Biesiada Felietonistów za nami. Podsumowanie 2019 roku

16 stycznia 2020, 12:30
OSA

Jak co roku o tej porze trójmiejscy dziennikarze i przedstawiciele lokalnych mediów spotykają się, by wspólnie podsumować minione 12 miesięcy. Tym razem XXVII Biesiada Felietonistów, którą od samego początku organizuje Krzysztof Skiba, odbyła się w restauracji Neighbours Kitchen w Gdańsku. Wyniki głosowań poniżej.



Motto Biesiady: Lepsza wagina na patyku niż Banaś w NIK-u

Kobieta Roku: Rusłana, nieletnia Ukrainka, przodownica pracy w podkarpackich agencjach towarzyskich, która poznała marszałka Kuchcińskiego od kuchni

Człowiek roku: Kryształowo pancerny Banaś, któremu nikt nie podskoczy, łącznie z Kubackim

Wydarzenie roku: Rafał Zawierucha mówiący dwa zdania od tyłu w filmie Tarantino jako Polański

Bubel roku: Nieudana próba przyłączenia Gdańska do Polski przez Słowianina, Grzegorza Brauna

Paranoja roku: Uroczystości nadania nazwy szkole w miejscowości Łabunie im. Dzieci Zamojszczyzny, na której 12-letni uczniowie w mundurach SS wykonywali wyroki na siedmioletnich uczniach w pasiakach, czyli polityka historyczna na pełnym gazie

Spotkania w Trójmieście


Zwierzę roku: Drewniany słoń spalony wraz z parasolką Hello Kitty i książkami o Harrym Potterze przed gdańską parafią pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Katarzyny Szwedzkiej w akcie ewangelicznej walki z zabobonem

Cwaniak roku: Robert Kubica za drugą szansę dla rencisty i celową jazdę na końcu stawki, by jak najdłużej prezentować logo Orlenu

Idiota roku: Prof. Eryk Łon z RPP, który sprzeciwił się przyjęciu przez Polskę euro, bo to wbrew przepowiedniom fatimskim i wizjom siostry Bernadety

Zboczenie roku: Gwałtowna namiętność Jacka Kurskiego do psa pasterskiego o imieniu Zenek, który wyje raz do roku w sylwestra w okolicach Zakopanego

Numer Roku: Imienne kody dostępu do porno, jakie Ministerstwo Cyfryzacji chce przydzielać każdemu dorosłemu Polakowi z osobna, czyli reforma od dupy strony

Paw roku: Ten Tczew, którym rzyga Sławek Neumann

Cios roku: Cios wymierzony przez komisję noblowską w ministra Glińskiego, który nie doczytał

Narzędzie roku: Cep - premier Morawiecki, który udowodnił, że posługuje się cepem, a prezes Kaczyński, który z cepa zrobił premiera

Happening roku: Pierwszy Polak w USA bez wizy, który przypadkowo okazał się pracownikiem TVP, byłym radnym PIS-u, który przypadkowo spotkał Gortata

Ofiara roku: Były Ksiądz Tymoteusz, czyli wyszło szydło z worka mosznowego

Kicz roku: Film "Polityka" Patryka Vegi, czyli król tandety chce zostać drugim Kieślowskim

Martyrologia roku: Marszałek Karczewski zesłany do trzypokojowej klitki na warszawskim Powiślu

Unik roku: Abp Głódź unikający oglądania byle czego i karania księży pedofilów

Powiedzenie roku: Maciej Gawin, radny wojewódzki Prawa i Sprawiedliwości, został powołany na stanowisko dyrektora szpitala "Krystyna" w Busku Zdroju. W samej nominacji nie ma nic dziwnego, podobnie jak w fakcie, że radny Gawin nie ma żadnego doświadczenia związanego z ochroną zdrowia. Kiedy jednak dziennikarz "Gazety Wyborczej" zagadnął go o to, nowo powołany dyrektor wyjaśnił: "Może to prywatna sprawa, ale dość długo chorowałem".

Skandal roku:
Andrzej Duda odmawia sweet foci z Pawłowicz i Piotrowiczem podczas ślubowania pod osłoną nocy (wymowne milczenie leśnego ruchadła)

Kategoria ekstra: Strzał roku - Karol Strasburger, człowiek, który w wieku 72 lat został ojcem, czyli agent numer 1 znowu w akcji

OSA