Mikołajkowy alleycat w dobrym celu 7 grudnia

3 grudnia 2019 (artykuł sprzed 1 roku)
Joanna Skutkiewicz

7 grudnia w siedmiu miastach Polski zorganizowany zostanie alleycat z akcentem charytatywnym. Gdańsk, Warszawa, Katowice, Kraków, Wrocław, Szczecin i Poznań będą bawić się w sportowej atmosferze, jednocześnie zbierając fundusze na rehabilitację Tomka Kaczmarka - amatorskiego kolarza gdańskiej grupy rowerowej Velogd. Wpisowe już od 10 złotych.



Alleycat to zawody rowerowe odbywane w ruchu miejskim, popularne wśród kurierów rowerowych. Uczestnicy na starcie dostają mapę z punktami kontrolnymi, które powinni zaliczyć po drodze, wykonując na nich określone zadania. Jak informują organizatorzy, jest to wydarzenie sportowo-zapoznawcze. Bardziej niż czas na mecie i liczba punktów liczy się możliwość zapoznania z innymi pasjonatami dwóch kółek i różnych stylów jazdy na rowerze.

Pojadą dla Tomka



Zwykle wpisowe na zawody tego typu wynosi 2-5 złotych. Tym razem organizator postanowił podwoić tę stawkę, przyjmując 10 złotych jako dolny limit startowego. Wszystko dlatego, że cały dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na rehabilitację jednego z rowerowych pasjonatów. Tomasz Kaczmarek, bo o nim mowa, jest członkiem gdańskiej drużyny kolarskiej Velogd. W tym roku uległ poważnemu wypadkowi podczas przygotowań do wyścigu Tatra Road Race w lipcu. Do tej pory walczy o powrót do sprawności.

- Mikołajkowe alleycaty to oddolna inicjatywa - informuje organizator wrocławskiej edycji zawodów. - Pierwszą akcję mikołajkową, wtedy w trochę jeszcze innej formule, zorganizowano we Wrocławiu już dwa lata temu, wówczas na poziomie lokalnym. Rok później ktoś zaproponował, aby akcję rozszerzyć i zrobić coś wspólnie całym środowiskiem. Środowiskiem, które przez niektórych może być postrzegane jako rowerowa alternatywa - jesteśmy ludźmi skupionymi wokół ostrego koła, kurierki rowerowej czy amatorskiego kolarstwa torowego, znamy się z imprez i wydarzeń, na których się odwiedzamy (jak chociażby z polskich mistrzostw kurierów rowerowych czy licznych alleycatów) oraz z internetu. Wtedy pojechaliśmy dla Ryszarda Szurkowskiego - weterana polskiego kolarstwa szosowego, bardzo utytułowanego kolarza, który w tamtym roku uległ wypadkowi podczas wyścigu weteranów w Niemczech. W tym roku jedziemy dla Tomka Kaczmarka - jednego z nas. Tomek był kurierem rowerowym, startował na torze, a ostatnimi czasy pokochał długie dystanse, m.in biorąc udział w ultramaratonach. Teraz, po wypadku, Tomek stawia pierwsze kroki, a my zbieramy pieniądze, by pomóc w jego leczeniu i rehabilitacji.

W siedmiu miastach jednocześnie



Wydarzenie odbędzie się jednocześnie w siedmiu miastach Polski. Gdańsk, Warszawa, Katowice, Kraków, Wrocław, Szczecin i Poznań wystartują w tym samym czasie, aby dobrze się bawić, przy okazji zbierając fundusze na cel charytatywny.

- Alleycat to wydarzenie rowerowe, które od uczestników wymaga nie tylko sprawności fizycznej, ale również umiejętności posługiwania się mapą i orientacji w mieście - mówi Karolina Piątkiewicz z organizacji Gdańscy Kurierzy Rowerowi. - Uczestnicy na starcie otrzymują listę punktów, do których muszą dotrzeć, oraz informacje, w jaki sposób je zaliczyć. Na punktach mogą się pojawić np. zadania bądź jakieś elementy do odszukania. Weźcie koniecznie ze sobą długopis oraz mapę (może być w telefonie). To, jaką trasę obierzesz, zależy od ciebie; kto pierwszy ten lepszy.
Organizator przygotowuje dwie trasy do wyboru - ok. 25- i ponad 40-kilometrową. Zdecydować się na którąś z nich można nawet w trakcie jazdy.

- Liczy się wykonanie zadań zawartych w manifeście, czyli liście punktów z zadaniami do wykonania - mówi Karolina Piątkiewicz. - Nawiązuje to do sposobu poruszania się kurierów rowerowych, ale też zawiera elementy gry miejskiej, w której czasem trzeba rozwiązać zagadkę, a czasem zobaczyć miasto z nieznanej perspektywy. 
Aktualności dotyczące imprezy można śledzić na stronie wydarzenia na Facebooku.

Rowerzyści wyruszą o godz. 19 spod kawiarni Składak w gdańskim Garnizonie przy ul. Szymanowskiego.

Każdy jedzie na własną odpowiedzialność. Absolutnie obowiązkowe są kask i oświetlenie rowerowe. Z uwagi na rozgrywanie rywalizacji w ruchu miejskim oraz na wieczorną porę przypominamy, że jest to wydarzenie, w którym zdrowy rozsądek powinien górować ponad sportowymi ambicjami.