Trójmiejskie Biura: odwiedzamy Aspire Systems Poland

8 marca 2019 (artykuł sprzed 3 lat)
Joanna Puchala
Najnowszy artukuł na ten temat Trójmiejskie Biura. Z wizytą w Dynatrace
Aranżacja wnętrza zaczyna się już od korytarza, gdzie znalazł się rower. Więcej zdjęć (28)

Aranżacja wnętrza zaczyna się już od korytarza, gdzie znalazł się rower.

fot. Lucyna Pęsik/trojmiasto.pl

Aranżacja wnętrza zaczyna się już od korytarza, gdzie znalazł się rower.

fot. Lucyna Pęsik/trojmiasto.pl

W tym odcinku cyklu Trójmiejskie Biura odwiedzamy biuro Aspire Systems Poland, które mieści się w Olivia Business Center. Duży wpływ na aranżację przestrzeni mieli sami pracownicy, którzy zostali podzieleni na zespoły projektowe odpowiedzialne za konkretne części biura. W poprzednim odcinku przedstawiliśmy gdańską siedzibę Ocean Network Express, a za miesiąc pokażemy, jak wygląda gdyńskie Studio filmowe Panika.



Aspire Systems Poland to zespół specjalistów: inżynierów oprogramowania i testerów, projektantów, konsultantów biznesowych, a także analityków i kierowników projektów. Na powierzchni 1200 m kw. pracuje 111 osób. Dużą część tej przestrzeni stanowi tzw. open space, czyli otwarta przestrzeń do pracy, do której przylegają sale konferencyjne i oddzielne biura. Ważną rolę pełni przestronna strefa wejściowa, która jest wizytówką firmy.

- Biuro było urządzane ponad rok temu. Wtedy byliśmy jeszcze polsko-holenderską spółką Goyello, teraz jesteśmy spółką globalną, która ma swoje oddziały w 9 krajach na całym świecie. Nasze gdańskie biuro jest centrum tworzenia oprogramowania na Europę - tłumaczy Katarzyna Szemro z Aspire Systems Poland.
Aranżacja biura nawiązuje do natury, zawiera także elementy szczególnie związane z Polską i z Holandią, ponieważ firma ma swoje korzenie właśnie w kraju rowerów i tulipanów.

- W pomieszczeniach znajdują się motywy nawiązujące do trendów ekologicznych. Zależało nam na tym, żeby lobby było przestronne i sprawiało wrażenie otwartości oraz domowej atmosfery, dlatego umieściliśmy roślinność oraz drewniane elementy - dodaje Katarzyna Szemro.


Przemyślana koncepcja wnętrza z udziałem pracowników



Duży udział w aranżacji mieli sami pracownicy. Chodziło o to, aby każdy czuł się tutaj dobrze, więc zamiast zlecać całość zewnętrznej firmie, zaprojektowanie biura oddano w ręce pracowników. Na początku wszystkie chętne osoby wzięły udział w warsztatach metodą Dragon Dreaming, następnie zespół został podzielony na grupy projektowe.

- Każdy zespół miał do zagospodarowania konkretną przestrzeń. Wspólnie stworzyliśmy wizję biura, trzymając się wytycznych odzwierciedlających kulturę naszej organizacji. Ważna jest dla nas m.in. równowaga pomiędzy pracą a odpoczynkiem, łatwość komunikacji między pracownikami, zdrowie i ergonomia pracy. W projekcie znalazły się także nawiązania do natury, ponieważ jej obecność pozytywnie wpływa na nastrój pracowników. Wszystko odbywało się pod czujnym okiem projektantek wnętrz. W ten sposób sami pracownicy mogli realnie wpłynąć na to, jak będzie wyglądała ich przestrzeń i dokonywać odpowiednich wyborów środków, które miały doprowadzić ich do wyznaczonego celu. Na pewno dużym wyzwaniem było trzymanie się założonego budżetu. Jednocześnie dało to szansę na różne kreatywne rozwiązania - tłumaczy Katarzyna Szemro.
Przemyślana koncepcja wnętrza zaczyna się już od korytarza, w którym został umieszczony ognioodporny rower, zaprojektowany i wykonany przez jednego z pracowników. Przez przestrzeń biura prowadzi ścieżka. Jednym z elementów aranżacji jest także ławka. Symbol roweru nie został umieszczony we wnętrzu przypadkiem. Z jednej strony nawiązuję do holenderskich korzeni, z drugiej natomiast symbolizuje zwinność.

- Zwinność przyświeca nam w wielu projektach, które prowadzimy dla naszym klientów. Rower jest wyjątkowo zwinnym środkiem transportu. Prowadząca przez całe biuro ścieżka symbolizuje swobodę i radość z podróżowania rowerem oraz nawiązuje do naszego sportowego ducha - mówi Katarzyna Szemro.
Międzynarodowy charakter firmy podkreślają umieszczone na ścianach nazwy sal w trzech językach: polskim, angielskim i holenderskim. Sala do rekrutacji nosi natomiast nazwę Paskamer, co oznacza po holendersku "przymierzalnię".

- Z jednej strony podkreśla to naszą kreatywność, a z drugiej przemyca to, co jest dla nas ważne przy poszukiwaniu nowych pracowników: dopasowanie kultury i dzielenie tych samych wartości. To pracownicy firmy wiedzą najlepiej, jakiej przestrzeni do pracy potrzebują. Dzięki zespołowemu zaangażowaniu w proces projektowania biura odpowiada ono potrzebom osób, które spędzają tutaj sporą część swojego dnia. Pracownicy nadal mogą zgłaszać swoje propozycje usprawnień, dzięki czemu biuro ewoluuje razem z firmą, co oddaje otwarty, przyjazny charakter firmy - dodaje Katarzyna Szemro.


"Trójmiejskie Biura" to cykl, w którym pokazujemy wnętrza biur znajdujących się na terenie Trójmiasta i jego okolic. Rozmawiamy o estetyce i funkcjonalnych rozwiązaniach, które ułatwiają codzienną pracę.

Chcesz pokazać nam swoje biuro w tym cyklu? Prześlij trzy zdjęcia wnętrza na adres: j.puchala@trojmiasto.pl.
autor

Joanna Puchala

j.stolp@trojmiasto.pl

Opinie (25) 2 zablokowane

  • kota (1)

    dostaję przy tym jarmarku kolorowym, 8 h w tym cyrku, za pstrokato, to rozprasza

    • 14 22

    • wystarczy ze na ulicach wszyscy na szaro czarno i granatowo

      • 3 1

  • I o to chodzi, że kolorowo! W przerwie przynajmniej mogą (1)

    się oderwać od pracy. Total relax. Zazdraszczam!

    • 17 3

    • Fajnie to wygląda, tak swojsko.. jest krowa, trawa jakiś stary rower

      Słokom pewnie przypomina rodzinne strony :)

      • 8 0

  • Jak dla mnie wygląda fajnie, ważne żeby pracownicy dobrze się czuli, prowadzę małe prywatne przedsiębiorstwo, ale staram się żeby było czysto i przytulnie w naszych biurach, ostatnio myślę nad stworzeniem chillout roomu.

    • 11 4

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Mogłeś jeszcze nie czytać