stat

W jakim stopniu odpowiadamy za szkody wyrządzone pracodawcy

16 maja 2018, 8:40

Uszkodzenie mienia należącego do pracodawcy budzi dużo obaw dotyczących tego czy i w jakim zakresie pracodawca może obciążyć nas za wyrządzoną szkodę. Odpowiedź na to pytanie wymaga przeanalizowania okoliczności wypadku i sposobu powierzenia pracownikowi mienia przez pracodawcę. W takiej sytuacji znalazło się dwóch naszych czytelników.



Miałem ostatnio wypadek z mojej winy. Rozbiłem auto służbowe, które po wypadku jest do kasacji. Przyznałem się do winy policji oraz szefowi przez telefon. Auto chyba nie miało AC. Jestem zatrudniony na umowę o pracę na okres próbny. Gdy powierzono mi samochód, nie podpisywałem żadnych dokumentów o tym, że będę je użytkował. Dostałem kluczyki i tyle. Jakie poniosę konsekwencje? Czy pracodawca ma prawo żądać ode mnie pieniędzy za powstałą sytuację?
Jestem zatrudniony na stanowisku kierowcy, ale pracodawca zlecił mi ustnie, by wykonywać załadunek na ciężarówkę, którą jeżdżę. Po kilku latach doszło do spadnięcia ładunku na ładowarkę i jej uszkodzenia. Czy pracodawca może mnie obciążyć za wyrządzona szkodę, jeżeli nie byłem przeszkolony stanowiskowo ani nie mam w umowie wykonywania tej pracy?
Odpowiedzi na to pytanie udzielił mecenas Wojciech Kawczyński z Kancelarii Prawnej Kawczyński i Kieszkowski Adwokaci i Radcowie Prawni Sp.p. w Gdańsku.

I

Oba pytania dotyczą kwestii odpowiedzialności pracownika za mienie pracodawcy. Co do zasady, dbanie o mienie pracodawcy to jeden z głównych obowiązków pracownika (art. 100 § 2 ust.4 Kodeksu pracy dalej jako KP). Na zakres odpowiedzialności pracownika za uszkodzenie mienia pracodawcy wpływ ma wiele kwestii, z których najważniejsze to ustalenie:

a) Czy do szkody doszło w wyniku winy pracownika czy bez jego winy?

W przypadku jeśli do szkody nie doszło z winy pracownika lub w sytuacji gdy do szkody doszło w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka u danego pracodawcy, pracownik nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę.

b) Czy do powstania szkody przyczynił się pracodawca lub osoba trzecia?

Pracownik nie odpowiada za szkodę w zakresie, w jakim do jej powstania przyczynił się pracodawca lub osoba trzecia. Przez przyczynienie się należy rozumieć również zaniechanie w sytuacji, gdy osoba trzecia lub pracodawca powinni byli podjąć pewne działania, których nie podjęli.

c) Czy do wyrządzenia szkody doszło w sposób umyślny?

W przypadku jeśli szkoda nie została wyrządzona umyślnie, to co do zasady odpowiedzialność pracownika nie obejmuje ewentualnie utraconych przez pracodawcę korzyści i podlega ograniczeniu do trzykrotności pensji tego pracownika. Jeśli pracownik wyrządził jednak szkodę umyślnie, takie ograniczenia nie obowiązują. Warto przy tym pamiętać, że o szkodzie wyrządzonej umyślnie można mówić nie tylko w sytuacji gdy pracownik "specjalnie" nie wykonuje lub nienależycie wykonuje swoje obowiązki pracownicze celem wyrządzenia szkody w majątku pracodawcy (zamiar bezpośredni), ale także gdy przewidując ten skutek, godzi się na jego wystąpienie, czyli tzw. zamiar ewentualny (np. prowadzenie samochodu służbowego pod wpływem alkoholu).

d) Czy doszło do prawidłowego powierzenia pracownikowi mienia do zwrotu lub do rozliczenia się?

W przypadku jeśli doszłoby do prawidłowego powierzenia mienia do zwrotu lub do rozliczenia się to o ile pracownik nie wykaże, że do szkody doszło w wyniku okoliczności od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia, to odpowiedzialność jego jest analogiczna do tej przy winie umyślnej.

II

Odnosząc to do opisanych powyżej przypadków, to jak wynika z opisu pierwszego z czytelników kwestia jego winy w doprowadzeniu do wyrządzenia szkody pracodawcy wydaje się być bezsporna. Z opisu stanu faktycznego nie wynika też, aby do szkody przyczyniła się jakakolwiek osoba trzecia lub pracodawca. Pracownik mógłby co prawda twierdzić, że gdyby pracodawca wykupił ubezpieczenie AC to wartość szkody byłaby niższa, a tym samym przyczynił się do powstania szkody, niemniej jednak wykupienie ubezpieczenia AC nie jest obowiązkowe, stąd trudno w zaniechaniu pracodawcy doszukać się jakichś szczególnych uchybień.

Stąd też, o ile nie zachodzą jakieś istotne, nieopisane w stanie faktycznym okoliczności, w mojej ocenie pracodawca może co najmniej domagać się od pracownika zapłaty odszkodowania do wysokości trzykrotności pensji z wyłączeniem ewentualnie utraconych przez pracodawcę korzyści.

Przyjmując, iż czytelnik nie wyrządził szkody umyślnie (w tym także w ramach zamiaru ewentualnego), to odpowiedź na pytanie, czy może domagać się zapłaty odszkodowania w pełnej wysokości zależy od odpowiedzi na pytanie, czy doszło do prawidłowego powierzenia mu pojazdu, w którym wyrządził szkodę. Tę okoliczność powinien udowodnić pracodawca, a w przypadku braku dokumentacji dotyczącej powierzenia (umowy o powierzenie mienia/ pokwitowania itp.) może to okazać się niełatwym zadaniem. Czytelnik bowiem może argumentować, że samochód nie był mu oddany z intencją powierzenia do zwrotu, ale jedynie udostępniony do korzystania lub współkorzystania, tak jak biurko czy ekspres do kawy. W tym ostatnim przypadku odpowiedzialność pracownika ma charakter ogólny, tj. z ograniczeniem do szkody rzeczywistej (bez utraconych korzyści) oraz trzykrotności wynagrodzenia.

Stąd też w mojej ocenie czytelnik najprawdopodobniej będzie odpowiadał za szkodę wyrządzoną w mieniu pracodawcy do trzykrotności pensji bez uwzględnienia utraconych korzyści, natomiast czy będzie odpowiadał w nieograniczonym zakresie zależeć będzie od przeanalizowania skuteczności powierzenia mu pojazdu do zwrotu.

III

W nieco innej sytuacji znajduje się drugi czytelnik. Obowiązkiem pracodawcy jest bowiem przeszkolenie pracownika przed dopuszczeniem go do wykonywania pracy. Co więcej, zgodnie z art. 2373 KP pracodawcy nie wolno dopuścić pracownika do pracy, do której wykonywania nie posiada on wymaganych kwalifikacji lub potrzebnych umiejętności, a także dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Stąd też, jeśli pracownik nie miał wymaganych kwalifikacji do obsługi ładowarki, w tym w szczególności nie odbył koniecznych kursów i szkoleń, a zostało mu to powierzone, to abstrahując od tego, że stanowi to wykroczenie przeciwko prawom pracownika, można mówić o działaniu pracownika w ramach dopuszczalnego ryzyka pracodawcy lub przynajmniej o przyczynieniu się przez pracodawcę do powstałej szkody. W pierwszym wypadku czytelnik w ogóle nie ponosiłby odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę, w drugim przypadku odpowiedzialność ta byłaby ograniczona nie tylko do szkody rzeczywistej (bez utraconych zarobków) i trzykrotności pensji - przy założeniu oczywiście, że nie wyrządził szkody umyślnie i uszkodzone mienie nie zostało mu prawidłowo powierzone- ale także w zakresie stopnia przyczynienia się pracodawcy do szkody.
Czy twój pracodawca powierza ci wartościowe rzeczy?
27%

tak, mam do dyspozycji sprzęt elektroniczny

12%

tak, mam do dyspozycji samochód

28%

posiadam sprzęt elektroniczny i samochód

5%

tak, są to inne wartościowe rzeczy

13%

nie, ale pracuję na kosztownym sprzęcie

15%

nie, nie mam w pracy nic kosztownego

łącznie głosów: 120