Praca zdalna czy w biurze - który model jest lepszy w dłuższej perspektywie?

21 sierpnia 2020 (artykuł sprzed 1 roku)
Joanna Puchala
Praca w biurze czy zdalnie? Zarówno jedno, jak i drugie rozwiązanie ma swoich zwolenników i przeciwników. Więcej zdjęć (1)

Praca w biurze czy zdalnie? Zarówno jedno, jak i drugie rozwiązanie ma swoich zwolenników i przeciwników.

fot. 123rf.com/seventyfour74

Praca w biurze czy zdalnie? Zarówno jedno, jak i drugie rozwiązanie ma swoich zwolenników i przeciwników.

fot. 123rf.com/seventyfour74

Praca w biurze czy zdalnie? Zarówno jedno, jak i drugie rozwiązanie ma swoich zwolenników i przeciwników. Chociaż dobór formy wykonywania obowiązków służbowych powinien uwzględniać specyfikę branży, charakter i indywidualne preferencje pracowników, to w dłuższej perspektywie coraz więcej osób skłania się ku modelowi łączonemu.



- Rozwój pracy zdalnej wiąże się z rozwojem informatycznym i dostępem do nowych technologii. Wydawałoby się, że rozwiązanie to ma mnóstwo zalet, ale w dłuższej perspektywie może mieć więcej wad niż korzyści - mówi Maria Bemben z Enso.

Za i przeciw



Praca zdalna to nienormowany i elastyczny czas pracy, oszczędność czasu i pieniędzy na dojazdy czy brak nadzoru i kontroli przez przełożonych. Dla pracodawcy z kolei to zmniejszenie kosztów związanych z organizacją miejsca pracy, dostęp do lepszych specjalistów i mniejsza absencja z powodu zwolnień lekarskich. A wady?

- Głównym problemem psychologicznym staje się brak więzi ze współpracownikami, a przez to również z firmą. Słabsze więzi skutkują często mniejszym poczuciem odpowiedzialności za rozwój firmy. Do tego dochodzi narastające zmęczenie monotonią domową. Tak naprawdę przenikanie się obu obszarów - życia prywatnego i pracy - często powoduje, że gorzej pracujemy i mniej czasu mamy dla rodziny. Pamiętajmy również, że ciągłe poczucie rozdwojenia powoduje narastające napięcie emocjonalne, co nie poprawia relacji z partnerem czy dzieckiem. Często też nasze oczekiwania w stosunku do partnera pracującego w domu są nieadekwatnie większe, ponieważ wydaje się, że skoro przebywa w domu, to może przejąć również tzw. domowe obowiązki. Praca zdalna wymaga więc dużej determinacji i zdolności organizacyjnych, a także prawdziwego partnerstwa w związku. Można więc powiedzieć, że nie jest to rozwiązanie na długo i nie dla każdego - dodaje Maria Bemben.
Gdy pracujemy z domu, czas pracy często staje się nielimitowany - nie ma już ośmiogodzinnego dnia pracy, bo wielu pracowników wykonuje swoje obowiązki od rana do wieczora.

- Podczas pracy z domu mamy mniejszy kontakt ze współpracownikami, tak więc zaburzony zostaje aspekt społeczny. Mniej wychodzimy, mniej się ruszamy. Gdy chodzimy do pracy, tak układamy sobie czas, żeby wszystko "załatwić" przed lub po pracy, gdy pracujemy zdalnie, często obowiązki domowe załatwiamy w trakcie pracy, odkładając pracę zawodową na później. Także mniej spotykamy się towarzysko, mniej ćwiczymy. Wpadamy w pułapkę, która może mieć na nas negatywny wpływ - mówi Dagmara Pietruszewska, psycholog, wykładowca Wyższej Szkoły Zdrowia w Gdańsku.
Wiele zależy jednak od charakteru i indywidualnych predyspozycji pracowników.

- W przypadku zmiany trybu pracy na zdalny część pracowników może się odnaleźć świetnie, a część w ogóle sobie nie poradzi w nowej rzeczywistości. Ta sytuacja będzie wymuszała nowe podejście ze strony menadżerów. Są i będą odpowiedzialni za wsłuchanie się w potrzeby pracowników, tak by w odpowiednim momencie udzielić im wsparcia oraz pozytywnego feedbacku. Docelowo wybór formy pracy przez pracodawcę (praca w biurze kontra praca zdalna czy model mieszany), powinien uwzględniać preferencje wynikające z indywidualnych predyspozycji pracownika - ocenia Anna Oleksy, ekspert zarządzania, psycholog biznesu z Uniwersytetu SWPS.
Indywidualną ocenę trybu pracy potwierdzają także wyniki ankiety przeprowadzonej przez Gorilla Job, w której wzięło udział ponad 800 osób. Jedynie 7 proc. z nich było za pracą wyłącznie w biurze. Za to połowa ankietowanych (dokładnie 51 proc.), uznała, że najlepszym rozwiązaniem jest system hybrydowy.

- Każdy z wyborów ma swoje plusy i minusy. Naszym zdaniem najlepszy jest system hybrydowy. Opcje skrajne zawsze mają jakieś wady. System pracy powinien być dopasowany do trzech elementów: rodzaju zadań, wymagań organizacji lub biznesu oraz osobowości i potrzeb pracownika. Praca zdalna nie jest dla każdego pracownika ani dla każdego biznesu. Przykładowo, trudno o kreatywną pracę w sztampowym rytmie ośmiu godzin w biurze, tak jak nie da się obsługiwać bezpośrednio klientów z własnego domu - mówi Agnieszka Śladkowska z Gorilla Job.

Praca zdalna nie tylko z domu



Co ważne, praca zdalna nie musi oznaczać wykonywania swoich obowiązków z domu.

- Pracą zdalną może być np. tworzenie koncepcji marketingowej nad morzem czy pisanie artykułu w domku w lesie. Myślę, że na ten moment wiele osób zachłysnęło się takim poczuciem swobody decydowania o swoim czasie. W to wszystko wplatane jest życie prywatne, więc łatwo o zachwianie równowagi między tymi obszarami. Na moje oko im dłużej będzie dostępna praca zdalna, tym ludzie bardziej będą skłaniali się do częściowego powrotu do biur, dążąc właśnie do modelu hybrydowego. Jednak praca w biurze jako jedyna opcja wykonywania obowiązków może na długo odejść w zapomnienie - dodaje Agnieszka Śladkowska.
W pracy zdalnej duże znaczenie ma indywidualna motywacja i odpowiedni plan działania.

- Najlepiej zatem, pracując zdalnie, trzymać się grafiku, jaki obowiązuje w pracy, pilnować czasu na rozmowy z rodziną, przyjaciółmi i robić to w takich warunkach, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Pamiętajmy, że praca to tylko część naszego życia, bardzo ważna część, ale nie jedyna. Żeby nie wpływała negatywnie na nasze zdrowie psychiczne, musimy planować ją dokładnie tak samo, jak miałoby to miejsce w zwyczajnych warunkach, mając także przestrzeń na inne sfery życia - mówi Dagmara Pietruszewska.

Niedopasowanie do pracy zdalnej czy wypalenie zawodowe?



Osoby, które źle odnajdują się w pracy zdalnej, mogą odczuwać spadek efektywności i motywacji do działania. Kiedy jednak to nie forma wykonywania obowiązków jest problemem, a wypalenie zawodowe?

- O wypaleniu zawodowym mówimy wtedy, kiedy czynności, które dotąd sprawiały nam radość, przestają cieszyć. O ile w warunkach biurowych znacznie łatwiej to dostrzec, o tyle w przypadku pracy zdalnej problem może pozostać niezauważony znacznie dłużej - dodaje Anna Oleksy.
Praca zdalna czy w biurze - które rozwiązanie jest według ciebie lepsze?
26%

zdecydowanie praca zdalna

13%

raczej praca zdalna, chociaż biuro może być potrzebne do spotkań

37%

system łączony - częściowo praca zdalna, a częściowo w biurze

10%

praca zdalna jest wygodniejsza, ale jednak efektywniej pracuje się w biurze

14%

zdecydowanie praca w biurze

zakończona

łącznie głosów: 996

autor

Joanna Puchala

j.stolp@trojmiasto.pl

Opinie (101) 5 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • "Praca zdalna to nienormowany i elastyczny czas pracy." (4)

    No chyba nie do końca, niektóre stanowiska wymagają dostępności i zaangażowania przez określoną liczbę godzin w danym dniu.

    • 84 1

    • TrissMeri (3)

      Ja nie rozumiem, czemu ludzie kojarzą pracę zdalną z pracą w "dziwnych" godzinach. Śniadanko, kawka, trzy godziny pracy, potem zakupy, spacer, godzina pracy, obiad, trzy godziny pracy, kolacja, godzina pracy i jakoś

      Ja nie rozumiem, czemu ludzie kojarzą pracę zdalną z pracą w "dziwnych" godzinach. Śniadanko, kawka, trzy godziny pracy, potem zakupy, spacer, godzina pracy, obiad, trzy godziny pracy, kolacja, godzina pracy i jakoś dzień minął. Przecież to wcale nie o to chodzi. Ja, pracując zdalnie, siadam o 8 do komputera, tak jak w biurze, i kończę o 16. Jeśli muszę gdzieś wyjść, ustalam to z szefem i tak robię, ale identycznie było jak pracowałam w biurze.
      Różnica jest tylko taka, że nie marnuję czasu na dojazdy.

      • 42 2

      • Bo niektórzy tak robią :)

        Z tym, że ja i w stacjonarnej pracy mogłem łazić gdzie mi się podoba, byle te 8h razem było prepracowane, więc zdalnie jest tak samo.

        • 16 1

      • Mylą to z freelancerką.

        Nagle oba pojęcia stały się równoznaczne. Dlaczego to i ja nie wiem.

        • 24 0

      • same

        • 0 0

  • (4)

    Jak ktoś ma dzieci w domu, to słabo. Jak nie ma dzieci albo są w szkole, to inna sprawa.

    • 63 3

    • Potwierdzam

      dzieci w wieku przedszkolno-złobkowym przy zamkniętych placówkach uniemożliwiają pracę w godzinach 6-21. Więc kiedy pracować w domu?

      • 11 2

    • Nawet jak nie miałem dzieci to nienawidziłem samodzielnych zadań (2)

      od zawsze pracowałem i spotykałem się z ludźmi a video rozmowy to nie to samo.

      • 2 0

      • A ja nie znoszę spotkań, bo zwykle to tylko kurtuazja i ogromna strata czasu dla obu stron. (1)

        A potem prawdziwą pracę (najczęściej samodzielną przed komputerem) trzeba wykonywać wieczorami w hotelu lub domu, zamiast zajmować się prywatnym życiem.

        • 3 0

        • o to to to.
          To jest mega strata czasu

          • 0 0

  • Na dluzszą metę? (15)

    Praca w biurze, ale z luźnym podejściem do home office. Masz chore dziecko? Zostań z nim w domu ale pracuj. Zadowolony pracodawca bo nadal ma pracownika, a nie l4, pracownik zadowolony, bo dostaje normalna pensje i nie

    Praca w biurze, ale z luźnym podejściem do home office. Masz chore dziecko? Zostań z nim w domu ale pracuj. Zadowolony pracodawca bo nadal ma pracownika, a nie l4, pracownik zadowolony, bo dostaje normalna pensje i nie zasypuje się robotą. Musisz wyjechać? Ok jedz. Zrobisz swoje zdalnie. Internet jest teraz niemal wszędzie. Z tym brakiem zaangażowania i brakiem kontroli to bzdura. I tak musze zrobić co mam zrobić i tak.

    • 118 4

    • Zadowolony pracodawca :)

      oksymoron ? :) jak nie pracujesz na jego suva to won :)

      • 7 15

    • (12)

      Bycie w domu z dzieckiem, czy to chorym, czy zdrowym, to nie są warunki do wykonywania pracy. Miałam już takie rozmowy z osobami, którym za plecami dzieci darły się w niebogłosy, albo podchodziły i co chwila o coś

      Bycie w domu z dzieckiem, czy to chorym, czy zdrowym, to nie są warunki do wykonywania pracy. Miałam już takie rozmowy z osobami, którym za plecami dzieci darły się w niebogłosy, albo podchodziły i co chwila o coś brzęczały. Ja nie mogłam się skupić na rozmowie - jak ten rodzic ma się skupić na pracy?
      Ten pracownik może i dostaje normalną pensję, ale na pewno jego pracodawca nie dostaje pełnej pracy tego pracownika.

      • 13 4

      • (8)

        Jako rodzic trzylatka i pracownik home office napiszę Ci tylko dwa słowa. piszesz bzdury. moje dziecko potrafi się zająć sobą, a ja pracuję szybciej i wydajniej w domu, bo muszę się szybciej "obrobić" żeby móc się potem zająć dzieckiem. Jak pójdę na l4 to nie porozmawiasz ze mną wcale i nie załatwisz swojej sprawy. Interesuje Cię taka alternatywa?

        • 11 12

        • Trzylatek sam się sobą zajmuje... Pewnie siedzi razem ze świstakiem i zawija w sreberka.

          • 10 4

        • (6)

          Jeśli w domu pracujesz 6 godzin i jesteś obrobiony/a i zajmujesz się dzieckiem a w pracy robisz to w 8 i zajmujesz się plotkami czy surfujesz po necie tzn. że jesteś niedociazony/a praca. W mojej pracy po prostu dolozono by Ci obowiazkow lub obcieto etat.

          • 5 3

          • (5)

            W domu swoja prace wykonuje w jakies 5h. Okazuje sie, ze dzieci przeszkadzaja mniej niz wspolpracownicy. Nie ma juz sytuacji kiedy ktos przychodzi o cos spytac i dopiero przy mnie zastanawia sie o co spytac. Jesli ktos o cos pyta zdalnie to ma juz poukladane mysli i zajmuje to mniej czasu.

            • 5 0

            • (4)

              Ale to chyba nie powinien być Twój problem, że ktoś zawraca ci d... bez powodu - nie zwracasz na takiego gościa uwagi i już

              • 1 3

              • Pracujesz w jakiejś "super" korpo? (2)

                Tak z ciekawości pytam, bo Twój sposób postrzegania pracy na to wskazuje :)

                • 1 0

              • myśle ze to pracownik State Street. Tam tak ludzie robią

                • 1 0

              • Pudło. Polska firma z polskim kapitałem. Kilka oddziałów w Polsce. Pracuje w księgowosci. Szefowa dokładnie wie ile co zajmuje czasu, więc odbijanie się po 2 godziny dziennie jak u przedmowczyni byłyby widoczne jej na dłoni. Na pewno dostałaby więcej obowiązków. Do State Street parę kilometrów :-)

                • 0 0

              • Jestem jednym z najdluzszych stazem pracownikow, duzo wiem o firmie i znam jej, ze tak powiem, "ukryta strukture", wiec ludzie pytaja. Musza w jakis sposob zebrac wiedze, a pytanie to najlepszy sposob. Sek w tym, ze

                Jestem jednym z najdluzszych stazem pracownikow, duzo wiem o firmie i znam jej, ze tak powiem, "ukryta strukture", wiec ludzie pytaja. Musza w jakis sposob zebrac wiedze, a pytanie to najlepszy sposob. Sek w tym, ze praca zdalna wymaga jasnego formulowania pytan i wczesniejszego zastanowienia sie. I wyglada na to, ze to wystarcza do tego, zeby ludzie sami odpowiadali sobie na wiekszosc blachych pytan, z ktorymi wczesniej przychodzili do mnie. U siebie tez to zauwazylem, ze jestem bardziej samodzielny i nie zawracam juz tak gitary innym, bo mam czas zeby sie zastanowic, a jesli o cos pytam to najpierw musze zlapac czlowieka na komunikatorze, a pozniej jasno sie wyrazic. Zdalnia komunikacja jest staranniejsza i wymusza lepsza dokumenacje i powoduje, ze bardziej szanujemy swoj czas i wspolpracownikow.

                • 0 0

      • (1)

        Prawie cala moja firma pracuje zdalnie (kilkaset osob) a wiekszosc z nich ma dzieci i tragedia sie nie dzieje. Co wiecej szef zdecydowal, ze tak juz zostanie a biuro bedzie uzywane jedynie do wiekszych spotkan.

        • 3 1

        • sugestywna opinia

          Tragedia się nie dzieje...wynik ankiety wśród ignorowanych dzieci?
          Rozumiem osoby, które mogą sobie pozwolić na taki luksus i tego w 100% chcą i jego rodzina w 100% to chce...ich życie.

          Kto w momencie

          Tragedia się nie dzieje...wynik ankiety wśród ignorowanych dzieci?
          Rozumiem osoby, które mogą sobie pozwolić na taki luksus i tego w 100% chcą i jego rodzina w 100% to chce...ich życie.

          Kto w momencie zakupu czy nawet urządzania mieszkania w domyśle zakładał biuro dla szefa w swojej prywatnej przestrzeni? Proszę rączki do góry hahaha

          Za pracą zdalną jestem najbardziej za przy opcji, że to będzie przestrzeń prywatna szefa.
          Tylko szkopuł będzie znowu...kolejne biuro.

          Jak dla mnie przykład mentalnego niewolnictwa...
          jaka część ludzi wgl indywidualnie negocjuje formę takiej pracy?
          Róbcie dla szefów dobrze, będą zadowoleni, a życie minie nie wiadomo czy bez wypowiedzenia pracy hahaha

          • 1 1

      • sugestywna opinia

        Dziecko to nie worek kartofli.

        • 0 0

    • "dostaje normalna pensje i nie zasypuje się robotą" - mhm, jaknajbardziej, pracy będziesz miał x3 jeżeli pójdziesz w domu siedzieć.

      • 4 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.