W Uchu drżały ściany: grali Dr. Misio i The Analogs

19 września 2021, 7:00
Patryk Gochniewski
Dr. Misio (na zdj. Arkadiusz Jakubik) to zespół, który potrafi w bardzo bezpośredni sposób łączyć rockowe zacięcie z głębokim społeczno-politycznym przekazem. W Uchu tylko udowodnił, dlaczego w tak krótkim czasie zyskał dużą popularność. Więcej zdjęć (1)

Dr. Misio (na zdj. Arkadiusz Jakubik) to zespół, który potrafi w bardzo bezpośredni sposób łączyć rockowe zacięcie z głębokim społeczno-politycznym przekazem. W Uchu tylko udowodnił, dlaczego w tak krótkim czasie zyskał dużą popularność.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Dr. Misio (na zdj. Arkadiusz Jakubik) to zespół, który potrafi w bardzo bezpośredni sposób łączyć rockowe zacięcie z głębokim społeczno-politycznym przekazem. W Uchu tylko udowodnił, dlaczego w tak krótkim czasie zyskał dużą popularność.

fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Dr. Misio z Arkadiuszem Jakubikiem na czele oraz punkowi weterani z The Analogs rozgrzali w chłodny sobotni wieczór publiczność, która licznie stawiła się w gdyńskim klubie Ucho. Fani, głodni obcowania z muzyką twarzą w twarz po niemal dwóch latach posuchy spowodowanej licznymi pandemicznymi obostrzeniami, odwdzięczyli się iście rockową atmosferą.



Nadchodzące imprezy w Trójmieście



Trzeba przyznać, że chodzenie na koncerty jest teraz doświadczeniem, które trudno opisać. Nieco dziwnym, ponieważ przez wiele miesięcy muzyka na żywo nie istniała. Później powoli wracała, ale wciąż było czuć, że to nie to. A teraz - znów jesteśmy w dobrze nam znanym miejscu. Pełnym ludzi i energii. Widać, jak bardzo wszystkim tego brakowało.

Wieczór rozpoczął się od koncertu punkowego zespołu Superpotwór, który wypadł całkiem przyzwoicie, ale właściwa część to wyjście na scenę szczecińskiej formacji The Analogs. Punkowi weterani w tym roku świętują swoje 25-lecie, które tak naprawdę przypadało na rok 2020, ale wszyscy wiemy, jak on wyglądał. I jak na jubileusz przystało, oprócz piosenek z najnowszego albumu "CHWDP", w setliście zespołu znalazł się zestaw najpopularniejszych utworów z przeszłości. "Era Techno", "Dzieciaki atakujące policję" czy "Strzelby z Brixton" (cover klasyka The Clash) to tylko część z nich.

Co ciekawe, The Analogs zgromadzili wyraźnie większą publiczność tego wieczora niż Dr. Misio. Pod sceną szalało pogo, kilkukrotnie byliśmy świadkami stage divingu w wykonaniu fanów oraz dość częstego crowd surfingu. Dla szczecińskiego zespołu to wszystko było jak woda na młyn. Starzy punkowi wyjadacze raz po raz raczyli fanów najpopularniejszymi piosenkami z 25-lecia istnienia oraz nie szczędzili im ciepłych słów. Sukces wielopokoleniowej rzeszy słuchaczy to bez wątpienia dość otwarte podejście zespołu do samego punk rocka - w ich muzyce słuchać nie tylko odniesienia do klasycznego punka, ale pojawia się również sporo z melodycznego punka kalifornijskiego oraz oczywiście anarcho-punka.

"30 lat minęło, jak jeden koncert". Jubileusz zespołu Raz Dwa Trzy



Trzeba przyznać, że popularni Analogsi trzymają się całkiem nieźle. Wciąż widać w nich ten punkowy pazur, który z ogromną przyjemnością rozszarpałby "establishmentowy" beton. To dojrzali muzycy, jednak wciąż wierni swoim przekonaniom - wiek tylko i wyłącznie pozwolił im utrwalić swoje ideały i przekazywać je dalej kolejnym pokoleniom słuchaczy.

Nie da się jednak ukryć, że największą gwiazdą wieczoru była formacja Dr. Misio. Stojący na czele formacji Arkadiusz Jakubik powiedział kiedyś, że zawsze chciał wydzierać się w rockowej kapeli. Od paru lat spełnia to marzenie i trzeba przyznać, że robi to ze sporym powodzeniem. Teksty tworzy z Marcinem Świetlickim czy Krzysztofem Vargą. Dzięki temu powstają wielowarstwowe opowieści dotyczące ważnych kwestii. Jest to muzyka, przy której można poszaleć, ale dobrze zastanowić nad otaczającym nas światem.

Jakubik to sceniczna bestia, tego nie można mu odmówić. Za mikrofonem czuje się jak ryba w wodzie. Należy też zaznaczyć, że występ Dr. Misio był tak naprawdę jedynym dobrze nagłośnionym koncertem. Najpewniej wynika to z faktu, że zespół ma własnego dźwiękowca, który potrafi odpowiednio wszystko zbalansować, ale od klubowego fachowca też można wymagać więcej. Niestety, Analogsi, często chowali się za ścianą dźwięku. Niemniej, trzeba przyznać, że Ucho zrobiło bardzo duży postęp jeśli chodzi o udźwiękowienie - człowiek nie wychodzi już z klubu z tak zwanym kwadratowym łbem.

Wracając jednak do koncertu Dr. Misio. Pomijając już fakt, że Arkadiusz Jakubik to gaduła i ma świetny kontakt z publicznością, to naprawdę trudno się dziwić, że w tak krótkim czasie jego zespół zdobył sporą popularność. Muzyka formacji jest różnorodna - od typowo punkowych kompozycji, przez te bardziej rockowe, aż po swego rodzaju ballady. A wszystko to w polityczno-społeczno-życiowym sosie, którym są słowa poszczególnych piosenek.

Z muzyką zespołu może utożsamić każdy - zarówno ten, który skupia się na walce z systemem, jak i ten, dla którego najważniejszy jest spokój ducha, ale rzeczywistość nie pozwala mu go osiągnąć. Jakubik w tym zespole nie jest żadną gwiazdą. To nic, że jest obecnie jednym z najpopularniejszych aktorów. Na scenie jest dokładnie taki sam, jak każdy inny człowiek. Ma takie same problemy, wątpliwości, marzenia, oczekiwania od świata. Jest po prostu prawdziwy - to czuć.

Koncert Dr. Misio był jak spotkanie ze starym, dobrym kumplem. Mimo że artysta śpiewał ze sceny, można było odnieść wrażenie, jakby prowadziło się dialog właśnie z bliskim znajomym. On mówił, a my - publiczność - mogliśmy odpowiadać, przytakiwać lub spierać się z nim we własnych myślach. Taka właśnie powinna być muzyka - pobudzająca do refleksji.

Żyjemy w bardzo niepewnych czasach, nie wiemy co czeka nas jutro, za tydzień czy za rok. Owszem, mogłoby się wydawać, że właśnie teraz potrzebna jest nam chwila beztroski, wesoła muzyka do tańczenia. Ale chyba lepiej, kiedy muzykę do tańca możemy połączyć z tą do kontemplacji. Ponieważ obecnie, jak nigdy dotąd, mierzymy się z tym, co nas czeka i czemu będziemy musieli stawić czoła.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (34)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.