Czy potrafiłbyś uratować człowieka?

13 grudnia 2012 (artykuł sprzed 9 lat)
Agnieszka Śladkowska
Wiele osób obawia się, że nieumiejętną pomocą bardziej zaszkodzą niż pomogą, ale najgorsze jest nie zrobić nic - mówi Paweł Kwiatkowski. Więcej zdjęć (1)

Wiele osób obawia się, że nieumiejętną pomocą bardziej zaszkodzą niż pomogą, ale najgorsze jest nie zrobić nic - mówi Paweł Kwiatkowski.

fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

Wiele osób obawia się, że nieumiejętną pomocą bardziej zaszkodzą niż pomogą, ale najgorsze jest nie zrobić nic - mówi Paweł Kwiatkowski.

fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

Pierwszej pomocy nie da się nauczyć z broszury, trzeba poćwiczyć na manekinach, wypracować odruchy, które pomogą zareagować w stresie. Niestety nadal niewiele osób czuje się na siłach, żeby ratować. Dlaczego? Bo nawet podczas szkoleń bhp ten element jest traktowany marginalnie. Kto może to zmienić? Pracodawcy.



Udzielanie pierwszej pomocy jest elementem szkolenia z Bezpieczeństwa i Higieny Pracy, które przeciętny pracownik powinien odbyć co najmniej raz na 6 lat, a także za każdym razem, gdy zmienia pracę. Jednak rzeczywistość pozostawia wiele do życzenia.

- Wiele firm robi szkolenia BHP dla nowo zatrudnionych pracowników, tylko wtedy, gdy uzbiera się wymagana liczba osób lub przed kontrolą z PIP albo po prostu pracownik podpisuje oświadczenie o odbyciu nie odbytego szkolenia - opowiada nam o swoich doświadczeniach Marta Trzosowska, manager, HR Crew.

Niestety, szkolenia bhp często traktowane są jak zło konieczne.
- Rzadko zdarzają się firmy, które wysyłają pracowników na szkolenie z pierwszej pomocy, żeby faktycznie potrafili uratować komuś życie, a nie dla papierka - zauważa Dariusz Gronowski z firmy Korab specjalizującej się w szkoleniach z pierwszej pomocy.

Jednak nie tylko pracodawcy traktują je z niechęcią, podobnie jest z samymi pracownikami. Dlaczego?
- Moim zdaniem to wina bhp-owców, szczególnie tych starej daty. Jeśli całe szkolenie polega na odczytywaniu ustawy, to trudno się dziwić podejściu pracowników. Najważniejsze to zaciekawić tematem - pokazać filmy, przykłady, przyprowadzić ratownika medycznego, który pokaże jak powinna wyglądać reanimacja - mówi Piotr Peta, który prowadzi szkolenia z bhp w trójmiejskich firmach.

- Pierwszej pomocy nie da się nauczyć z broszury, trzeba poćwiczyć na manekinach, wypracować odruchy, które pomogą zareagować w stresie - dodaje Paweł Kwiatkowski z Kvadro.

Kiedy doceniamy szkolenia z pierwszej pomocy? Po sytuacjach, w których nie potrafiliśmy pomóc, po mandatach z inspekcji pracy lub słysząc o wydarzeniach, w których umiejętności i chęci uratowały czyjeś życie. Nigdy nie wiemy, kiedy wiedza ze szkolenia okaże się tą najważniejszą jaką posiadamy. A pomóc może każdy - 2 lata temu pisaliśmy o dwóch 15 latkach, którzy bez wahania przystąpili do reanimacji, ratując dwie osoby. W ubiegłym tygodniu dyrektor szpitala uratowała poszkodowaną wypadku. Dlaczego każdy z takich przypadków staramy się nagłaśniać? Mogło by się wydawać, że normalna reakcja ludzi staje się bohaterskim czynem. I dokładnie tak jest, bo te zachowania nadal należą do rzadkości.

Gdyby trójmiejskie firmy, zgodnie z ustawą, przeznaczyły chociaż 45 minut szkolenia bhp na pierwszą pomoc, na naukę resuscytacji krążeniowo-oddechowej (zespół czynności stosowanych u poszkodowanego u którego wystąpiło podejrzenie nagłego zatrzymania krążenia) to statystyki mogłyby ulec wyraźnej poprawie. Na rynku szkoleń jest coraz większa konkurencja. Nie musimy wybierać czytania ustaw i nudnych wykładów, ale praktyczne ćwiczenia, pozorowane wypadki z fantomami i sztuczną krwią, które przybliżą nam realną sytuację i pomogą w przyszłości uratować czyjeś życie.
Gdybyś na ulicy został(a) poproszony(na) o przeprowadzenie resuscytacji
35%

bez wahania przystąpił(a)bym do takiego zadania

43%

wolał(a)bym, żeby wyręczył mnie ktoś z większym doświadczeniem w udzielaniu pomocy, ale gdyby nie było nikogo w pobliżu podjąłbym/podjęłabym się zadania

8%

nie zdecydował(a)bym się z obawy, że zamiast pomóc zaszkodzę

7%

nie dał(a)bym rady, takie sytuacje mnie paraliżują

7%

nie wiem w ogóle co znaczy słowo " resuscytacja"

zakończona

łącznie głosów: 346

Opinie (40) 3 zablokowane

  • dzieki takim szkoleniom uratowałam człowieka (4)

    Ja właśnie dzięki udziałowi w takim praktycznym szkoleniu ośmieliłam się udzielić pierwszej pomocy człowiekowi, który upadł na ulicy. To bylo dosłownie pare miesięcy temu. Gdy potem przyjcechała karetka, lekarz

    Ja właśnie dzięki udziałowi w takim praktycznym szkoleniu ośmieliłam się udzielić pierwszej pomocy człowiekowi, który upadł na ulicy. To bylo dosłownie pare miesięcy temu. Gdy potem przyjcechała karetka, lekarz powiedział, że dzieki podjęciu próby resuscytacji - uratowałam życie temu człowiekowi. Był na początku stres, ale potem błlogi spokój, że się udało, bo przecież ten człowiek też miał, jakies niedokończone sparwy... A tak - przezył. Jestem z siebie dumna :-)

    • 90 1

    • Brawo :)

      • 17 0

    • nie wiem czy bym sie odwazyl...

      chociaz takie szkolenie juz nie jedno przeszedlem...masakra.

      • 12 3

    • GorGosia

      Musze przyznac Ci racje-uratowanie czyjegos zycia po opadnieciu wielkich emocji wprowadza wielki spokoj i satysfakcje.Tez tego doswiadczylam,czlowiek z rozleglym zawalem przezyl dzieki reanimacji prowadzonej ok 25 min wlasciwie golymi rekoma.

      • 5 0

    • Podziwiam Cię, Gosiu

      Jestem pełna uznania i szacunku. Szczerze mówiąc sama nie wiem, co ja bym zrobiła..... Brawo, jesteś przykładem. Oby mniej takich jak ja i więcej takich jak Ty ;-)

      • 4 0

  • Każdy człowiek powinien (6)

    potrafić udzielić pierwszej pomocy. Najgorsze jak jest wypadek i dużo ludzi, wtedy wszyscy stoją i się gapią co inni zrobią i nikt nie podejdzie i nie pomoże potrzebującemu. Nawet ma to jakąś nazwę w psychologii. Na co

    potrafić udzielić pierwszej pomocy. Najgorsze jak jest wypadek i dużo ludzi, wtedy wszyscy stoją i się gapią co inni zrobią i nikt nie podejdzie i nie pomoże potrzebującemu. Nawet ma to jakąś nazwę w psychologii. Na co dzień się spotykam z osobami poszkodowanymi i naprawdę nauczcie się chociaż co to jest pozycja boczna ustalona i jak zatamować krwotok. To są 2 podstawowe czynności.

    • 20 0

    • wszystko się zgadza, ale co to znaczy "nauczcie się"? Jeśli ludzie nie mają z tym do czynienia na co dzień, to za kilka tygodni nie będą pamiętać tego, czego się "nauczyli" z intenetu

      • 4 1

    • Ratowniku... (4)

      Też na codzień pracuję w ratownictwie.. ...
      Nie rzadko LEKARZE PIELĘGNIARKI nie wiedzą co zrobić i stoją nad poszkodowanym, POLICJANCI STRAŻNICY MIEJSCY...
      Nie tylko ludzie obcy nie znający się na tym. :)
      PRAWDA ?? hehe

      • 4 0

      • NO (3)

        szanowni panowie ratownicy troche pokory-wy jestescie w lancuchu po lekarzu i pielegniarce,jestescie po to zeby wlasnie oni mieli co robic jak pacjent trafi do izby.Nie przeceniajcie swoich zaslug,nigdy nie dorownacie ze

        szanowni panowie ratownicy troche pokory-wy jestescie w lancuchu po lekarzu i pielegniarce,jestescie po to zeby wlasnie oni mieli co robic jak pacjent trafi do izby.Nie przeceniajcie swoich zaslug,nigdy nie dorownacie ze swoim wyksztalceniem tamtym.Czasem jak slucha sie waszych wywodow to az jest to zenujace i glupie.Ponadto kierowcy i noszowi na sile zrobieni ratownikami to strach i zgroza.Zero kultury,arogancja i brak profesjonalizmu/

        • 0 4

        • sama udowodniłaś że są PRZED,...! (2)

          skoro "...jesteście w łańcuchu po lekarzu i pielęgniarce,jesteście po to żeby właśnie oni mieli co robić jak pacjent trafi do izby..." to jednoznacznie przyznałaś, że są pierwsi w łańcuchu;D a co do wykształcenia, to bym polemizował. W ratowaniu człowieka liczy się wiedza i doświadczenie. Nie ma czasu na lekarskie konsylium.

          • 1 0

          • WIDAC (1)

            trafialam na tych mniej oswieconych nauka-a byly to rozne sytuacje,nagle i mniej nagle.To jak zachowuja sie w wiekszosci ci PANOWIE wola o pomste-sa aroganccy,przekonani o swojej nieomylnosci,zarozumiali i niestety

            trafialam na tych mniej oswieconych nauka-a byly to rozne sytuacje,nagle i mniej nagle.To jak zachowuja sie w wiekszosci ci PANOWIE wola o pomste-sa aroganccy,przekonani o swojej nieomylnosci,zarozumiali i niestety niekompetentni.Czasem jak dzieci z zabawkami w reku.Popytaj lekarzy co tak naprawde o was mysla ,jakim ratownikiem moze byc gosciu ktory byl kierowca karetki od ponad 20 lat,na sile zeby zostac w pracy przerobiono go na ratownika i co??nie balbys sie byc jego pacjentem bo ja tak !!!

            • 0 0

            • SPOSÓB RATOWANIA

              Uwaga , ostatnio mieliśmy bardzo profesjonalne szkolenie z ratownictwa w firmie prowadzone przez ratowników na co dzień pracujących w ratownictwie medycznym - co powiedzieli: "nie robimy usta - usta a tylko masaż serca,

              Uwaga , ostatnio mieliśmy bardzo profesjonalne szkolenie z ratownictwa w firmie prowadzone przez ratowników na co dzień pracujących w ratownictwie medycznym - co powiedzieli: "nie robimy usta - usta a tylko masaż serca, jeśli ktoś ma robić sztuczne oddychanie to zwykle się brzydzi i nie robi nic - róbmy więc masaż serca i tak trzeba sobie zakodować"

              • 3 0

  • Tak potrafię.

    Lecz zawsze jest wielu chętniejszych i mających WIĘCEJ wiedzy i umiejętności.

    • 3 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.