Gdańscy akcjonariusze: satysfakcja zamiast pieniędzy

20 listopada 2010 (artykuł sprzed 11 lat)
mak
Najnowszy artukuł na ten temat Gdy pomaganie staje się pasją
Gdańscy Akcjonariusze podczas przygotowań do meczu Polska-Brazylia na Ergo Arenie. Więcej zdjęć (1)

Gdańscy Akcjonariusze podczas przygotowań do meczu Polska-Brazylia na Ergo Arenie.

mat. GCB/RCW

Gdańscy Akcjonariusze podczas przygotowań do meczu Polska-Brazylia na Ergo Arenie.

mat. GCB/RCW

Bez nich wiele imprez, nie tylko tych o niskim budżecie, nie mogłoby się dobyć. Wolontariusze zamiast pieniędzy dostają coś bardzo cennego - doświadczenie i szansę poznania wielu ciekawych osób.



To właśnie dzięki ich zaangażowaniu, chęciom i przede wszystkim poświęconemu czasowi, w Gdańsku może odbyć się wiele niekomercyjnych, niskobudżetowych imprez. W ten weekend pracuję przy festiwalu "Narracje", imprezie kulturalnej, która potrwa do niedzieli, bierze udział 18 wolontariuszy, pracujących w ramach projektu Gdańscy Akcjonariusze.

W pierwszej edycji Gdańskich Akcjonariuszu, która trwała od sierpnia 2009 r. do lipca 2010 r. wzięło udział 300 osób. -Rotacja jest spora, jednak mamy grupę 18 osób, które na stałe z nami współpracują - mówi Agata Walczak, koordynator projektu Gdańscy Akcjonariusze.

Żeby zostać wolontariuszem wystarczą chęci i odrobina wolnego czasu. - Żeby być akcjonariuszem nie trzeba też poświęcać wiele czasu, często wystarczy przyjść na godzinę, dwie. Jesteśmy pod tym względem bardzo elastyczni - wyjaśnia pani Agata. - W przypadku osób niepełnoletnich konieczna jest zgoda rodziców. Poza tym nie ma innych ograniczeń, wiekowych również - .

Za swoją pracę zamiast pieniędzy dostają coś bardzo cennego. - W przypadku międzynarodowych wydarzeń mają możliwość szlifowania języka, zdobywają doświadczenie w organizacji takich wydarzeń, poznają mnóstwo osób, także artystów, do których mają swobodniejszy dostęp niż zwykły widz - przekonuje Agata Walczak.

Zwykle uczestniczą też w imprezach, które pomagają organizować, tak było np. Podczas meczu siatkówki między Polską a Brazylią w Ergo Arenie. Po każdej imprezie otrzymują certyfikat uczestnictwa, który może stać się elementem ich CV. - Myślę, że taka informacja wzbogaca CV i może pomóc w staraniach związanych z poszukiwaniem pracy - dodaje Agata Walczak.

W najbliższym czasie Gdańskich Akcjonariuszy będzie można spotkać nie tylko podczas "Narracji", ale także podczas Bożonarodzeniowego Jarmarku, Gdańskiej Gali Sportu i Blog Forum.

Jak zostać wolontariuszem w Gdańsku?

By zostać Gdańskim Akcjonariuszem wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy na stronie rozrywka.trojmiasto.pl/akcjonariusze lub www.gdansk4u.pl/akcjonariusze albo skontaktować się z Gdańską Organizacją Turystyczną pod nr tel.: 58 300 06 59 lub Regionalnym Centrum Wolontariatu w Gdańsku: 58 341 61 77.
Czy miała(e)ś kiedykolwiek do czynienia z wolontariatem?
46%

tak, sam(a) była(e)m kilkukrotnie wolontatariuszem

10%

tak zdarzyło mi się raz pomagać na zasadach wolontariackich

14%

nie, ale chciał(a)bym spróbować pracy jako wolontariusz

30%

nie, bo nie interesuje mnie praca za darmo

zakończona

łącznie głosów: 104

mak

Opinie (24)

  • akcjonariusz to właściciel (3)

    a wy tu jakieś bzdury próbujecie wmówić że akcjonariusz to jakiś wolontariusz za darmoche. Heh nic dziwnego że gdańskiego spółki nie wypłacają dywidend bo tak własnie traktują swoich akcjonariuszy. Szczególnie dlaczeo Zarząd Morskiego Portu nie płaci swym akcjonariuszom a tylko wysokie apanaże niejakiemu Adamowiczowi

    • 14 3

    • Gdański Akcjonariusz to nie akcjonariusz w stricte sensie tego słowa - to zlepek słów wolontariusz i akcja, co mniej więcej przybliża zakres działania GA. a co do pieniaczy, którzy uważają nas za jeleni, łosie lub innych

      Gdański Akcjonariusz to nie akcjonariusz w stricte sensie tego słowa - to zlepek słów wolontariusz i akcja, co mniej więcej przybliża zakres działania GA. a co do pieniaczy, którzy uważają nas za jeleni, łosie lub innych przedstawicieli fauny, powiem tak: świetnym przykładem jest mecz Polska-Brazylia na Ergo - za godzinę stania i pokazywania tłumowi kibiców w którą stronę jest Hala (co i tak większość doskonale wiedziała) dostaliśmy wejście na mecz, kiedy wejściówki kosztowały 100 zł (słownie: STO ZŁOTYCH). Czasem się "opłaca". Zwlaszcza że bilety rozeszły się bardzo szybko i ciężko bylo je kupić.

      • 0 0

    • Przeczytaj artykuł zanim skrytykujesz (1)

      Może warto poświęcić minutę i przeczytać o czym mowa, a nie łączyć spraw

      • 0 1

      • nie uzywaj słów których nie rozumiesz

        akcjonariusz jest słowem jednoznacznie identyfikowanym z właścicielem i własnością a wasz tytuł rozmydala sprawe

        • 0 0

  • Praca za 1500 to też wolontariat

    • 14 1

  • Firmy szukają wszędzie studentow, praktykantów, wolontariuszy (3)

    To zwykle cwaniactwo

    • 17 4

    • (1)

      a czy Ty jako pracodawca chciałbyś zatrudnić osobę z zerowym doświadczeniem? czy może jednak dobrym pomysłem byłoby stworzenie ambitnej osobie możliwości zdobycia doświadczenia, chociażby po to, aby później zatrudnić ją jako specjalistę?

      • 1 9

      • Sa firmy, ktore uczciwie zatrudniaja niedoswiadczonych ludzi. Ja sam NIGDY nie bylem na stazu/praktykach. Znam tez wiele podobnych mi osob. Szkoda czasu na cos takiego. 8 godz, ktore by trzeba poswiecic na staz lepiej wykorzystac na intensywne szukanie porzadnej pracy. To naprawde dziala.

        • 2 0

    • To samo jest w aptekach

      Po studiach farmaceutycznych musisz przejść półroczny staż w aptece, jest tylko jeden malutki problem - praca jest za przysłowiowy frajer, czyli jesteś białym murzynem. Nawet fartucha ci nie dadzą, a dostają je za DARMO od przedstawicieli farmaceutycznych!!! Cwaniaczki łoją kasę z chorych ludzi aż miło, a studenciakom żydzą.

      • 8 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.