7 powodów, dla których warto iść na Fląder Festiwal

15 czerwca 2016 (artykuł sprzed 4 lat)
Borys Kossakowski

Plaża, muzyka, wstęp wolny. Tak w kilku słowach można opisać Fląder Festiwal. Podczas dwudniowej imprezy usłyszymy cały przekrój niesfornych dźwięków - od rocka przez punk, metal, alternatywę, folk, aż po muzykę improwizowaną. Impreza potrwa od 17 do 18 czerwca. Oto lista powodów, dla których warto się wybrać na plażę do Brzeźna w ten weekend.



1. Totem

To jedna z najdzikszych kapel na tegorocznym Fląder Festiwalu, z niesamowitą wokalistką Werą, operującą zarówną niepokojącym growlem, jak i śpiewającą czysto melodyjne refreny. Co ciekawe, Wera śpiewa również w zespole Sceptic, w którym to zastąpiła na wokalu utytułowanego polskiego sprintera Marcina Urbasia. Fani mocnego grania mogą liczyć na sporo ciężkich dźwięków - warto zwrócić uwagę na Dusseldorf, Inkwizycję czy Martim Monitz. Totem wystąpi na Scenie Plaża (wejście nr 51) pod koniec wieczoru.
Totem - Let's Play


2. Pchełki
Dla równowagi - propozycja zdecydowanie łagodna, ciepła, liryczna i niezwykle kobieca. Pchełki, choć nazwa ich brzmi niepoważnie, to zupełnie poważny zespół, który ma na koncie koncerty na wielu ważnych festiwalach w Polsce i za granicą. Zespół promuje nagrania z płyty "Pan Hopsiup" i nie wyobrażam sobie lepszej muzyki, żeby popląsać w słońcu na plaży. Miłośnikom łagodnych dźwięków polecamy także występ Pete True oraz bezpretensjonalny, taneczny set Spaceboya. Pchełki zagrają w piątek na scenie Plaża około godz. 21.
Pchełki - Osty


3. Megafony
Na Flądrze nie zawsze jest jednak wesoło i słonecznie. Bywa smutno i depresyjnie. Tak jak w piosence Megafonów "Idę tam, powoli idę do Mordoru, niedoli potąd mam". Warszawska kapela dopiero pracuje nad swoją debiutancką płytą, ale już można ostrzyć sobie zęby. Jeśli lubicie smutne piosenki, to z pewnością porwie was melancholijna, postrockowa Jesień z Torunia albo Liście. Megafony zobaczymy w sobotę na inaugurację Sceny Molo (przy restauracji Gruba Ryba).
Megafony - Mordor


4. Pancerne Rowery
Pancerne Rowery w zasadzie pasują to stylistyki z punktu trzeciego, ale zasługują na osobny rozdział. To zespół legenda, pochodzący gdzieś z zamierzchłych czasów Gdańskiej Sceny Alternatywnej. Kapela efemeryczna, nieuchwytna, o zmiennym składzie (pojawił się w niej m.in. Kodym), trudna do określenia. Na pewno na jej czele stoi nadal Roman Sebastyański. Choć trudno powiedzieć jak zabrzmi zespół, który 35 lat temu był awangardą, warto jednak sprawdzić siłę Pancernych Rowerów. Miłośnicy improwizacji powinni zwrócić też uwagę na występy Emiter/Nowicki, koncert niespodziankę Mazzolla oraz Maszyny i Motyle. Pancerne Rowery zobaczymy w piątek, Scena Molo, ok. 22.
Pancerne Rowery - Live


5. Studium Instrumentów Etnicznych
Nazwa trochę myląca, ale faktem jest, że Fląder bez folku to jak flądra bez ości. Folk musi być i będzie się pojawiał w różnych odsłonach. Studium Instrumentów Etnicznych zagra jego rozwichrzoną i dziką odmianę, która brzmi trochę tak, jakby za folk wzięli się yassowcy (albo Frank Zappa). Elektroniczne dźwięki inspirowane muzyką słowiańską zaprezentuje Rod, a na eteryczną zaprosi was BÖN. SIE zagra w piątek na Scenie Plaża - między Pchełkami a Totemem.
SIE - Winda


6. Ryby
Ten zespół musiał się pojawić na Flądrze, choćby ze względu na nazwę. Na Ryby warto zwrócić uwagę także dlatego, że pojawia się w nim doskonale nam znana Nela Gzowska, która wcześniej ujawniała się w zespole Kobiety i The Shipyard. Tym razem połączyła siły z Grzegorzem Uzdańskim, autorem bloga (a właściwie profilu facebookowego) Nowe wiersze znanych poetów. Liryczna próbka: "Mój własny syn słabo zna polski hymn, kto go wychował i co będzie z Polską?". Sobota, Scena Molo ok. 19:30.
Ryby - Polska


7. Present Performance
Przez ostatnie lata Flądrowi towarzyszył festiwal Present Performance formowany przez Gdańską Galerię Miejską. W tym roku impreza odbędzie się niezależnie, ale w tym samym terminie. W nadmorskim parku im. Jerzego Haffnera, w bezpośrednim sąsiedztwie z plażą wystąpią artyści z Polski i z... Tajlandii. W piątek, w godz. 19:30-21 zobaczymy Ewę Zarzycką, Janusza Bałdygę i Justynę Górowską (kurator - Maria Sasin). W sobotę między 12.30 a 16 pojawią się Jittima Pholsawek, Sompong Tawee, Satit Raksasri i Pattree Chimnok. O 16:30 spacer po Brzeźnie poprowadzi Dorota Kuś (zbiórka pod Domem Zdrojowym). Podczas festiwalu na trasie Brzeźno - Mazurska - Dworska - Gdańska - Brzeźno będzie kursował zabytkowy tramwaj.
GGM - Present Performance 2014