Jak zabezpieczyć rower przed kradzieżą?

3 czerwca 2009 (artykuł sprzed 12 lat)
Krzysztof Kochanowicz
Skradzione koła i siodełko, to skutek przypinania roweru tylko za ramę Więcej zdjęć (3)

Skradzione koła i siodełko, to skutek przypinania roweru tylko za ramę

Skradzione koła i siodełko, to skutek przypinania roweru tylko za ramę

Rowery są kradzione, to żadne odkrycie. Większość z nich albo nie było w ogóle, albo było przypiętych zapięciem, które można sforsować kupionymi w supermarkecie nożycami w ciągu paru sekund. Jak zatem chronić nasz cenny nabytek?



Już w momencie kupowania roweru powinniśmy pomyśleć o odpowiednim do jego wartości zabezpieczeniu. Aż dziwi nierozwaga kupujących, którzy rower za nieco więcej niż parę setek zabezpieczają linką kupioną w supermarkecie za kilkanaście zł. Przecięcie takiej linki zajmuje dosłownie chwilę. Wiadomo nie od dziś, że nie ma stuprocentowego zabezpieczenia przed kradzieżą - podobnie zresztą jak w przypadku kradzieży samochodów, włamań do mieszkań i innych. Możemy jedynie maksymalnie zniechęcić złodzieja i ograniczyć ryzyko kradzieży.

Rodzaje zapięć rowerowych:

1. Szeklowe (tzw. U-lock)

Najlepsze zabezpieczenia tego typu wykonane z pręta z różnego rodzaju stopów, zazwyczaj stalowego lub nawet tytanowego. Kupując takie zabezpieczenie należy zwrócić uwagę na zamek - powinien być na patentowy klucz z kartą kodową, którą musimy okazać aby dorobić kopię klucza. Dobre zapięcie powinno być odporne na działanie bardzo niskich temperatur - inaczej złodziej potraktuje je ciekłym azotem i uderzy młotkiem - w niskiej temperaturze hartowana stal wysokostopowa staje się krucha.

Topowe U-locki, podobnie jak zamki, czy drzwi mogą mieć przyznaną klasę bezpieczeństwa - najwyższa to "C". Aby takie zapięcie spełniało swoja rolę musi być wyprodukowane przez renomowana firmę (np.: Abus, Trelock, czy Kryptonite).

Cena: 200-400 zł

Uwaga: Tego rodzaju zapięcia również są sprzedawane w supermarketach - mimo solidnego wyglądu nie liczmy, że takie zapięcie nas skutecznie ochroni.

Przykładowe solidne zabezpieczenia: szaklowe tzw.u-lock / łańcuch ze stali hartowanej / kabel tzw. steel-o-flex Więcej zdjęć (3)

Przykładowe solidne zabezpieczenia: szaklowe tzw.u-lock / łańcuch ze stali hartowanej / kabel tzw. steel-o-flex

Przykładowe solidne zabezpieczenia: szaklowe tzw.u-lock / łańcuch ze stali hartowanej / kabel tzw. steel-o-flex

2. Łańcuch

Profesjonalne zabezpieczenia tego typu również są wykonane ze specjalnych stopów. Mała stalowa kotwa skutecznie zamyka łańcuch w pętlę. Wadą dobrych łańcuchów niestety jest ich waga, od 2 do 3 kg. Jednym z najsłynniejszych przedstawicieli tego rodzaju zapięć jest ważący 2,7 kg łańcuch New York Chain firmy Kryptonie, wykonany z hartowanej stali z dodatkiem boru i manganu.

Cena: do 500 zł

3. Kabel z osłoną

Przez niektóre firmy takie zapięcie nazywane jest "steel-o-flex". To nic innego jak stalowa linka, na którą nawleczone są krótkie tuleje z hartowanej stali tworzące pancerz. Dzięki przegubowemu mocowaniu pierścieni całość jest elastyczna. Konstrukcja jest połączeniem zalet u-locka z zaletami linki - z jednej strony elastyczna, a z drugiej niepodatna na przecięcie nożycami.

Cena: do 200 zł

4. Linki

a) Linka pętla to stalowa, krótka linka w plastikowej osłonie o długości do 80 cm. Najmniej odporna na przecięcie. Może służyć jako dodatkowe zapięcie do przymocowania np.: koła do ramy.

b) Linka spiralna to stalowa, długa linka (nawet do 2 metrów) w plastikowej osłonie. Dobrze nadaje się jako dodatkowe zabezpieczenie - obejmujące wszystkie łatwo zdejmowane części roweru (tj. koła czy siodełko).

Cena: 10-100 zł

Zwykłe, tanie linki pseudo zabezpieczające, których rozcięcie zajmuje złodziejowi kilka sekund Więcej zdjęć (3)

Zwykłe, tanie linki pseudo zabezpieczające, których rozcięcie zajmuje złodziejowi kilka sekund

Zwykłe, tanie linki pseudo zabezpieczające, których rozcięcie zajmuje złodziejowi kilka sekund

5. Blokada na tylne koło

Bardzo popularna wśród użytkowników rowerów miejskich w krajach silnie zroweryzowanych tj. Holandia, czy Dania. Blokada zakładana jest na stałe do górnych rurek tylnego widelca. Ma formę otwartego pierścienia obejmującego oponę i obręcz. Po zamknięciu zamka specjalnym pałąkiem, koło zostaje zablokowane, tak że się nie może ono kręcić. Taki zamek bardzo się przydaje gdy musimy zostawić rower miejski przed sklepem i mamy go cały czas na oku. Jego zamykanie trwa dosłownie chwilę, a złodziej nie może na niego wsiąść i szybko odjechać.

Ponieważ zapięcie jest na stałe mocowane do roweru musi ono być odporne na działanie warunków atmosferycznych - dzięki osłonie z plastiku, lub metalu. Zapięcia tego typu produkuje w szerokiej gamie firma Axa-Basta.

Cena: do 200 zł

Rodzaje zamków

1. na klucz

Najlepsze zamki są z patentowymi kluczami dwustronnymi, podobnymi do tych w samochodach lub o kształcie tulei z wieloma nacięciami.

2. szyfrowe

Te z kolei nie stanowią dobrego zabezpieczenia. Niektóre podobno można otworzyć "na słuch" lub wyczucie.

Podsumowując

Z pewnością dobrego zapięcia nie kupimy w supermarkecie za kilkanaście zł. Takie pseudo-zabezpieczenia dają fałszywe poczucie bezpieczeństwa i są do otwarcia przez złodzieja w kilka sekund! Jednak uważajcie, gdyż nawet jeśli posiadamy najlepsze zabezpieczenie, na nic się ono zda jeśli rower zostanie przyczepiony do słabszego elementu niż samo zabezpieczenie (krata, barierka, stojak rowerowy). Pomysłowość złodziei nie ma granic. Po co forsować najlepszy U-lock za 300 zł, jeśli rower został przypięty do słupa ze znakiem drogowym? Prościej zatem odkręcić znak i przełożyć rower z wspaniałym zabezpieczeniem górą... Zapinając zatem Wasze rowery czy to U-lockiem, łańcuchem, czy też stalową linką pamiętajcie by umocować rower w taki sposób, aby spiąć ramę i koło do solidnego stałego elementu!

Rozsądek, rozwaga i dobre nawyki połączone z solidnymi zabezpieczeniami mechanicznymi to nie gwarancja, ale jedyny sposób na ochronę naszego roweru przed złodziejem.

Opinie (74) ponad 20 zablokowanych

  • "twój rower jest wart tyle ile zabezpieczenie do niego" (7)

    Tytułowy tekst okazał się jak najbardziej prawidziwy - posiadając rower za 2200 używałem linki kryptonite za 80zł. wystarczyło 1.5 godziny, żeby w trakcie zajęć na wydziale na Sobieskiego złodziej bez problemu podszedł,

    Tytułowy tekst okazał się jak najbardziej prawidziwy - posiadając rower za 2200 używałem linki kryptonite za 80zł. wystarczyło 1.5 godziny, żeby w trakcie zajęć na wydziale na Sobieskiego złodziej bez problemu podszedł, rozciął linkę i nie zauważony przez monitoring wyjechał rowerem. Mądry Polak po szkodzie! A najśmieszniejsze jest to, że na wydziale jest z 8 kamer i żadna z nich do tego dnia nie patrzyła na stojak z rowerami. Żałosne ze strony UG i frajerstwo z mojej :)

    • 53 2

    • (4)

      1. A ja mam pytanie, o czym myślałeś kupując zabezpieczenie o wartości 4% roweru?
      2. Czy zostawiłbyś ferrari pod blokiem?

      • 1 17

      • (3)

        1. Nic nie myślałem, swój komentarz zakończyłem "frajerstwem z mojej" z tego właśnie powodu. Myślałem, że logo KRYPTONITE odstraszy złodzieja, zapomniałem tylko domalować na lince trupich czach.

        2. Pod

        1. Nic nie myślałem, swój komentarz zakończyłem "frajerstwem z mojej" z tego właśnie powodu. Myślałem, że logo KRYPTONITE odstraszy złodzieja, zapomniałem tylko domalować na lince trupich czach.

        2. Pod blokiem nie, ale na terenie szkoły z monitoringiem - tak. Nie po to kupuje się sprzęt, żeby używać go tylko raz na jakiś czas. Miałem zaufanie do kamer UG, naiwność.

        • 15 0

        • (2)

          To nie lepiej było wstawić do środka i poprosić żeby portierzy albo sztaniarze mieli oko?

          • 1 7

          • A jeszcze lepiej pojechać do sali wykładowej

            i nie zsiadać z niego przez całe zajęcia.

            • 21 0

          • Parę razy, gdy zapomniałem zabrać zabezpieczenie, prosiłem najróżniejsze panie sprzątaczki i portierki o możliwość pozostawienia roweru w budynku, zwykle kończyło się jakimiś głupimi przyczepkami i samymi

            Parę razy, gdy zapomniałem zabrać zabezpieczenie, prosiłem najróżniejsze panie sprzątaczki i portierki o możliwość pozostawienia roweru w budynku, zwykle kończyło się jakimiś głupimi przyczepkami i samymi nieprzyjemnościami (np. na AMG).

            Pomysł z niezsiadaniem z roweru przez całe zajęcia jest niezły! W chwili nudów na wykładzie zawsze można porobić kilka kółek wokół wykładowcy :)

            • 13 0

    • mi skroili w piątek rower spod 3 gwiazdkowego biurowca w centrum Gdańska z monitoringiem, strzeżonym parkingiem i ochroną.

      • 0 0

    • heh witam w klubie

      Moj rower tez skradziono z terenu UG - prosto spod wejscia glownego na wydzial, nomen omen, PRAWA i administracji, gdzie kamer bez liku, a stojak rowerowy metr od kanciapy straznikow. Oczywiscie zadna kamera "nie patrzy"

      Moj rower tez skradziono z terenu UG - prosto spod wejscia glownego na wydzial, nomen omen, PRAWA i administracji, gdzie kamer bez liku, a stojak rowerowy metr od kanciapy straznikow. Oczywiscie zadna kamera "nie patrzy" na stojak, zaden straznik nic nie widzial itp Zreszta po fakcie poinformowalil mnie, ze ciagle w tym miejscu gina rowery.. Uroczo.
      Frajerstwo niestety glownie z mojej strony - rower za 1400 przyczepiony linka z supermarketu za 15zl, ale w swej naiwnosci nie przyszlo mi do glowy, ze w takim miejscu, dzieja sie takie rzeczy. Bardzo kosztowna lekcja i bardzo skuteczna. Teraz nie ufam juz niczemu i nigdzie roweru nie zostawiam bez opieki (zdarzylo mi sie, jak ktos ironicznie opisal - wjechac rowerem na sale wykladowa, ale na czas zajec zsiadlam ;)). Bardzo to utrudnia zycie, no ale co zrobic..

      • 3 0

  • PG nie lepsze (1)

    Stawiałem rower pod głównym budynkiem PG, obok budki ochrony. I rower zniknął. Okazało się, że kamery są lewe, a ochrona chroni budynki i nie ma obowiazku reagować gdy ktoś rozcina zapięcie...

    • 45 0

    • po im zadaniem jest chronić budynki a nie rowery czyjeś

      • 0 4

  • (2)

    Jestem z Przeróbki i tu w ciagu dwóch nocy poginęło dużo rowerow. Ale oczywiscie policja nic na to nie poradzi.

    • 11 2

    • Miałem (nie)przyjemność mieszkać na tej dzielnicy 1 rok...

      ...i o jeden rok za dużo!
      Ptaki zawracają, psy tylną częścią szczekają, prąd kradną, a za ścianą moczy mordy, co spać nie dają. Samochody pod klatką płoną, zwierzęta zpod sklepu giną, jednym słowem wiocha na maxa.
      Dobrze, że rower ze ścianą mi nie ukradli w mieszkaniu ;)))

      • 10 0

    • jak to?

      Przecież są na Allegro, głównie to te malowane sprayem...

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.