stat

Za nami pierwszy trójmiejski triathlon w tym roku

8 maja 2019, 16:00
Joanna Skutkiewicz

Już po raz piąty na terenie gdańskiego AWFiS odbył się triathlon o puchar rektora uczelni. To pierwszy w sezonie wyścig triathlonowy rozgrywany w Trójmieście. Oprócz rywalizacji dla dorosłych, zorganizowano także zawody aquathlonowe dla dzieci i młodzieży.



Triathlon na dobre zamieszkał w sercach i ciałach mieszkańców Trójmiasta. Choć na standardowy wyścig z pływaniem w otwartej wodzie trzeba jeszcze chwilę poczekać, już teraz można było sprawdzić swoją formę w sportowej rywalizacji multisportowej.

Formuła wyścigu głównego - supersprint mtb - obejmowała następujące po sobie konkurencje: 600 m pływania na 25-metrowej pływalni, 15 km na rowerze górskim oraz 3 km biegu po stadionie lekkoatletycznym. Trasa rowerowa wiodła po szlakach Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.


Pogoda nie zdołała odstraszyć zawodników i kibiców triathlonu. Wyścig ten, organizowany po raz kolejny przez Fundację Silni Ciałem Niezłomni Duchem i klub Sportevo, stał się znanym i lubianym punktem w kalendarzu zawodów trójmiejskich amatorów triathlonu. Przyciąga zarówno debiutantów, którzy mają okazję sprawdzić się na dystansach przyjaznych początkującym, jak i zaprawionych w bojach zawodników.

- Jak do tej pory były to najliczniejsze zawody, gdyż na liście startowej mieliśmy 199 osób - relacjonuje Szymon Dolega, organizator. - Na starcie stawiła się również liczna grupa dzieci - aż 36 osób. Docierają do nas słuchy, że dzieci były tak zachwycone, że wiele z nich zgłosiło się na treningi do lokalnego klubu triathlonowego Tri Talent Team. Z racji ograniczonej liczby miejsc na pływalni mieliśmy ograniczone możliwości przyjmowania uczestników. Można powiedzieć, że wypełniliśmy limit zgłoszeń w 99 procentach.
Tak jak w zeszłym roku, na najwyższych stopniach podium stanęli Michał Wysłouch i Kinga Lorek. Oboje poprawili swoje rezultaty z 2018 roku. Warto dodać, że zwycięzca klasyfikacji generalnej mężczyzn pojawił się na imprezie także w roli trenera zawodników Tri Talent Team oraz nauczyciel wychowania fizycznego, za którego namową wystartowało także kilkoro uczniów... i ich rodziców.

- Już czwarty raz startowałem w tej imprezie - relacjonuje Michał Wysłouch. - Bardzo chętnie tu wracam z trzech powodów: organizatorom za każdym razem udaje się stworzyć rodzinną atmosferę, a przy tym świetne warunki do rywalizacji. Po drugie, lubię się ścigać u siebie. Studiowałem na gdańskiej AWFiS, mieszkałem obok obecnej trasy kolarskiej przez dziesięć lat, a na swoim terenie zawsze chcę zaprezentować się jak najlepiej. Po trzecie, to jest triathlon stworzony pode mnie - pływanie basenowe bardzo mi odpowiada, kilka lat trenowałem kolarstwo górskie, a bieganie po stadionie daje możliwość precyzyjnej kontroli tempa. Jestem bardzo dumny z reprezentantów szkoły Gedanensis, w której pracuję. Kilkoro uczniów wzięło udział w aquathlonie, a od samego rana oglądać można było pojedynek sztafet rodziców, absolwentów i uczniów Gedanensis. Brawo! Jesteście wielcy!
Choć pogoda nie rozpieszczała uczestników i dla wielu mogła być problematyczna zwłaszcza w części kolarskiej, stwarzała jednocześnie świetne warunki do szybkiego biegania.

- Wiedziałem dokładnie, na co mnie stać na każdym etapie i konsekwentnie realizowałem swój plan - relacjonuje Wysłouch. - Dodatkowym wyzwaniem był odpowiedni ubiór, bo pogoda nas nie rozpieszczała. Założenie dodatkowej warstwy potraktowałem jak inwestycję w wyścig, a nie stratę w T1, co bardzo się opłaciło. Mimo chłodu i furkoczącej kurtki czułem się bardzo dobrze i pokonywałem każdą rundę około 10 s szybciej niż w roku ubiegłym, jednak Paweł Czajkowski (drugi na mecie) czuł się jeszcze lepiej, szczególnie na płaskich odcinkach. Ja byłem szybszy na podjazdach. Żaden z nas nie próbował odpoczywać. Goniliśmy Kubę Krzemińskiego, trzeciego na mecie, którego ostatecznie wyprzedziliśmy w T2. Nie wiedzieliśmy też, co dzieje się za naszymi plecami, więc nie było mowy o odpuszczaniu. Po zmianie butów szybko zostałem sam ze stoperem, ale przez myśl mi nie przeszło, żeby zwalniać. Dałem z siebie wszystko, nie popełniłem żadnego błędu, co pozwoliło mi na poprawę wyniku sprzed roku o blisko półtorej minuty. Dodatkową nagrodą jest pierwsze miejsce na mecie. Gratuluję wszystkim uczestnikom i dziękuję za walkę na trasie.


Odkrywamy talenty



Podczas rywalizacji indywidualnej można było też obserwować młode talenty triathlonu w kategorii młodzik (M14) oraz junior młodszy (M16). W obu tych kategoriach wystartowali tylko chłopcy, spośród których na podium stanęli reprezentanci Tri Talent Team, tj. Bastian Horsten (M16) i Bartek Boryna (M14).

- Wygrane na pewno motywują do dalszej pracy - mówi Kasia Szemro, Prezes KS Tri Talent Team - W klubie wierzymy jednak, że nie wyniki są najważniejsze, ale w jaki sposób się je osiąga. Według nas najważniejsza jest motywacja pochodząca z wnętrza człowieka - motywacja do rozwoju w sporcie i w innych dziedzinach życia. Nasi trenerzy obserwują dzieci, ich potrzeby i postępy. Wspólnie ustalają cele długo- i krótkoterminowe w taki sposób, aby nasi zawodnicy nie tylko robili wyraźne postępy, lecz także aby cały proces przygotowawczy był dla nich frajdą i nauką życia.

W grupie raźniej



Startom indywidualnym towarzyszyły sztafety. Wśród drużyn firmowych pierwsze miejsce zajęła reprezentacja Bayer Life Team, w której szeregach ścigali się kolejno: Monika Ożarowska, Mateusz Żywulski i Patryk Pisarski. W kategorii generalnej sztafet na pierwszym miejscu podium stanął Dream Tri Team w składzie: Mateusz Żylewicz, Patryk Sienkiewicz, Przemysław Trzaska.

Pierwszy krok do triathlonu



W ramach majowej imprezy po raz pierwszy rozegrano także aquathlon dla dzieci. Rywalizacja odbyła się na dystansie 200 m pływania i 1000 m biegu dla dzieci 10-11 i 12-13 lat. W kolejnych kategoriach zwyciężyli odpowiednio: Mateusz Bienkowski i Karolina Gwazdacz (kat. 10-latków) oraz Adam Mazur i Sophie Niewiadomski (kat. 12-latków).

- Tam gdzie mieszkaliśmy, we Francji, triathlon dziecięcy jest dużo bardziej rozwinięty niż w Polsce, czego bardzo żałuję - mówi dumny tata zwycięskiej Sophie Niewiadomski, która treningi triathlonu rozpoczęła już w wieku 9 lat. - Tu w Polsce uważa się, że triathlon jest bardzo ciężkim sportem i wymagającym ogromnego wysiłku. Myślę jednak, że jeśli jest on rozsądnie prowadzony i treningi są odpowiednio rozłożone, to jest on sportem bardzo rozwojowym.
Niedzielne zawody to pierwszy wyścig serii Evo Triathlon. Zainteresowani mogą zapisać się na kolejne zawody z serii, które odbędą się w następujących terminach:
Evo Triathlon Kartuzy (2 czerwca)
Evo Triathlon Chmielno (27-28 lipca)
Evo Triathlon Krynica Morska (1 września)
Zapisów można dokonywać elektronicznie.
Czy w tym roku zamierzasz startować w triathlonie?
33%

tak, będzie to mój kolejny sezon

12%

tak, w tym roku chcę zadebiutować

17%

nie, ale nie wykluczam tego w przyszłych sezonach

38%

nie, nie interesuje mnie to

zakończona

łącznie głosów: 48