem przekroić na pół.Jogurt wymieszać ze szczypiorkiem posiekanym i doprawić solą oraz pieprzem. Gotowym sosem polać naleśniki.

Krem z dyni
Czas przygotowania: 40 minut
Składniki:
zupa: 1 kg dyni (po obraniu),3 szklanki wody lub bulionu, cebula, 2 ząbki czosnku, 1-2 cm kawałek imbiru, papryczka ostra, 2 łyżki oleju, płaska łyżeczka kurkumy, sól, pieprz, pół puszki mleczka kokosowego,
do podania: pestki dyni, olej z pestek dyni, kolendra/natka pietruszki

Dynię pokroić na małe kawałki. Do garnka wlać olej i dodać: pokrojoną w piórka cebulę, w plasterki czosnek i papryczkę, w paseczki imbir.
Smażyć aż cebula będzie szklista, dodać kurkumę i chwilę smażyć razem. Dodać dynię i po chwili wlać wodę lub bulionu. Gotować przez 10-15 minut do miękkości dyni. Dolać mleczko kokosowe. Zmiksować przy użyciu blendera na gładki krem. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Podawać krem z odrobiną oleju z pestek dyni, pestkami dyni i kolendrą (lub natką pietruszką).
Kiedy jesz śniadanie?
48%

zawsze przed wyjściem z domu

40%

dopiero jak docieram do pracy

12%

w ogóle nie jadam śniadań lub jadam je sporadycznie

zakończona

łącznie głosów: 571