Sporna kwestia przewożenia roweru w komunikacji miejskiej

26 czerwca 2019 (artykuł sprzed 2 lat)
Joanna Skutkiewicz
W przypadku konieczności opuszczenia pojazdu przez rowerzystę, jego bilet jednorazowy straci ważność. Więcej zdjęć (1)

W przypadku konieczności opuszczenia pojazdu przez rowerzystę, jego bilet jednorazowy straci ważność.

Monika Goldszmidt/Trojmiasto.pl

W przypadku konieczności opuszczenia pojazdu przez rowerzystę, jego bilet jednorazowy straci ważność.

Monika Goldszmidt/Trojmiasto.pl

Dziś w życie wchodzą zmiany w regulaminie przewozu rowerów w komunikacji miejskiej w Gdyni. Osoba przewożąca rower w pojazdach komunikacji zbiorowej będzie musiała ustąpić miejsca osobie z wózkiem dziecięcym lub poruszającej się na wózku inwalidzkim i wysiąść z pojazdu, tracąc tym samym ważność swojego biletu jednorazowego. Wynik kilkumiesięcznej debaty decyzyjnych podmiotów wywołuje liczne kontrowersje, zarówno wśród rowerzystów, jak i kierowców autobusów.



O zmianach wprowadzanych w Gdyni, mających docelowo obowiązywać na terenie całej metropolii, pisaliśmy przedwczoraj: Gdyńskie rozwiązanie przyjęte na całym Pomorzu.

Choć rower, jako samodzielny środek transportu, może pokonać trasę z punktu A do punktu B na własnych kołach, istnieje wiele sytuacji, w których pojawia się konieczność przewiezienia go komunikacją miejską. Ulewa, pogorszenie samopoczucia, awaria techniczna - to tylko niektóre z nich. Wielu rowerzystów korzysta z możliwości dojazdu autobusem czy trolejbusem w dane miejsce, aby wrócić do domu rowerem lub odwrotnie. Niestety od dziś przejazd komunikacją miejską z jednośladem może być znacznie utrudniony.

- Z przyczyn osobistych, a także z powodu bardzo niewygodnej drogi powrotnej, decyduję się na powrót na pokładzie autobusu - pisze nasz czytelnik, pan Jakub. - Jazda ulicą Spacerową jest niebezpieczna i niewygodna, tak samo lasem. Przeżyłem wiele wypadków i awarii roweru spowodowanych niesprzyjającymi warunkami np. w Dolinie Ewy. Sądząc po liczbie rowerzystów oczekujących na przystanku na Pętli Tramwajowej w Oliwie, nie jestem odosobniony. Jak jest jeden rower, to kierowcy z reguł nie robią problemów. Jeśli dwa, często byłem wypraszany.
W przypadku gdy do pojazdu wsiądzie osoba na wózku inwalidzkim lub rodzic z wózkiem dziecięcym, rowerzysta będzie musiał wyjść. Jeżeli podróżował on na podstawie biletu jednorazowego, utraci jego ważność.

- Nowy regulamin porządkuje sporne sytuacje, do których w ostatnim czasie dochodziło coraz częściej - mówi Jakub Furkal, pełnomocnik ds. rowerowych w Gdyni. - Reguły zostały wypracowane podczas dialogu z przedstawicielami wszystkich zainteresowanych stron. Warto pamiętać, aby korzystając z możliwości przewozu roweru, nabyć bilet czasowy zamiast jednoprzejazdowego. Pozwoli to kontynuować jazdę kolejnym autobusem, gdyby zaszła konieczność ustąpienia miejsca osobie bardziej potrzebującej.

Odpowiedzialność na kierowcy



Rowerzysta będzie mógł kontynuować przejazd tylko wtedy, gdy zgodzi się na to kierowca. Sami kierowcy autobusów protestują jednak przed obarczaniem ich odpowiedzialnością za ewentualne zdarzenia, które mogą wystąpić przy jednoczesnym przewożeniu w pojeździe roweru i wózka.

Jak relacjonują, na dyspozytorniach, pętlach i podczas swobodnych rozmów między kierowcami pojawiło się wiele kontrowersji związanych z przyjętymi zmianami.

- Narzuca się odpowiedzialność kierowcy, który przez pasażerów będzie postrzegany jako ten zły - mówi jeden z kierowców autobusu w Gdyni, podpisujący się jako BusDriver. - Kierowca autobusu ma pozwolić pasażerowi przewieźć rower i w przypadku gwałtownego hamowania stanąć przed prokuratorem, odpowiadać przez sądem i płacić odszkodowanie za powstałe szkody? Informację, że w przypadku przewozu roweru i wózka dziecięcego to kierowca ma decydować o przewozie roweru, odbieramy jako nacisk. Jest tam napisane, że gdy nie ma dużego napełnienia pojazdu, są duże szanse na zabranie roweru. A co będzie w sytuacji, gdy coś się komuś stanie, gdy uderzy o rower w autobusie lub trolejbusie?

Przewóz roweru - sprawa uznaniowa



W okolicznościach przewozu roweru w pojazdach komunikacji zbiorowej w Trójmieście często dochodzi do sytuacji spornych, których rozstrzygnięcie nierzadko jest uznaniowe. O jednym z takich przypadków, tym razem w Gdańsku, napisał do nas nasz czytelnik:

- Byliśmy w autobusie sami, tj. dwa rowery i dwóch rowerzystów - relacjonuje pan Jakub. - Kierowca nie zgadzał się wyruszyć niezależnie od tego, czy byłby to pojedynczy rowerzysta czy dwóch. Zmieniał zdanie na ten temat kilkukrotnie. Drugi rowerzysta zgodził się opuścić pojazd. Pomimo tego kierowca dalej odmawiał wyruszenia, gdyż uznał, że jedynie w idealnie pustym pojeździe można przewozić rower. W międzyczasie pojawił się inny rowerzysta, dość agresywny.

Sprawa zakończyła się interwencją policji. Policjant uznał, że faktycznie przewóz rowerów jest dozwolony, ale niezależnie od okoliczności, kierowca może odmówić przewozu rowerów. Zgodził się, że jest to nielogiczne. Zatem mamy dwa wykluczające się przepisy. W trakcie rozmowy z policjantami kierowca przyznał, że zgodziłby się na przewóz jednego roweru, pod warunkiem, że byłby przypięty. Nie otrzymaliśmy takiej instrukcji i zapewniłem go, że gdyby taką wydał zawczasu, to na pewno byśmy się do niej zastosowali. Co ciekawe, nadal zgadzał się na przewóz jednego przypiętego roweru, a nie dwóch. Wtórował mu pracownik Nadzoru Ruchu mówiąc, że "my chcielibyśmy, aby przewóz rowerów był w ogóle zakazany, jak w tramwajach".

Dopytałem kierowcę, czy jeśli teraz będziemy jechali i ja sam przypnę rower, to zgodzi się ze mną pojechać. Zapewnił mnie, że tak. To usatysfakcjonowało też policjantów i wszyscy się rozeszliśmy. Wróciłem na przystanek czekać na autobus, kiedy okazało się, że wrócił do bazy bez podejmowania kursu. Rozumiem, że skończyła się jego zmiana, ale mógłby mi to przecież powiedzieć. Nie czekałbym na niego.

Jestem zmuszony uznać, że pasażer nie ma podstaw do uznania podroży środkami gdańskiej komunikacji miejskiej za komfortową z profesjonalnym i przyjaznym personelem.
Czy uważasz, że rowerzyści powinni ustępować wózkom w komunikacji?
40%

tak, po to jest rower żeby nim jeździć

42%

tak, ale nie powinni tracić przez to biletu

18%

nie, powinna obowiązywać zasada "kto pierwszy ten lepszy"

zakończona

łącznie głosów: 897

autor

Joanna Skutkiewicz

j.karjalainen@trojmiasto.pl

Opinie (215) 9 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (9)

    Rowerem się jeździ rowerem,a nie autobusem...

    • 93 71

    • Wózek się pcha, a nie jeździ z nim autobusem.

      A tak bardziej serio, gdyby nie trzeba było za każdym razem kupować biletu, problemu by nie było.
      Inwalidzie i tak należy ustąpić...

      • 21 8

    • Na nogach się chodzi, a nie autobusem... (3)

      • 22 6

      • twój rower twój wybór (2)

        kupiłeś to jedź

        • 12 10

        • twoje nogi twoj dar

          dostales to chodz

          • 13 6

        • A mózg masz, a nie używasz xD

          • 0 0

    • a w tunelu pod wisła?

      nie mozna jechac ani isc, tylko autobusemmozna i tu problem, bo kierowca wyprasza czasmi rowerzyste MIMO że nie ma wozkow i tloku!

      • 3 0

    • Brak wyobrazni (1)

      Pojedż z jakiejś " gorskiej" dzielni najd morze rz dziecmi owerami. A potem wracaj z nimi na Karwiny liub Morene. Powodzenia

      • 0 1

      • Nie jedż

        Nikt cię nie zmusza, Jedż autobusem bez roweru. Musisz to ciągnąć ze sobą ?

        • 4 3

    • XX

      Szczególnie tunelem pod Martwą Wisłą oraz ul. Spacerową. Proszę spróbować, Szczerze polecam !!!!!!!

      • 0 0

  • opłata (4)

    rower zajmuje minimum dwa miejsca stojące z tej racji właściciel powinien uiścić opłatę w wysokości minimum 6pln

    • 73 34

    • a grubas, co z grubasami?

      • 25 3

    • ależ bilet masz ważny - i możesz dalej Busem jechać

      ... wystarczy tylko wypiiitolić z wozu rower

      • 8 5

    • a składak ?

      A rower dziecka
      A rower inwalidy
      A rower posła
      A rower błazeja

      • 4 3

    • poznasz głupca po słowach jego

      • 1 1

  • kupcie taki duży worek żeby się w niego rower zmieścił (a worek złożony może być przytroczony do ramy) (4)

    i mówcie że to wasz bagaż

    • 39 8

    • Swietny pomysl geniuszu! Zapakuj tam tez elektryczna hulajnoge, deskorolke i motor. (1)

      • 2 7

      • Akurat z hulajnogą ani deskorolką problemu nie ma

        A skutery wożone autobusem widziałem nie raz...

        • 5 2

    • podstawowe ograniczenie na przewóz bagażu (1)

      to rozmiar.
      Wiec to rozwiązanie znane z pociągów nie ma zastosowania.

      • 4 1

      • Rower z odlaczonym kołem się mieści

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.