stat

Adrian Chudek: gdynianin w festiwalu Berlin Commercial 2019

6 września 2019, 15:00
Alicja Olkowska
Najnowszy artukuł na ten temat

"Niepospolita". Trójmiejskie motywy w filmie o międzywojniu

Adrian Chudek: Ahoy kids! - Kukukid. Film, który bierze udział w festiwalu Berlin Commercial 2019

Gdynianin Adrian Chudek, po zeszłorocznym sukcesie w Nowym Jorku, powraca z kolejnym filmem oraz ważnym wyróżnieniem na koncie: udziałem w festiwalu dla twórców branży wizualnej w Berlinie. W rozmowie z nami opowiedział o swoich najnowszych projektach i wyzwaniach podczas pracy na planie filmowym.



Alicja Olkowska: Nie wszyscy wiedzą, co to za festiwal i dlaczego jest to tak ważne wyróżnienie. Co w branży reklamowej znaczy zakwalifikowanie się do Berlin Commercial 2019?

Adrian Chudek: Berlin Commercial to międzynarodowy festiwal twórców kultury wizualnej. Zakwalifikowanie się do kategorii głównej - Emerging Talent (Wschodzący Talent) jako jedyny Polak spośród tysięcy zgłoszeń z całego świata, w tym teledysków dla FKA Twigs czy Madonny, jest dla mnie niezwykłym wyróżnieniem potwierdzającym, że idę w dobrym kierunku. Tym bardziej, że w skład jury wchodzą naprawdę ważne osoby światowej branży kreatywnej.

Cykl Filmowe Trójmiasto - wszystko o lokalnych filmach


Do festiwalu dostał się też mój drugi, osobisty film "before I forget", nagrywany dzień po Kukukidzie w September Studio oraz Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku z Iną Henning. Film zdobył Official Selection, jednak nie doszedł tak daleko jak Kukukid.

Adrian Chudek - "before I forget":

Film nakręcony m.in. na terenie Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.

Berlin to kolejny twój sukces - po Chicago i Cape Town. Co tam dobrego się wydarzyło?

Mój film zdobył również Official Selection na festiwalu "Bokeh South Africa International Lifestyle and Fashion Film Festival" oraz "Fashion Film Festival Chicago", jednak w przypadku tego drugiego wyniki poznamy dopiero jesienią tego roku.

Jak nagroda, którą zdobyłeś w Nowym Jorku w 2018 roku wpłynęła na twoją karierę? Otworzyła kolejne branżowe drzwi?

Ciężko jest mi ocenić wpływ samej nagrody, bo na rozwój mojej kariery działa naprawdę wiele czynników. Chociaż jak patrzę, co udało mi się zrobić przez ostatni rok, to trochę tego było. Zrobiłem m.in.: cztery reklamy dla mBanku, kampanię dla Under Twenty z Kasią Gandor, która wyjdzie pod koniec września, filmy dla marki "o.b." na 2020 rok, a obecnie pracuję przy Tymbarku.

Przyznam jednak, że moim prywatnym marzeniem jest zrobić teledysk. Było wiele planów, chętnych artystów, ale zawsze kończyło się to brakiem odpowiedniego budżetu. A szkoda.

Imprezy filmowe w Trójmieście


Dlaczego zdecydowałeś się na Władysławowo? Opowiedz więcej o zdjęciach do najnowszego filmu Kukukid.

Pomysł z Władysławowem wyszedł, tak jak w zeszłorocznym filmie fashion, od Marty Ożóg-Orzegowskiej - współzałożycielki marki Kukukid. Jednak sposób nagrania, kolorystyka, historia w filmie i muzyka są już moim pomysłem.

W tegorocznym filmie zależało mi na jeszcze mocniejszym pokazaniu buntowniczego charakteru dzieci, które w całym filmie są bardziej poważne i mniej się uśmiechają do kamery. Całości towarzyszy mocna, rockowa muzyka, w której wokalistka śpiewa: "jak mnie teraz lubisz" (ang. how do you like me now). Świetnie komponuje się z nowym wizerunkiem zadziornych dzieciaków.

Dodatkowo zdecydowałem się na bardzo mocną kolorystkę, podkreślającą kolorowe kutry rybackie i ubrania oraz bardzo dynamiczne ruchy kamery i montaż. Dla osób bardziej "siedzących" w branży powiem tylko, że użyłem tutaj moich ulubionych obiektywów vintage z 1984 roku z ówczesnego zachodniego Berlina. Dzięki temu obraz jest niezwykle filmowy.

Z jakimi trudnościami mierzyłeś się podczas tworzenia filmu?

Film nagrywany był na początku stycznia, więc warunki były dosyć mroźne i bardzo nieprzewidywalne. W jednej chwili świeciło słońce, a zaraz potem padał deszcz. W filmie ma to katastrofalne skutki dla poprawnej ekspozycji filmu. Nieustannie musiałem zmieniać filtry, by obraz nie był przepalony lub zbyt ciemny.

Była też sytuacja, w której nagle zaczął padać deszcz i kamera przestała działać. I to w trakcie niezwykłej sceny! Mierzyliśmy się też z silnym wiatrem i co chwilę musieliśmy wracać do naszej bazy (restauracja przy porcie), by się ogrzać i odpocząć. W finalnym kolorowaniu materiału musiałem tak dopasowywać poszczególne sceny, aby zmiany oświetlenia były jak najmniej zauważalne.

Dzieci to chyba nie są najłatwiejsi do okiełznania aktorzy. Z jakimi wyzwaniami wiąże się praca z nimi?

Praca z dziećmi wymaga cierpliwości i przede wszystkim zrozumienia. Dzieci są o wiele bardziej naturalne, ale też nieprzewidywalne. Ma to swoje pozytywne, jak i negatywne skutki. One potrafią zaskoczyć. Dlatego trzeba być ciągle przygotowanym i gotowym na wszystko. Wiele scen użytych w finalnym filmie było nagrywanych bez wiedzy dzieci i myślę, że wyszły świetnie! Spontaniczność i dobra zabawa w tego typu projektach jest niezwykle istotna.

Czy w najbliższym czasie zobaczymy cię na innym planie filmowym w Trójmieście?

Na pewno! Urodziłem się i wychowałem w dużej mierze w Gdyni, więc Trójmiasto nigdy nie przestanie mnie przyciągać. Hipnotyzujące morze zawsze mnie inspirowało i jak tylko mogę, to przyjeżdżam, by na nie popatrzeć. Kocham to.
Czy oglądasz reklamy, które lecą w trakcie filmu w telewizji?
36%

nie, przełączam wtedy na inny kanał

52%

nie, ale wykorzystuję ten czas na coś innego, np. robię herbatę

9%

tak, oglądam, nie ma sensu zmieniać kanału

3%

oglądam reklamy, bo je lubię

zakończona

łącznie głosów: 67