stat

Czego warto posłuchać na SpaceFest?

5 grudnia 2018, 16:00
Jarosław Kowal

W tym roku festiwal SpaceFest wyjątkowo zacznie się już w czwartek, dodatkowym koncertem w dawnym budynku dyrekcji Stoczni Cesarskiej zobacz na mapie Gdańska, gdzie wystąpią Lotto, Nene Heroine oraz Sea Saw, a ponadto w Bibliotece pod Żółwiem zobacz na mapie Gdańska odbędzie się projekcja black metalowej komedii Heavy trip. Część właściwa festiwalu przypada natomiast na 7 i 8 grudnia i odbędzie się w klubie B90 zobacz na mapie Gdańska. Poniżej znajdziecie nasz subiektywny przegląd zespołów, których koncertów nie można opuścić.



SpaceFest! to wydarzenie unikalne w skali krajowej - nigdzie indziej nie można przez dwa dni słuchać muzyki spod znaku space rocka, shoegaze'u i wszelkich odmian psychodelicznego grania. Wyjątkowa jest także publiczność, bo chociaż w programie próżno szukać wielkich gwiazd, to jednak zwolennicy niekomercyjnych brzmień stawiają się tłumnie. W tym roku na SpaceFeście! wystąpi aż dziewiętnastu wykonawców i chociaż program nie ma punktów słabych, warto wyróżnić te najmocniejsze. My polecamy przede wszystkim poniższą szóstkę.

Spoiwo


Na początek "nasi". Zespół z Trójmiasta, który ma z Trójmiastem zdrową relację, bo nie występuje tutaj co drugi weekend, tylko raz-dwa razy w roku, dzięki czemu skutecznie podsyca apetyt i przyciąga pokaźne grono oddanych fanów. Przy okazji jest to także jeden z nielicznych lokalnych zespołów, które bez kompleksów jeżdżą na trasy koncertowe po całej Europie i występują na takich festiwalach, jak chociażby belgijski Dunk!festival, dla którego zresztą zrealizowano poniższą sesję z wcześniej niepublikowanym utworem. Występ na SpaceFest! 2018 będzie natomiast wyjątkowy przede wszystkim dlatego, że to ostatnia szansa na usłyszenie materiału z debiutanckiego albumu "Salute Solitude" na żywo w Trójmieście. Prace nad kolejnym wydawnictwem trwają, ale według zapowiedzi jego brzmienie będzie zupełnie inne.



Rakta


Cztery kobiety z Brazylii, których muzyka nie jest ani trochę słoneczna, jak stereotypowo można by myśleć. W Polsce takie chłodne, post-punkowe granie ma natomiast długą tradycję (wciąż kontynuowaną chociażby przez kiedyś krakowskie, obecnie trójmiejskie Made in Poland), a jeżeli dodamy do niego tajemnicze, "wiedźmowe" śpiewy, szybko się okaże, że nazwa festiwalu nie jest ani trochę na wyrost.


Medicine Boy


Równie egzotycznie, choć z zupełnie innego zakątka świata, bo z Republiki Południowej Afryki. Duet Medicine Boy także przełamuje stereotyp klimatyczny - w ich muzyce nie znajdziecie ani krzty ciepła. To melancholijne, czasami romantyczne granie utrzymane z jednej strony w duchu hałaśliwego The Jesus and Mary Chain, z drugiej - bliskie zahaczającego o bluesowe wpływy The Kills.


Nene Heroine


Ponownie zespół z Trójmiasta, ale w tym przypadku polecam trochę w ciemno, ponieważ pierwszy utwór opublikowali dopiero ubiegłej nocy. Nie są jeszcze znane nawet personalia muzyków tworzących Nene Heroine, ale są to osoby związany z jednym z najciekawszych jazzowych zespołów w tej części Europy - Algorhythm, a także muzycy Drunk Lamb, grupy wyróżnionej podczas... Suwałki Blues Festival 2014. Połączenie na tyle intrygujące, że warto je sprawdzić, a ich koncert odbędzie się w ramach rozgrzewki dzień przed festiwalem w dawnym budynku dyrekcji Stoczni Cesarskiej.


Słuchasz alternatywy? Sprawdź inne koncerty



The Lucid Dream


Czy psychodeliczny rock i acid house mają punkty wspólne? Mogłoby się wydawać, że nie, a tymczasem brytyjskie The Lucid Dream pokazuje, jak wiele wspólnego mogą mieć ze sobą te dwie pozornie kompletnie różne stylistyki. Ich muzyka to esencja tego, z czym SpaceFest! jest kojarzony - dźwięki przenoszące do alternatywnej rzeczywistości, których najlepiej słucha się z zamkniętymi oczami.


Pure Phase Ensemble ft. Will Carruthers


Nie ma podczas SpaceFestu! ważniejszego występu od zmieniającego skład z roku na rok Pure Phase Ensemble. Muzycy spotykają się na wspólnym graniu dopiero kilka dni przed festiwalem, a efekt krótkiej współpracy poznajemy w wielkim finale. To trudna formuła i chociażby w zeszłym roku efekt nie był udany, ale tym razem na czele grupy stoi Will Carruthers (muzyk Spacemen 3 czy Spiritualized), a współpracują z nim między innymi Adam Neubauer i Wojtek Grabarz - gitarzyści nieodżałowanego Pedal Distorsionador, Hanna Went z Free Games For May czy Jakub Żwirełło z Wczasów, więc należy się spodziewać wyjątkowo udanego setu.


SpaceFest! odbywa się nieprzerwanie od 2011 roku. Wcześniejsze edycje festiwalu rozgrywały się między innymi w przestrzeni Fabryki Batycki i w Klubie Żak, a w tym roku kosmiczna muzyka po raz drugi wybrzmi w klubie B90.