Co obejrzeć po otwarciu kin w Trójmieście?

19 maja 2021, 12:30
Tomasz Zacharczuk

Miłośnicy oglądania filmów na wielkim ekranie mogą odliczać dni do ponownego otwarcia kin w Trójmieście. W piątek, 21 maja, widzów przyjmą już nie tylko studyjne obiekty, ale także - po ponad półrocznej przerwie - niektóre multipleksy. Na premierę czekają m.in. filmy nagrodzone tegorocznymi Oscarami, tytuły pokazywane podczas ostatniego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni oraz pierwsze od dłuższego czasu hollywoodzkie widowiska.



Repertuar kin w Trójmieście



Kinowa normalność jest już niemal na wyciągnięcie ręki. W piątek, 21 maja, a więc tydzień wcześniej niż zaplanowano, otwarte zostaną nie tylko kina studyjne, ale także niektóre multipleksy. Widzów przyjmą tego dnia m.in. placówki sieci Kino Helios Polska. Multikino oraz Cinema City działalność wznowią natomiast 28 maja. Tym razem otwarcie kin nie jest warunkowe, co w praktyce daje dystrybutorom szersze pole manewru.

Oczywiście wizyta w kinie nadal wiązać się będzie z koniecznością przestrzegania sanitarnych wymogów. Na widowni będzie mogło być zajętych nie więcej niż 50 proc. dostępnych miejsc, zaś uczestników seansu obowiązywać będzie noszenie maseczek oraz dezynfekcja rąk. Przynajmniej na razie musimy się też liczyć z zamkniętymi kinowymi barami. Do tych zasad zdążyliśmy się już jednak przyzwyczaić w ostatnich miesiącach. Skoro wiadomo, jak i gdzie będzie można obejrzeć film, pozostaje jeszcze jedna i chyba najbardziej kluczowa kwestia: co będzie można zobaczyć? Coś dla siebie znajdą zarówno fani artystycznego kina, jak i filmowej komercji. Zarówno wśród polskich, jak i zagranicznych tytułów. Na horyzoncie widać też wysokobudżetowe widowiska zza oceanu.

"Trójmiejskie" filmy, które czekają na premierę



Przedpremiery i premiery na restart



Kina studyjne, podobnie zresztą jak to miało miejsce w lutym, niemal natychmiast zgłosiły pełną gotowość. I tak Kino Żak już w piątek pokaże trzy filmy wyróżnione tegorocznymi Oscarami: "Na rauszu" (Oscar za najlepszy film międzynarodowy), "Obiecującą. Młodą. Kobietę" (Oscar za scenariusz oryginalny) oraz "Nomadland" (Oscary za film roku, najlepszą reżyserię i główną rolę kobiecą).

Na oscarowe tytuły stawia też w weekend otwarcia Kino Kameralne Cafe. Tutaj widzowie zobaczą nie tylko przedpremierowo "Nomadland", ale także m.in. "Sound Of Metal" (Oscary za montaż i dźwięk). Ostatni z tych filmów widzowie mieli już okazję obejrzeć w kinach w lutym. Podobnie zresztą jak "Helmut Newton. Piękno i bestia", "Proste rzeczy" czy "Palm Springs", które przygotowano także na najbliższy weekend.

Kameralne Cafe zaproponuje również premiery: włoskiego melodramatu "Martin Eden" oraz pierwszego anglojęzycznego filmu w dorobku Pedro Almodovara "Ludzki głos" z Tildą Swinton w obsadzie. "Ludzki głos" oraz "Sound Of Metal" od piątku codzienne wyświetlać będzie także Klub Filmowy w Gdyni.

W Gdyńskim Centrum Filmowym w weekend bardzo zbliżony repertuar, a więc: "Nomadland", "Sound Of Metal", "Martin Eden" i "Ludzki głos". Kino wraca też z seansami animacji Mariusza Wilczyńskiego "Zabij to i wyjedź z tego miasta". Przedpremierowo pokazany zostanie francuski thriller "Nocny konwój", a premierowo "Ojciec" z oscarową rolą Anthony'ego Hopkinsa. Na ekrany wejdzie także "Wolka" Arniego Aisgerssona z Olgą Bołądź, Erykiem Lubosem i Marianną Zydek. GCF pamięta też o najmłodszych, dlatego w repertuarze nie zabrakło pixarowej animacji "Co w duszy gra" oraz filmu młodzieżowego "Biuro detektywistyczne Lassego i Mai. Rabuś z pociągu 7".

Filmowe emocje wracają także do kin sieci Helios. Co więcej, widzowie będą mogli obejrzeć filmy już 10 minut po północy z czwartku na piątek. W repertuarze znajdziemy mnóstwo przedpremierowych pokazów: "Nomadland", "Mortal Kombat", "Minari", "Jeden gniewny człowiek" czy "Godzilla vs. Kong". Premierowo Helios pokaże "Ojca", "Świat, który nadejdzie" czy "Ludzki głos". Nie zabraknie również produkcji, które gościły już na wielkim ekranie. Wśród nich są m.in. "Palm Springs", "Co w duszy gra", "Sound Of Metal" czy "Obiecująca. Młoda. Kobieta".

"Nomadland", "Cruella" i "Mortal Kombat" w ostatni weekend maja



Trójmiejscy widzowie w ostatni majowy weekend (o ile nie obejrzą filmu przedpremierowo tydzień wcześniej) w końcu będą mieli okazję przekonać się, czy "Nomadland" rzeczywiście jest wart najważniejszych filmowych nagród w branży. Film Chloe Zhao podczas tegorocznego rozdania Oscarów zgarnął najważniejsze statuetki: za najlepszy obraz, reżyserię i pierwszoplanową rolę żeńską dla kapitalnej Frances McDormand. Opowieść o kobiecie, która po utracie całego życiowego dorobku decyduje się na metafizyczną podróż po zachodniej Ameryce, stanowi nie lada gratkę dla miłośników niezależnych produkcji.


Podczas weekendu otwarcia w repertuarze znajdziemy też propozycje sprofilowane pod fanów czystej i nieskrępowanej filmowej rozrywki. Zobaczymy, jak z postacią diabolicznej kreatorki mody w filmie "Cruella" poradzi sobie Emma Stone. Laureatka Oscara i stojący za kamerą Craig Gillespie ("Miłość Larsa", "Jestem najlepsza. Ja, Tonya") to już całkiem solidna gwarancja filmowej jakości, co daje nadzieję na to, że obejrzymy ciekawą genezę jednego z najbardziej znanych czarnych charakterów w świecie Disneya.

Wabikiem na zwolenników ekranowej rozwałki ma być z kolei "Mortal Kombat", czyli kolejna ekranizacja kultowej gry wideo, która rozmachem i brutalnością co najmniej parokrotnie przebija produkcję z 1995 roku. Dreszczyk emocji zapewnić może natomiast francuski kryminał "Nocny konwój" ze znanym choćby z "Nietykalnych" Omarem Sy. Triumfalnie wraca też polskie kino romantyczne. W "Drugiej połowie" obok Cezarego Pazury, Macieja Musiała i urodzonej w Gdańsku Marianny Zydek ("Kamerdyner", "Piłsudski") zobaczymy... Małgorzatę Rozenek-Majdan, Dariusza Szpakowskiego czy Grzegorza Krychowiaka. Obecność osobistości ze świata futbolu nie dziwi, wszak film Łukasza Wiśniewskiego opowiada o miłosnym trójkącie, w który zostają wplątani córka selekcjonera polskiej reprezentacji, dziennikarz sportowy i gwiazdor piłkarskich boisk.

Napięcie i zwroty akcji - filmy, które wbijają w fotel



Czerwiec z Kongiem i Godzillą, polskimi produkcjami i szybko-wściekłą ekipą



W czerwcu dystrybutorzy i producenci jeszcze mocniej podkręcą tempo. W pierwszy weekend przyszłego miesiąca ekranową rozróbę urządzą na naszych oczach King Kong i Godzilla. Starciu filmowych potworów przyglądać się będą m.in. Alexander Skarsgard czy znana z serialu "Stranger Things" Millie Bobby Brown. Równolegle swoją premierę będzie miała druga część jednego z najbardziej udanych horrorów ostatnich lat - "Ciche miejsce 2" z Emily Blunt. Film Johna Krasinskiego, podobnie jak "Godzilla vs. Kong", planowo mieliśmy zobaczyć ponad rok temu, ale premierę uniemożliwiła rozwijająca się wówczas pandemia.


Datę 4 czerwca w kalendarzu powinni też sobie zapisać fani talentu Guya Ritchiego. Brytyjczyk po niezwykle udanych "Dżentelmenach" pokaże swoje kolejne dzieło utrzymane w klimacie kina akcji. "Jeden gniewny człowiek" ma szczególny atut - po 13 latach u Ritchiego ponownie zagra Jason Statham. Ikona współczesnych "akcyjniaków" zaczynała filmową karierę właśnie pod skrzydłami twórcy "Porachunków" i "Przekrętu". Ponowna współpraca obu dżentelmenów zapowiada się co najmniej obiecująco.

Kolejne czerwcowe weekendy to premiery trzeciej części "Obecności", która fanom kina grozy do dziś spędza sen z powiek, filmowej wersji popularnej animacji "Tom & Jerry" czy thrillera "Małe rzeczy" z wyśmienitą obsadą w postaci Denzela Washingtona, Jareda Leto czy Ramiego Maleka. Oficjalną premierę będzie miał duński komediodramat "Na rauszu", który część widzów w Trójmieście mogła już obejrzeć przedpremierowo w studyjnych kinach w lutym. Po drodze obraz Thomasa Vinterberga zgarnął jeszcze Oscara za najlepszy międzynarodowy film.


W repertuarze na najbliższe tygodnie są także polskie propozycje: niebanalny i mocno abstrakcyjny polski western "Magnezja" z Dawidem Ogrodnikiem, Mateuszem Kościukiewiczem, Borysem Szycem, Andrzejem Chyrą, Mają Ostaszewską czy Agatą Kuleszą, zabarwiony satyrą "Śniegu już nigdy nie będzie" duetu Małgorzata Szumowska/Michał Englert oraz "Sweat" Magnusa von Horna, czyli najczęściej nagradzany film 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W czerwcu w kinach zobaczymy też "W jak morderstwo", czyli kryminalną komedię z Anną Smołowik, Pawłem Domagałą i Piotrem Adamczykiem.


Czerwiec zakończymy mocnym akcentem w postaci dziewiątej już części serii "Szybcy i wściekli". Do doskonale już znanej ekipy pod wodzą Vina Diesla dołączą John Cena ("Bumblebee", "Strażnicy cnoty"), Michael Rooker ("Strażnicy Galaktyki") czy Finn Cole ("Peaky Blinders"). Tym razem filmowy Dom Toretto będzie musiał stawić czoła własnemu bratu, ale tradycyjnie z odsieczą nadjedzie rozpędzona ferajna, choć tym razem bez wsparcia Dwayne'a Johnsona.

Lipiec: "Space Jam", superbohaterowie i "The Rock" znów w dżungli



Najsłynniejszego mięśniaka Hollywood zobaczymy za to w lipcu w przygodowej "Wyprawie do dżungli" u boku Emily Blunt. Znacznie skromniejszy w gabarytach od "The Rocka", ale równie mocno uwielbiany przez widzów Benedict Cumberbatch spróbuje natomiast zapobiec kryzysowi kubańskiemu w historycznym dramacie "Gra szpiegów". Jednym z największych lipcowych hitów będzie jednak kontynuacja słynnego "Kosmicznego meczu". Michaela Jordana w drużynie Looney Tunes spróbuje zastąpić ikona współczesnego basketu, LeBron James, któremu na ekranie towarzyszyć będą koledzy i koleżanki z koszykarskiego boiska: Klay Thompson, Damian Lillard, Anthony Davis czy Diana Taurasi. Oczywiście nie zabraknie też Królika Bugsa, Diabła Tasmańskiego, Króliczki Loli czy Kaczora Duffy'ego.


Długie oczekiwanie na kolejne komiksowe ekranizacje powetują sobie w lipcu fani DC i Marvela. Pierwsi obejrzą "Legion samobójców" Jamesa Gunna, drudzy przekonają się w końcu, jak w solowym projekcie zaprezentuje się Czarna Wdowa. Jesienią zaplanowano następne widowiska oparte na obrazkowych historyjkach: "Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni" (3 września), "Venom 2" (17 września) oraz "Eternals" (5 listopada).



Jesień z "Diuną" i nadziejami na Bonda



W ostatnim kwartale roku po kilkumiesięcznej obsuwie trafią w końcu na ekran długo wyczekiwane przez polskich widzów rodzime produkcje. We wrześniu poznamy historię Tadeusza Pietrzykowskiego, który w obozach koncentracyjnych stoczył kilkadziesiąt wygranych bokserskich pojedynków z aryjskimi czempionami. Za kamerą "Mistrza" gdańszczanin, Maciej Barczewski. Dwa tygodnie później na ekrany wejdzie film kolejnego filmowca pochodzącego z Gdańska. Mateusz Rakowicz pokaże "Najmro. Kocha, kradnie, szanuje". Największym wrześniowym wydarzeniem dla fanów kina będzie jednak z całą pewnością wyczekiwana od grudnia ubiegłego roku premiera "Diuny" Denisa Villeneueve'a.

Mateusz Rakowicz o "Najmro"




W tegorocznej rozpisce znajdziemy jeszcze nową interpretację musicalu "West Side Story", czwartą część "Matrixa" i kolejną odsłonę serii "King's Man" Matthew Vaughna (wszystko w grudniu) oraz nakręconą częściowo w Sopocie komedię romantyczną "To musi być miłość" (listopad). Fani ekranowego agenta 007 liczą natomiast, że pożegnalną misję Daniela Craiga w filmie "Nie czas umierać" obejrzą w październiku, choć - jak przy większości zaplanowanych premier w drugiej połowie roku - znów o repertuarze decydować będzie koronawirus.
Czy wybierasz się do kina po otwarciu?
27%

tak, od razu po otwarciu nadrabiam zaległości filmowe

9%

tak, ale wybieram kina studyjne

8%

tak, kupuję bilety do multipleksów

24%

tak, ale nie od razu, wolę poczekać kilka tygodni

9%

nie, boję się zakażenia

23%

nie, wolę poczekać, aż filmy pojawią się na platformach streamingowych

zakończona

łącznie głosów: 300

Opinie wybrane


wszystkie opinie (30)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.