stat

Jak napisać dobre CV?

27 marca 2009 (artykuł sprzed 11 lat)
Michał Sielski

Krótko, konkretnie i przejrzyście - to podstawowe zasady, których trzeba przestrzegać. Ale w zależności od stanowiska o jakie się ubiegasz, możesz pozwolić sobie na odrobinę fantazji. Obowiązuje tu jednak zasada złotego środka - jeśli przesadzisz, odpadasz w pierwszym etapie rekrutacji.



Osoby zawodowo zajmujące się rekrutacją przyznają, że pierwsze co robią podczas poszukiwań pracownika, to przeglądanie nadesłanego CV. I co ciekawe na początku wcale nie zwracają uwagi na treść.

- Na stanowisko np. przedstawiciela handlowego zazwyczaj przychodzi masa dokumentów, bo w tym zawodzie nie trzeba mieć szczególnych umiejętności: wystarczy prawo jazdy i niezła prezencja. Często nie liczy się już nawet doświadczenie - mówi Andrzej Korolczuk z warszawskiej firmy Globo Praca, pośredniczącej w zatrudnianiu głównie do dużych firm handlowych i sieci supermarketów. - Dlatego pierwsza selekcja następuje na podstawie schludności. Zdarza się, na szczęście coraz rzadziej, że życiorysy są poplamione, gdzieś jest rozmazany tusz, albo napisane są nieczytelnie lub odręcznie. Ich właściciele są z góry skreślani - opisuje twarde prawa rynku pracy Andrzej Korolczuk.

Najczęściej popełniany błąd to jednak mylenie CV z listem motywacyjnym. Życiorys musi być bowiem krótki i zwięzły, nie ma opowiadać dokładnej historii zatrudnienia w każdej z firm, albo prezentować średniej ze świadectwa maturalnego. Najlepiej pisać równoważnikami zdań i wypunktować swoje doświadczenie, wykształcenie oraz umiejętności. Ważne jest też dodanie zdjęcia, ale musi być ono oficjalne. Wśród przedstawicieli firm rekrutacyjnych do dziś krąży opowieść o pewnej pani, która ubiegając się o posadę asystentki zarządu dużej firmy, przysłała zdjęcie, na którym leżała nago, tylko w niektórych miejscach zasłonięta płatkami róż...

Wytyczne jakie informacje są ważne i jak je rozplanować, można bez problemu znaleźć w internecie. Należy jednak wystrzegać się "gotowców", które bywają pisane z błędami, albo są bezmyślnie przepisywane.

W Polsce ciągle powtarza się, że trzeba się wyróżnić, by zdobyć pracę, ale nie jest to prawdą. W zawodach, które opierają się na kreatywności czy ciekawych pomysłach jest to ważne, ale starając się np. o posadę księgowego lepiej nie eksperymentować.

- W zeszłym roku szukaliśmy rewidenta, który zajmowałby się przede wszystkim badaniem rocznych bilansów. Wszystko dokładnie opisaliśmy w dużym ogłoszeniu. Dostaliśmy kilkanaście zgłoszeń, w tym jedno na płycie DVD. Z ciekawości otworzyliśmy. Był tam dynamiczny film z prezentacją dokonań 30-letniego człowieka. Z podkładem muzycznym, efektownym montażem i innymi gadżetami. Idealnie nadawałby się do agencji reklamowej, ale my nawet nie zaprosiliśmy tego człowieka na rozmowę - przyznaje Jarosław Klimaszewski z gdyńskiej firmy Card View.

Potwierdza tym samym fakt, że o zaproszeniu na rozmowę kwalifikacyjną decyduje pierwsze 10 sekund oglądania dokumentów. Nie warto ich zmarnować.