Maseczka w pracy to koszt pracodawcy

28 kwietnia 2020, 8:05
Wioletta Kakowska-Mehring
Najnowszy artukuł na ten temat

Polska otwiera granice, lotniska chcą więcej

Noszenie maseczki w pracy to w czasie pandemii w wielu branżach obowiązek, a skoro tak, to kto powinien je zapewnić? A do tego jakie? Te z certyfikatami, jako środki ochrony indywidualnej, które sporo kosztują i są trudniej dostępne? A co gdy pracownik choć musi, to nie stosuje się do zasad i maseczkę nosi... na czole? Nowe obostrzenia wprowadziły nowe regulacje w relacji pracownik - pracodawca.



Okazuje się, że w dobie pandemii nie we wszystkich miejscach pracy trzeba nosić maseczki. Nakaz dotyczy tych branż czy miejsc pracy, w których mamy bezpośredni kontakt z obsługą klienta. Przy produkcji, która ze względów higienicznych nie wymagała już wcześniej ochrony, nie musimy. Jednak gdy ten sam zakład ma dział, do którego przychodzą klienci z zewnątrz (kontrahenci, interesanci), to już tak. I tu powstaje pytanie, czy w związku z pandemią i koniecznością (od 16 kwietnia 2020 r. do odwołania) zakrywania ust i nosa to pracodawca musi zapewniać maseczki pracownikom?

- Tak, ale nie wszystkim pracownikom, lecz tylko tym mającym bezpośredni kontakt z obsługą klienta. Zgodnie z § 18 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia ( DZ.U. poz 673 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2020 r. zmieniające rozporządzenie z dnia 10 kwietnia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii) obowiązku zasłaniania ust i nosa nie stosuje się do osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach czy obiektach z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów - wyjaśnia Agata Pawłowska, radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych Legalni Eksperci Lipińska & Pawłowska.

Ogłoszenia: maseczki ochronne



A co z innymi środkami ochrony? Czy pracodawca powinien zapewnić również rękawice ochronne? Okazuje się, że tak. Pracodawca ma zapewnić rękawice albo płyn do dezynfekcji rąk. Ponadto wymagane jest także zachowanie odpowiedniej odległości między stanowiskami (1,5 metra). Dotyczy to już wszystkich branż.

Tu pojawia się kolejne pytanie. Czy muszą to być jakieś określone maseczki, czyli środki ochrony z certyfikatami? Takie są drogie i czasem trudno dostępne. Czy mogą być też maseczki szyte gdzieś chałupniczo z kolorowych płócienek, takie, które wprawdzie zakrywają nos i usta, ale czy zabezpieczają. Tu pojawia się problem, bo prawo nie precyzuje obostrzeń.

Koronawirus w Trójmieście - wszystkie informacje



- Tutaj pojawiają się znaczne rozbieżności interpretacyjne. Bo z jednej strony mowa jest o środkach ochrony osobistej (niedookreślonych), z drugiej w przepisach Kodeksu Pracy i BHP mowa jest o środkach ochrony indywidualnej (certyfikowanych). Należy przyjąć, iż środki te - szczególnie maseczki - powinny to być środki adekwatne do zagrożenia. Oceny tego ryzyka dokonuje pracodawca. Przepisy nie wskazują na rodzaj maseczki. Jeśli odniesiemy się do ogólnych przepisów Kodeksu pracy - zauważymy, że te wymagają zapewnienia pracownikowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Zatem gdy pracownik jest szczególnie narażony na zarażenie, pracodawca powinien przedsięwziąć odpowiednie środki, które to ryzyko zminimalizują i zapewnić środki ochrony zgodnie z przepisami BHP (art. 207 i 237 (6) Kodeksu pracy) - wyjaśnia Agata Pawłowska.

To pracodawca musi więc zapewnić maseczki, które spełniają normy przewidziane dla środków ochrony indywidualnej, a zatem określić ryzyko kontaktu pracownika z innymi osobami, które mogą być potencjalnymi nosicielami wirusa i na tej podstawie należy dobrać jak najlepsze środki ochrony osobistej.

- Oczywiście jest też pogląd, że środki ochrony osobistej (wprowadzonej w walce z COVID-19) to nie to samo co środki ochrony indywidualnej. Można dyskutować. Najważniejszy jest jednak cel regulacji, a tym przypadku ochrona przed zagrożeniem poszczególnego pracownika. W tym sensie indywidualne może być tożsame z osobistym. I dlatego ten obowiązek spoczywa na pracodawcy przy wcześniejszej ocenie, w jakim stopniu pracownik narażony jest na zagrożenie - dodaje Agata Pawłowska.
A co gdy pracownik nie używa środków ochrony, np. w sklepie czy punkcie bankowym, choć te pracodawca mu zapewnił? Kto ponosi odpowiedzialność w razie jakiejś kontroli, kto płaci mandat?

- Paradoksalnie przepisy zostały tak napisane, że adresatem omawianego obowiązku jest osoba, która przebywa w jednym z wymienionych w rozporządzeniu miejsc ogólnie dostępnych. Adresatem tych nakazów nie jest wprost pracodawca. Niemniej uważać należy, iż tam, gdzie obowiązek dotyczy określonej kategorii pracowników (tych z obsługi klienta), to środki ochrony powinien im zapewnić pracodawca, a zatem to on ponosi odpowiedzialność za ich brak lub niewłaściwy dobór. Szczególnie gdy nie dostarczył jej pracownikowi lub nie dopilnował obowiązku noszenia. W sytuacji gdy brak maseczki wynika tylko i wyłącznie z ignorującego zachowania pracownika - pracodawca może go ukarać jedną z kar porządkowych przewidzianych w art. 108 Kodeksu pracy: upomnieniem, naganą, karą pieniężną - wyjaśnia Agata Pawłowska, radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych Legalni Eksperci Lipińska & Pawłowska.
Czy twój pracodawca przygotował dla pracowników maseczki?
22%

tak, mamy wszystkie środki i do tego z certyfikatami

37%

tak, ale nie mają one certyfikatów

23%

nie, nie zapewnił, choć ma taki obowiązek

18%

nie, ale nie musi, bo wynika to z charakteru pracy

zakończona

łącznie głosów: 316